Reklama

Śp. ks. kan. Franciszek Krajewski

Był człowiekiem o niezwykle spokojnym usposobieniu. Podczas pobytu w kościele na placu Szembeka cierpliwie służył w konfesjonale. Pozostawił świadectwo długiego i owocnego życia kapłańskiego. Ks. Franciszek Krajewski zmarł 24 marca 2004 r., przeżywszy lat 90, z czego w kapłaństwie aż 63. Mszy św. pogrzebowej w kościele parafialnym Najczystszego Serca Maryi w Warszawie, w dniu 26 marca o godz. 12.00 przewodniczył bp Stanisław Kędziora. Następnie ciało złożono w grobach kapłańskich na Cmentarzu Bródzieńskim.

Niedziela warszawska 15/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodził się 15 stycznia 1914 r. w Brodnicy nad Drwęcą (diecezja toruńska, wówczas hełmińska). Był synem Władysława i Rozalii z domu Fijałkowskiej. Przebywał w Wyższym Seminarium Duchownym w Warszawie podczas II wojny światowej. Święcenia kapłańskie otrzymał 27 kwietnia 1941 r. z rąk abp. Stanisława Galla. Był wikariuszem w parafiach: Żbików, św. Jakuba Ap. w Skierniewicach, kapelanem Sióstr Sług Jezusa i prefektem szkół w Otwocku (w międzyczasie w 1946 r. podjął studia specjalistyczne z pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim) i wikariuszem parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku. W 1961 r. władza duchowna zamierzała mianować ks. Krajewskiego proboszczem parafii Celestynów, czemu dwukrotnie sprzeciwiła się Wojewódzka Rada Narodowa w Warszawie „pomijając uzasadnienie decyzji ze względu na porządek publiczny”. W następnym roku Wydział ds. Wyznań nie zgłaszał już zastrzeżeń odnośnie mianowania ks. Franciszka proboszczem parafii Dębe Wielkie, gdzie pracował sam (bez wikariusza) ponad 20 lat. W roku 1973 został mianowany wicedziekanem dekanatu mińskiego. Od roku 1985 aż do śmierci ks. Krajewski był rezydentem przy parafii Najczystszego Serca Maryi w Warszawie-Grochowie. W roku 1999 Biskup Ordynariusz odznaczył go przywilejem rokiety i mantoletu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Miał żal do Boga. Dziś nazywa Maryję swoją najlepszą Mamą

2026-09-21 21:18

[ TEMATY ]

ks. Paweł Pleśnierowicz

Katarzyna Olubińska‑Godlewska

Świerki

Archiwum kanału YT "Bóg w wielkim mieście"

Ks. Paweł Pleśnierowicz, proboszcz parafii Św. Mikołaja w Świerkach

Ks. Paweł Pleśnierowicz, proboszcz parafii Św. Mikołaja w Świerkach

Miał siedem lat, gdy zmarła jego mama. Później został kapłanem, ale także w jego życiu przyszły kryzys i duchowa pustka. O żalu do Boga, własnym nawróceniu i odkrywaniu Maryi jako Matki ks. Paweł Pleśnierowicz opowiedział na kanale YouTube „Bóg w wielkim mieście”.

– Pierwszym i najważniejszym cudem jest Eucharystia, największy z cudów, którego możemy doświadczyć – podkreślił proboszcz parafii św. Mikołaja w Świerkach w rozmowie z Katarzyną Olubińską-Godlewską.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję