Uzdrowienie z zaawansowanej gruźlicy przyszły Prymas Tysiąclecia zawdzięcza Bolesnej Królowej Polski.
Potęga wstawiennictwa Maryi
O tym, w jaki sposób młody wówczas kleryk seminarium włocławskiego znalazł się w licheńskim sanktuarium, opowiada kustosz tego miejsca ks. Sławomir Homoncik. – Kleryk Stefan Wyszyński przebywał w Licheniu wielokrotnie w latach 1921-24. Parafią opiekowali się wówczas kapłani diecezji włocławskiej. Samo położenie Lichenia wśród lasów sosnowych sprzyjało wypoczynkowi i rekonwalescencji w niektórych schorzeniach. Tak też było w przypadku kleryka Wyszyńskiego, który był raczej słabego zdrowia, a w 1920 r. zachorował na gruźlicę – mówi marianin i przytacza dramatyczne okoliczności, w jakich wówczas znalazł się przyszły kapłan. – Na krótko przed święceniami, już jako diakon, trafił do szpitala i zdiagnozowano u niego tyfus, który potem okazał się ostrym zapaleniem płuc. Choroba uniemożliwiła mu przyjęcie święceń z kolegami z rocznika w czerwcu 1924 r. Przyjął je dopiero 3 sierpnia tego roku – zaznacza kustosz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
