Reklama

Potrzeba eucharystycznego czynu

Z bp. Piotrem Jareckim, odpowiedzialnym za koordynację prac związanych z III Krajowym Kongresem Eucharystycznym, rozmawia Milena Kindziuk

Niedziela warszawska 25/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z pewnością w jakimś wymiarze Kongres przyczyni się do przemiany duchowej

Milena Kindziuk: - Czy można powiedzieć, że Kongres odbywa się z inspiracji Jana Pawła II?

Bp Piotr Jarecki: - Tak, bo wpisuje się w obchody Roku Eucharystii, który ogłosił Jan Paweł II. Z woli zmarłego Papieża cały ten rok poświęcony jest Eucharystii. Stąd w wielu polskich diecezjach odbywają się kongresy w parafiach. Tak, by ludzie uświadomili sobie, że Eucharystia stanowi źródło i szczyt życia chrześcijańskiego. I że nie można zrozumieć rzeczywistości, jaką jest Kościół i chrześcijaństwo bez Eucharystii.

- Co mają wnieść te uroczystości w nasze życie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przede wszystkim ożywienie wiary i publiczne jej wyznanie, pogłębienie świadomości działania Eucharystii i refleksję nad tajemnicą Eucharystii, zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym - m.in. poprzez różnego rodzaju wykłady, sympozja, spotkania. Mają też zachęcić i pobudzić do „czynu eucharystycznego”, tak by styl Eucharystii pokazać w naszym codziennym życiu, w postępowaniu. Ważne jest, byśmy sobie uświadomili, że w Eucharystii Chrystus oddał się nam do końca, uniżył się dla nas aż do Eucharystii, a teraz my mamy „uniżyć się” dla tych, którzy potrzebują pomocy, którzy są porzuceni przez społeczeństwo, przez rządzących. Ważne jest również, że Kongres odbywa się pod hasłem: Panie pozostań w naszych rodzinach, co wskazuje również na związek Eucharystii z rodziną.

- Kongres zbiega się z beatyfikacją trzech księży: Kłopotowskiego, Markiewicza i Findysza. Ks. Ignacy Kłopotowski był związany z Warszawą.

- Dlatego jego beatyfikacja jest wydarzeniem o wielkiej randze dla Kościoła warszawskiego, a szczególnie dla diecezji warszawsko-praskiej. Bo ks. Kłopotowski najdłużej działał na jej terenie. Jest to ogromna radość dla Kościoła, z którego wywodzi się ktoś, kto w tak niezwykły sposób wypełnił swoje życiowe powołanie. Radość jest tym większa, że ten właśnie Kościół otrzymuje teraz orędownika, który zapewne będzie wzbudzał naśladowców.
Przypomnijmy, że ks. Ignacy Kłopotowski bardzo „czuł” sprawy związane z dziennikarstwem, z mediami. Wiedział co znaczy upowszechnianie prawdy przez słowo pisane. Myślę, że jest to bardzo istotne dla naszych czasów, dla cywilizacji informacji, w jakiej żyjemy. I dla całego środowiska dziennikarskiego, które inspiruje się kulturą chrześcijańską.

- Wszyscy ci trzej księża wskazywali na związek Eucharystii z codziennym życiem.

Reklama

- Tak. Ich działalność wypływała właśnie z Eucharystii. W Roku Eucharystii warto przypomnieć, że jako proboszcz ks. Kłopotowski wielokrotnie angażował się we wszelkie inicjatywy związane z ożywieniem kultu eucharystycznego. Zachęcał wiernych do adoracji Najświętszego Sakramentu, propagował praktykę prywatnego nawiedzania Najświętszego Sakramentu, a także publikował pomoce duszpasterskie i modlitewniki związane z tą tematyką.

- Beatyfikacja nie odbędzie się w obecności Papieża. Jak będzie wyglądać?

- Do przeprowadzenia aktu beatyfikacji został delegowany Prymas Polski kard. Józef Glemp. Początkowo ta beatyfikacja była przewidziana w Rzymie i wyznaczona została na kwiecień, wszystko było już nawet przygotowane, ale ze względu na śmierć Papieża nie odbyła się. Ponieważ przeniesiono ją do Warszawy, cała ceremonia nie będzie musiała się odbywać w obcym języku ani też po łacinie.

- Czy uroczystości beatyfikacyjne nie przesłonią Kongresu?

- Raczej zdynamizują Kongres. Wskażą też nowe wzorce do naśladowania. Ponadto Msza beatyfikacyjna zakończy się procesją eucharystyczną, która przejdzie Traktem Królewskim. Na placu Zamkowym Ksiądz Prymas udzieli błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Tam też połamiemy się bochnem chleba, a służby kościelne rozdadzą wszystkim uczestnikom wodę.

- Kościół warszawski i warszawsko-praski zobowiązał się do przyjęcia pielgrzymów z innych diecezji.

Reklama

- Jesteśmy na to przygotowani. Na Kongres zostali zaproszeni goście praktycznie ze wszystkich diecezji. Przewidujemy, że z każdej przybędzie co najmniej pięć autokarów z pielgrzymami. Zamierzamy im również pokazać Warszawę. Chcemy zaprosić do odwiedzenia ważniejszych miejsc religijno-patriotycznych stolicy. Przygotowaliśmy nawet specjalnych przewodników, którzy zaopiekują się gośćmi.
W Kongresie weźmie też udział cały Episkopat Polski oraz goście z zagranicy, m.in. kardynałowie Kazimierz Świątek z Białorusi, Marian Jaworski i Lubomyr Huzar z Ukrainy, arcybiskupi: Tadeusz Kondrusiewicz z Rosji oraz Jan Paweł Lenga i Tomasz Peta z Kazachstanu. Będą także biskupi: Czesław Kozon z Danii i Józef Wróbel z Finlandii.

- Niedzielna Msza beatyfikacyjna zostanie połączona z aktem pojednania między członkami Kościoła greckokatolickiego i Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce i na Ukrainie. Przygotowywany jest wspólny list biskupów obu Kościołów, a także specjalny tekst do odczytania w czasie wieńczącej kongres Mszy św. Jakie to ma znaczenie?

- Sądzę, że nie należy traktować tego wydarzenia jako jednego zakończonego aktu. Jest to raczej kamień milowy w trudnym procesie pojednania, długofalowy proces. Dobrze, że akt ten dokona się w Roku Eucharystii. Eucharystia jest przecież sakramentem jedności i przypomina, że jest jeden chleb, ale z wielu ziaren. Ten gest urasta do rangi symbolicznej i pokazuje, jak wiara w Eucharystię, praktykowanie Jej i życie Nią prowadzi do jedności między poszczególnymi ludźmi i między narodami. Jest to właśnie działanie w duchu Eucharystii.

- Czy spodziewa się Ksiądz Biskup, że Kongres rzeczywiście ożywi wiarę, że coś zmieni w ludziach?

- O tym co będzie, wie tylko Pan Bóg. Myślę jednak, że w jakimś wymiarze Kongres przyczyni się do przemiany duchowej. Nie musi być ona widoczna od razu, może się ujawnić po kilku miesiącach, a nawet latach. Jeśli się okaże, że choćby jeden człowiek znalazł się bliżej Boga, to warto organizować ten Kongres.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Anglia: dziś największa i najstarsza pielgrzymka Polonii do karmelitańskiego sanktuarium w Aylesford

2026-09-05 09:25

[ TEMATY ]

Polonia

Anglia

© CBCEW/Marcin Mazur/Vatican news

Już po raz 72. Polacy z Anglii i Walii pielgrzymują do karmelitańskiego sanktuarium w Aylesford. Jest to najstarsza i największa pielgrzymka brytyjskiej Polonii.

Pozdrowienia od Ojca Świętego przekaże Polakom nuncjusz apostolski w Wielkiej Brytanii abp Miguel Maury Buendía, który w tym roku przewodniczy Eucharystii. Duchowym motywem spotkania są słowa: „Z Maryją uczymy się być uczniami Chrystusa”. 5 września organizatorzy spodziewają się obecności około tysiąca pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus prowadzi lud Boży ku odpoczynkowi, który pochodzi od Ojca

2026-08-16 09:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą. Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
CZYTAJ DALEJ

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

[ TEMATY ]

piłka nożna

symbole religijne

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję