Reklama

Wiara

Z Nią bliżej do nieba

Wniebowzięta Maryja kieruje nasz wzrok ku górze. Wzmacnia nadzieję, że sensu naszego życia nie zamyka horyzont tej ziemi. W trudzie, pośród niebezpieczeństw i pokus pielgrzymujemy w stronę nieba. Wierzymy, że tak jak Maryja z ciałem i duszą będziemy się radować wiecznym szczęściem.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świętowanie tajemnicy chwalebnego zakończenia życia Matki Bożej spotykamy już w VI wieku w Palestynie. Cesarz Maurycy (582-602) specjalnym dekretem wprowadził to święto w całym Kościele bizantyjskim jako Zaśnięcie Bożej Rodzicielki. Pod koniec VII wieku papież Sergiusz I wprowadził je do liturgii rzymskiej, a potem szybko rozpowszechniło się ono we wszystkich krajach Europy Zachodniej. Wraz z chrześcijaństwem święto dotarło także do Polski. Pierwszej świątyni zbudowanej na ziemiach polskich w X wieku nadano wezwanie Wniebowzięcia Matki Bożej. Już od końca X wieku znany jest w Polsce zwyczaj święcenia ziół polnych oraz owoców sadów i pól. Ten pobożny obrzęd wywodzi się z legendy, według której Apostołowie po otwarciu grobu Maryi znaleźli w nim tylko kwiaty i zioła.

Pierwsza po Chrystusie

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny kierujemy spojrzenie na kres życia ziemskiego Matki Jezusa, który jest inny aniżeli wszystkich pozostałych ludzi. Nie chodzi tylko o to, że Maryja doświadczyła pełnego zjednoczenia z Bogiem w chwale nieba. To jest udziałem wszystkich, którzy umierają w łasce uświęcającej, a ich miłość jest już dojrzała i nie potrzebuje oczyszczenia. Sytuacja Maryi jest inna, ponieważ jako jedyny człowiek po Chrystusie już została z ciałem i duszą wzięta do nieba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Prawda o wniebowzięciu Maryi jest dogmatem wiary, który został uroczyście ogłoszony 1 listopada 1950 r. przez Piusa XII. „Ta prawda bowiem – wyjaśniał – opiera się na Piśmie Świętym, zakorzeniona jest głęboko w sercach wiernych, posiada aprobatę w kulcie kościelnym od najdawniejszych czasów, jest całkowicie zgodna z innymi prawdami objawionymi oraz znakomicie wyjaśniona i wyłożona dzięki pracom, wiedzy i mądrości teologów”. Stąd też papież zdecydował, aby ogłosić, że „Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”.

Uchwalebnienie ciała, którego doświadczyła Maryja, będzie udziałem wszystkich zbawionych dopiero na końcu świata. Chrystus przez zmartwychwstanie skruszył więzy śmierci i w tym zwycięstwie mają uczestniczyć wszyscy ludzie. Przypomina o tym List św. Pawła, którego fragment słyszymy w liturgii 15 sierpnia: „Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia” (1 Kor 15, 22-23). Maryja, zgodnie z nauczaniem Kościoła, jest pierwsza po Chrystusie. Dzięki szczególnej łasce Bożej Jej ciało, podobnie jak ciało Jezusa, pozostało wolne od zepsucia i rozkładu w grobie. Ciało Maryi, które nosiło w sobie Boga, piękne i święte, nie mogło zostać poddane skażeniu i władzy śmierci.

Spojrzenie na Maryję Wniebowziętą mówi nam o tym, co ostatecznie znaczą odkupienie i pełnia zbawienia: jest to pełne zwycięstwo życia Bożego w duszy i ciele człowieka. Znane nam wezwanie-przypomnienie: „Zbaw duszę swoją”, które często można zobaczyć wypisane na krzyżach stawianych przy naszych kościołach z racji zakończonych misji parafialnych, należy rozumieć w sposób pełny: ciało także przeznaczone jest do zbawienia.

Godność ludzkiego ciała

Reklama

Wniebowzięcie Maryi ukazuje nam wielką wartość i godność ludzkiego ciała. „W obliczu profanacji i upodlenia, jakich nierzadko zaznaje we współczesnym społeczeństwie zwłaszcza ciało kobiece, tajemnica Wniebowzięcia mówi nam o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego przez Boga, aby stawało się narzędziem świętości i zyskało udział w Jego chwale.

