Reklama

Niecodzienna wyprawa do South Dakota

Niedziela w Chicago 25/2004

Mount Rushmore - góra z wyrzeźbionymi głowami czterech amerykańskich prezydentów

Mount Rushmore - góra z wyrzeźbionymi głowami czterech amerykańskich prezydentów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ameryka tym rożni się od Polski, że podróżując po niej, można najpierw nieźle zmarznąć, by po kilku godzinach narzekać na upały i olbrzymią wilgotność powietrza. Wystarczy tylko wsiąść do samochodu lub samolotu i rozpocząć wędrówkę po tym pięknym i ogromnym kraju.
Bóg mówi wyraźnie: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (por. Rdz 1, 28), lecz aby to wykonać, najpierw należy ją poznać, zachwycić się nią, chcieć ją zmienić, pokochać. Taką próbę poznania odległego stanu South Dakota dzięki zaangażowaniu prezesa Zbigniewa Piwoni podjęli wraz z wychowawczynią Agnieszką Sybigą oraz troskliwymi matkami uczniowie VIII klas Polskiej Szkoły im. Mikołaja Kopernika w Niles. Po całorocznym trudzie zgłębiania polskiej historii, nauce języka polskiego i geografii młodzi ludzie mieli szansę, by odpocząć i zachwycić się otaczającą ich przyrodą. Wyjazd rozpoczął się wczesnym rankiem w sobotę 29 maja. O godz. 4.30 a.m. parking przy parafii św. Johna Brebeuf wypełnił się młodzieżą i ich rodzicami, natomiast o godz. 4.55 a.m. rozległ się dźwięk mojego telefonu i pytanie: „Gdzie jesteś, za 5 minut ruszamy”. Rzeczywiście, kilka minut po piątej wyruszyliśmy z modlitwą na ustach, prosząc, by dobry Bóg błogosławił ten czas naszego wypoczynku. Tak też się stało, wspaniała pogoda towarzyszyła nam na całej trasie wycieczki, a dobry przewodnik, którym był pan Andrzej, pokazał nam wszystkie ciekawe miejsca.
Podczas naszego pobytu w Dakocie mogliśmy zobaczyć Wietrzne Jaskinie, Czarne Wzgórza i imponujące popiersia czterech amerykańskich prezydentów, wyrzeźbione w górze Mount Rushmore. Dodatkową atrakcją wyjazdu były napotykane po drodze wspaniałe bizony, jelenie, pieski preriowe i inne niespotykane raczej poza ogrodami zoologicznymi zwierzęta. W te dni młodzi mieli okazję, by w większym wyciszeniu, bez pośpiechu dnia codziennego przyjrzeć się naturze, a poprzez kontakt z nią zobaczyć, poznać i pokochać bardziej Boga. Minione trzy dni były pełne wrażeń. Nie tylko pogłębiły przyjaźnie i umożliwiły bardziej zintegrować się polskiej młodzieży, ale jednocześnie pomogły jej odpowiedzieć na pytanie, jakie miejsce w ich sercu zajmuje Jezus Chrystus.
Często można usłyszeć, jaka zła jest młodzież. Ja poznałem ją z innej strony. Byłem zdumiony wyciszeniem i zainteresowaniem młodych podczas niedzielnego nabożeństwa słowa. Cieszyłem się z zadawanych później pytań i przemyśleń. Ukazały one całe piękno młodych ludzi, którzy obok wypoczynku, po całorocznym trudzie nauki w dwóch szkołach jednocześnie, umieli zachwycić się Bogiem i Jego dziełami. Wielu z nich żywo reagowało na możliwość wyjazdu do Kolonii na spotkanie z Ojcem Świętym w ramach XX Światowego Dnia Młodzieży w 2005 r., wielu pragnie uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych przy parafii w Niles. To budujące, iż młodzi ludzie przechodzą od słuchania do usłyszenia słów Papieża, który wciąż powtarza: „Wy jesteście solą ziemi, Wy jesteście światłem świata”. Z całą pewnością jest to możliwe dzięki trosce rodziców i nauczycieli, którzy starają się kształtować młode serca według starego polskiego zawołania: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Oby wszyscy uczyli się budowania wspólnoty opartej na wzajemym poszanowaniu i tolerancji. Toteż istotne jest dalsze kontynuowanie tego typu wyjazdów, gdzie oprócz wypoczynku młodzież może jeszcze bardziej poznać polską kulturę, a przez to jeszcze bardziej pokochać ojczysty kraj.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się ciała św. Bernadetty Soubirous

2026-03-13 21:29

[ TEMATY ]

św. Bernadetta Soubirous

pl.wikipedia.org

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Po śmierci, która nastąpiła 16 kwietnia 1879 roku, zwłoki 35-letniej wizjonerki z Lourdes s. Marii-Bernardy Bernadetty Soubirous przez trzy dni były wystawione w kaplicy.

Fragment książki "Boskie interwencje", Dom Wydawniczy "Rafael". Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Norwegia: Rap i black metal zamiast noblistów w kanonie szkolnym

2026-03-14 17:31

[ TEMATY ]

Norwegia

Adobe Stock

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję