„Polski Związek Łowiecki to ponad 90-letnia tradycja działalności na rzecz polskiej przyrody” – powiedział prof. Jan Szyszko, minister środowiska, otwierając Targi Hubertus Expo.
Minister podkreślił, że zrównoważona gospodarka łowiecka wykonywana jest na podstawie odpowiednich przepisów. To przede wszystkim ustawa prawo łowieckie. Realizacją zadań wynikających z tych przepisów zajmuje się Polski Związek Łowiecki (PZŁ), który realizuje Polski Model Łowiectwa. - Wykonywanie polowań jest działalnością, która ma na celu regulowanie liczebności zwierząt łownych. Polowanie nie niszczy występujących gatunków, wręcz przeciwnie – zapewnia trwałość występowania populacji zwierząt łownych – powiedział minister Jan Szyszko.
W trakcie targów minister zaznaczył także, że Polski Model Łowiectwa to długoletnia tradycja, ogromne dziedzictwo kulturowe i praca wielu tysięcy ludzi na rzecz ochrony przyrody. „To także ogromny wkład pracy w kształcenie młodzieży zgodnie z poszanowaniem praw rządzących przyrodą” – dodał minister. „Jestem przekonany, że Polski Model Łowiectwa jest jednym z najlepszych modeli, jakie w tej chwili istnieją na świecie”.
Polski Związek Łowiecki to organizacja zrzeszająca ponad 120 tys. osób reprezentujących równomiernie wszystkie regiony kraju. Jego członkowie corocznie, na własny koszt, poza sezonem łowieckim, odbywają ponad 300 tys. kontroli, likwidując w tym czasie około 80 tys. wnyków i pułapek. Ponadto, szacują ponad 60 tys. szkód łowieckich.
Członkowie PZŁ pokrywają w całości odszkodowania za szkody łowieckie, które ze względu na zmianę struktury upraw rolnych (duże obszary kukurydzy) wzrastają, kształtując się obecnie na poziomie między 60 a 70 milionów złotych rocznie. Wśród członków Polskiego Związku Łowieckiego dominują rolnicy i leśnicy.
Hubertus Expo to najstarsze i największe Targi łowieckie w Polsce. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w 2004 r. Obecnie Targi liczą 200 wystawców i ponad 12 000 zwiedzających. Co roku są miejsce spotkań i wymiany opinii między specjalistami łowiectwa i myśliwymi. Targom towarzyszą liczne wystawy i ekspozycje.
Kapelani z całej Polski spotkali się z abp. Grzegorzem Rysiem
Nie jesteście kapelanami łowiectwa po co innego, jak po to, by uczyć ludzi prawdziwej miłości do stworzenia! Prawdziwej odpowiedzialności za cały stworzony świat – powiedział abp Grzegorz Ryś.
W Lutomiersku k. Konstantynowa Łódzkiego odbył się dwudniowy Ogólnopolski Zjazd Kapelanów Łowiectwa, w czasie którego duchowni zastanawiali się nad swoją posługą i misją wśród tych, do których są posłani.
Jak pisze kronikarz tamtych czasów - Janko z Czarnkowa - nareszcie w środę po niedzieli „Invocavit", dnia drugiego miesiąca marca, przedniejsi panowie polscy oraz Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński, zjechawszy się w Radomsku, jednomyślną zgodą i wolą postanowili posłać po Jadwigę, córkę śp. zmarłego króla z prośbą, aby przyjechała do Polski na królowanie. Takim sposobem kolejny zjazd w Radomsku z 2 marca 1384 r. zadecydował o powierzeniu jej tronu. Dopełnieniem tego była koronacja zaledwie 10-letniej księżniczki na króla Polski w październiku tego samego roku.
Podnoszące się z kolan po rozbiciu dzielnicowym zjednoczone Królestwo Polskie, odbudowane wysiłkiem Kazimierza III Wielkiego, po jego bezpotomnej śmierci w 1370 r. stanęło w obliczu wyboru nowego władcy. Na mocy wcześniejszych układów sukcesyjnych tron powierzono więc siostrzeńcowi „króla chłopów”, panującemu wówczas na Węgrzech Ludwikowi z dynastii Andegawenów. Monarcha miał jednak poważny problem. Mimo dwukrotnie zawieranych związków małżeńskich, najpierw z Małgorzatą Luksemburską (krewną cesarza Karola IV), a później Elżbietą Bośniaczką nie doczekał się męskiego potomka. Taki stan rzeczy spowodował, że zapewnienie ciągłości rządów stało się dość trudne. Jego trzy córki z drugiej żony: Katarzyna, Maria i Jadwiga nie mogły odziedziczyć tronu. W Polsce prawo do tego posiadało wyłącznie potomstwo „po mieczu”, a nie „po kądzieli”- dziedziczyć mogli zatem mężczyźni z dynastii, nie córki. Rozwiązaniem okazało się zaproponowanie szlachcie polskiej przywileju. 17 września 1374 r. w Koszycach Ludwik Węgierski zwolnił rycerstwo z podatku od gruntów oprócz 2 groszy z łana. W zamian możni zgodzili się, aby po jego śmierci sukcesja przeszła na jedną z córek.
Kościół w przeszłości zawiódł w obliczu wykorzystywania seksualnego w swoim łonie - przyznał arcybiskup Mechelen-Brukseli Luc Terlingen. W ciągu prawie 30 lat, jakie upłynęły od utworzenia w Belgii w 1997 r. pierwszych punktów kontaktowych w celu zgłaszania przypadków molestowania w kontekście duszpasterskim, zebrano prawie 1600 zgłoszeń, uznano 972 ofiary, którym przyznano odszkodowania, a w sumie Kościół wypłacił 9 mln euro.
Przedstawiony w grudniu 2025 r. przez krajową koordynatorkę Jessikę Soors nowy plan działania stawia ofiary w centrum: brały udział w jego tworzeniu i będą miały wpływ na jego realizację, również poprzez grupy wzajemnej pomocy i towarzyszenie duchowe. Jeśli chodzi o prewencję, każda diecezja i instytucja religijna będzie miała lokalnego koordynatora; wszyscy współpracownicy i wolontariusze przejdą obowiązkową formację na temat integralności, traum i rozpoznawania oznak wykorzystywania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.