Agata Pawluk: Męskie Kręgi Wiary noszą nazwę „Odważni”. Czym jest odwaga we współczesnym świecie i co dziś tak naprawdę oznacza być odważnym mężczyzną?
Szymon Szczerbiak: Bycie odważnym łączymy z poznaniem i przyjęciem prawdy. Dla nas źródłem prawdy jest Jezus i Jego Ewangelia. Na naszych spotkaniach czytamy i zagłębiamy się w Słowo Boże i dzięki temu przybliżamy się do prawdy o nas, naszym życiu i świecie. Przyjęcie przez mężczyznę prawdy i życie nią wymaga odwagi. Jest to styl życia i działania odmienny od tego, co proponuje świat. Życie w prawdzie wymaga od mężczyzny przede wszystkim wiary opartej na odwadze, wiary, która zmienia każdą dziedzinę męskiego życia. Współcześni mężczyźni potrzebują odkryć na nowo drogę do Boga, moc nawrócenia, a to wiąże się z porzuceniem egoizmu, odkrywaniem i praktykowaniem Bożego miłosierdzia – i to jest odwagą. Odwaga przynosi zmianę, ta wiąże się z działaniem, a działanie i wywieranie wpływu jest dla mężczyzny budujące.
Panuje przekonanie, że w ławkach kościelnych dominują kobiety. Takie inicjatywy pokazują, że jednak tak nie jest. Dlaczego powstała taka przestrzeń w Kościele właśnie dla mężczyzn?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
S.S.: Mężczyźni potrzebują jedności, bo kiedy działają oddzielnie, rozpraszają się, chowają się za swoimi wyuczonymi rolami, często stając się biernymi członkami Kościoła. Jedność pozwala nam poczuć naszą tożsamość bycia umiłowanym synem Boga. Męska jedność daje nam wsparcie, zrozumienie siebie i motywuje do działania w przestrzeni Kościoła. Nie konkurujemy z kobietami, ale odkrywamy nasze powołanie i uczymy się je realizować. Tak jak z natury różnią się kobiety i mężczyźni, tak i w Kościele często mamy inne przestrzenie i dobrze jest, kiedy każdy wnosi to, czym Bóg go obdarował.
Jak wygląda wasza formacja w praktyce?
Henryk Oboński: Najważniejszymi celami „Odważnych” przez spotkania w kręgach jest budowanie małych męskich wspólnot, poznawanie woli Bożej dla siebie, praca z żywym Słowem w Piśmie Świętym i szukanie żywej aktywnej wiary realizowanej w codziennym życiu. Podstawą są spotkania w małych grupach maksymalnie 7 mężczyzn. Spotykamy się 2 razy w miesiącu przy Parafii św. Andrzeja w Toruniu, a spotkanie trwa 1,5 godziny. Każde ma dwie części. Pierwsza to „Męskie historie”. Dzielimy się życiem, wyzwaniami, problemami, tym, co dobre, tym, co trudne i tym, gdzie działa Duch Święty. Druga część to „Krąg modlitwy”. Praca z żywym Słowem – najczęściej fragmentem Ewangelii. Rozważamy to słowo indywidualnie i w kręgu. Spotkanie kończymy modlitwą za siebie i swoje rodziny. Raz na kwartał mamy spotkanie integracyjno-formacyjne wszystkich braci Odważnych. Jest Msza św., konferencja, kawa i herbata oraz czas na rozmowy. Mocno porusza kościół, w którym na Mszy św. są sami mężczyźni. To niesamowity widok. Dodatkowo mamy spotkania poza kręgami przy grillu, wyjazdy budujące męskie przyjaźnie. Często też bracia spotykają się jeden na jeden, idą na wspólny spacer, bo potrzebują męskiego towarzyszenia, rozmowy, wsparcia.
Reklama
Mężczyźni rzadko lubią mówić o swoich emocjach, o tym, co przeżywają. Czy na waszych spotkaniach jest miejsce na opowiedzenie o bezsilności, problemach życia codziennego?
S.S.: Każde spotkanie zaczynamy modlitwą do Ducha Świętego i jestem przekonany, że to On prowadzi nas w rozmowach i pomaga wydobyć i zrozumieć nasze męskie emocje. Ta pierwsza część zarezerwowana jest na dzielenie się tym, czego doświadczamy. Realizujemy to na dwa sposoby. Pierwszy polega na tym, że każdy może wypowiedzieć to, co go dotyka, co przeżył, co jest dziś dla niego ważne. Słuchamy, nie komentujemy. Drugi to pytania przygotowane wcześniej. Jeden z nas losuje pytanie i każdy odpowiada. Pytanie to klucz do naszych emocji, odczuć. wrażeń. Mężczyźni świetnie potrafią dzielić się swoją emocjonalnością i to umacnia nasze braterskie relacje. Opowiadamy sobie nasze światy i często odnajdujemy wspólne wątki, wspólne historie, pragnienia. Nasze spotkania pokazują, że męska emocjonalność jest przebogata. Potrzebne jest tylko środowisko, czas, uważność i braterstwo.
Czy formacja w kręgach przekłada się na relacje w domach – z żonami, dziećmi czy w pracy, w środowiskach, których na co dzień żyjecie?
Reklama
S.S.: Tak, relacje osobowe są pierwszym frontem zmian, jakie dokonują się w życiu odważnych mężczyzn. Można powiedzieć, że to właśnie chęć tej zmiany jest tym, co sprawia, że mężczyźni interesują się naszym środowiskiem. Śmiało można powiedzieć, że każde nasze spotkanie zawiera element świadectwa działania Boga w naszym życiu. Znamy wiele historii Odważnych, w których słyszymy, że relacje międzyludzkie ożywają i ludzie zmieniają się na lepsze. Dzielimy się swoimi historiami, czasem małymi, pozornie nieistotnymi, a zawsze są one powiązane z relacją z drugim człowiekiem. Dzięki świadectwom nabieramy wrażliwości i uczymy się realizować plan Boży w naszym życiu
Co Męskie Kręgi dają Kościołowi w naszej diecezji?
H.O.: Odważni to zapewne jedna z najmłodszych wspólnot w diecezji toruńskiej. Obecnie w spotkaniach w naszej bazie (Parafia św. Andrzeja Apostoła w Toruniu) uczestniczą mężczyźni z Torunia i okolic – z bardzo wielu parafii. Naszym pragnieniem jest to, by męskie kręgi powstawały w różnych parafiach. Po dwóch latach spotkań widzimy, jak ważne jest, by na drodze wiary w Jezusa Chrystusa mężczyzna nie był sam, ale miał swoją mała grupę, męski krąg. Ks. Joseph Ratzinger (zanim został papieżem) napisał słynne zdanie: „Kościół jutra tworzyć będą małe wspólnoty, podobne do tych, które były na samym początku chrześcijaństwa”. Nasze doświadczenia w męskich kręgach mocno potwierdzają te słowa. Widzimy ogromną wartość bycia w małej wspólnocie, by w trudnych chwilach mieć wokół siebie wierzących braci, by inspirować się ich doświadczeniem.
Gdzie, kiedy i jak można do was dołączyć? Kogo zapraszacie?
H.O.: Od 2 lat spotykamy się w Parafii św. Andrzeja Apostoła w Toruniu. Nie trzeba się zapisywać. Warto przyjść na spotkanie, zobaczyć. Porozmawiać z innymi mężczyznami, którzy dzielą się codziennymi radościami, ale przede wszystkim trudnościami. Na spotkania do męskich kręgów wiary zapraszamy pełnoletnich mężczyzn bez względu na historię życia. Mężczyzn, którzy są na drodze wiary w Chrystusa – wierzących i pragnących budować swoją wiarę. Mężczyzn w związkach i samotnych.
Więcej informacji o spotkaniach i terminach można uzyskać u Henryka Obońskiego, tel. 601 557 991 i ks. kan. Łukasza Skarżyńskiego, duszpasterza wspólnoty „Odważnych”, tel. 725 481 830.
