Reklama

Warto pomyśleć...

Piąte - nie zabijaj!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie wolno nikomu z nas przechodzić obojętnie wobec tematu, który nazywany jest „obroną poczętego życia”. Zwolennicy zabijania nienarodzonych, a tych jest wcale nie tak mało, robią wszystko, aby ten problem na tyle marginalizować, by móc wcielić w życie ustawę o legalnej aborcji. Czynią to świadomie ludzie z SLD, UP, SdPl. O co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego pewna grupa ludzi nienawidzi życia, nie lubi dzieci, przynajmniej tych najmniejszych, najsłabszych?
Problem zabijania nienarodzonych nie jest problemem, który zaistniał na naszej scenie politycznej obecnie. Nieco starsze pokolenie zapewne doskonale pamięta, kiedy w połowie lat 90. Sejm zapragnął wprowadzić w życie ustawę dopuszczającą zabijanie nienarodzonych. Posłowie tamtej kadencji, którzy opowiadali się za tą ustawą byli na tyle delikatni, że mówili o „zabiegu”, do którego każda kobieta, w imię wolności, ma prawo. Argument wolności i samodzielnej decyzji kobiety pozostał do dziś. Ugrupowania nastawione liberalnie do poczętego życia próbują często mówić o tzw. wolności. „Kobieta ma prawo sama, bez żadnego przymusu, dokonywać wyboru, czy ma urodzić dziecko czy nie” - mówiła posłanka SLD. Czyniła to przy tym w taki sposób, że nikt nie miał wątpliwości, że ma racje, że mówi w trosce o dobro kobiety. W wielu miastach, także w Łomży, wtedy, w 1996 r. organizowano tzw. marsze życia. Gromadziły one tysiące ludzi, którzy mimo medialnych chwytów opowiadali się za życiem. Łomżyński marsz z katedry do kościoła pw. Miłosierdzia Bożego, wspólny Różaniec, zapalone świece, na koniec zaśpiewany Apel Jasnogórski pokazał, że ludziom wcale nie jest obojętny problem poczętego życia.
Od tamtego czasu minęło kilka lat. Wydawałoby się, że temat jest zamknięty, że już nikt nie targnie się na poczęte życie. Historia pokazała nam, że to tylko marzenia. Życie człowieka, a w szczególności dziecka nienarodzonego ciągle jest w niebezpieczeństwie. Wrogowie życia szukają różnych sposobów, wydarzeń, które by znalazły szeroką akceptację dla ich pomysłów. Na zaproszenie tych ludzi przypłynął do Polski „aborcyjny statek”, na życzenie tych samych ludzi rozpropagowano kampanię antykoncepcyjną. Ci sami ludzie obecnie szukają kolejnej szansy, by postawić na swoim.
Głośno mówi się, że temat zabijania nienarodzonych czy też temat funduszu kościelnego, to tylko tematy zastępcze lewicy, która nie może pogodzić się ze swoim kolejnym upadkiem. Z taką opinią pozwolę się nie zgodzić. Według mnie to nie są tematy zastępcze, to jest wiodąca polityka lewicowych ugrupowań, to jest ich program dla Polski, dla polskich rodzin. Dziwne, że nikt z lewicowych bossów nie potrafi znaleźć złotego środka na uleczenie służby zdrowia, nie potrafi zapobiec kolejnej kompromitującej aferze, nie potrafi zadbać o trzeźwość swoich posłów (chociażby wtedy, gdy kierują pojazdami), a oferują społeczeństwu usługi w tzw. dziedzinie wolności.
Przyjęliśmy z wielkim smutkiem wydarzenia, które miały miejsce w Biesłanie na początku września. Byliśmy i zapewne jeszcze jesteśmy zszokowani morderstwem dzieci, ich nauczycieli, rodziców. Tę tragedię potępili prawie wszyscy, bo tak trzeba. Ale w tym dziele obrony świętości życia trzeba być konsekwentnym do końca, a tego posłom SLD, UP, SdPl brakuje. Co bowiem można pomyśleć sobie o takich posłach, którzy po biesłańskiej tragedii okazują wzburzenie, nawet płaczą, a po kilkunastu dniach stają przed telewizyjnymi kamerami i mówią wprost: „Aborcja w Polsce musi być legalna, bo jesteśmy przecież europejskim krajem”. Słysząc takie wypowiedzi, musimy zadać pytania: czym różni się życie dzieci z Biesłanu od tych w Polsce? Jaka jest różnica pomiędzy terrorystami zabijającymi dzieci, od tych, którzy dokonują „zabiegów śmierci” w Polsce? Dlaczego i jak długo będzie tolerowana hipokryzja ludzi, którzy zasiadają na najwyższych szczeblach naszej władzy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ku nawróceniu serc naszych” - komunikat Bpa. Tadeusza Lityńskiego

2026-08-26 11:25

[ TEMATY ]

ekologia

Konferencj Episkopatu Polski

pixabay.com

Wszyscy możemy przyczyniać się przez modlitwę do przemieniania siebie i świata – podkreślił przewodniczący Zespołu KEP ds. Ekologii bp Tadeusz Lityński z okazji Światowego Dnia Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego. Dzień ten obchodzony jest w Kościele katolickim 1 września.

W duchu wdzięczności przyjmujemy orędzie Ojca Świętego Leona XIV na XI Światowy Dzień Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego. Jest ono w swojej treści gorącą zachętą i wezwaniem do przemiany naszych serc. Wszelkie wojny, brak poszanowania życia i dzieła stworzenia stanowi skutek braku Bożej miłości w życiu człowieka. Dlatego podejmijmy duchowy wysiłek w tym szczególnym „Czasie dla stworzenia”. Zanurzmy się indywidualnie, ale i w naszych wspólnotach parafialnych w modlitwę i zadumę prowadzącą do nawrócenia. W orędziu Papież nawiązuje do istniejących konfliktów, wojen, ich wyniszczających skutków i wskazuje na wielką potrzebę starań na rzecz pokoju. Fakt, że Światowy Dzień Modlitw rozpoczyna się 1 września, ze względu na historię naszej Ojczyzny, tym bardziej się w nie wsłuchujemy i bierzemy do serca. Wszyscy możemy przyczyniać się przez modlitwę do przemieniania siebie i świta. Zachęcam, aby w naszych wspólnotach parafialnych, organizacjach, ruchach zastanowić się w jaki sposób praktycznie możemy w swoim środowisku, otoczeniu odpowiedzieć na apel Ojca Świętego. Nie bądźmy tylko słuchaczami. Spotkajmy się wspólnie na Eucharystii, odprawmy z tej okazji stosowne nabożeństwa. Sprawmy, abyśmy 4 października, w dniu wspomnienia świętego Franciszka, kończąc ten szczególny czas nie stali przed Bogiem Ojcem Stworzycielem bez przyniesionego daru naszych modlitw. Całym sercem zachęcam do pochylenia się nad słowem Ojca Świętego skierowanym do nas w obecnym orędziu.
CZYTAJ DALEJ

Apel Rady Stałej Biskupów w sprawie pojednania polsko-ukraińskiego

2026-08-26 12:27

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Ukraina

apel biskupów

BP KEP

W ostatnim czasie media opisują przypadki narastającej agresji, do której dochodzi między Ukraińcami i Polakami. Wszystkie te zdarzenia, niezależnie od tego czy mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, są godne potępienia.

Kiedy w lutym 2022 roku wybuchła pełnoskalowa wojna na terytorium Ukrainy i gdy setki tysięcy uchodźców z tego kraju przekraczały granicę Polski, postawa naszych Rodaków budziła podziw i szacunek na całym świecie. Wielkodusznie otwarliśmy wtedy dla nich nasze domy i mieszkania, a dziesiątki organizacji pomocowych i tysiące ludzi dobrej woli w całym kraju z wielką hojnością pomagało uciekinierom w tranzycie do innych krajów bądź też w czasowym osiedleniu się w Polsce. Organizowano dla uchodźców wyżywienie i pomoc medyczną, finansową, prawną, duszpasterską, psychologiczną czy edukacyjną. W tych działaniach, od samego początku wojny, na pierwszej linii stały Kościoły chrześcijańskie, jego duchowni, konsekrowani i świeccy, Caritas Polska, Caritas diecezjalne i setki innych organizacji pomocowych, parafii, ruchów i stowarzyszeń katolickich. Tej służby braciom w Ukrainie, a także uchodźcom z tego kraju do Polski, nigdy nie zaprzestaliśmy i nie ograniczyliśmy, wpierając w tym władze państwowe i samorządowe. Przez cały czas stoimy, jako Kościół, zawsze po stronie najbardziej poszkodowanych, rodzin ofiar wojny, tych, którzy cierpią i często nie mają już dokąd wracać.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszenie, nadzieja i radość. Jasnogórska Ikona jedzie do Świdnicy

2026-08-26 15:12

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

bp Adam Bałabuch

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Od lewej: bp Marek Mendyk, bp Adam Bałabuch, bp Ignacy Dec

Od lewej: bp Marek Mendyk, bp Adam Bałabuch, bp Ignacy Dec

Kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej została odebrana na Jasnej Górze przez biskupa świdnickiego i wyruszyła w drogę do Świdnicy. Tuż po tym historycznym momencie o swoich przeżyciach opowiedzieli nam bp Marek Mendyk i bp Adam Bałabuch.

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, po zakończeniu jasnogórskich obchodów odpustowych, kopia Cudownego Obrazu została przekazana diecezji świdnickiej. Umieszczona w specjalnym samochodzie-kaplicy Ikona wyruszyła w kierunku Świdnicy, gdzie wieczorem rozpocznie się pierwsza w historii diecezji peregrynacja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję