Reklama

Uczmy się ewangelicznej dobroci od Zambijczyków

Wielki Post i Wielkanoc na misjach

Niedziela szczecińsko-kamieńska 18/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bogdan Nowak: - Szczególnie trudno pracowało się Księdzu w wielkiej Brazylii, gdzie w rozległej parafii posługiwał sam jako kapelan. Jak wygląda przygotowanie Brazylijczyków do świąt Wielkiej Nocy?

Reklama

Ks. Henryk Sak: - Katolicy w Brazylii do świąt Zmartwychwstania Pańskiego przygotowują się w swoisty sposób. Nie przestrzegają postu tak jak my w Polsce. Natomiast prowadzą tam od ponad 40 lat, właśnie w okresie Wielkiego Postu, Kampanię Braterstwa (Campanha da Fraternidade), która w każdym roku przebiega pod innym hasłem, a do której zachęca ich brazylijski Episkopat. Ma ona pobudzić do działalności charytatywnej. Ta akcja ewangelizacyjna jest pełniejszą formą miłości bliźniego. W czasie postu spodziewany jest wzrost miłości chrześcijańskiej, aby wierni przez konkretne uczynki charytatywne spieszyli z pomocą ludziom dotkniętym przez różnego rodzaju katastrofy i kataklizmy, a także tym, którzy znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej i losowej. Pod tym kątem prowadzą też duszpasterstwo wielkopostne. W tym bodaj największym liczebnie katolickim kraju świata jest bardzo mało kapłanów. Ja byłem proboszczem dużej i rozległej parafii liczącej 20 tys. wiernych. Misterium liturgii Wielkiego Tygodnia odprawiałem tam tylko w kościele parafialnym. W katolicyzmie brazylijskim najbardziej zaakcentowana została liturgia Wielkiego Piątku. W Polsce w tym dniu obowiązuje cisza i powaga, a nawet żałoba z powodu śmierci naszego Zbawiciela. Tam przeciwnie. W Wielki Piątek najwięcej ludzi gromadzi się na procesji, w czasie której jest niesiona figura Pana Jezusa Umarłego. Ozdobiona kwiatami, niesiona jest w tej procesji po całym mieście. Na zakończenie tej głośnej śpiewami i grą orkiestry procesji figura Jezusa Umarłego jest ponownie umieszczana w świątyni w odpowiedniej wnęce i tam jest adorowana. Potem przechowywana jest i czczona w kościele przez cały rok, za szkłem. Nie ma tam zwyczaju budowania grobów Chrystusa, jak to od wieku trwa na polskiej ziemi. W Brazylii również w Wielką Sobotę odbywają się chrzty dorosłych, ale udzielania tego pierwszego sakramentu nie stosuje się podczas Mszy św., a to dlatego, że jest mało księży, a dużo kandydatów do chrztu. Tylko w mojej parafii udzielałem rocznie ponad tysiąc chrztów.

- A jaka jest religijność mieszkańców Afryki?

- W Zambii pracowało mi się łatwiej, bo byłem w zespole salezjańskich kapłanów. Tam parafie są większe niż w Polsce diecezje. W tym afrykańskim kraju jest sporo rozmaitych religii i sekt, ale dominuje katolicyzm. Praca misjonarska jest tam bardzo wdzięczna, bo Murzyni są bardzo przyjaźni i serdeczni. Tej ewangelicznej dobroci powinni uczyć się Europejczycy. Kościół katolicki w Zambii jest lepiej zorganizowany niż w Brazylii. Apostolską pracę utrudnia mnogość języków, bo jest nie tylko kilka głównych języków, ale jeszcze wiele narzeczy. Zambijczycy z natury są umuzykalnieni, w każdej parafii i przy każdej kaplicy, a nawet w punktach katechetycznych istnieją wielogłosowe chóry. W pomoc duszpasterzom chętnie włącza się miejscowa młodzież, także poprzez czynny udział w swoich parafialnych organizacjach. Dziewczęta ubogacają Mszę św. swoimi tańcami, przez co każda Najświętsza Ofiara jest bardzo bogata. Tam, gdzie nie ma księży, nabożeństwom i modlitwom przewodniczą katechiści. Wielkopiątkowa liturgia nie jest skracana w kościołach Zambii, bowiem Murzyni bardzo długo lubią się modlić i śpiewać. Tam dzień śmierci Jezusa Chrystusa cechuje wyciszenie i zamyślenie nad ludzkim przemijaniem. Celebrans podczas nabożeństw w inne dni roku kościelnego nie męczy się, bo chętnie wsłuchuje się w afrykańskie śpiewy wielbiące Boga. Pod tym względem są znacznie lepszymi chrześcijanami niż Polacy. Misjonarz europejski natychmiast zauważy w Wigilię Paschalną, że nasi bracia katolicy w dalekiej Zambii autentycznie radują się ze zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Po przeżytych godzinach w kościołach i zaintonowaniu przez kapłana Wesołego Alleluja wszyscy w niezwykłej euforii wewnętrznego szczęścia wybiegają w tę Wielką Noc na drogi i place swoich miast oraz wsi. Wszędzie słychać wiwaty i tańce, które echo przenosi kilometrami od świątyń.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w Kazuniu [część II]

2026-01-19 16:43

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).

- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
CZYTAJ DALEJ

„Głos Beskidu” - 180 osób z rodzinnej grupy muzycznej prosto z Limanowej porywa serca

2026-01-22 21:05

[ TEMATY ]

Głos Beskidu

Karol Porwich/Niedziela

– Gramy z pasji, marzeń i miłości do muzyki – podkreśla Andrzej Biernat, kierownik kapeli „Głos Beskidu”. Zespół powstał w 2021 r. i szybko stał się iskrą, która zapaliła serca dziesiątek ludzi w całym regionie Limanowej.

– Wszystko zaczęło się, kiedy rozpocząłem naukę gry na heligonce i poprosiłem kuzyna grającego na saksofonie, żebyśmy wspólnie zagrali. Z czasem dołączyło do nas jeszcze dwóch kolegów i dosłownie po chwili tworzyliśmy już prawie dwudziestoosobową grupę – wspomina Biernat. W takim składzie po raz pierwszy zagrali podczas lokalnej Pasterki. Kapela została bardzo dobrze odebrana i to był początek misji zespołu. – Po pierwszym koncercie zaczęli dołączać do nas kolejni muzycy. Dzisiaj stanowimy prawie 180 osobową, rodzinną grupę – wyjaśnia lider.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc z jałmużny kapłańskiej dotarła do Zaporoża

2026-01-23 15:01

Caritas AK

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

- Zawieźliśmy do Zaporoża ostatnią część jałmużny kapłańskiej, dary zebrane w Orszaku Dobra oraz żywność z innych darowizn przekazaną przez Punkt Socjalny. Przed nami dojechała nasza ciężarówka prowadzona przez br. Wiesława, którą przewieźliśmy 14 ton żywności, zakupionej głównie z jałmużny kapłańskiej – pisze dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk.

Wraz z ks. Gracjanem Hebdą z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, przełożonym albertynów br. Franciszkiem Grzelką oraz braćmi Trynitarzami poprowadzili do Zaporoża 4 busy z żywnością.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję