Łukasz Krzysztofka: Po niedawnej peregrynacji relikwii św. Teresy i jej rodziców widać większe zainteresowanie duchowością karmelitańską. Co jest jej głównym filarem?
Reklama
S. Agnieszka Maria od Eucharystii: Duchowość karmelitańska jest bardzo szczególnym zaproszeniem do pogłębionej relacji z Jezusem w komunii z Matką Najświętszą i na Jej wzór. Nasza duchowość ma to do siebie, że jest bardzo prosta. Nie lubimy dużej ilości znaków czy objawów zewnętrznych, mnożenia praktyk. To widać w całym naszym życiu, gdzie nawet program dnia w Karmelu jest bardzo prosty. W naszych celach zakonnych jest minimum rzeczy, które są potrzebne. Chodzi o to, żeby cały swój wysiłek i całe swoje dążenie skoncentrować na istocie, czyli na tym, żeby faktycznie dążyć do tego, by autentycznym centrum całego życia była relacja z Bogiem. Nasi święci, zwłaszcza św. Teresa od Jezusa, św. Jan od Krzyża, ale również św. Teresa od Dzieciątka Jezus, wskazują na ten pogłębiony aspekt duchowości. Oni pokazują, że istotą w dążeniu do Boga jest życie wiarą, nadzieją i miłością, że te cnoty bardzo mocno się między sobą przeplatają, a głębokim fundamentem jest wiara rozumiana jako bardzo konkretne postawienie w centrum swojego życia Boga. Nie opieranie się na swoich odczuciach, wrażeniach, tylko bycie po stronie Boga w ciemno, niezależnie od tego, czy czuję Boga, czy go odnajduję, czy mi to przynosi satysfakcję czy też nie. To faktyczne powierzenie całego swojego życia Bogu.
Jak karmelitanki na co dzień realizują swój charyzmat zakonny?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dla osoby konsekrowanej wszystkie aktywności są też aktem kultu Bożego. Życie karmelitanki bosej to życie klauzurowe, natomiast ono jest bezsensowne, jeżeli nie ma aspektu apostolskiego. Kiedy św. Teresa od Jezusa w XVI wieku reformowała Karmel, powiedziała, że mijamy się ze swoim powołaniem, jeżeli koncentrujemy się tylko na swoim dążeniu do świętości czy swoim zjednoczeniu z Bogiem. Istotą powołania karmelitanki bosej jest służba Kościołowi poprzez modlitwę i ofiarę. Chodzi o pogłębione zawierzenie całego swojego życia Bogu, czyli bardzo świadome oddawanie się Bogu, niezależnie od tego, jakie codzienne obowiązki wypełniam, czy co się dzieje w moim życiu. Jeżeli zdarzy się tak, że Bóg da jakieś trudności, cierpienia, czy to zewnętrzne – choroby czy innego rodzaju trudności – czy to wewnętrzne, to też staram się przeżywać je w komunii z Nim i dla dobra Kościoła. Bez tego życie klauzurowe nie ma sensu, bo szukanie relacji z Bogiem, która byłaby tylko egocentryczna, gdzie byłabym tylko ja i Bóg, mija się w ogóle z powołaniem ludzkim. Jesteśmy powołani do komunii, do bycia w Kościele i życie za klauzurą ma sens tylko, jeżeli jest dla dobra Kościoła.
Ukierunkowanie na Boga daje też wewnętrzną siłę?
Reklama
Tak, to powinno być fundamentem i bardzo silną motywacją: wiem dla kogo i po co żyję. Myślę, że można zrobić pewną analogię do życia małżeńskiego, gdzie małżeństwo będzie spełnione dopiero, jeżeli każda z osób wyjdzie ze swojego egoizmu i będzie kształtowała w sobie postawę daru z siebie. Tak samo jest w życiu konsekrowanym, kontemplacyjnym, zwłaszcza w życiu karmelitanki bosej, gdzie życie zaczyna się dopiero w momencie, kiedy uczymy się postawy daru z siebie, kiedy główną motywacją staje się to, by być faktycznie dla Boga i służyć Kościołowi.
Czym jest trzeci zakon karmelitański?
To uczestnictwo w duchowości karmelitańskiej, bardzo pogłębione, ale otwarte dla osób świeckich, czy to żyjących w małżeństwie, samotnie, czy dla kapłanów diecezjalnych, ale zarazem jest to uczestnictwo, które jest w jakiś sposób sformalizowane. To coś więcej niż uczestnictwo w grupie przyparafialnej czy nawet bractwie szkaplerznym, bo ono wiąże się z bardzo konkretną formacją do życia karmelitańskiego i z pewnymi zewnętrznymi zobowiązaniami. Także z drogą, która może zakończyć się złożeniem przyrzeczeń czy ślubów jako karmelita czy karmelitanka świecka.
Zewnętrznym znakiem praktykowania duchowości karmelitańskiej może być noszenie szkaplerza. Jakie jest jego duchowe znaczenie?
Reklama
Szkaplerz karmelitański jest szczególnym zaproszeniem Matki Najświętszej do swojego życia w zewnętrznym znaku, którym są dwa kawałki brązowego materiału, które osoba przyjmująca zobowiązuje się nosić nieustannie w dzień i w nocy. To jest szczególne zaproszenie Matki Bożej do swojego życia i wejście z Nią w bardzo intymną relację, gdzie Maryja nie jest odległą królową, do której odprawiamy modlitwy, ale jest kimś, kto faktycznie staje się dla nas bliski. Maryję nazywamy naszą Matką, ale też Siostrą. Pierwsi karmelici na Górze Karmel w XIII wieku nazywali się braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, więc aspekt ogromnej bliskości jest bardzo znaczący dla Karmelu i oznacza, że Maryja jest tą, która pokazuje nam, jak naśladować Jezusa. Ona jest Pierwszą Chrześcijanką, tą, która najlepiej zrozumiała Jezusa i swoim niesłychanie prostym ukrytym życiem pokazuje nam, jak w codzienności naśladować Chrystusa. Szkaplerz jest szczególnym zaproszeniem do wejścia w przestrzeń duchową, jest zarazem zaproszeniem Matki Bożej do tego, żeby Ona nas wspomagała w życiu chrześcijańskim, na drodze naśladowania Jezusa.
Ze szkaplerzem wiążą się także zobowiązania. Jakie?
Pierwsze to zachowywanie czystości według stanu, czyli troska o święte życie. Szkaplerz jest sakramentalium. To zewnętrzny znak łaski Bożej, ale nie jest to coś, co działa automatycznie. Sakramentalium ma skutek w zależności od tego, na ile osoba, która je przyjmuje, czyni to z wiarą i podejmuje wysiłki na drodze do świętości. Drugim obowiązkiem jest to, żeby szkaplerz nosić nieustannie, w dzień i w nocy. A w trzecim zobowiązaniu chodzi o pogłębianie życia maryjnego w aspekcie naśladowania Maryi. Od strony zewnętrznej przy nałożeniu szkaplerza kapłan nakłada obowiązek codziennego odmawiania wskazanej modlitwy maryjnej. Ma to być zewnętrzny wyraz wewnętrznej gorliwości.
Szkaplerz można przyjąć w święto NMP z Góry Karmel 16 lipca. Czy tylko wtedy?
Można go przyjąć tak naprawdę zawsze. Powinien być tylko nałożony przez kapłana katolickiego i zasadniczo według przewidzianego przez Kościół obrzędu. To nawet nie musi być karmelita i nie musi odbyć się to w klasztorze karmelitańskim. U nas w klasztorze na Woli codziennie po każdej Mszy św. można przyjąć szkaplerz święty, do czego serdecznie zapraszamy.
