Reklama

Aspekty

W rękach Matki Bożej

Około 1000 osób z naszej diecezji wzięło udział 24 marca w Pielgrzymce Maturzystów na Jasną Górę. Wspólnie z młodzieżą modlił się bp Stefan Regmunt. Do Częstochowy przyjechali nie tylko maturzyści, ale również ich katecheci i wychowawcy, a także posługujący, którzy zadbali o atrakcyjny program i pomagali młodzieży się modlić. Wśród nich był Jakub Zator z parafii Królowej Jadwigi we Wschowie, tegoroczny maturzysta. - Maturę zdaję w tym roku, ale na pielgrzymce byłem po raz trzeci, ze względu na posługę w diecezjalnej diakonii muzycznej. Ta posługa zawsze wiąże się u mnie z lekkim stresem, ponieważ zawsze czuje się tę odpowiedzialność, żeby dobrze wszystko zagrać, zaśpiewać podczas liturgii. Nie przeszkadza mi to jednak, bardzo to lubię, stanowi to dla mnie pewne wyzwanie, któremu stawiam czoła – mówi Jakub. - Mimo posługi i wielkich tłumów na Jasnej Górze, dało się znaleźć czas na taką modlitwę osobistą, w której mogłem zawierzyć siebie oraz swoje życiowe plany Panu Bogu. Cały artykuł w papierowym wydaniu.

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

pielgrzymka maturzystów

ks. Marcin Bobowicz

Blok modlitewno-konferencyjny jest stałym punktem pielgrzymki maturzystów

2019-03-25 06:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maturzyści z archidiecezji łódzkiej tuż przed egzaminem

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka maturzystów

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Prawie 2 tys. maturzystów arch. łódzkiej przybyło z modlitwą na Jasną Górę. Uczniowie klas maturalnych tej diecezji przybywają każdego roku we wtorek po Wielkanocy, aby zawierzyć Matce Bożej ten ważny egzamin.

„Chcemy zaakcentować młodym, że czas matury to nie tylko czas sprawdzania naszej wiedzy, podejmowania decyzji co do studiów, ale może i powinna rodzić się jakaś świadomość i decyzja, co mam w życiu robić, w którą stronę pójść, nie tylko jeżeli chodzi o karierę i studia, ale też czy małżeństwo, czy Pan Bóg mnie powołuje do życia na wyłączną służbę Panu Bogu, do kapłaństwa albo do służby zakonnej” – wyjaśnia ks. Paweł Bogusz, duszpasterz młodzieży arch. łódzkiej.

„Jesteśmy w czasie paschalnym i chcemy przejść przez bardzo ważny moment zdawania egzaminu dojrzałości i podejmowania decyzji z pozycji zwycięzcy, tak jak do życia chcemy podejść z pozycji zwycięstwa Jezusa Chrystusa, więc nie ma czego się bać, tylko chcemy wziąć życie w swoje ręce i wraz z Jezusem faktycznie taki momenty ważne życiowe z Nim przeżyć, w duchu radości paschalnej” – dodał ks. Bogusz.

Na pamiątkę pielgrzymki maturzyści otrzymali m.in. zegarek z cukierków pudrowych. „Chcemy, aby go sobie ze smakiem zjedli, ale to też symbolizuje, że ten czas mają teraz wziąć i go dobrze wykorzystać, niech go spożyją, niech spożyją ten egzamin i niech im się dobrze trawi to, co przygotowywali wcześniej. Chcemy to dać im jako otuchę” – tłumaczy duszpasterz.

Pielgrzymka rozpoczęła się w Sali o. Kordeckiego spotkaniem z zaproszonymi gośćmi. W tym roku swoje świadectwa wygłosili: siostra zakonna, ojciec klaretyn oraz małżeństwo: Lena i Maciek Durlakowie z Łodzi, tworzące zespół muzyczny ‘Jedno Ciało’.

„Zostaliśmy zaproszeni, żeby podzielić się radością z odkrycia powołania do małżeństwa” – mówi Lana. „I radością z relacji z Panem Bogiem, która ożywia całe to powołanie” – dodaje Maciek.

„Pan Bóg trzy lata temu zaprosił nas do tego, żebyśmy przez muzykę głosili Jego miłość – opowiada Lena – Tam, gdzie nas zapraszają, tam jedziemy. To jest dla nas zadziwiające, bo jesteśmy prostymi, normalnymi ludźmi i dla nas to jest niezwykła przygoda, że możemy śpiewać, grać jako małżeństwo i dzielić się największą miłością naszego życia, czyli Bogiem, który nas kocha, i którego spotykamy codziennie, z którym mamy relację i chcemy tę relację pielęgnować”.

„Jesteśmy małżeństwem od 2013 r., więc już 6 lat, i cieszymy się tym, że Pan Bóg wlewa w nasze serca pragnienia głoszenia i pragnienia mówienia o małżeństwie, o tym, że małżeństwo jest piękną relacją, to jest niesamowite powołanie” – stwierdza Maciek.

„Jesteśmy tutaj, aby mówić do maturzystów, ponieważ byliśmy na ich miejscu kilka lat temu i wiemy, że młody człowiek myśli wtedy, że wybór tej drogi zawodowej, kierunku studiów jest najważniejszy, a my teraz już przeżywszy te lata po maturze wiemy, że to jest ważne, co my zrobimy, ale najważniejsze jest to, jakie powołanie wybierzemy. I już do tego teraz warto się przygotowywać, oczyszczać swoje serce, pytać Pana Boga, zapraszać Go do swojego życia, aby On prowadził, i przygotować swoje serce do dawania, do miłości”- podkreśla Lena.

Mszy św. oprawionej w południe w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. Eucharystię koncelebrował bp Marek Marczak, biskup pomocniczy archidiecezji. Słowa powitania skierował o. Krystian Gwioździk, podprzeor Jasnej Góry.

„Macie za sobą kilkanaście lat uczenia się, pokochaliście coś z tego wszystkiego? Nie pytam, czyście pokochali szkołę, ale czy jest coś, co się stało waszą pasją? Jest coś, bez czego nie możecie żyć? Jest coś, co musicie zgłębić dalej? – pytał podczas homilii abp Grzegorz Ryś - Upór, determinacja jest w ludziach, którzy się zakochali. A w pierwszym czytaniu jest, że ci, których słuchanie dotknęło serca, pytają się, co mają robić? Tzn. oni dochodzą do jakiejś decyzji. Chcą podjąć jakąś decyzję, to nie jest tak, że ta poznana prawda jest teorią, która się na nic w ich życiu nie przełoży. Oni doszli do momentu podjęcia decyzji”.

„Jeśli prawda dotknęła twojego serca, to ty się zbliżasz do jakiejś decyzji – mówił dalej arcybiskup - Jeśli słuchacie choć trochę papieża Franciszka, to on bardzo często mówi tak, że nasza rzeczywistość, nasza kultura, którą tworzymy, to jest kultura ‘niedecyzji’. Dzisiaj młodzi ludzie strasznie się boją podejmować jakiekolwiek decyzje, a już najbardziej boją się podejmować decyzji, które by były w życiu trwałe, takie, które cię zobowiążą na zawsze, od których nie ma odwrotu, już się nie wycofasz. Przerażenie”.

„Kiedy kochasz, decydujesz. Jak nie decydujesz, to pytanie jest: kochasz? – kontynuował abp Ryś - Jeśli prawda dotknęła twojego serca, podejmujesz decyzję. Owszem, bojąc się - wariaci się nie boją, ludzie odpowiedzialni mają w sobie bojaźń, mają w sobie lęk, ale miłość mają w sobie większą”.

CZYTAJ DALEJ

Białoruś: Konsulat potwierdza zatrzymanie polskich obywateli w Mińsku

2020-08-12 09:47

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP

Wydział konsularny ambasady RP w Mińsku prowadzi działania na rzecz udzielenia pomocy konsularnej zatrzymanym w Mińsku polskim obywatelom – poinformował PAP przedstawiciel placówki.

Dyplomaci wiedzą o zatrzymaniu trzech polskich obywateli, znają już miejsce przebywania dwóch z nich, a w sprawie trzeciego trwają ustalenia.

Jak dotąd przedstawiciele konsulatu nie mieli jeszcze możliwości spotkania z zatrzymanymi.

"Prowadzimy działania w celu wyjaśnienia sytuacji i udzielenia polskim obywatelom wparcia konsularnego" – poinformowano PAP.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński poinformował wcześniej PAP, że ambasador Polski na Białorusi Artur Michalski interweniował w białoruskim MSZ w sprawie trzech Polaków zatrzymanych w tym kraju.

Od niedzieli w Mińsku i innych miejscach na Białorusi dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich. Według MSW, tylko w niedzielę i poniedziałek zatrzymano w całym kraju ponad pięć tysięcy osób.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ kar/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: wciąż żywa pamięć o Józefie Hallerze - „generale w maryjnych barwach”

2020-08-13 10:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

gen. Józef Haller

Julia A. Lewandowska

„Aby Królowa Korony Polskiej obecna przez ten znak wlewała męstwo i odwagę naszym dzielnym żołnierzom” – głosił napis na sztandarze poświęconym na Jasnej Górze dla wojska gen. Józefa Hallera. Jego więź z Maryją Jasnogórską była powszechnie znana i budziła sympatię i uznanie społeczeństwa.

Przez cały okres zmagań z Armią Czerwona w 1920r. Błękitny Generał pozostawał w modlitewnej łączności z Jasną Górą. Generał Haller, pielgrzym jasnogórski, przez dziesiątki lat będzie uosabiał moralny wymiar tamtego okresu naszych dziejów.

Gorący kult do Matki Bożej wyniósł z domu rodzinnego w Jurczycach. Patriotyczna atmosfera domu i tradycje rodzinne udziału w zmaganiach wolnościowych, stały się w dużej mierze inspiracją do zaangażowania w walkę o odzyskanie niepodległości, a później obrony jej suwerenności i kształtowania oblicza życia społecznego w duchu chrześcijańskim. Dużą aktywność w tym zakresie wykazywała również siostra Generała Anna Hallerówna, należąca także do Sodalicji Mariańskiej.

Anna Hallerówna w swojej działalności społeczno-patriotycznej często powoływała się na autorytet brata. Tak było m.in. w czasie wielkiego wiecu, zwołanego pod Jasną Górą 7 września 1919 r. , w którym uczestniczyło ok. 200 tys. osób, zwłaszcza z Wielkopolski, Śląska, Litwy i Podlasia w celu zamanifestowania woli zmagania o chrześcijański kształt życia społecznego i integralne terytorium Polski. Wśród uchwał podjętych na jego zakończenie znalazła się i ta wzywająca sprawujących władzę do wykonania ślubów króla Jana Kazimierza, dotąd niespełnionych, m.in. przez ogłoszenie Matki Bożej Królową Polski, także w wymiarze społeczno-politycznym. W rezolucji znalazły się też wezwania do zgody narodowej, niedopuszczania do walk partyjnych, także na forum Sejmu. Wreszcie żądano od dziennikarzy różnych orientacji światopoglądowych, aby wykonując swój zawód uwzględniali przekonania chrześcijańskie narodu i służyli budowaniu jedności polskiego społeczeństwa.

Józef Haller wielokrotnie pielgrzymował na Jasną Górę. Już jego pobyt 2 czerwca 1919r., okazjonalny, bo związany z poznawaniem szlaków komunikacyjnych dla ewakuacji Błękitnej Armii, stał się faktycznie pielgrzymką. Natomiast 22 czerwca 1919. w przemówieniu do żołnierzy na Jasnej Górze głosił: „Polska to nie tylko wielka rzecz, jak powiedział nasz poeta, ale i rzecz piękna. U stóp Jasnej Góry winny zespolić się wszystkie dążenia Polaków, którzy w wolności przodować będą innym narodom”. Wtedy to, jak donosi ówczesna prasa, mieszkańcy Częstochowy witają uroczyście go uroczyście jak narodowego bohatera, żołnierza zwycięskich zmagań z trzema zaborcami. Miejscowy dziennik „Goniec Częstochowski”, wydał nadzwyczajny poświęcony mu dodatek. Generał uczestniczył wówczas we Mszy św. razem ze sztabem oficerów i żołnierzami.

W czasie zwiedzania biblioteki jasnogórskiej, kiedy zwyczajem dostojnych gości, miał złożyć podpis w Księdze pamiątkowej, zobaczył autografy i różne wpisy, także i zaborców m.in. cesarza Wilhelma Hindenburga, oficerów austriackich, którzy okupowali Jasną Górę do momentu odzyskania niepodległości. Haller zasugerował wówczas: „nadeszła już pora, żeby zamknąć dziejową kartę niewoli i zacząć Księgę wolności”. Zakonnicy błyskawicznie zareagowali, podając mu nową księgę a Haller napisał, otwierając niejako czas wolności i w tym wymiarze: „ku chwale Boga i na pożytek Ojczyźnie”.

Na zakończenie pobytu Generała na Jasnej Górze przedstawiciele organizacji młodzieżowych wręczyli mu ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej. Z inicjatywy Gimnazjum Sióstr Nazaretanek w Częstochowie wykonano sztandar dla wojska gen. J. Hallera. Poświęcono go na Jasnej Górze - aby Królowa Korony Polskiej obecna przez ten znak wlewała męstwo i odwagę naszym dzielnym żołnierzom.

W trakcie wojny polsko-bolszewickiej, Haller pełnił funkcję Generalnego Inspektora Armii Ochotniczej. Podczas Bitwy Warszawskiej dowodził obroną przedpola miasta, był też członkiem Rady Obrony Państwa. Później dowodził Frontem Północno-Wschodnim.

W gorącym okresie walk z bolszewikami z jego inicjatywy w stołecznym kościele Zbawiciela rozpoczęto nowennę dla żołnierzy w intencji Ojczyzny przy ołtarzu Matki Bożej Częstochowskiej. Jej wizerunek, sprowadzony z Jasnej Góry, znajdował się tu od 1909 r.( Jan Paweł II ukoronował 11 czerwca 1999 roku złotymi diademami na placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie.) Generał brał w niej również udział, odnotował głębokie skupienie żołnierzy i fakt leżenia krzyżem w kościele przedstawicieli różnych sfer społecznych.

W tamtych dniach odnotował w swoich „Pamiętnikach” „Noc z 12/13 VIII spędziłem w rektoracie Politechniki Warszawskiej. Po przeczytaniu raportów wieczornych zasnąłem z modlitwą na ustach, wiarą w pomoc Bożą i z wizją obrony Częstochowy z Jasnogórską Królową Polski, Matką Bożą, której Wniebowzięcie [święto] się zbliżało”.

W ułożonej przez siebie litanii do bł. Jadwigi Królowej czcicielki Matki Bożej Jasnogórskiej, Generał Haller umieścił \wezwanie: „Abyśmy czcili i szanowali Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę Bożą i Królowę Polski — uproś nam u Boga”.

W dziesiątą rocznicę bitwy warszawskiej, generał przybył na Jasną Górę wraz ze swoją matką i synem, przedstawicielami Związku Halerczyków, włączając się w dziękczynienie pielgrzymów. Generał Haller i jego sympatycy należący do Związku Halerczyków znaczyli swoje środowiska sztandarami z Matką Bożą Jasnogórską Królową Polski i napisem: Dla Ciebie Polsko (u góry) i Dla Twojej chwały (na dole) na rewersie i orłem w koronie na awersie. Jeden z takich sztandarów, Związku z Bydgoszczy, z datą 1921, złożony jest jako wotum na Jasnej Górze.

W październiku 1932 r. odbyła się pielgrzymka generała i hallerczyków z racji jubileuszu 550-lecia jasnogórskiego sanktuarium Jasnogórskiego Wówczas to Józef Haller napisał: „Wpisuję się do „Księgi Pamiątkowej" prześwietnego Zakonu Ojców Paulinów, Stróżów Jasnej Góry, w dniu pielgrzymki żołnierskiej Związku Hallerczyków, przybyłej w celu złożenia hołdu Matce Przenajświętszej Królowej Polski, u której tronu od siebie i żołnierzy moich złożyłem wotum dziękczynne za tyle łask i błogosławieństw otrzymanych w czasach walk naszych niepodległościowych i w pracy obywatelskiej na niwie ojczystej w wolnej Polsce”.

Szczególną wymowę miał udział gen. J. Hallera w Kongresie Tercjarzy, który zgromadził na Jasnej Górze w lipcu 1939r. ok. 120 tys. pielgrzymów. Generał wzywał wówczas do większego zaangażowania w sprawy obrony zagrożonej ojczyzny. Mówił też o mobilizacji społeczeństwa przeciw fali neopogaństwa, która grozi niezawisłości państwa.

Pielgrzymowanie gen. J. Hallera upamiętnia wotum: złoty zegarek. Dekoracja zegarka i napisy zawierają jego historię: na zewnętrznej stronie koperty istnieje symbol Polski Odrodzonej w 1918 roku: w srebrze wykonane godło Polski - Orzeł w koronie, z szeroko rozpostartymi skrzydłami oraz wymowny napis: Dowódcy Armii Republiki Polskiej, Generałowi Józefowi Hallerowi, ofiaruje armia amerykańska, marines, weterani wojen z okazji wizyty w Baltimore, USA 1923. Od wewnętrznej strony koperty zegarka, z godłem USA, na złotym tle znajduje się dedykacyjny napis: Cześć pogromcy bolszewików.

Drugą wojnę światową spędził Błękitny Generał na obczyźnie, angażując swój autorytet na rzecz sprawy wolności Polski.

Pod koniec życia zapragnął raz jeszcze odwiedzić sanktuarium na Jasnej Górze. Okazją miały się stać uroczystości zakończenia Roku Maryjnego 3 maja 1957 r. W oświadczeniu napisanym w związku z planowaną wizytą stwierdzał, że wybiera się do Polski jako pielgrzym, aby jako „najstarszy żołnierz Rzeczypospolitej złożyć służby swoje u stóp Królowej Polskiej Korony, dziękując za rok 1920, za przetrwanie przez naród nasz okupacji wojennych, za wykazaną wiarę w Opatrzność, ofiarność bratnią i przewidującą mądrość”. Generał chciał „stanąć obok Prymasa Polski na Jasnej Górze, by obecnością swoją zapewnić go, że cała Polska widzi w nim opatrznościowego męża, ufa mu i kocha go”.

Niestety, planów tych nie udało się Błękitnemu Generałowi zrealizować. Władze PRL nie miały wprawdzie zastrzeżeń do jego wizyty w kraju (którą zamierzały propagandowo wykorzystać), ale absolutnie nie chciały się zgodzić na udział Hallera w trzeciomajowych uroczystościach na Jasnej Górze. Dlatego zaproponowały mu – niby z przyczyn formalnych – przyjazd najwcześniej 5 maja. Generał wobec tak postawionych spraw zrezygnował w ogóle z przyjazdu do Polski. Zamiast na Jasną Górę, udał się z pielgrzymką do karmelitańskiego sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Aylesford w hrabstwie Kent.

Gen. Haller zmarł w 1960 r. w Londynie. Przed śmiercią pisał do syna: „Nie wrócę do Polski inaczej, jak tylko przez Częstochowę”. Tak się stało, 24 kwietnia 1993 r. trumna ze szczątkami generała dotarła na Jasna Górę.

Na podstawie: Z.S. Jabłoński, Jasna Góra w odradzającej się Polsce 1918-1921, Częstochowa 1998, Zachariasz S. Jabłoński, OSPPE. Jasna Góra Bliska i daleka. Ze studiów nad sanktuarium jasnogórskim. Jasna Góra-Częstochowa 2004, J. Zbudniewek, Jasna Góra w okresie okupacji hitlerowskiej, Studia Claromontana 1:1981.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję