Reklama

Kościół w dziejach Rzeszowa

Pani Rzeszowska

Niedziela rzeszowska 12/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

15 sierpnia 1513 r. miało miejsce objawienie maryjne, którego doświadczył ubogi wieśniak Jakub Ado. Od tego czasu Maryja roztoczyła nad Rzeszowem swe panowanie. W ostatnich latach znalazło ono nawet wymiar urzędowy, gdyż 16 czerwca 1998 r. władze samorządowe ogłosiły Ją patronką miasta.
Maryja panuje w Rzeszowie już pięć wieków. Jej panowanie ma przede wszystkim charakter służebny. Ukazując się bowiem pobożnemu, ale też przestraszonemu widzeniem Jakubowi, wypowiedziała słowa: „Nie bój się, chcę na tym miejscu chwałę Syna mego widzieć i pociechy dodać strapionym”. Maryja chce więc z jednej strony prowadzić swoich czcicieli do Chrystusa, a z drugiej wspierać ich w trudnościach życiowych. Już w roku objawień za przyczyną Pani Rzeszowskiej „wielu ludzi w różnych nieszczęściach i przypadkach, dolegliwościach ratunek odbierało”.
Kult Matki Bożej Rzeszowskiej koncentruje się wokół łaskami słynącej lipowej figury gotyckiej, pochodzącej z przełomu XV i XVI w., wykonanej przez nieznanego artystę. Rzeźba przedstawia młodziutką Maryję z Dzieciątkiem, które prawą rękę ma wzniesioną w geście błogosławieństwa, a w lewej, opuszczonej, trzyma jabłko. Początkowo znajdowała się ona w małej drewnianej kapliczce wzniesionej na miejscu objawień. Wkrótce jednak, w roku 1536, pod wpływem szybkiego rozwoju kultu, zastąpiono ją drewnianym kościołem. Gdy i ta budowla okazała się niewystarczającą, wówczas Mikołaj Spytek Ligęza, właściciel Rzeszowa, ufundował murowaną świątynię, którą wybudowano w latach 1624-29. W jej bocznej kaplicy umieszczono Cudowną Figurę.
Przez ponad sto lat kult maryjny oraz związany z nim ruch pielgrzymkowy opierał się głównie na pracy duszpasterskiej miejscowego duchowieństwa diecezjalnego. Nowe warunki wymagały jednak osobnej siły duszpasterskiej. Również i o nią postarał się fundator kościoła, który 25 marca 1629 r. powierzył sanktuarium opiece zakonników franciszkańskich, zwanych bernardynami. Wkrótce nastąpiło dalsze ożywienie ruchu pielgrzymkowego. Świadectwem tego były liczne zapisy w Księdze Łask.
Nieustający kult Matki Bożej, liczne pielgrzymki oraz doświadczane przez wiernych łaski sprawiły, że już w XVIII w. podjęto starania o papieską zgodę na koronację Cudownej Figury. Korony przeznaczone dla Rzeszowskiej Pani, ufundowane przez Jerzego Ignacego Lubomirskiego, poświęcił w 1754 r. papież Benedykt XIV. Uroczysta koronacja nastąpiła 8 września 1763 r. Dokonał jej arcybiskup lwowski Wacław Hieronim Sierakowski. Niestety, przeszło sto lat po tym wydarzeniu, w nocy z 16 na 17 czerwca 1865 r. doszło do kradzieży koron. Jako wyraz ekspiacji za dokonane świętokradztwo wierni ufundowali nowe korony, którymi, w tymże samym roku, biskup przemyski Antoni Manastyrski przyozdobił Cudowną Statuę. W kilka lat później skradziono również i te korony. Do nowej uroczystej koronacji, na którą otrzymano z Rzymu specjalne zezwolenie, doszło dopiero 8 września 1898 r., a dokonał jej abp Karol Hryniewiecki, rezydujący we Lwowie były biskup wileński.
Rzeszowska Madonna z Dzieciątkiem wpisała się na trwałe w dzieje Rzeszowa. W ciągu stuleci w Jej sanktuarium wielu doświadczyło i doświadcza przedziwnych łask, których często nie sposób po ludzku wytłumaczyć. Spośród nich najważniejsze, choć mało spektakularne, są te, które dokonują się we wnętrzu człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Avvolti” – wirtualna ekspozycja Całunu Turyńskiego

2026-01-12 15:32

[ TEMATY ]

całun turyński

Graziako

Archidiecezja Turynu przygotowała stronę internetową, za pośrednictwem której można zapoznać się z historią Całunu Turyńskiego, a także przyjrzeć się jego poszczególnym fragmentom i zapisanym w nich śladom Męki Pańskiej. Jako pierwszy skorzystał z niej Papież Leon XIV.

„Avvolti”, bo tak nazywa się inicjatywa, prezentuje Całun Turyński w sposób, w jaki nie było to dotąd możliwe w Internecie. Szczegółowy opis i wierne odwzorowanie relikwii w wysokiej rozdzielczości sprawiają, że internauci mogą zatrzymać się nad poszczególnymi śladami Męki Pańskiej je kontemplować. Projekt przedstawił Ojcu Świętemu kard. Roberto Repole, meteropolita Turynu i papieski kustosz relikwii Całunu Turyńskiego.
CZYTAJ DALEJ

Gdy ksiądz po kolędzie chodzi

Kolęda to coś więcej niż tradycyjna wizyta duszpasterska – to moment, który łączy pokolenia, codzienność z duchowością, a czasem nawet odmienne światy. To okazja, by na chwilę się zatrzymać, porozmawiać, zastanowić się nad sensem i siłą wspólnoty.

Tradycja kolędy, czyli wizyty duszpasterskiej, ma swoje korzenie zarówno w Biblii, jak i w kulturze starożytnej. Jej geneza biblijna nawiązuje do opisu rozesłania uczniów przez Jezusa, a słowa wypowiadane podczas wizyty: „Pokój temu domowi”, mają swoje źródło w Ewangelii. Z kolei odpowiedź domowników: „I wszystkim jego mieszkańcom”, podkreśla symboliczny charakter tego spotkania. Najdawniejsze ślady tej tradycji sięgają jednak starożytności, kiedy to termin calendae (kalendy) oznaczał pierwszy dzień miesiąca. W czasach przed reformą kalendarza rzymskiego, która została przeprowadzona w 45 r. przed Chr., kalendy styczniowe rozpoczynały nowy rok. Był to czas uroczystych obchodów, w których szczególną rolę odgrywały odwiedziny w domach bliskich, wymiana życzeń oraz wręczanie drobnych podarunków. Te starożytne zwyczaje, przenikając do kultury chrześcijańskiej, stworzyły fundament dla współczesnego obrzędu kolędy, który do dziś łączy duchowy wymiar z elementami wspólnoty i tradycji.
CZYTAJ DALEJ

Czego uczy nas śmierć kobiety z Minnesoty

2026-01-13 19:21

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Emocje w USA nie gasną. Demokraci uderzają w ICE i politykę Trumpa. "Każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu, powie ci, że tak to się właśnie zaczyna" – to tylko nagłówek jednego artykułu, a konkretnie przedruku tekstu Daniel Han i Shia Kapos dla „Politico”. Przytoczony cytat porównujący to, o wydarzyło się w Minnesocie do Zagłady pochodzi z ust Britnee Timberlake, senator stanu New Jersey.

Już samo stwierdzenie, że „każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu” podpisze się pod jej co najmniej niedelikatnym porównaniem jest nadużyciem, ale pokazuje jak narosły emocje w Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-latki z rąk funkcjonariusza Urzędu Celno-Imigracyjnego. Czy te emocje z czymś nam się w Polsce nie kojarzą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję