Jej posłannictwo porównano do „świtu zapowiadającego tak upragnione południe, w którym panowanie Jezusa Chrystusa zostanie przez wszystkich rozpoznane” (Benedykt XV). Wspomnienie św. Małgorzaty Marii Alacoque (14 października) to okazja, by ożywić pragnienie wynagradzania Najświętszemu Sercu Pana Jezusa nie tylko w pierwsze piątki miesiąca.
Misją francuskiej mistyczki była misja Miłości. Ukazać Serce Boga zranione przez grzeszną obojętność i wzgardę człowieka; człowieka, którego tak bardzo i do końca umiłowało.
Pochodząca z francuskiej Burgundii Małgorzata Maria urodziła się 22 lipca 1647 r., w czasach, w których Francja, u progu monarchii absolutnej Ludwika XIV, przeżywała upadek znaczenia szlachty i duchowieństwa. Gdy miała zaledwie 4 lata, złożyła ślub dozgonnej czystości. Ojciec Małgorzaty był notariuszem i sędzią. Zmarł, gdy dziewczynka miała 8 lat, i pozostawił pod opieką żony siedmioro dzieci. Małgorzatę oddano do klarysek w Charolles, gdzie ciężko zachorowała, więc wkrótce odesłano ją do domu. Wówczas jej wychowaniem zajęli się surowy wuj i zrzędliwe ciotki, od których wiele wycierpiała. Choroba trwająca 4 lata wydoskonaliła dziecko duchowo.
Młodziutkiej Małgorzaty nie wabiły uroki świata, czuła za to wielki głód Boga, któremu służbie gorąco pragnęła się poświęcić. Musiała jednak pomagać w domu swoich opiekunów. Jej pragnienie spełniło się, gdy miała 24 lata. Wstąpiła do Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (wizytek) w Paray-le-Monial, zgromadzenia założonego przez św. Franciszka Salezego i św. Joannę de Chantal, nad którym przez 40 lat duchową opiekę roztaczał św. Wincenty a Paulo (†1660). Przyjęła habit zakonny 25 sierpnia 1671 r. Dwa razy piastowała urząd asystentki przełożonej, a w latach 1685-87 była mistrzynią nowicjuszek.
Święci Szymon i Juda Tadeusz. Ich imiona nie pojawiają się często w kazaniach. Nie są bohaterami spektakularnych opowieści. A jednak Kościół o nich nie zapomniał – i nie bez powodu.
W gronie Apostołów nie brakowało postaci barwnych, kontrowersyjnych, charyzmatycznych, ale byli też tacy, którzy po prostu... byli. Nie domagali się miejsca przy Jezusie, nie pytali o to, kto będzie największy w królestwie Bożym, nie prowokowali dramatycznych scen. Do tej grupy należą właśnie Szymon i Juda Tadeusz. Obecni, wierni, oddani do końca. Ich historie to opowieści nie o cudach, lecz o cichej, konsekwentnej służbie.
Choroba zmienia papieski kalendarz, ale może też stać się częścią papieskiej misji. Gdy Leon XIV przygotowuje się do pobytu w szpitalu, powracają niezwykłe słowa Jana Pawła II wypowiedziane po czterech tygodniach spędzonych w Poliklinice Gemelli: „Zrozumiałem, że jest to dar konieczny”. Papież Polak był przekonany, że Kościół w trzecie tysiąclecie ma wprowadzić nie tylko modlitwą i działaniem. „To nie wystarczy: trzeba było wprowadzić go cierpieniem” - wyznał.
12 lipca 1992 r. Jan Paweł II podczas modlitwy Anioł Pański podzielił się z wiernymi osobistą wiadomością. Tego samego wieczoru miał udać się do Polikliniki Gemelli na badania diagnostyczne.
Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.
Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.