Maryja weszła do chwały, ponieważ przyjęła w swoim dziewiczym łonie i sercu Syna Bożego. Wpatrując się w Nią, chrześcijanin uczy się odkrywać wartość własnego ciała i strzec go jako świątyni Bożej, która oczekuje zmartwychwstania” (św. Jan Paweł II).

Znak spełnionych obietnic Boga

Wyjątkowe dary, które Maryja otrzymała od Boga, nie zmieniły Jej natury, dlatego pozostając ludzkim stworzeniem, przebywa jako pierwsza z ciałem i duszą w wieczności nowego świata. Dzięki temu jest żywym dowodem Boga, w którym okazuje On wierność swoim obietnicom. Pokazał bowiem w osobie Maryi, Matki Odkupiciela, że mocą zmartwychwstania Chrystusa realizuje się przeznaczenie, dla którego stworzył cały rodzaj ludzki. Bóg stworzenia objawia się jako Bóg odkupienia, jako Bóg, który jest wierny sobie samemu (por. 1 Tes 5, 24), wierny swej miłości do człowieka i do świata, wyrażonej w dniu stworzenia.

Wniebowzięta – jako obraz i początek Kościoła przyszłego wieku – budzi niezawodną nadzieję na ostateczne dopełnienie zbawienia. Kościół pielgrzymujący będzie tym, czym Maryja już jest. Wniebowzięcie Maryi zapewnia, że zmartwychwstanie Chrystusa będzie dopełnione zmartwychwstaniem całego Kościoła – Mistycznego Ciała Chrystusa. Chwała, którą cieszy się Maryja, będzie udziałem całego Kościoła.

Znak sensu życia

Reklama

Człowiekowi nie wystarcza utrzymanie się przy życiu. Musi jeszcze znać jego sens. Konieczność znajomości sensu życia i działania wynika z samego człowieczeństwa, z jego struktury i przeznaczenia. Człowiek bowiem musi nieustannie ku czemuś dążyć. Zwrócony zaś ku przyszłości przyjmuje postawę nadziei. Dynamizm nadziei sprawia, że człowiek ustawicznie szuka sposobów, aby osiągnąć upragniony cel. Im większą ma nadzieję, tym więcej w to wkłada wysiłku. Utrata nadziei wiąże się z utratą sensu życia i prowadzi nie tylko do pesymizmu, ale i do rozpaczy.

W tej ludzkiej nadziei, niezbędnej w życiu każdego człowieka, zakorzeniona jest nadzieja chrześcijańska, skierowana ku zbawieniu w Bogu: „Za tym [zbawieniem] tęsknię i mam nadzieję, że w niczym nie doznam zawodu, ale jak dotąd tak i teraz Chrystus będzie jawnie uwielbiony w moim ciele czy to przez życie, czy przez śmierć” (por. Flp 1, 20).

W świetle tajemnicy wniebowzięcia Maryi człowiek może dostrzec samego siebie jako istotę żyjącą nie dla śmierci, ale dla życia.

Świetlisty Znak

Wniebowzięta prowadzi Kościół przez wzburzone fale świata ku Ojczyźnie w niebie. Jej blask jednak wskazuje nie tylko drogę, ale także cel wędrówki. Wniebowzięta poprzedza Kościół zarówno na drodze wiary, nadziei i miłości, jak i w chwale niebieskiej. Kościół natomiast „kroczy Jej śladami”, wpatrzony w Jej blask jako „całej świętej” albo, jak chce Paschazjusz Radbert, „rozpalonej” ogniem Ducha Świętego.

2026-08-11 14:16

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze

Do polecenia się opiece Matki Bożej, także w kontekście współczesnych problemów Polski i całej Europy, wezwał w sobotę podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Wiernym w Polsce przekazał pozdrowienia papieża Franciszka.
CZYTAJ DALEJ

Polak nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

2026-10-05 12:26

Vatican Media

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Leon XIV mianował ks. prał. Grzegorza Piotra Bielaszkę nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polski duchowny, pochodzący z diecezji tarnowskiej, od 20 lat pracuje w dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Zastąpi na tej placówce abp. Christophe’a Zakhia El-Kassisa, który w lipcu został mianowany stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku, podaje Vatican News.

Wraz z nominacją na nuncjusza apostolskiego Ojciec Święty wyniósł ks. Grzegorza Piotra Bielaszkę do godności arcybiskupa, przydzielając mu stolicę tytularną Tiburnia.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję