XXXVIII Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej
Witaliśmy Kadrówkę
W tym roku już po raz 38. wyruszył marsz szlakiem Kadrówki. Ponad 300 osób - m.in. Strzelcy, Orlęta, żołnierze z jednostek podtrzymujących tradycje legionowe, uczniowie szkół, którym
patronuje J. Piłsudski, goście z Ukrainy wyruszyli z krakowskich Oleandrów.
Kadrówka, jak zawsze, przemaszerowała przez Michałowice, gdzie 6 sierpnia 1914 r. legioniści przewrócili słup graniczny między ziemiami zaboru austriackiego i rosyjskiego, aby rozpocząć
walkę o niepodległość Polski.
9 sierpnia uczestnicy marszu dotarli do Jędrzejowa. Między nimi znajdowała się najmłodsza uczestniczka Kadrówki, 11-letnia Ola Bujak z Warszawy oraz najstarszy piechur - 78-letni
kapitan Edward Majchrowicz z Kielc. Na jędrzejowskim rynku, pod tablicą upamiętniającą pobyt Józefa Piłsudskiego w tym mieście, złożono kwiaty. Uczestnicy marszu przekazali tablicę
edukacyjną, szczegółowo informującą o pobycie Legionów w Jędrzejowie w 1914 r.
12 sierpnia Kadrówkę powitały Kielce. Najpierw uczestnicy marszu i kielczanie zatrzymali się przy grobach legionistów, pochowanych na kieleckim cmentarzu; dalsze uroczystości miały miejsce
tradycyjnie pod pomnikiem „Czwórki Legionowej”. Słowa powitania do „spadkobierców idei I Kadrowej” skierował goszczący w Kielcach Ryszard Kaczorowski, ostatni
prezydent Polski na uchodźctwie, honorowy protektor marszu. - Kielce stanowiły metę dla tych, którzy mieli odwagę walczyć o wolną Polskę - powiedział Pan Prezydent. - I Kompania
Kadrowa była zaczątkiem niepodległego Wojska Polskiego”.
W kolejnych wystąpieniach dużo uwagi poświęcano sprawom wychowania młodego pokolenia i żywotności idei legionowej wśród dzisiejszej młodzieży. Przed pomnikiem Strzelcy zaciągnęli warty
honorowe, zapłonęły znicze, wręczono odznaczenia, w tym specjalnie ustanowione medale - dla najwytrwalszych legionistów.
Finał uroczystości miał miejsce przed Pałacem Biskupów Krakowskich (w jego wnętrzach znajduje się izba pamięci poświęcona marszałkowi Piłsudskiemu). - Stoimy przed obiektem, który gościł I Kadrową
- przypomniał prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
Prezydent Kaczorowski wręczał nagrody i odznaki zdobyte przez uczestników marszu podczas konkursów, urządzanych od Oleandrów po Kielce oraz gratulował nowożeńcom (po raz pierwszy na trasie
Kadrówki wydarzyły się zaślubiny). Odczytano listy skierowane na ręce komendanta marszu Jana Józefa Kasperka. Biskup Polowy Sławoj Leszek Głódź napisał m.in. „Życzę, aby za przykładem
naszych ojców, Bóg, Honor i Ojczyzna były zawsze w sercach Polaków”.
W przyszłym roku przypada 90-lecie Oleandrów. Padła propozycja, by rok 2004 ogłosić Rokiem Legionów.
Agata urodziła się w Palermo (Panormus) na Sycylii w bogatej, wysoko postawionej rodzinie. Wyróżniała się nadzwyczajną urodą.
Kwintinianus - starosta Sycylii zabiegał o jej rękę, mając na względzie nie tylko jej urodę, ale też majątek. Kiedy Agata dowiedziała się o tym, uciekła i ukrywała się. Kwintinianus wyznaczył nagrodę za jej odnalezienie, wskutek czego zdradzono miejsce jej ukrycia. Ponieważ Agata postanowiła swoje życie poświęcić Bogu, odrzuciła oświadczyny Kwintinianusa. Ten domyślił się, że ma to związek z wiarą Agaty i postanowił nakłonić ją do porzucenia chrześcijaństwa. W tym celu oddano Agatę pod opiekę Afrodyzji - kobiety rozpustnej, która próbowała Agatę nakłonić do uciech cielesnych i porzucenia wiary. Afrodyzja nie zdziałała niczego i po trzydziestu dniach Agatę odesłano z powrotem Kwintinianusowi, który widząc, że nic nie wskóra, postawił Agatę przed sobą jako przed sędzią i kazał jej wyrzec się wiary. W tamtym czasie obowiązywał wymierzony w chrześcijan dekret cesarza Decjusza (249-251). Kiedy Agata nie wyrzekła się wiary, poddano ją torturom: szarpano jej ciało hakami i przypalano rany. Agata mimo to nie ugięła się, w związku z czym Kwintinianus kazał liktorowi (katu) obciąć jej piersi. Okaleczoną Agatę odprowadzono do więzienia i spodziewano się jej rychłej śmierci.
Papież Leon XIV prawdopodobnie odwiedzi Peru w listopadzie lub w pierwszym tygodniu grudnia – powiedział w środę przewodniczący tamtejszego episkopatu, biskup Carlos Garcia Camader, który niedawno spotkał się z papieżem w Watykanie.
Wizyta przyciągnęłaby olbrzymie rzesze wiernych, chcących zobaczyć Leona XIV, który przed wyborem na papieża spędził wiele lat w tym południowoamerykańskim kraju – oceniła agencja Reutera.
Tegoroczna zima nie oszczędza nikogo. Od kilku dni temperatura oscyluje poniżej minus 10, nawet minus 15 stopni, co rodzi szczególne obawy o osoby będące w kryzysie bezdomności, jak i zamieszkujące w pustostanach.
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta we współpracą z Miastem Łódź każdej nocy wypuszcza na ulice Łodzi „Autobus dla bezdomnych i potrzebujących - niezwykle potrzebny tej mroźnej zimy. Przez całą zimę osoby w kryzysie bezdomności oraz wszelkie inne osoby potrzebujące wsparcia będą mogły zjeść codziennie za jego pośrednictwem ciepły posiłek. Autobus będzie kursował tradycyjnie przez najbliższe 3,5 miesiąca, czyli do 15 marca 2026 r. Każdy potrzebujący, który pojawi się na trasie przejazdu, otrzyma ciepłą zupę oraz pieczywo do niej. Będzie mógł również napić się ciepłej herbaty. Wszystkie posiłki będą przygotowywane codziennie w kuchni schroniska przy ul. Nowe Sady. W realizację całej akcji są zaangażowani – poza pracownikami Koła Łódzkiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta – także mieszkańcy Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Nowe Sady 17. Chętni otrzymają na przystankach, na których będzie zatrzymywał się Autobus, także ciepłą odzież, obuwie oraz koce i kołdry. Jeśli na trasie przejazdu pojawiają się osoby zainteresowane noclegiem danego wieczoru, to zostaną odwiezione do noclegowni przy Miejskim Centrum Terapii i Profilaktyki Zdrowotnej przy ul. Przybyszewskiego 253. Od 1 grudnia wydano już prawie 13 tys. porcji ciepłej zupy za pośrednictwem „Autobusu dla bezdomnych i potrzebujących” kursującego wieczorami i nocami po ulicach Łodzi. To prawie dwa razy więcej niż w tym samym okresie w poprzednim sezonie. - W tym roku „Autobus dla bezdomnych i potrzebujących” działa intensywniej niż kiedykolwiek. Wydajemy za jego pośrednictwem niemal dwa razy więcej posiłków niż w poprzednim sezonie zimowym. To wyraźnie pokazuje, jak bardzo taka inicjatywa jest potrzebna, zwłaszcza w ekstremalnie mroźne dni tej zimy, gdy niskie temperatury stwarzają realne zagrożenie dla życia osób w kryzysie bezdomności. Każda osoba przebywająca w przestrzeni publicznej na terenie Łodzi ma możliwość skorzystania ze wsparcia w postaci „dachu nad głową” w naszych placówkach. Ta możliwość została uproszczona w tych wyjątkowych warunkach atmosferycznych, z którymi mamy do czynienia obecnie – wystarczy tylko chcieć. Nadal jednak nie wszyscy decydują się na takie rozwiązanie. Dla nich ten ciepły posiłek zjedzony za pośrednictwem Autobusu to bardzo istotne wsparcie - mówi Piotr Kowalski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.