Reklama

Młodzież przed Panem Jezusem Miłosiernym

„Panie, co mam czynić…?”

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego, na Kalwarii Podlaskiej w Serpelicach rozpoczęło się nawiedzenie Obrazu Jezusa Miłosiernego w diecezji drohiczyńskiej. Poprzez czas i miejsce nawiązano do tajemnicy zbawczej męki i śmierci Syna Bożego. „To właśnie dzieło Krzyża - jak napisał Ojciec Święty w specjalnym telegramie z okazji peregrynacji - jest wypełnieniem, objawieniem i źródłem Miłosierdzia dla nas i dla całego świata”. Od tej chwili, podobnie jak przed dwoma tysiącami lat w Palestynie, Jezus przemierza podlaskie ścieżki, docierając do poszczególnych parafii oraz dusz i serc wiernych.

Niedziela podlaska 51/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Szczególna rola z związku z nawiedzeniem przypadła młodzieży, która jak co roku zgromadziła się licznie w Serpelicach na swoim Diecezjalnym Dniu. To właśnie jej biskup drohiczyński Antoni Dydycz powierzył troskę o przebieg i owoce peregrynacji. Swoją radość z tego faktu wyraził także Ojciec Święty we wspomnianym już telegramie: „Cieszę się, że rozpoczęcie peregrynacji dokonuje się również w ramach Diecezjalnego Dnia Młodzieży. Im właśnie, Dziewczętom i Chłopcom, w szczególny sposób powierzam sprawę dawania świadectwa o miłosiernej miłości Boga. Kochani, niech ta troska o przyjęcie i przekazanie orędzia o Miłosierdziu kształtuje Wasze młode życie, abyście wzrastając uczyli się kochać Boga i ludzi na wzór Chrystusa!”.
Młodzież, o której Ojciec Święty już w dniu swego pontyfikatu, 22 października 1978 r., mówił: „Wy jesteście nadzieją Kościoła i świata - wy jesteście moją nadzieją”, bardzo entuzjastycznie odpowiedziała na zaproszenie do udziału w peregrynacji. Choć nawiedzenie jeszcze się nie zakończyło, to można dokonać już pierwszych podsumowań, zwracając szczególną uwagę na okoliczności, które towarzyszyły „wędrówce” Jezusa w wielu parafiach.
Wraz z Księdzem Biskupem, jako jego kapelan, podążam za wizerunkiem Chrystusa Miłosiernego. Odwiedziłem już ponad pięćdziesiąt parafii. Uczestnicząc w uroczystościach, będąc w ich centrum, ale też niejednokrotnie stojąc „z boku”, mam okazję do osobistych refleksji. I tymi przemyśleniami, jak również największymi „odkryciami” - subiektywnie rzecz biorąc - chciałbym się krótko podzielić z Czytelnikami.
Tym, czym mogła zafascynować młodzież, było uczestnictwo pełne radości, zaangażowania, a niekiedy nawet poświęcenia. Wielkim optymizmem napawa fakt licznego udziału w uroczystościach, a często trzeba było to godzić z obowiązkami szkolnymi. Do pięknych obrazów nawiedzenia należały grupy rozmodlonych i rozśpiewanych dziewcząt i chłopców, skupionych wokół ikony Jezusa Miłosiernego, a nierzadko było to całonocne czuwanie. Najpiękniejszymi zaś owocami peregrynacji, tak bez wątpienia można już stwierdzić, były rzesze młodzieży przystępującej do Komunii św., czyli „dotykającej” samej istoty chrześcijaństwa. Do tego wszystkiego należałoby dodać cały wysiłek związany z przygotowaniem uroczystości w wymiarze duchowym i zewnętrznym.
W sposób szczególny chciałbym się podzielić treścią przemówień, wygłoszonych przez młodzież parafii Strabla i Siemiatycze. To właśnie ich piękno i głębia - obok innych przeżyć - stanowią moje „odkrycie” związane z peregrynacją i udziałem młodzieży w spotkaniu z Jezusem Miłosiernym. Oby te treści i przeżycia nie były tylko porywem chwili, przebłyskiem wiary lecz by można było, obserwując to wszystko, mieć nadzieję, że oto „idzie nowych ludzi plemię”, które za jakiś czas weźmie odpowiedzialność za Kościół i świat.

Ty jesteś obrazem Boga niewidzialnego.
Wierzymy, że to dla nas przyszedłeś [ukryty] w tym obrazie.
Ale Ty nie chcesz być ujęty w ramki jakiejkolwiek doskonałości,
Nie chcesz być tylko „pamięciowym portretem” Boga.
Ty po prostu [przychodzisz], żeby dzisiaj spotkać mnie, [ją], jego, nas wszystkich.
Bo Ty… Idziesz za zagubioną, aż ją znajdziesz.
W miłości zawsze idziesz pierwszy.
Spieszysz (…), by kochać, jak niewolnik, (…),
prosząc o przyjęcie Daru Miłości.
Wyszedłeś nam naprzeciw.
[I czekasz na naszą odpowiedź, na nasz krok]…

Ty jesteś Światłością, a „Światłość w ciemności świeci…
[Wokół nas ciemność], ciemność przerażająca,
rosnąca w oczach, już i tak wielkich od strachu…
W tę ciemność wtopione są barwy naszego życia:
szaroniebieska codzienność,
przedzielana pasmem zielonej nadziei,
różowiutkiej radości, pomarańczą uśmiechu.
Dopiero teraz widzimy, że barwy naszego życia,
są niczym wobec Ciebie, który jesteś Światłem świata.
Zapraszamy Cię - wejdź w nasze młode życie!
Niech zapali się w nas płomień Miłosierdzia.

Ty przecież, spojrzałeś na nas z miłością.
Szukasz każdego z nas wzrokiem,
spojrzeniem pełnym miłości.
Patrzysz cierpliwie, łagodnie, (…)
nie unosząc się gniewem, nie pamiętając złego,
wszystko znosisz, wszystkiemu wierzysz
i ciągle, ciągle - pokładasz w nas nadzieję.
Patrzysz na nas z miłością,
jak patrzyłeś na bogatego młodzieńca.

Ty do nas dzisiaj mówisz:
POKÓJ WAM!
Mówisz gestem.

Nie musimy dosięgać do jakiegoś poziomu,
zyskiwać Twego uznania, oczarować Ciebie.
Akceptujesz nas takimi, jakimi jesteśmy,
ciągle nam błogosławisz i ciągle przebaczasz -
JESTEŚ NASZYM BOGIEM.
Bogiem, który ukazuje swoje SERCE.

A my…?
My, patrząc na to SERCE,
nieśmiało, ale z wiarą szepczemy: JEZU, UFAMY TOBIE!

Tekst powitania Obrazu Jezusa Miłosiernego przez młodzież parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Siemiatyczach (Siemiatycze, 24 października 2003 r. - Patrycja Angielczyk)

Oto ja, Panie,
młody przełomu wieków, weteran własnych myśli,
pustelnik - uczuć, krzyczący - głuchoniemy, zdobywca - bez nagród…
Przychodzę prosić... Pomny na Twoje słowa: „Przestań się lękać (…)”.
„Przez obraz ten udzielać będę wielu łask (…).
Niech się zbliżą do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością:
grzesznicy dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia”.
To ja: rekordzista złudzeń, żebrak nadziei, nędzarz własnych doświadczeń,
bojaźliwy sługa, syn marnotrawny…
Staję przed Tobą, Panie
„bo Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię…”.
I oto masz przed Sobą, Miłosierny Boże, jezioro młodych serc,
poszukujących niezawodnego źródła nadziei.
Wielu z nas wznosi teraz ku Tobie swój wzrok.

Pragniemy oczyma duszy, w głębi Twojego spojrzenia, odnaleźć odbicie własnego życia, powołania…,
by móc w końcu odpowiedzieć: „Oto jestem!”.
Przychodzimy tu powodowani głosem serca: „Panie, do kogóż pójdziemy?...”.
Powracającym echem, niczym wyrzut odzywa się w naszych sumieniach norwidowska „Modlitwa”:
„Przez wszystko do mnie przemawiałeś - Panie,
Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie; (…)
Przez wszystko!...
Panie! - Ja nie miałem głosu
Do odpowiedzi godnej - i - milczałem; (…)
Sam głosu nie mam - Panie - dałeś słowo…”.
Zechciej zatem, Łaskawy Jezu, pochylić się nad nami - młodymi tej ziemi,
którzy dziękują Ci, żeś zechciał wpleść ich dni w tak niezwykły moment,
kiedy to sam Bóg daje się wzruszyć.

Wszak dziś, tak łatwo w labiryncie zakrętów zagubić siebie,
skręcić ku ślepym zauł
kom, przegrać życie, „zegary stoją w poprzek drogi”,
a my niejednokrotnie na rozdrożu: mieć czy być?
Zawieszeni na granicy wyborów, szukamy światła w tunelach dzisiejszego świata…
Niespełnieni, zabiegani, współcześni „nie budują mostów, jak dawniej, w przestworza”.
Wręcz przeciwnie - znajdują się wśród nas budowniczy wieży Babel,
odcinający się od Ziemi, fundamentów, rodziny.
W świecie zmiennych mód
„operacje plastyczne na duszy
robią dla nas najlepsi mistrzowie”,
a my płyniemy z wiatrem, na falach, w takt fałszywej nuty…
Brniemy coraz dalej i głębiej, zaprzedając samych siebie.
Gdziekolwiek teraz jesteśmy, na którejkolwiek z dróg -
błagamy Miłosierny Dawco - nie odrzucaj modlitwy ludu Twego:
„Dawnych naszych grzechów nie pamiętaj, Panie,
Wspomnij na Twoje wielkie zmiłowanie”.
O, Dobroci nieskończona, Ty na wskroś znasz serca nasze,
bądź zatem: Lekarzem - zranionych dusz,
Przewodnikiem - owiec zbłąkanych, Ojcem - synów marnotrawnych,
Nadzieją - wątpiących, Światłem - pośród ciemności…

Daj odczuć każdemu z nas, że przychodzisz jako Miłosierny Samarytanin,
Pozwól usłyszeć: „Oto stoję u drzwi i kołaczę…”.
A wówczas odpowiemy słowami księdza Twardowskiego:
„Z uczynków? To zbyt mało, z ran mnie wyspowiadaj…”.
Przebudzeni, przynosimy swoje lęki, niepokoje…

Pragniemy na nowo za siostrą Faustyną powtórzyć: JEZU, UFAM TOBIE!
Powierzam Ci moje życie, słowa, czyny, modlitwy,
otwieram serce, albowiem „miłość Twoja kwiatem - a miłosierdzie owocem”,
a „Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat, spragniony ciepła słonecznego,
więc przypłyń o światło z głębi niepojętego dna i oprzyj się na mym brzegu…”.

I choć to, co najważniejsze, milczące, niewypowiedziane tai się na dnie naszych dusz, już teraz za Piotrem naszych czasów - razem z Tobą rozpoczynając nowy dziś łów - jeszcze nieśmiało i bezszelestnie, lecz ze szczerą prostotą, wyznajemy:
„Tutaj nie ma nic prócz drżenia,
oprócz słów odszukanych z nicości,
ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
które będzie całą treścią wieczności…
Nie jestem samotny, bo drżę…”.

Tekst powitania Obrazu Jezusa Miłosiernego przez młodzież parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Strabli
(Strabla, 30 września 2003 r. - Sylwia Oksiuta - studentka Akademii Teatralnej w Białymstoku)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie?

2026-10-04 20:44

[ TEMATY ]

Jezus Miłosierny

św. Faustyna

Joanna Popławska/Niedziala

Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?

Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Objawienia na Placu św. Piotra. Papież pobłogosławił figurę Maryi z Tre Fontane

2026-10-05 11:15

[ TEMATY ]

Plac św. Piotra

Papież Leon XIV

Matka Boża Objawienia

pobłogosławił

Tre Fontane

Włodzimierz Rędzioch

Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

„Z całego serca błogosławię wiernych, którzy dzisiaj z tego Placu udadzą się z pielgrzymką do Sanktuarium Matki Bożej Objawienia przy Via Laurentina, kontynuując tradycję zapoczątkowaną przez Papieża Piusa XII”. Tymi słowami wypowiedzianymi po modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów, którzy 4 października wyruszali w pielgrzymce do rzymskiej dzielnicy Tre Fontane, gdzie w 1947 r. miały miejsce objawienia Matki Bożej.

Nie wszyscy wiedzą, że w Wiecznym Mieście miały miejsce objawienia maryjne, ale tylko jedno z nich zostało oficjalne uznane przez Kościół. Chodzi o objawienie się Madonny Alfonsowi Ratisbonne 20. stycznia 1842 r. w kościele Sant'Andrea delle Fratte. Ratisbonne, który był bogatym młodym żydowskim bankierem ze Strasburga, natychmiast po objawieniu zapragnął zostać katolikiem - 31 stycznia 1842 roku został ochrzczony w rzymskim kościele Il Gesù, przyjmując imię Maria. 3 czerwca 1842 roku papież Grzegorz XVI oficjalnie uznał to wydarzenie za cudowne działanie Boże za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję