Reklama

8 Dzień PPW – kartka z pamiętnika

2019-08-11 17:02

Agata Pieszko

Agata Pieszko

Piątek. Dzień pokutny. Świat woli to przemilczeć. Jest nastawiony na przyjemności. Wyrzeczenia nie są w modzie, źle się noszą. Dlaczego mamy odmawiać sobie uciech? O tym rozmawiamy z Siostrą Marią Czepiel, elżbietanką, pielgrzymującą z grupą pokutną.

Agata Pieszko: Dlaczego wybrała Siostra grupę pokutną?

Siostra Maria: Powiem szczerze, że zanim zdecydowałam, żeby tu przyjść na stałe, byłam na takiej próbie. Rok wcześniej szłam w grupie pokutnej przez kilka dni i bardzo pociągnęła mnie cisza. Myślę, że wszystko, co się tutaj dzieje, nie jest związane ze smutkiem, natomiast prowadzi do wewnętrznej ciszy i uczenia się słuchania. Słuchania Pana Boga, siebie nawzajem i tego, co się dzieje. Najbardziej podoba mi się to, że w zasadzie nikt nikogo nie musi upominać. Jak się coś zaczyna, nawet jak ojciec przewodnik spontanicznie włącza jakąś katechezę, to w ciągu chwili milkną wszystkie rozmowy, po prostu wszyscy zaczynają słuchać.

Reklama

Po co nam cisza?

W ciszy nie tylko uczymy się słuchać Boga, ale uczymy się słuchać siebie nawzajem, zwłaszcza w dzisiejszej dobie hałasu, kiedy nawet nie mówiąc, ciągle korzystamy z komórek, laptopów, żyjemy świecie wirtualnym. Jestem przerażona, gdy na spacerze widzę rodziny siedzące na ławce i każdy jest wpatrzony w swój telefon, tam nie ma wzajemnej komunikacji. To taka dewastacja życia wewnętrznego. Tęsknimy za tym, by być słuchanym. To pewnie nie jest tylko pragnienie mojego serca. Cisza uświadamia nam, że chcemy być słuchani i pokazuje, że ja muszę się nauczyć słuchać innych.

Pokuta kojarzy nam się z okresem wielkiego postu, dlaczego mielibyśmy podejmować wyrzeczenia w ciągu całego roku?

Pokuta kojarzy nam się ze smutkiem, natomiast słowo pokuta jest ściśle związane ze słowem asceza, a słowo asceza, pochodzi od greckiego słowa askesis i oznacza po prostu ćwiczenie, praktykę, nabywanie sprawności. To słowo było używane podczas olimpiad greckich, a wiadomo, że każdy sportowiec przed olimpiadą odmawia sobie wielu rzeczy, poświęca czas, odmawia niektórych przyjemności, podejmuje pewną pokutę, żeby osiągnąć sukces, zdobyć inną sprawność. Tak jest też w życiu duchowym. Odmawiam sobie czegoś, żeby stawać się duchowym sportowcem. Nie lubimy tego, ale trochę zmuszamy swoje ciało do wysiłku po to, żeby wejść w głębię. Z ciałem i duchem jest tak, jak z psem i ogonem. To pies ma machać ogonem, czyli to duch ma poruszać ciało, a nie ogon machać psem. Niestety dzisiaj często jest odwrotnie.

Czyli pokuta nie musi być związana ze smutkiem?

Nie musi. Może być związana z zamyśleniem, pewną refleksją, która prowadzi ku radości, a radość to nie zawsze wesołkowatość. W naszej grupie jest wiele radości. Pokuta prowadzi do wewnętrznej, bożej wolności, by radość nasza była pełna. Pragnieniem Pana Boga jest to, byśmy żyli w radości i do tego ma prowadzić prawdziwa pokuta.


Tagi:
pielgrzymka

Reklama

Niedziela Częstochowska ogłasza konkurs!

2019-08-23 14:47

Red.

Zapraszamy naszych Czytelników do wzięcia udziału w konkursie na najciekawsze świadectwo z pieszej pielgrzymki.

Bożena Sztajner/Niedziela

Maksymalna długość tekstu – do 1000 znaków. Na uczestników konkursu czekają nagrody – bilety na multimedialną wystawę „Śladami Jezusa”, którą można oglądać do końca października w pobliżu Jasnej Góry.

Pracę prosimy nadsyłać na adres: edycja.czestochowa@niedziela.pl do 30 września br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie ws. rzekomych objawień w Ostrożnem

2019-08-24 08:23

KAI

Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława Polak, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół – informuje biskup łomżyński Janusz Stepnowski w oświadczeniu wydanym w związku z wydarzeniami w Ostrożnem, w diecezji łomżyńskiej.

youtube

W dokumencie opublikowanym na stronie diecezji podkreśla m.in., że Czesława Polak jest osobą świecką, informacje nt. jej rzekomej śmierci i wskrzeszenia są nieprawdziwe a książka nt. objawień w Ostrożnem “Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła.

Publikujemy treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE WYDARZEŃ W OSTROŻNEM

Czcigodni Kapłani, Drodzy Wierni!

Ze względu na coraz częstsze pytania i wątpliwości dotyczące wydarzeń w Ostrożnem, parafia Szumowo, Diecezja Łomżyńska, przekazuję do publicznej wiadomości następujące informacje:

1. Pani Czesława Polak jest osobą świecką, która dnia 30 czerwca 2000 roku na ręce ówczesnego Biskupa Łomżyńskiego Stanisława Stefanka i za jego zgodą złożyła prywatny ślub czystości oraz uzyskała zgodę na noszenie habitu, jako znaku szczególnego osobistego oddania się Panu Bogu.

2. Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół. Według relacji pani Czesławy wizje te nadal trwają, co stanowi zasadniczą trudność w ich analizie i ocenie.

3. Informacja przekazywana przez internetowy serwis video, oparta na słowach pani Czesławy, o jej śmierci i wskrzeszeniu do życia, jest nieprawdziwa. Nie ma żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej śmierć pani Czesławy.

4. Stolica Apostolska nigdy nie odnosiła się do wydarzeń w Ostrożnem, ani do osoby pani Czesławy. Nie wydała też żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na jej życie pustelnicze.

5. Książka „Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła, a jej treść nie była konsultowana ani ze mną, ani z Łomżyńską Kurią Diecezjalną. Tym samym publikacja ta nie jest i nie może być „dokumentem” potwierdzającym prawdziwość wydarzeń.

6. Ostrożne, ze względu na licznych wiernych tam udających się, jest i pozostanie szczególnym miejscem modlitwy, a obecność duchowieństwa w Ostrożnem motywowana jest opieką duszpasterską nad wiernymi, a nie wizjami pani Czesławy.

Łomża, 22 sierpnia 2019 r.

N. 944/B/2019

+Janusz Stepnowski Biskup Łomżyński

Ks. Artur Szurawski

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

2019-08-24 17:10

Ks. Mariusz Frukacz

Jan Paweł II jest świętym i myślę, że bardziej niż na rocznice, to trzeba nam zwrócić uwagę na to, co nam mówił – podkreślił 24 sierpnia w rozmowie z „Niedzielą” kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, który po raz kolejny uczestniczył w Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę. Kard. Krajewski odniósł się w ten sposób do zbliżającej się setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Stolica Apostolska nie jest Polską. Żyje swoimi problemami i kiedy przyjdzie czas stulecia urodzin św. Jana Pawła II na pewno będzie ten czas godnie obchodzony. W żadnym kraju Jan Paweł II nie był tyle razy, co w Polsce – zaznaczył kard. Krajewski i dodał: „Św. Jan Paweł II napisał encyklikę o miłosierdziu a papież Franciszek ogłosił Rok Miłosierdzia. Obaj się uzupełniają. Bez jednego nie byłoby drugiego”.

Zobacz zdjęcia: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Zapytany o to, jakie znaczenie dla niego ma pielgrzymowanie Papieski Jałmużnik powiedział: – Najpierw byłem pielgrzymem, potem księdzem, biskupem i kardynałem. Papież Franciszek każdego roku mi przypomina o pielgrzymce. Ojciec Święty uważa, że to, co nas stworzyło nigdy nie może nam być obojętne i nigdy nie możemy tego porzucić, co dało nam fundament – podkreślił kardynał i dodał: „Ja się wychowałem na pielgrzymkach. I gdybym przestał to robić, wówczas pokazałbym, że to wszystko było nieważne. Idę na pielgrzymkę, by nie oderwać się od korzeni”.

– Pielgrzymka to ciągłe zmaganie się. To kierunek na pewno jest dobry. Patrzę też na innych. Do nieba nikt nie dostanie się osobiście. Tylko wspólnotowo idzie się do nieba. Jeśli ktoś chce zobaczyć czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny. Dlatego czekam na pielgrzymkę, wspólny różaniec, świadectwa ludzi. Te świadectwa pomagają mi także rozwiązywać różnego rodzaju problemy. Pielgrzymka jest manifestacją wiary. Podczas drogi jest także dużo gestów miłości, kiedy ludzie pomagają sobie wzajemnie – kontynuował kardynał.

Kard. Krajewski wyznał, że niesie ze sobą intencje ludzi bezdomnych – Z naszą grupą idzie 12 osób bezdomnych z ośrodka sióstr św. Matki Teresy z Łodzi. A zatem jestem pośród swoich – podkreślił Papieski Jałmużnik.

Piesza Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1926 roku i odtąd zawsze udaje się na Uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem