Reklama

Świat m(ł)ody(ch)

SMS-owe wyrzeczenia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idąc przez miasto w Środę Popielcową odczuwałam pewną inność mijanych miejsc, jakąś odmienność sytuacyjną. Przechodzę tędy niemal codziennie - pomyślałam - cóż jest w takim razie nie tak. Odpowiedź przyniósł mi tłum ludzi idących do kościoła, a potem uważne spojrzenie przez witryny w głąb sklepów. Takich pustek w miejscach handlu to ja dawno nie widziałam. W jednym z najbardziej znanych zielonogórzanom sklepów mięsnych na deptaku - pustki. Na co dzień nie ma tam mniej niż kilku klientów i kolejka to stan normalny. Tym razem moje spojrzenie napotkało leniwie rozmawiające, oparte o ladę ekspedientki. Rzecz druga to ziejące pustkami cukiernie, kawiarnie i lokale. W pracy na biurkach tylko herbata. Nikt nie wyciąga kanapek, słodyczy. Pomyślałam: - No tak, zaczął się jeden z najważniejszych okresów liturgicznych w Kościele. To co się dziś zaczęło nie jest ludziom obojętne. Kościoły pełne, popiół na głowy, post. Jeszcze niedawno karnawał, zabawa, a tu nagłe zerwanie konsumpcyjnych przywiązań, rozrywkowych nastrojów. I wielu to właśnie wybiera. Ten okres jak żaden inny wymaga osobistego zaangażowania, dyspozycji czasowej, by pójść na Drogę Krzyżową czy Gorzkie Żale. Nikt też za nas nie zdecyduje o skorzystaniu z sakramentów, nie podejmie wyrzeczeń i postanowień dotyczących pracy nad sobą. Na szczęście ciągle mamy wpływ na naszą rzeczywistość i nie do końca poddajemy się modom. „Posypanie głów popiołem to apel o zmianę życia. Chrześcijańska asceza, której jest wyrazem, pociąga za sobą nieuchronnie ofiary i wyrzeczenia” - podkreślił Ojciec Święty w czasie homilii w Środę Popielcową.
Przeszkody się mnożą i często wynikają z osiągnięć cywilizacji, która z jednej strony ułatwia nam życie, a z drugiej jest dla nas następną przyczyną uzależnień: telewizja, komputer, internet, komórki. Właśnie o tych ostatnich dwa lata temu mówił abp Gerardo Pierro z Salerno, który wzywał wszystkich użytkowników komórek do powstrzymywania się od wysyłania SMS-ów w Wielki Piątek. Zdaniem bp. Pierro, dzień poświęcony medytacji Drogi Krzyżowej i Męki Chrystusa powinien stać się okazją do przypomnienia sobie o centralnym miejscu osoby ludzkiej w świecie oraz bardziej skłonić nas do porzucenia „mieć” dla „być”. Bardzo nowoczesne wielkopostne wyrzeczenie i choć sprzed dwóch lat nadal aktualne i nie bez sensu. Podobnie myśli sporo SMS-owych entuzjastów. Internauci piszą, że sama propozycja trochę ich zdziwiła, ale dała też do myślenia. „Właśnie wspaniałość tej inicjatywy polega na tym, że przypomina o potrzebie całkowitego wyciszenia. To, że nie mówisz - w perspektywie zmian technologicznych, a choćby tych SMS-ów, nie oznacza bynajmniej, że milczysz... A Wielki Piątek powinien być czasem słuchania ciszy...” - pisze jeden z nich. Inny dodaje: „Wolę w wyciszeniu kontemplować osamotnionego w Getsemani, a następnie umęczonego i ukrzyżowanego Chrystusa, niż stukać w klawiaturkę telefonu lub komputera”. Godne naśladowania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uzdrowienia i ogłoszenie bliskości królestwa Bożego tworzą jedną całość

2026-01-20 10:52

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment Dziejów Apostolskich rozgrywa się w Antiochii Pizydyjskiej, podczas pierwszej wyprawy misyjnej. Po pierwszym nauczaniu Pawła „w następny szabat zebrało się niemal całe miasto”, a część słuchaczy odpowiada zazdrością i sprzeciwem. Paweł i Barnaba mówią „odważnie”, a greckie słowo (parrēsiazomai) oznacza mówienie wprost, bez lęku. Paweł nie rzuca przekleństwa. Wskazuje na odpowiedzialność słuchaczy. „Sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego”. Jan Chryzostom zwraca uwagę na to przesunięcie akcentu. Nie pada zdanie: „jesteście niegodni”. Pada zdanie o samym osądzie człowieka. Zwrot ku poganom ma uzasadnienie w Piśmie. Paweł cytuje Iz 49,6: Sługa Pana zostaje ustanowiony „światłością dla pogan” i ma nieść zbawienie „aż po krańce ziemi”. W Izajaszu chodzi o misję większą niż odnowa Izraela. Łukasz pokazuje, że ta perspektywa działa w historii Kościoła. Poganie reagują radością i wielbieniem słowa Pana. Wers 48 mówi o tych, którzy zostali „przeznaczeni do życia wiecznego”. Chryzostom objaśnia to jako „oddzielenie dla Boga”. Zaraz potem pada zdanie o szybkim rozszerzaniu się słowa Pana. Chryzostom zauważa czasownik (diēphereto), „rozchodziło się” po całej okolicy. Tertulian przytacza tę scenę jako świadectwo posłuszeństwa nakazowi Jezusa - najpierw Izrael, potem narody. W święto Cyryla i Metodego widać drogę tej samej misji. Ewangelia przechodzi do nowych ludów i nowych języków bez utraty mocy.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

2026-02-13 11:25

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

archidiecezja katowicka

Archidiecezja katowicka

Ks. Edward Nalepa (ekonom archidiecezji katowickiej) został odwołany z urzędu proboszcza parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju;
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję