Reklama

Wiadomości

Trzymamy kurs LOT-u

[ TEMATY ]

LOT

PLL LOT

Rafał Milczarski, prezes LOT-u

Rafał Milczarski, prezes LOT-u

WALDEMAR PIASECKI: – Sukcesy PLL LOT budzą szacunek i uznanie. Uzyskujecie rekordowe wyniki w przewozach pasażerskich i bardzo dobre – finansowe. Rozbudowujecie bazę przewozową o nowe samoloty, stale uruchamiacie nowe destynacje. Jest to efekt zmian związanych z objęciem przez Pana dwa i pół roku temu kierownictwa PLL LOT. Nie u wszystkich budzą one entuzjazm, nie wszystkim się one podobają.

RAFAŁ MILCZARSKI: – Zdaję sobie sprawę z tego, że w obliczu gruntownych zmian, jakie konsekwentnie wprowadzamy w Locie, są osoby, które dążą do zachowania wygodnego status quo. Co do zasady – krytyka jest potrzebna i dobra, ale musi to być krytyka merytoryczna. Uwagami niemerytorycznymi nie ma się co przejmować. Dane przewozowe, finansowe, rosnąca satysfakcja pasażerów i – wbrew narracji związków zawodowych – także satysfakcja z pracy wśród pracowników i współpracowników spółki mówią same za siebie. LOT ma przed sobą ogromną szansę, że stanie się jedną z kluczowych europejskich linii lotniczych. Jesteśmy na dobrej drodze, by tę szansę wykorzystać. Trzymamy kurs lotu.

– Nie znaczy to jednak, że pasażerowie nie mają do was swoich uwag. Zwracają uwagę na opóźnienia rejsów oraz ich odwoływanie. Z czego to wynika? Czy wskaźniki tych zjawisk są w Locie wyższe niż w innych liniach?

– Wskaźniki mówiące o punktualności i regularności w Locie mieszczą się w europejskiej średniej, a nawet są lepsze od wielu innych dużych graczy na lotniczym niebie. Nie jest to jednak powód do zadowolenia, bo jako branża ze smutkiem obserwujemy, jak z roku na roku spełniają się najbardziej niekorzystne przepowiednie dotyczące problemów, z którymi będziemy się borykać. Kluczowym problemem jest brak odpowiedniej przepustowości infrastruktury na wszystkich dużych lotniskach świata. Spójrzmy na przykład na lotnisko Johna F. Kennedy’ego w Nowym. Co z tego, że nasz samolot punktualnie dotknie pasa startowego, jeśli później musi czekać czasem nawet ponad godzinę na dostęp do rękawa. Te problemy są poza kontrolą i wpływem linii lotniczych i dotyczą nie tylko LOT-u, ale całej branży.

– Pasażerowie zaczynają narzekać także na obsługę pokładową, która uchodziła dotąd za wizytówkę przewoźnika...

– Robimy, co w naszej mocy, by nasza firma stawała się coraz bardziej przyjazna dla klientów i profesjonalna. Reagujemy na każdy sygnał o jakimkolwiek problemie z obsługą pasażerów, również na uwagi dotyczące pracy personelu pokładowego. Chciałbym jednak wyraźnie zaznaczyć, że znakomita większość naszych pokładowych pracowników i współpracowników to uprzejmi, uśmiechnięci i profesjonalni ludzie. Mam nadzieję, że wraz z naszym rozwojem satysfakcja z poziomu naszych usług będzie tylko rosła.

– Od dłuższego czasu opinia publiczna zajmowana jest jednak konfliktem lot-owskich związkowców z zarządem. Konflikt eskaluje. Czy może Pan powiedzieć, od czego się zaczęło?

– Konflikt między związkami zawodowymi a spółką jest wieloletni i wykracza poza historię tego zarządu. My, jako kierujący spółką, zrobiliśmy, co w naszej mocy, by porozumieć się ze związkami zawodowymi w sprawie warunków wynagradzania. Niestety, wszystkie dziewięć propozycji, które zostały sformułowane od początku 2016 r., zostały przez związki zawodowe odrzucone. Dziś mamy taką sytuację, że Sąd Najwyższy przyznał spółce rację i niejako podważył istnienie samego sporu – stwierdził bowiem, że nie ma powrotu do regulaminu wynagradzania z 2010 r., a tego właśnie domagają się związkowcy, nawołując naszych pracowników do strajkowania. Wydaje mi się, że związki zawodowe, walcząc o swoje wpływy i będąc pod wpływem wielu środowisk politycznych, zatraciły się i zapomniały, że mają działać w imieniu i na korzyść pracowników, a nie własnym. Tymczasem jako zarząd musimy wprowadzać pozytywne zmiany dla pracowników nawet przy sprzeciwie związków zawodowych.

– Związkowcy twierdzą, że są zmuszani do przyjmowania śmieciowych umów pracy, dzięki czemu linia poprawia wyniki ekonomiczne, a oni tracą...

– Nieprawda. Każdy pracownik posiadający umowę o pracę nadal jest zatrudniony w oparciu o umowę o pracę i nikt nie zmusza nikogo do przechodzenia na umowy cywilnoprawne. Na umowach cywilnoprawnych nasi współpracownicy zyskują, płacą np. zryczałtowany podatek wielokrotnie niższy od tego, który obowiązuje przy umowie o pracę. Sprzeciwiamy się też nazywaniu umów cywilnoprawnych w Locie umowami śmieciowymi. Są to uczciwe umowy zawierane w dobrej wierze przez obie strony. Umowy, od których trzeba opłacać składki ubezpieczeniowe, podatki – czyli wszystko to, co w umowach o pracę jest opłacane przez pracodawcę. Nie jest więc prawdą, że nasi współpracownicy są pozbawieni ochrony socjalnej czy emerytury.

– Personel pokładowy musi pracować więcej niż w innych liniach...

– Nieprawda. Czas pracy pilota i członka personelu pokładowego jest regulowany przez międzynarodowe przepisy, które są takie same dla wszystkich linii lotniczych świata. Złamanie tych przepisów oznaczałoby utratę licencji, a mimo wielu kontroli nasłanych na LOT przez związki zawodowe nic takiego nie miało miejsca.

– Podobno nie szanuje pan związkowców? Walczy z nimi, kierując zawiadomienia do prokuratury…

– Szanuję każdego człowieka, a związki zawodowe uważam za potrzebne. Żałuję, że związki zawodowe w Locie nie działają w sposób merytoryczny, a część z nich – mówiąc wprost – działa na ekonomiczną szkodę spółki. Będziemy kategorycznie reagowali na każdy przejaw takiego działania oraz na każdy przejaw łamania prawa przez związki zawodowe. To nie ma nic wspólnego z szacunkiem – tego wymagają od nas ustawa, odpowiedzialność zarządcza – wreszcie nasi pracownicy, współpracownicy czy opinia publiczna, bo pamiętajmy, że LOT jest spółką Skarbu Państwa.

– Strona związkowa zamierza we wrześniu br. strajkować, ale nie podaje kiedy. Co Pana zdaniem chce osiągnąć?

– Związki zawodowe dość wyraźnie określiły swój cel: obalić zarząd. Szkoda, że postępują przy tym na zasadzie: „po nas choćby potop”. W wojnie informacyjnej, którą prowadzą związki, nie chodzi bowiem o dobro pracowników czy spółki, ale o personalną walkę o władzę i wpływy. Myślę, że brak daty strajku jest kluczowy do zrozumienia, że tu nie o strajkowanie chodzi, tylko o sianie zamętu i niepokoju, tworzenie wrażenia, że strajk może być każdego dnia, a więc może lepiej nie robić rezerwacji, bo się nie poleci.

– Czy widzi Pan możliwość porozumienia ze związkowcami w interesie dobra LOT-u? Jakiegoś nowego otwarcia? W końcu konflikt generuje straty finansowe i wizerunkowe…

– Mimo medialnej aktywności jesteśmy w stałym dialogu ze związkami zawodowymi i naszymi pracownikami. Mamy nadzieję, że znajdziemy konsensus. Myślę, że tego oczekują nasi pracownicy – nie tylko od zarządu, ale również, a może przede wszystkim, także od liderów związków zawodowych.

– Niedawno miałem okazję rozmawiać z częścią jednej z załóg waszych linii latającej do Stanów Zjednoczonych. Usłyszałem opinię, że konflikt związkowców z zarządem nie odzwierciedla atmosfery panującej na wszystkich liniach i że jest on inspirowany zewnętrznie. Co Pan na to?

– Nie dziwią mnie takie opinie, skoro na różnego rodzaju protestach czy spotkaniach poza LOT-em pojawiają się znani działacze polityczni. Proszę pamiętać, że Polska wkroczyła w cykl kilku kampanii wyborczych i sytuacja w Locie jest w związku z tym wykorzystywana jako metoda zdobywania kapitału politycznego. Nasza marka jest tak rozpoznawalna i nośna, że wielu próbuje na tym coś ugrać. Tym bardziej apelujemy do związków zawodowych, żeby przestały angażować się quasi-polityczne działania a skupiły na trosce o dobro tych, których mają reprezentować.

– A może to jest tak, jak w powiedzeniu, że u Polaków każdy sukces musi zostać... ukarany? Sukces LOT-u także…

– Mam nadzieję, że tak nie jest, gdyż mogłoby to zagrozić przyszłości LOT-u. Polski przewoźnik ma naprawdę unikalną, historyczną szansę osiągnąć sukces, ale zarazem nie jest jeszcze zupełnie gotowy na mierzenie się z naprawdę wysokimi falami na tym niepewnym oceanie rynku lotniczego. Czeka nas nadal dużo pracy. Jeśli zamiast pracy będziemy mieli do czynienia z podsycaniem czy wręcz kreowaniem wewnętrznych konfliktów, to będzie to najlepszy prezent dla naszej konkurencji, która przecież tylko na to czeka.

– U wjazdu do dobrze Panu znanego Kazimierza Dolnego można napotkać prostą wiejską kapliczkę, ale za to z unikalną inskrypcją: „Boże, daj temu, kto zazdrości”. Czy jest ktoś, komu chciałby Pan to zadedykować?

– Myślę, że to doskonała myśl i przesłanie dla wszystkich, którzy kierowani tego typu pobudkami krytykują i podważają sukces, który osiągnął LOT. Nie mówię tego z perspektywy prezesa spółki, ale z perspektywy setek pracowników i współpracowników LOT-u, którzy ciężko na ten sukces pracują, identyfikując się z nim.

Archiwum

Inskrypcja na kazimierskiej kapliczce

Inskrypcja na kazimierskiej kapliczce

LOT w liczbach
Stan obecny i na koniec 2015 r.

Reklama

Wynik finasowy: 280 mln PLN zysku/46 mln PLN deficytu
Liczba pasażerów – 8,8 mln*/4,3 mln
Liczba samolotów 65/38
Liczba destynacji 101/45

W tym nowe: Pekin, Tokio, Seul, Astana, Singapur oraz Los Angeles i Newark, a także z Budapesztu do Nowego Jorku
*prognoza na koniec br.

Kim jest nasz rozmówca

Reklama

Ma 42 lata. Lublinian. Syn lekarza Jerzego i Danuty, farmaceutki. Po przenosinach rodziny do Radomia uczył się w VI L.O. im. Jana Kochanowskiego, skąd wyjachał na stypendium Szkół Zjednoczonego Świata do elitarnej katolickiej szkoły średniej Downside School w Wielkiej Brytanii, gdzie zdawał maturę. Następnie był stypendystą renomowanego Cambridge University, gdzie uzyskał tytuł magistra ekonomii . W czasie studiów pracował w Union Bank of Switzerland w Zurychu oraz JP Morgan & Co w Londynie. Po studiach - kolejno w firmie Foster Yeoman Ltd. jako Business Development Manager oraz Yeoman Poland Sp. z o.o. jako członek zarządu. Założyciel i prezes zarządu spółki Kolej Bałtycka S.A., jednego z pierwszych niezależnych przewoźników kolejowych towarów w Polsce. Od 26 września 2005 roku założyciel i Dyrektor Zarządzający firmy Freightliner PL Sp. z o.o., będącej częścią jednej z najbardziej dynamicznych grup kolejowych w Europie, posiadającej ambitne plany inwestycji i rozwoju działalności na rynku polskim. 28 stycznia 2016 r. Rada Nadzorcza Spółki powołała go na stanowisko Prezesa Zarządu LOT-u.

Jest mężem Martyny i ojcem Marysi, Jasia i Ignacego.

Biegle włada językiem angielskim, rosyjskim i niemieckim.

Interesuje się gospodarką, a jego pasją jest historia w tym postać legendarnego emisariusza Jana Karskiego. Swoją pierwszą wizytę w Stanach Zjednoczonych, jako prezes Lot-u rozpoczął od oddania hołdu bohaterowi w miejscu jego spoczynku na Cmentarzu Góry Oliwnej.

Waldemar Piasecki

Prezes LOT-u Rafał Milczarski i rzecznik prasowy liniii Adrian Kubicki na grobie Jana Karskiego

Prezes LOT-u Rafał Milczarski i rzecznik prasowy liniii Adrian Kubicki na grobie Jana Karskiego

Tekst ukaże się w papierowej wersji "Niedzieli" nr 36 z datą 9 września 2018 r.

2018-08-31 14:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

LOT: w ramach akcji "Lot do Domu" do kraju wróciło 54 tys. Polaków

[ TEMATY ]

LOT

Polacy

PKP

"Lot do Domu"

Wikipedia/JT Occhialini

W ramach akcji "Lot do Domu" do kraju powróciło 54 tysiące Polaków, których pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 rozdzieliła z bliskimi - poinformowały we wtorkowym komunikacie Polskie Linie Lotnicze LOT.

Przewoźnik podkreślił, że podczas tej największej w jego historii operacji, LOT wykonał 388 rejsów z sześciu kontynentów, zabierając pasażerów m.in. z: Peru, Meksyku, Argentyny, Japonii i Korei Południowej. W akcji "Lot do Domu" polski przewoźnik wykorzystał 44 maszyny.

CZYTAJ DALEJ

Podczas Igrzysk Olimpijskich transmisje Mszy św. na antenie TVP2

2021-07-23 19:43

[ TEMATY ]

Msza św.

TVP

transmisja

Bożena Sztajner/Niedziela

Podczas trwania Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020, od soboty, 24 lipca do niedzieli, 8 sierpnia, wszystkie Msze św. transmitowane do tej pory w TVP1, będą emitowane w TVP2. Zmiana dotyczy również programu „Między Ziemią a Niebem”, który też będzie można oglądać w Dwójce - przekazała TVP w przekazanym KAI komunikacie.

Godziny transmisji Mszy oraz programu religijnego Jedynki nie ulegną zmianie. Dzięki przeniesieniu programów do TVP2 widzowie będą mogli uczestniczyć w cotygodniowych transmisjach mszy świętych o tych samych porach.

CZYTAJ DALEJ

Bp Chrząszcz do młodzieży: Chrystus chce głosić Ewangelię waszymi ustami!

2021-07-24 20:02

[ TEMATY ]

ŚDM

diecezja.pl

Chrystus chce głosić Ewangelię do współczesnego młodego człowieka ustami jego rówieśników. Wasze świadectwo wiary jest bardzo ważne, ono ma wielką moc. Nie możemy tego zaprzepaścić ani zmarnować - mówił bp Robert Chrząszcz w homilii podczas Mszy św., odprawionej w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie z okazji 5. rocznicy ŚDM.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w 5. rocznicę ŚDM w Krakowie bp Robert Chrząszcz zachęcił młodych ludzi do wspólnej refleksji nad owocami spotkania młodych, które w lipcu 2016 r. zgromadziło w Polsce pielgrzymów z całego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję