Reklama

Niedziela Wrocławska

8 Dzień PPW – kartka z pamiętnika

Piątek. Dzień pokutny. Świat woli to przemilczeć. Jest nastawiony na przyjemności. Wyrzeczenia nie są w modzie, źle się noszą. Dlaczego mamy odmawiać sobie uciech? O tym rozmawiamy z Siostrą Marią Czepiel, elżbietanką, pielgrzymującą z grupą pokutną.

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Agata Pieszko

Agata Pieszko: Dlaczego wybrała Siostra grupę pokutną?

Siostra Maria: Powiem szczerze, że zanim zdecydowałam, żeby tu przyjść na stałe, byłam na takiej próbie. Rok wcześniej szłam w grupie pokutnej przez kilka dni i bardzo pociągnęła mnie cisza. Myślę, że wszystko, co się tutaj dzieje, nie jest związane ze smutkiem, natomiast prowadzi do wewnętrznej ciszy i uczenia się słuchania. Słuchania Pana Boga, siebie nawzajem i tego, co się dzieje. Najbardziej podoba mi się to, że w zasadzie nikt nikogo nie musi upominać. Jak się coś zaczyna, nawet jak ojciec przewodnik spontanicznie włącza jakąś katechezę, to w ciągu chwili milkną wszystkie rozmowy, po prostu wszyscy zaczynają słuchać.

Reklama

Po co nam cisza?

W ciszy nie tylko uczymy się słuchać Boga, ale uczymy się słuchać siebie nawzajem, zwłaszcza w dzisiejszej dobie hałasu, kiedy nawet nie mówiąc, ciągle korzystamy z komórek, laptopów, żyjemy świecie wirtualnym. Jestem przerażona, gdy na spacerze widzę rodziny siedzące na ławce i każdy jest wpatrzony w swój telefon, tam nie ma wzajemnej komunikacji. To taka dewastacja życia wewnętrznego. Tęsknimy za tym, by być słuchanym. To pewnie nie jest tylko pragnienie mojego serca. Cisza uświadamia nam, że chcemy być słuchani i pokazuje, że ja muszę się nauczyć słuchać innych.

Pokuta kojarzy nam się z okresem wielkiego postu, dlaczego mielibyśmy podejmować wyrzeczenia w ciągu całego roku?

Pokuta kojarzy nam się ze smutkiem, natomiast słowo pokuta jest ściśle związane ze słowem asceza, a słowo asceza, pochodzi od greckiego słowa askesis i oznacza po prostu ćwiczenie, praktykę, nabywanie sprawności. To słowo było używane podczas olimpiad greckich, a wiadomo, że każdy sportowiec przed olimpiadą odmawia sobie wielu rzeczy, poświęca czas, odmawia niektórych przyjemności, podejmuje pewną pokutę, żeby osiągnąć sukces, zdobyć inną sprawność. Tak jest też w życiu duchowym. Odmawiam sobie czegoś, żeby stawać się duchowym sportowcem. Nie lubimy tego, ale trochę zmuszamy swoje ciało do wysiłku po to, żeby wejść w głębię. Z ciałem i duchem jest tak, jak z psem i ogonem. To pies ma machać ogonem, czyli to duch ma poruszać ciało, a nie ogon machać psem. Niestety dzisiaj często jest odwrotnie.

Czyli pokuta nie musi być związana ze smutkiem?

Nie musi. Może być związana z zamyśleniem, pewną refleksją, która prowadzi ku radości, a radość to nie zawsze wesołkowatość. W naszej grupie jest wiele radości. Pokuta prowadzi do wewnętrznej, bożej wolności, by radość nasza była pełna. Pragnieniem Pana Boga jest to, byśmy żyli w radości i do tego ma prowadzić prawdziwa pokuta.


2019-08-11 17:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oko w oko ze świętym

2019-12-31 11:21

Niedziela toruńska 1/2020, str. 4-5

[ TEMATY ]

Liban

pielgrzymka

Szarbel Makhlouf

Małgorzata Lewandowska

Przed Pustelnią Świętych Piotra i Pawła, w której mieszkał i zmarł św. Szarbel

Uzdrowiciel, orędownik do Boga, dla wielu pierwsza pomoc w walce z pokusami. Św. Szarbel jako narzędzie w Bożych rękach niesie pomoc potrzebującym. O jego kulcie w Polsce oraz w Libanie, kraju, skąd pochodził, z Marounem Mazawim rozmawia Ewa Melerska.

Ewa Melerska: – Wierzymy, że dzięki św. Szarbelowi dzieją się cuda, dokonują się uzdrowienia. Staje się on też coraz bardziej popularny.

Maroun Mazawi: – Kiedy kilkanaście lat temu przyleciałem do Polski i pokazałem jego zdjęcie, to ludzie pytali mnie, kim jest św. Szarbel? Myśleli nawet, że to św. Mikołaj (śmiech). W ostatnich 4 latach zaczął on być w naszym kraju bardzo popularny.

– Kiedy zauważono u niego oznaki świętości?

– Św. Szarbel przez całe życie pracował na winnicy tak uczciwie, że nigdy nie zjadł nawet jednego winogrona. Pewnego dnia, wracając z pracy, poprosił o oliwę do lampy, ponieważ chciał się pomodlić. W kuchni powiedzieli mu, że nie ma prądu, a poza tym ma do wykonania dużo pracy. Wtedy dwóch ministrantów zaproponowało, że zrobią ją za niego, a on niech pójdzie się modlić. Jednak, chcąc zrobić mu dowcip, zamiast oliwy do lampy wlali wodę. Św. Szarbel zapalił lampę i modlił się. Przechodzący przeor zauważył, że ministranci podglądają modlącego się przez dziurę w drzwiach i zapytał ich, co robią. Powiedzieli mu o kawale, który zrobili. Przeor wszedł do celi św. Szarbela. Posmakował, co jest w lampie i spróbował ją zapalić. Niestety, nie udało mu się tego zrobić. Poprosił św. Szarbela, aby jeszcze raz odpalił swoją lampę i zapaliła się. Wtedy zdumiony przeor prosił świętego, aby go pobłogosławił. Dzięki temu wydarzeniu, o którym można powiedzieć, że był to cud, św. Szarbel zasłużył na życie w pustelni, o którym od dawna marzył.

– Święci są nam potrzebni, żeby realizować Boży plan wobec ludzi.

– Św. Szarbel to symbol. On otwiera tunel do Boga, jak każdy inny święty. Wszyscy oni prowadzą ludzi do Jezusa. Chrystus objawia się nam przez świętych, ale trzeba pamiętać, że oni nie mają nam zastąpić Boga, tylko na Niego wskazywać.

– Kiedy pojawia się kryzys, dają bardziej o sobie znać…

– W Libanie w 1993 r. z paraliżu została uzdrowiona Nouhad Al-Chami za przyczyną św. Szarbela. Wtedy ludzie byli daleko od Kościoła i od Chrystusa, zajęci wojną domową, która w tamtym czasie toczyła się między chrześcijanami a muzułmanami. Św. Szarbel był wówczas narzędziem w ręku Boga, aby przemienić świat. Każdego 22. dnia miesiąca w Libanie przechodzi procesja, którą nakazał sprawować sam święty, który ukazał się we śnie Nouhad.

– Wiadomo, ile cudów dokonało się za wstawiennictwem św. Szarbela?

– Do tej pory wiemy, że dokonało się ok. 30 tys. cudów na całym świecie. Prawie 10% z nich to cuda związane z osobami, które nie były chrześcijanami, a nawet były niewierzące. Ten święty nie ma granic, mimo że przez całe życie nie opuszczał kraju i swojej pustelni. Jest wiele przypadków, że ludzie zawierzyli się Bogu przez św. Szarbela i doznali uzdrowienia. To są piękne znaki, wzrasta wiara również w ludziach, którzy byli niewierzący.

– Mówi się, że każdy święty ma swoją dziedzinę działania. Czy św. Szarbel pomaga w jakichś szczególnych przypadkach?

– Św. Szarbel jest od wszystkich spraw. Mówi się o nim, że jest najlepszym chirurgiem na ziemi. Uzdrawia wiele osób chorych na nowotwory. Był mocno połączony z Bogiem, był Mu posłuszny, dlatego te cuda wciąż tak licznie się dzieją.

– Kult tego świętego jest obecny na całym świecie.

– Figury z jego wizerunkiem są w Meksyku, Polsce, Belgii, znają go na wschodzie i na północy. Myślę, że w każdym kraju ktoś o nim słyszał. Olej, który jest w beczce z umieszczoną relikwią św. Szarbela, jest popularny na całym świecie. Ludzie się modlą, przekazują go dalej, osobom potrzebującym, ale to wiara w Jezusa ma uzdrawiającą moc.

– Organizujesz pielgrzymki do Libanu, kraju, skąd pochodził św. Szarbel. Co szczególnego jest w tym miejscu?

– Św. Jan Paweł II, kiedy był w Libanie w 1997 r., powiedział, że „Liban to przesłanie, to światło dla świata”. Bardzo kochał ten kraj i kanonizował stamtąd dwóch świętych. Byli to św. Rafka i św. Nimatullah al-Hardini, który był nauczycielem św. Szarbela. Liban to jedyny kraj, w którym można spotkać trzy różne religie mieszkające razem, żyjące ze sobą w pokoju. Taki stan jest dopiero od zakończenia wojny domowej, która była tam w latach 1975-90.

– Ilu jest świętych pochodzących z tego kraju?

– Mamy 29 świętych z Libanu. Patronem kraju jest św. Maron, od którego imienia wziął nazwę Kościół maronicki. Pochodził z Syrii i żył w IV wieku.

– Czy Polakom podoba się Liban?

– Tak, ponieważ Liban i Polska to są podobne kraje. Polska to moim zdaniem jedyny kraj w Europie, który pozostał w przeważającej części chrześcijański. Liban to jedyny kraj chrześcijański na Bliskim Wschodzie, w którym wiara jest wciąż żywa i naprawdę przeżywana.

– W Piśmie Świętym też znajdujemy wzmianki o Libanie…

– Liban jest też Ziemią Świętą, ponieważ Jezus również stawiał stopy na tych terenach, dokładnie w Tyrze i Sydonie. Liban pojawia się również w Starym Testamencie kilkadziesiąt razy, a świątynia Salomona była budowana z drewna, pochodzącego z cedrów libańskich.

– Czyli każdy wierzący powinien odwiedzić ten kraj.

– Liban jest piękny, czuć tam chrześcijaństwo. Na każdym kroku możemy spotkać figury Matki Bożej, św. Szarbela, św. Teresy z Liseux, św. Rity, nawet świętych, którzy w Polsce są mało znani, np. św. Weronika Giuliani, Włoszka. Chrześcijanie w Libanie trwają, ponieważ Jezus i Matka Boża oraz św. Szarbel chronią ten kraj i przez tego świętego dają światu znaki.

* * *

Maroun Mazawi
Libańczyk od 19 lat zamieszkujący w Polsce i krzewiący kult św. Szarbela, organizator pielgrzymek do Libanu

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie świdnickiej kurii: ksiądz oskarżany o sprowokowanie bójki ma status pokrzywdzonego

2020-01-28 20:53

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

wikipedia.org

W nawiązaniu do informacji medialnych nt. bójki z udziałem ks. Andrzeja A. na terenie Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maryja Śnieżna” na Górze Iglicznej świdnicka kuria podkreśla, że w związku z wydarzeniem toczy się postępowanie karne, w którym ksiądz ma statut pokrzywdzonego. W oświadczeniu przesłanym KAI kuria wyraża też ubolewanie, że w licznych relacjach medialnych dotyczących sprawy przedstawia się jej przebieg w sposób odmienny, niż został ustalony przez organy ścigania, usiłując przypisać winę księdzu kustoszowi.

Publikujemy oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej:

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej ws. toczącego się postępowania karnego wobec czynów dokonanych w sanktuarium na Górze Iglicznej.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, że przed Sądem Rejonowym w Kłodzku toczy się postępowanie karne w sprawie sygn. akt II K 521/19 przeciwko Bartoszowi H. o czyn z art. 157 § 2 k.k. Akt oskarżenia w tej sprawie wniosła Prokuratura Rejonowa w Bystrzycy Kłodzkiej.

Zarzucany oskarżonemu czyn obejmuje spowodowanie w dniu 25 grudnia 2016 r., po zakończonej Mszy Świętej, na terenie Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maria Śnieżna” na Górze Iglicznej obrażeń ciała u księdza kustosza. Ksiądz ten ma w ww. sprawie status pokrzywdzonego i korzysta z uprawnień procesowych takich, jakie przepisy prawa przewidują dla wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej.

Do Sądu Rejonowego w Kłodzku Prokuratura Rejonowa w Bystrzycy Kłodzkiej skierowała też akt oskarżenia obejmujący zarzut obrazy uczuć religijnych w trakcie wspomnianego zajścia z 25 grudnia 2016 r. Według informacji Kurii, przewód sądowy w tej sprawie nie został jeszcze otwarty.

Kuria Biskupia z ubolewaniem przyjmuje przy tym liczne relacje medialne dotyczące tych spraw, w których przedstawia się przebieg zajścia w sposób odmienny niż został ustalony przez organy ścigania, i w których winę za spowodowanie zajścia usiłuje się przypisać księdzu kustoszowi sanktuarium na Górze Iglicznej.

Kuria w Świdnicy liczy na to, że obie wyżej wskazane sprawy zostaną wyjaśnione przez Sąd i oświadcza, że nie będzie ich w żaden sposób komentowała.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz rzecznik prasowy Świdnickiej Kurii Biskupiej

---

Przypomnijmy, że bójka z udziałem ks. kustosza Andrzeja A. na terenie Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maryja Śnieżna” na Górze Iglicznej miała miejsce po pasterce 2016 r.

CZYTAJ DALEJ

Brexit staje się faktem

2020-01-29 20:37

[ TEMATY ]

Brexit

parlament europejski

wPolityce.pl

Parlament Europejski w Brukseli w środowym głosowaniu poparł umowę o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Decyzja ta otwiera formalnie drogę do brexitu. W głosowaniu 621 europosłów było za, 49 przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu.

Zatwierdzenie przez Parlament Europejski umowy ws. brexitu umożliwia państwom UE sfinalizowanie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Od 1 lutego Wielka Brytania nie będzie już częścią UE, a brytyjscy posłowie opuszczą europarlament.

Wraz z brexitem rozpocznie się tzw. okres przejściowy, w trakcie którego Londyn i Bruksela będą negocjować umowę o przyszłych relacjach. W styczniu także brytyjski parlament ostatecznie przyjął projekt ustawy o porozumieniu w sprawie wystąpienia z UE.

Po głosowaniu europosłowie odśpiewali wspólnie „Auld Long Syne”, popularną szkocką pieśń ludową. Jest często śpiewana na pogrzebach, z okazji ukończenia szkoły oraz jako pieśń z okazji pożegnania kogoś.

Przed głosowaniem w europarlamencie odbyła się debata poświęcona brexitowi. Większość eurodeputowanych podkreślała, że Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, ale nie opuszcza Europy.

Główny negocjator brexitu z ramienia PE Guy Verhofstadt powiedział, że z UE odchodzi wielki narodód, który dał tak wiele Unii Europejskiej, zarówno gospodarczo i politycznie. „Smutne, że odchodzi kraj, który nas dwukrotnie wyzwolił, dwukrotnie oddal krew i życie, aby wyswobodzić Europę” – zaznaczył.

Szefowa KE Ursula Von der Leyen podziękowała Brytyjczykom za wkład wniesiony w budowę Unii Europejskiej. "Mają państwo naszą wdzięczność, nasz szacunek, będzie nam państwa brakować"— mówiła, zwracając się do europosłów brytyjskich.

Zaznaczyła, że UE będzie ostrożna, jeśli chodzi o wdrażanie porozumienia dotyczącego brexitu i ma nadzieję na partnerstwo z Wielką Brytanią w duchu współpracy. "Chcemy, żeby UE i Wielka Brytania pozostały dobrymi przyjaciółmi"— dodała.

Von der Leyen powiedziała również, że żadne partnerstwo nie da Brytyjczykom takich korzyści, jak członkostwo w UE. Podkreśliła, że Bruksela będzie starała się zbudować z Londynem jak najkorzystniejsze dla obu storn warunki współpracy.

Lider grupy Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber zaznaczył, że Wielka Brytania zrobiła wiele dla dobrobytu, pokoju i demokracji w UE, jednak decyzji o brexicie nie można zmienić. "To jest jednak wielki błąd. (…) Będzie nam was brakowało"— powiedział, zwracając się do brytyjskich europosłów. Wyraził nadzieję, że Wielka Brytania pewnego dnia powróci do UE.

Głos zabrała też liderka socjalistów Iratxe Garcia Perez. Jak mówiła, jeśli Brytyjczycy kiedykolwiek zechcą wrócić, UE będzie czekać na nich z otwartymi ramionami. "Zawsze możecie liczyć na wsparcie socjaldemokratów"— zaznaczyła.

Nathalie Loiseau (frakcja Odnowić Demokrację) powiedziała, że UE wyciągnie wnioski z brexitu i dzięki temu ulegnie wzmocnieniu. "Musimy sobie zdać sprawę, że jeśli coraz większa liczba obywateli odwraca się od projektu europejskiego, to z jakiegoś powodu"— wskazała, dodając, że trzeba o tym pamiętać i to naprawić, jeśli nie ma dojść do powtórki brexitu.

Brytyjski europoseł Daniel Hannan (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy) krytycznie w swojej wypowiedzi odniósł się do federalizmu europejskiego. Mówił, że po traktacie z Maastricht stało się jasne, że orzecznictwo europejskie zostało rozszerzone na politykę zagraniczną i migrację. "Aspiracją było to, aby Unia Europejska stała się quasi-państwem. Gdybyśmy mogli mieć tylko stowarzyszenie handlowe, to by wystarczyło"— powiedział.

Europosłanka Danuta Huebner (PO, EPL) mówiła, że kolejnym krokiem będzie skoncentrowanie się na budowaniu przyszłych relacji UE z Wielką Brytanią. "Żałuję, że nasi brytyjscy przyjaciele opuszczają UE. Jednocześnie jesteśmy gotowi do otwarcia nowego rozdziału w relacjach z Wielką Brytanią. (…) Chcielibyśmy, aby w przyszłości nasze rynki były nadal ściśle związane, ale to będzie również zależało od priorytetów Wielkiej Brytanii"— powiedziała.

W debacie głos zabrał także jeden z największych zwolenników brexitu, Nigel Farage z brytyjskiej partii Brexit. Jak mówił, gdy krytykował UE przez wiele lat wszystkim wydawało się, że jest zabawny, ale w 2016 r. przestali się śmiać. "Pokazaliśmy, że Brytyjczycy są zbyt duzi, aby ich zastraszyć" — powiedział. Dodał, że Brytyjczycy popierają współpracę handlową między krajami w Europie, ale do tego nie potrzeba Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości UE. "Mam nadzieję, że to początek końca tego projektu. Jest on antydemokratyczny" — zaznaczył. Po jego wypowiedzi europosłowie jego ugrupowania zaczęli klaskać, wymachiwać niewielkimi flagami brytyjskimi, po czym opuścili salę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję