Przypomina, że według organizatorów na Mszy w parku w pobliskiej Monzy był milion osób, osiemdziesiąt tysięcy wypełniło wieczorem stadion piłkarski San Siro, a sto tysięcy oczekiwało papieża przed mediolańską katedrą.
Podsumowując, stwierdza stołeczna gazeta, papieżowi zgotowano wczoraj w Mediolanie przyjęcie w stylu południowoamerykańskim, które można porównać jedynie z oceanicznymi tłumami w Manili i Rio de Janeiro.
Ponad 3 mln 210 tys. osób uczestniczyło w różnych spotkaniach z papieżem Franciszkiem w 2015 r. - ogłosiła w swym corocznym sprawozdaniu Prefektura Domu Papieskiego. Statystyka obejmuje tylko wydarzenia w Watykanie, takie jak: audiencje ogólne i specjalne, uroczystości liturgiczne oraz południowe modlitwy Anioł Pański i Regina Coeli. Dla porównania, przed rokiem w spotkaniach z papieżem wzięło udział ok. 5,9 mln a w pierwszym roku pontyfikatu od marca do grudnia ok. 6,6 mln osób.
W 2105 r. wzięło udział: w audiencjach ogólnych - 704.100 osób, w audiencjach specjalnych - 408.760, w uroczystościach liturgicznych - 513.000, w modlitwach Anioł Pański i Regina Coeli - 1.585.000. W sumie - 3.210.860.
Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci
2026-01-20 08:36
PAP
Adobe Stock
Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.
PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.