Reklama

Pogrzeb Romualda Lazarowicza

2019-08-12 22:14

Anna Majowicz

Anna Majowicz

Na Cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu pochowano dziś (12.08) śp. Romualda Lazarowicza. Wnuk majora Adama Lazarowicza "Klamry", działacz opozycyjny w PRL, współtwórca Solidarności Walczącej, redaktor i wydawca prasy niezależnej, zmarł 2 sierpnia w wieku 66 lat.

- Nasz drogi Romku jesteś i zawsze będziesz pośród nas, niezapomniany. Dziś chcemy Ci podziękować. Niech to podziękowanie będzie pełne nadziei, bowiem wiara i zmartwychwstały Pan dają nam powód, byśmy ufali w to, że nasze kolejne spotkanie z Tobą, już w innej, nowej rzeczywistości, w obliczu Tego, który sam jest Miłością będzie takie, jak każde inne tutaj, z tym samym pogodnym powitaniem i serdecznością. Bo każdy z nas pamięta, że kiedy wchodziło się do Twojego gabinetu, od progu siedząc przed monitorem komputera wyciągałeś dłoń na powitanie, witając uśmiechem, który wywoływał u każdego tę samą odpowiedź, również uśmiech. Naszą wdzięczność przekuwamy dzisiaj na modlitwę, by Bóg, który nas Tobą obdarował prowadził Ciebie do siebie, do wiecznej wolności, gdzie już tylko dobro i miłość jest obliczem człowieka, gdzie szczęście jest odbiciem miłującego nas wszystkich, pełnego przebaczenia Boga – mówił w homilii pogrzebowej ks. Wojciech Zmysłowski.

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Romualda Lazarowicza

W uroczystości pogrzebowej wziął udział Premier RP Mateusz Morawiecki. Obecni byli także koledzy z Podziemia, członkowie Solidarności Walczącej, działacze związkowi i przyjaciele.

Reklama

Za wybitne zasługi w upowszechnianiu wiedzy o najnowszej historii Polski Prezydent RP Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Romualda Lazarowicza Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Order w imieniu Prezydenta RP na ręce żony zmarłego, Heleny Lazarowicz złożyła Paulina Malinowska-Kowalczyk.

Tagi:
pogrzeb

Warszawa: pogrzeb ks. Wojciecha Czarnowskiego

2019-08-10 14:54

dg / Warszawa (KAI)

Świątynię i plac przed kościołem Miłosierdzia Bożego licznie wypełniły osoby, które przyszły pożegnać zmarłego w wieku 79 lat ks. Wojciecha Czarnowskiego. Rodzina, kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele Prezydenta RP, władz samorządowych, artyści, działacze opozycji antykomunistycznej, przyjaciele, parafianie, osoby zaangażowane w dialog ekumeniczny i osoby w kryzysie bezdomności. Pogrzebowej liturgii przewodniczył metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. Prezydent RP Andrzej Duda uhonorował ks. Czarnowskiego pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

kyasarin/pixabay.com

List od Prezydenta RP Andrzeja Dudy odczytała Zofia Romaszewska, doradca Prezydenta.

– Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu ks. Wojciecha Czarnowskiego. Żegnamy dzisiaj kapłana, który całym swoim życiem służył bliźnim. Zawsze życzliwy i pełen wewnętrznej, chrześcijańskiej radości, był otwarty na ludzi o różnych przekonaniach i doświadczeniach. Nikogo nie oceniał ani nie odrzucał. Dla każdego znajdował zarówno słowa pokrzepienia duchowego, jak tez środki materialnego wsparcia. Podniósłszy z ruin dawną kaplicę klasztoru, do którego pół wieku wcześniej wstąpiła św. s. Faustyna, jako pierwszy proboszcz wolskiej parafii Miłosierdzia Bożego stworzył tu prawdziwe centrum miłosierdzia. W założonym przezeń ośrodku charytatywnym pomoc i schronienie otrzymywali potrzebujący z całej stolicy i dalszych stron. Miał dar inspirowania innych do działań, dzięki czemu dzieło znacznie rozwijało się – napisał prezydent.

Przypomniał także, że w murach kościoła przy ul. Żytniej, toczyło się życie kulturalne i intelektualne środowisk opozycji antykomunistycznej: „Gromadziły się tu osoby i środowiska często odległe i od religii katolickiej i od siebie nawzajem. Tu znajdowano atmosferę spotkania i dialogu, sprzyjającą zrozumieniu swoich racji i zbliżeniu ponad różnicami".

Prezydent pośmiertnie uhonorował śp. Wojciecha Czarnowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski „Za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w pracy duszpasterskiej oraz za działalność na rzecz osób potrzebujących pomocy”. Order przekazano na ręce siostry Zmarłego, p. Reginy Wiśniewskiej.

Kazanie wygłosił obecny proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego i św. s. Faustyny, ks. kanonik Krzysztof Stosur.

– Zebraliśmy się tu wszyscy, by Panu Bogu podziękować za tego, który nas tu do tej świątyni przywoływał, przyciągał, zachęcał. Ks. Wojciech to niezwykły kapłan i człowiek. Kiedy widziałem go ostatnio i zapewniałem o modlitwie pielgrzymów za niego, mówił by modlić się w ważniejszych sprawach. Zapewniłem go, że jego zdrowie jest dla nas ważną sprawą – mówił.

Pod koniec Mszy odczytano osobisty list od bp. Józefa Zawitkowskiego, przemówili także m.in. przedstawiciele władz samorządowych i parafian. Jako ostatni głos zabrał kard. Kazimierz Nycz, dziękując w imieniu Kościoła warszawskiego Panu Bogu za kapłaństwo i życie ks. Wojciecha, podziękował także Zmarłemu oraz wyraził współczucie rodzinie i bliskim.

– Podczas przemówień podkreślono, że ks. Wojciech gromadził wokół siebie różnych ludzi, o różnych poglądach. Był otwarty. Ta różnorodność uczestników tek uroczystości świadczy także o tym, że ks. Wojciech był człowiekiem wielkiego formatu – mówił kard. Nycz. – Zaczynał kapłaństwo, kiedy kończył się sobór. Realizował go nie tylko przez piękno głoszenia słowa Bożego, dbając o piękno sprawowanej liturgii, wprowadzając odnowę liturgiczną. Ale wprowadzał ten sobór bardzo integralnie, biorąc z niego ducha ekumenizmu, a także świadomość konieczności ewangelizowania kultury i poprzez kulturę – mówił metropolita warszawski.

Ciało Zmarłego złożono w grobie rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

*** Ks. Wojciech Czarnowski od 1974 r. zorganizował od podstaw życie duszpasterskie w zrujnowanej, niezagospodarowanej od czasów Powstania Warszawskiego kaplicy przy ul. Żytniej. Działalność na tym terenie prowadził przy silnym wsparciu kard. Stefana Wyszyńskiego. Prowizorycznie odbudowana przez ks. Czarnowskiego ze zniszczeń wojennych kaplica – w której modliła się ongiś św. Faustyna – stała się zaczątkiem powołanej w 1980 r. parafii pw. Miłosierdzia Bożego, której był proboszczem do 1997 r.

Wśród wielu inicjatyw Zmarłego warto wymienić opiekę nad środowiskiem kultury. W latach 80-tych w tutejszym kościele miały miejsce liczne spektakle teatralne, koncerty, wystawy, projekcje filmowe, dyskusje i odczyty. W okresie stanu wojennego Żytnia stała się miejscem spotkań dla działaczy podziemia. Kościół Miłosierdzia Bożego gościł różne inicjatywy artystyczne i od lata 1983 r. budynki parafialne służyły jako ważny ośrodek sztuki niezależnej, a świątynia zyskała w krótkim czasie status słynnego w całym kraju dysydenckiego centrum kultury. W latach 1983–85 gościły tutaj kolejne edycje Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, w których uczestniczyło kilkudziesięciu pisarzy, awangardowe sztuki teatralne – często objęte zapisem cenzury, jak „Raport z Oblężonego Miasta” w wykonaniu Teatru Ósmego Dnia czy wieczory poetyckie ks. Jana Twardowskiego. W Wielki Piątek 5 kwietnia 1985 r. zespół teatralny kierowany przez Andrzeja Wajdę wystawił tu po raz pierwszy „Wieczernik” Ernesta Brylla.

W końcu lat 80-tych inicjatywom artystycznym zaczęły towarzyszyć przedsięwzięcia stricte opozycyjne. Tutaj miał miejsce “Tygodnik mówiony” animowany przez Stefana Bratkowskiego wraz z małżonką, czy seminarium poświęcone prawom człowieka, zorganizowane w 1987 r. przez Ruch Wolność i Pokój i obsadzone przez delegatów z 16 krajów. Pod koniec dekady pomieszczenia kościelne zaczęły gościć liderów pół-konspiracyjnej Solidarności. Podczas jednego z nich pod koniec 1988 r. powołano tu Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Komitet spotykał się na Żytniej przez kilka miesięcy.

Drugą ważną sferą działalności ks. Wojciecha Czarnowskiego była pomoc charytatywna. Na terenie parafii zapoczątkował on wszechstronną opiekę nad bezdomnymi i ubogimi. Wraz z grupą świeckich powołał do życia w 1990 r. Ośrodek Charytatywny „Tylko z darów miłosierdzia”. W ramach ośrodka zorganizowano najpierw bar dla bezdomnych na Lesznie, a następnie ośrodek dla bezdomnych kobiet „Malwa” i ośrodek dla bezdomnych mężczyzn „Przystań” oraz przeznaczoną dla nich łaźnię. Ponadto codziennie zanoszono obiady ludziom schorowanym i samotnym, mieszkającym na terenie całej dzielnicy Wola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Nitkiewicz: współczucie dla dotkniętych tragedią w wypadku w Miłkowie

2019-08-24 12:34

apis / Sandomierz (KAI)

Cztery osoby poniosły śmierć i jedna została ciężko ranna podczas wypadku samochodowego, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę 23 sierpnia w Miłkowie (gmina Bodzechów). Wyrazy współczucia dla dotkniętych tragedią złożył w specjalnym oświadczeniu biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Jednocześnie zaapelował o przestrzeganie przepisów drogowych, rozwagę i kulturę jazdy.

Bożena Sztajner/Niedziela

„W związku z wypadkiem samochodowym w Miłkowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego, w wyniku którego poniosły śmierć tej nocy cztery osoby, a jedna walczy o życie w szpitalu, modlę się do Ojca Miłosierdzia i Boga wszelkiej pociechy w intencji tragicznie zmarłych, ich najbliższych oraz rannego. Składam wyrazy współczucia wszystkim dotkniętym tą niewyobrażalną tragedią” – napisał biskup sandomierski.

„Apeluję jednocześnie o przestrzeganie przepisów drogowych, rozwagę i kulturę jazdy. Życie jest wspaniałym darem, jaki człowiek otrzymał od Boga. Bądźmy za nie wdzięczni, cieszmy się nim i niech przynosi obfite owoce. Nie można dopuścić, żeby kończyło się przedwcześnie w taki sposób” – podkreślił ordynariusz.

W nocy z piątku na sobotę przed godz. 23.00 w Miłkowie na drodze krajowej nr 9 z Opatowa do Ostrowca Świętokrzyskiego volkswagen golf uderzył w betonowy przepust. Jechało nim pięć osób. Kierował 27-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, który zginął na miejscu. Śmierć ponieśli również: 50–letni mężczyzna i 63–letnia kobieta.

Do szpitala przewieziono dwoje pasażerów, kobietę oraz mężczyznę, który jednak zmarł. Jak ustaliła policja, wszystkie ofiary śmiertelnego wypadku, to mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego.

Prawdopodobną przyczyną tego tragicznego wypadku było niedostosowanie prędkości. Pojazd wypadł z jezdni na zakręcie - poinformowała dziennikarzy asp. Ewelina Wrzesień, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. W tej sprawie prowadzone jest postępowanie, które pozwoli ustalać wszystkie szczegóły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem