Reklama

Wiara

Tarnów: rusza G.R.O.M. - modlitwa o odwagę dla młodych mężczyzn

W diecezji tarnowskiej rusza modlitewna inicjatywa G.R.O.M. Organizowana jest z myślą o młodych mężczyznach, którzy w tych dniach decydują czy wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego.

[ TEMATY ]

mężczyźni

Iwona Sztajner

- Wszystkich zapraszamy do modlitwy o odwagę dla młodych mężczyzn w podjęciu właściwej decyzji. Kościół potrzebuje dziś ludzi Boga. Seminarium Duchowne to dom tworzony przez ludzi odkrywających miłość Jezusa i pragnących Jego miłość rozdawać wszystkim - podkreśla ks. Tomasz Rąpała, ojciec duchowny w tarnowskim seminarium.

Skrót G.R.O.M. to godzina rozeznawania otoczona modlitwą. Inicjatywa rozpocznie się 1 sierpnia i potrwa do 2 września.

Reklama

G.R.O.M. to modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz Litanią do bł. Ks. Romana Sitki o odwagę w podjęciu decyzji wstąpienia do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie dla chłopców z diecezji tarnowskiej. Można także włączyć inne praktyki modlitewne. Tekst litanii znajduje się na stronie WSD Tarnów.

W pierwszym terminie do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie przyjęto 16 kandydatów.

2 września również odbędzie się egzamin wstępny. Także na ten termin zgłosili się kandydaci. Czasem na rozeznanie powołania będzie także Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę, która rozpocznie się 17 sierpnia.

Więcej o rekrutacji https://www.wsd.tarnow.pl/powolani/kandydaci

2019-07-31 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Męskie Oblężenie Jasnej Góry poprzedzą warsztaty on-line

[ TEMATY ]

Jasna Góra

mężczyźni

Mat.prasowy

Po raz czwarty, 26 września męskie wspólnoty spotkają się w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Męskie Oblężenie Jasnej Góry poprzedzą sześciodniowe warsztaty on-line. Wśród prowadzących spotkania będą: autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej Jacek Pulikowski, terapeuci Monika i Marcin Gajdowie, ojciec dziesięciorga dzieci Janusz Wardak oraz muzyk Robert Friedrich.

Rola i zadania mężczyzny w rodzinie to temat przewodni tegorocznej pielgrzymki mężczyzn na Jasną Górę.

W spotkaniach poprzedzających pielgrzymkę uczestnicy będą razem modlić się oraz wezmą udział w warsztatach, dotyczących między innymi dorastania do odpowiedzialności, budowania relacji małżeńskich i wychowania dzieci. Konferencje będą transmitowane on-line.

Kulminacją „Oblężenia Jasnej Góry” będzie sobotnie spotkanie na jasnogórskich błoniach (zgodnie z reżimem sanitarnym) . Rozpocznie się o godz. 17.00 modlitewnym uwielbieniem, po którym sprawowana będzie Eucharystia. Mszy św. przewodniczył będzie abp Grzegorz Ryś.

Program męskiego „Oblężenia Jasnej Góry”

Niedziela 20 września:

godz. 18:30 - Czy/jak czytać Słowo Boże? Dlaczego Oblężenie trwa cały tydzień? Wprowadzenie w Oblężenie Jasnej Góry Mieczysław Guzewicz

Poniedziałek 21 września:

godz. 18:30 Mężczyzna - Mąż Monika i Marcin Gajdowie, Monika i Marcin Gomułkowie

Wtorek 22 września:

godz. 18:30 Mężczyzna kapłan ks. Wojciech Węgrzyniak

Środa 23 września:

godz. 18:30 Mężczyzna ojciec Janusz Wardak, Robert Friedrich, pseud. Litza

Czwartek 24 września:

godz. 18.30 Czystość Jacek Pulikowski, ks. Dominik Chmielewski

Piątek 25 września:

godz.18.30 Młody mężczyzna - dorastanie do odpowiedzialności Michał Grzanka, Janek Grzanka, Krzysztof Sowiński

Sobota 26 września:

17:00 Uwielbienie - rozgrzewka modlitewna

17:30 Michał Grzanka - mężczyzna jako lider w rodzinie

17:50 Jacek Pulikowski - mężczyzna jako lider w rodzinie

18:20 Przygotowanie liturgii.

18:30 Eucharystia

19:30 Uwielbienie i świadectwa

20:15 Mężczyzna jako kapłan - Abp Grzegorz Ryś

21:00 Apel Jasnogórski - Abp Grzegorz Ryś

Informacje o wydarzeniu oraz formularz zapisów dostępne są na stronie wydarzenia:

Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Różaniec – Mój „Number one”

Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 14-15

[ TEMATY ]

różaniec

Materiały prasowe

Różaniec nosi w formie bransoletki na ręce. Wydawać by się mogło, że to nic takiego, jednak ta ręka należy do Rafała Patyry, dziennikarza TVP, prowadzącego popularny „Teleexpress” – a to już znacząca deklaracja. Damian Krawczykowski zapytał go, ile jest prawdy w tym, że modlitwa, szczególnie Różaniec, może zmienić jakość codziennego życia

DAMIAN KRAWCZYKOWSKI: – Czy w dzisiejszych czasach warto się modlić?

RAFAŁ PATYRA: – Zawsze warto. Ale może w dzisiejszych czasach szczególnie mocno. Bardzo zboczyliśmy z wąskiej drogi wiodącej ku zbawieniu. Zrzucam to na karb obecnego dobrobytu. Konsumpcjonizm bardzo odciąga od Boga. Zżerają nas lenistwo i zgnuśnienie. Wydaje nam się, że wszystko możemy zrobić sami i wszystko zależy od nas. Rosną nam brzuchy i gniją umysły. Coraz trudniej zginać kolana i korzyć się przed Tym, którego nie widać. A Jego widać, tylko trzeba umieć patrzeć. Bardzo pomaga, gdy ktoś „da nam z liścia” na otrzeźwienie. Ja kiedyś tak od życia dostałem. Przejrzałem od razu. Błogosławię ten moment do dziś.

– A może problemem jest to, że wielu z tych, którzy „zginają kolana”, podchodzi do modlitwy niewłaściwie – jak do recytowania wyuczonych w dzieciństwie fraz? Jaki jest sposób, Pańskim zdaniem, na to, żeby nie znudzić się modlitwą?

– Stosować ją w zróżnicowanej formie. Nie jestem święty i sam miewam chwile zmęczenia czy umysłowego otępienia, kiedy ciężko złożyć słowa w logiczny ciąg zdań. Wtedy albo staram się odczytywać wybraną modlitwę, albo ćwiczyć coś na kształt medytacji. W piątki mam możliwość adorowania Najświętszego Sakramentu w swoim kościele parafialnym. Zazwyczaj robię to około północy, bo często wtedy akurat wracam z pracy. To pora dobra i zła zarazem. Jest wprawdzie cicho i można się skoncentrować, ale czasem daje o sobie znać zmęczenie całym dniem. Jeśli czuję, że mu ulegam, skupiam się na powtarzaniu prostych słów: „Jezu, ufam Tobie”. Nic skomplikowanego, kilkadziesiąt czy kilkaset powtórzeń. Ale wychodzę potem z lżejszym sercem. Staram się zresztą modlić w różnych intencjach i okolicznościach, choćby jadąc samochodem. Szczególny jest Różaniec odmawiany całą rodziną wieczorem.

– Czyli nawet w najbardziej zabieganym dniu da się znaleźć czas na modlitwę!

– O modlitwie w drodze do pracy już wspomniałem. Gdy wyjeżdżam z domu, to zanim włączę w samochodzie radio, najpierw odmawiam dziesiątkę Różańca. Zajmuje to chwilę, a ja się dzięki temu czuję pewniej. Prosty akt strzelisty przed ważnym momentem w pracy też nie zabierze dużo czasu. Zdarza mi się go wypowiadać podczas wiązania krawata przed lustrem. W naszej modlitwie nie chodzi chyba o czas, który trzeba jej poświęcić. Chodzi o stan umysłu czy serca, w którym na ten moment zastygniemy. Tak to widzę, choć pewnie to widzenie jest mocno niedoskonałe.

– Znany dziennikarz nosi różaniec na ręce i w katolickim tygodniku mówi o wspólnej modlitwie całą rodziną... Czy nie obawia się Pan reakcji koleżanek i kolegów po fachu?

– Nie mam z tym problemu. Kiedyś było mi trudniej, ale chyba jakoś dojrzewam w wierze i dziś noszenie różańca czy przeżegnanie się przed posiłkiem w restauracji są rzeczami tak naturalnymi, że przestaję mieć świadomość, iż ktokolwiek może na mnie patrzeć i się dziwić. To mój oręż i moja walka. Nikt jej za mnie nie stoczy. Redakcyjni koledzy na ogół wiedzą, jakim wartościom staram się hołdować, i zdziwienia nie okazują. A jeśli komuś coś w tym nie pasuje – jestem gotów do konfrontacji. Zawsze możemy porozmawiać. Mam sporo różnych doświadczeń życiowych, chętnie się nimi podzielę. Ale oczywiście – nic na siłę.

– Która modlitwa jest Pańskim „faworytem”?

– Zdecydowanie Różaniec, choć jak wspomniałem, staram się korzystać z wielu form modlitwy. Ale różaniec jest „number one”. Szatan wyje, gdy go słyszy. Trudno o lepszy miecz na tego wroga. Do boju!

CZYTAJ DALEJ

Kard. Barbarin: swą modlitwę zawsze zaczynam od imion ofiar

2020-10-01 14:16

[ TEMATY ]

kard. Philippe Barbarin

źródło: wPolityce.pl

kard. Philippe Barbarin

kard. Philippe Barbarin

„Mimo uniewinnienia moje imię stało się symbolem pedofilii. Wciąż jestem atakowany w pociągu czy metrze… Bo ksiądz pedofil to skrajny skandal”. Kard. Philippe Barbarin mówi o tym w wywiadzie prezentującym jego najnowszą książkę „W mojej duszy i sumieniu” („En mon âme et conscience”), w której spogląda wstecz na cztery lata nagonki medialnej i sądowej.

69-letni kard. Barbarin został w styczniu uniewinniony z zarzutu niedoniesienia o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji, Bernard Preynat, co nastąpiło podczas rządów poprzednika kardynała. Pomimo uniewinnienia hierarcha zrezygnował z funkcji arcybiskupa Lyonu, a w marcu Franciszek przyjął jego dymisję. Następnie kard. Barbarin wyjechał na długie rekolekcje do Ziemi Świętej, gdzie powstała jego książka.

Kard. Barbarin pisze w niej, że jego życie legło w gruzach. Podkreśla jednak, że rozumie gniew ludzi zgorszonych pedofilią w Kościele i wskazuje, że nie może być dla niej najmniejszej tolerancji. Wskazuje zarazem, że z obecną wiedzą na pewno reagowałby szybciej i radykalniej. Hierarcha przywołuje wydarzenie z sądu, kiedy jego prawnik zapytał oskarżającego go mężczyznę, czy zdaje sobie sprawę z tego, że przez trzy lata kardynał był babrany w błocie. „Didier Burdet odpowiedział wówczas: «Tak to prawda, ale czy zdajesz sobie sprawę, że my cierpimy od 30, 40 lat?»” – wspomina kardynał podkreślając, że nigdy nie zapomni tych słów.

Hierarcha wyznaje, że dziś często przychodzą do niego ofiary, którym stara się nieść pomoc. „Nie wolno ich zostawić samych. Muszą być w stanie powiedzieć księdzu, który je skrzywdził: «Złamałeś mi życie». I to w obecności świadków, aby Kościół mógł rozpoznać ich cierpienie. Ci ludzie muszą dostać odpowiednie wsparcie” – mówi emerytowany arcybiskup Lyonu.

Dodaje, że rozumie ludzi, którzy nie mogą znieść tego, że księża-pedofile, po tym co zrobili, nadal trzymają w rękach ciało Chrystusa. Wskazuje, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca, o czym rozmawiał m.in. z Bernardem Preynatem, a winni muszą ponieść konsekwencje popełnionych czynów.

„Swą modlitwę zawsze zaczynam od imion ofiar” – wyznaje kard. Barbarin, który obecnie zamieszkał w archidiecezji Rennes w Bretanii. Posługuje tam jako kapelan sióstr zakonnych i wykładowca eklezjologii w seminarium duchownym. Ma też pełnić zlecone mu przez papieża misje na Bliskim Wschodzie.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję