Reklama

Jasna Góra

Adwentowy Dzień Skupienia Diakonów Stałych na Jasnej Górze

Diakoni stali zgromadzili się dziś na Jasnej Górze na Adwentowym Dniu Skupienia. Służą w Kościele w Polsce od 2008 r. w 8 diecezjach. Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała z Opola. Na Jasnej Górze tuż przed rozpoczęciem adwentu diakoni stali spotykają się od 4 lat.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

diakonat

diakon

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Diakon może sprawować wiele funkcji sakramentalnych i liturgicznych; głosić Słowo Boże, udzielać chrztu, przechowywać i rozdawać Komunię św., asystować i błogosławić w imieniu Kościoła związki małżeńskie, a także przewodniczyć obrzędom żałobnym i pogrzebowym. W odróżnieniu od kapłana nie może jednak sprawować Eucharystii, spowiadać i udzielać sakramentu namaszczenia chorych. Diakon stały, który przyjmuje święcenia, wchodzi do stanu duchownego.

Waldemar Rozynkowski z diecezji toruńskiej na co dzień jest mężem i ojcem, zawodowo pracuje jako profesor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. - Jesteśmy po święceniach diakonatu duchownymi, ale żyjącymi na 100 procent w świecie, czyli podejmującymi decyzję, pracującymi. Każdy ma zawód i profesję, którą wykonuje. Jednocześnie przeżywamy swoje powołanie będąc ojcami, bo z wyjątkiem jednego, na 31 diakonów w Polsce 30 ma swoje rodziny i dzieci – wyjaśnia.

Reklama

Bp Rudolf Pierskała zwrócił uwagę na potrzebę posługi diakonów, zwłaszcza na polu charytatywnym - wśród chorych, samotnych, starszych. - Księża zwykle raz na miesiąc idą do chorych z Komunią Świętą, a diakoni mogą to czynić częściej, nawet w niedzielę. Mają za zadanie również pocieszać chorych, rozmawiać z nimi, mieć dla nich czas – podkreślił bp Pierskała.

Historia diakonatu stałego sięga czasów apostolskich. Diakoni zajmowali się przede wszystkim posługą charytatywną, zarządzaniem dobrami materialnymi, katechezą i w związku z tym musiał posiadać określone kwalifikacje moralne, które św. Paweł wymienia w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tym 3,1-13). Gdy diakonat stały zaniknął, działania te musieli przejąć prezbiterzy. Tę posługę w Kościele rzymskokatolickim po tysiącu latach przywrócił papież Paweł VI.

W ciągu trzyletniego okresu przygotowawczego kandydaci na diakonów stałych pogłębiają swoją duchowość, uczą się m.in. głoszenia kazań i śpiewu kościelnego. Podczas święceń diakonatu, których udziela im biskup przez nałożenie rąk na ich głowy, ślubują posłuszeństwo ordynariuszowi swojej diecezji i jego następcom. Zobowiązani są również, tak jak inne osoby duchowne, do codziennego odmawiania modlitwy brewiarzowej.

Reklama

Według prawa kanonicznego kandydat do diakonatu stałego – mężczyzna nieżonaty i zobowiązujący się do celibatu – może przystąpić do święceń po ukończeniu 25. roku życia. Kandydat związany małżeństwem musi mieć ukończonych 35 lat i posiadać pisemną zgodę żony. Episkopaty danego kraju mogą wydać zarządzenie o podwyższeniu wieku kandydatów do diakonatu. Prawo kanoniczne nie wyznacza górnej granicy święceń. Zazwyczaj konferencje biskupie ustalają ten wiek na 50 lat dla mężczyzny, który całkowicie poświęca się posłudze diakonackiej oraz 55 lat dla tego, który oprócz diakonatu pracuje zawodowo.

Obecnie na świecie posługuje ponad 45 tys. stałych diakonów w prawie 130 krajach, w Polsce jest ich 31 w ośmiu diecezjach.

2019-11-30 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra – tu od wieków nie milknie modlitwa różańcowa

2020-10-01 10:25

[ TEMATY ]

Jasna Góra

różaniec

Karol Porwich/Niedziela

Jasna Góra od wieków jest miejscem szczególnego apostolstwa modlitwy różańcowej. Już o. Augustyn Kordecki w XVII w. wyraził zgodę, by odmawianie różańca weszło do porządku nabożeństw i jest ono jednym z najpopularniejszych, najczęściej podejmowanych przez pielgrzymów. Z powstałego w 1610 r. Bractwa wywodzi się jedna z najliczniejszych dziś wspólnot na świecie – Jasnogórska Rodzina Różańcowa. Jako specjalne wota za opiekę Matki Bożej swoje różańce składali tu królowie i więźniowie obozów koncentracyjnych. Jasnogórska modlitwa różańcowa zainspirowała jednego z najwybitniejszych kompozytorów XX w. Wojciecha Kilara do napisania kantaty "Angelus".

Każdego dnia częstochowscy wierni i pielgrzymi gromadzą się o godz. 16.00 na różańcu w Kaplicy Matki Bożej. Różaniec najczęściej rozbrzmiewa podczas nocnych czuwań modlitewnych, odprawiają go pielgrzymi, często przy specjalnych stacjach okalających jasnogórski plac. W Sanktuarium spotykają się także na specjalnych pielgrzymkach, m.in. Podwórkowe Kółka Różańcowe Dzieci czy Żywy Różaniec.

6 listopada 2002 r. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze podczas Apelu Jasnogórskiego nastąpiło uroczyste przekazanie Listu Apostolskiego Jana Pawła II „Rosarium Virginis Mariae” (O Różańcu Najświętszej Maryi Panny). List z autografem i pieczęcią Ojca Świętego był specjalnym darem papieża dla Jasnej Góry.

O miłości jasnogórskich pielgrzymów do modlitwy różańcowej przypominają pozostawione na Jasnej Górze wota – różańce, pozostawione przez przedstawicieli wszystkich stanów i zawodów oraz ludzi różnych czasów; papieży, królów, polityków, twórców kultury.

Wśród królewskich darów w jasnogórskim skarbcu znalazł się różaniec króla polskiego Stefana Batorego wykonany z jaspisu i złota (XVI w.) i Jana III Sobieskiego (XVII w.). Uwagę przyciąga kunsztownym wykonaniem różaniec królowej Bony i kryształowy różaniec ofiarowany przez królową Eleonorę, żonę króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Kryształowy różaniec ofiarował Michał Krzysztof Radziwiłł. Obok niego widnieją w gablocie wspaniałe różańce różnych dostojników i mężów stanu wykonane z kamieni półszlachetnych i metali szlachetnych. Wymowę historyczną ma również różaniec O. Augustyna Kordeckiego, przeora i obrońcy Jasnej Góry.

Nie brakuje też różańców ofiarowanych przez papieży jako wyraz więzi Stolicy Apostolskiej z Jasną Górą. Wśród nich znalazł się różaniec papieża Piusa VI (1775—1779), jest także różaniec Pawła VI przekazany Sanktuarium przez kard. Andrzeja Deskura. Są także trzy części różańca Jana Pawła II (jedna z pereł, dwie z bursztynu) złożone na ołtarzu przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej po Mszy świętej, podczas trzeciej pielgrzymki 13 VI 1987 r.

Na Jasnej Górze znajduje się też, m.in. różaniec Marii Curie Skłodowskiej, poświęcony przez papieża Leona XIII.

Szczególnie poruszające i wymowne są wota złożone przez więźniów politycznych, obozów zagłady i miejsc kaźni, którzy w różańcu odnajdywali siłę do znoszenia tortur i udręk. Obozowe różańce wykonane są z najdroższego „kruszca”, z głodowych racji czarnego chleba, z pestek po owocach, z wełny lub zwykłego sznurka. Różańce wykonane z chleba obozowego (zostało ofiarowanych 10 takich koronek) przekazali więźniowie z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu oraz więźniarki z obozu w Ravensbruck. Jedna z takich koronek zobaczyć można w jasnogórskim Muzeum 600-lecia.

Dziesięciokrotny mistrz Polski w boksie, Franciszek Szymura złożył Matce Bożej Jasnogórskiej różaniec zrobiony ze sznurka, przywieziony z obozu jeńców polskich w Brzegu nad Odrą w 1942 r.

Jednym z najbardziej wymownych wotów jest dar byłych więźniów z hitlerowskiego obozu zagłady w Gusen. Gdy na śmierć pobito schwytanego na modlitwie różańcowej jednego z kapłanów, poruszeni męczeństwem współwięźniowie utworzyli tzw. „Żywy Różaniec”. Każdy z uczestników zobowiązał się odmawiać codziennie jedną dziesiątkę różańca i zachęcać do jego odmawiania innych.

Po powrocie do kraju więźniowie obiecali złożyć Matce Bożej na Jasnej Górze wotum dziękczynne w formie symbolicznego różańca. Więźniowie Hiszpanie pracujący w grupie roboczej obróbki kamienia wykonali w 1943 r. kostki granitowe wielkości 1 cm3. Każda kostka posiada wywiercony otwór, w którym złożono prochy zamordowanych i spalonych w krematoriach więźniów. Następnie kostki te zagipsowano i pomalowano na czarny kolor z białymi kropkami, imitującymi kostki do gry. Tak powstała pierwsza część różańca. Drugą zaś w podobny sposób wykonano z kawałka drewna odłamanego z obozowej szubienicy, w nich umieszczono również prochy więźniów spalonych w krematorium. W 1944 r. po załamaniu się frontu wschodniego i odwrocie wojsk niemieckich postanowiono wykonać trzecią część różańca wykorzystując do tego kawałek plastikowej szyby zestrzelonego samolotu amerykańskiego i umieszczając w kostkach prochy bestialsko zamordowanych żołnierzy lotników niosących wolność więźniom. Więźniowie wierni ślubom, z zebranych i ocalałych kostek granitowych złożyli pierwszą część radosną różańca. Wykonano nowe ziarnka różańca ze srebra, w których umieszczono kostki — urny.

Apostolstwo modlitwy różańcowej na Jasnej Górze bierze swój początek od Bractwa Różańcowego z 1610 r. Do Bractwa należeli wierni różnych stanów np. w 1739 r. liczyło ono ponad 19 tys. osób. Miało ono swoje miejsce na Jasnej Górze – ołtarz różańcowy i przynależny do niego kielich mszalny (przechowywany do dzisiaj w Skarbcu Jasnogórskim). Centralnym świętem Bractwa była Uroczystość Różańca Świętego przypadająca na pierwszą niedzielę października, podobnie współczesna Rodzina Różańcowa tego dnia obchodzi swoje święto patronalne. Co miesiąc odprawiano Mszę św. za zmarłych z tej wspólnoty. Członkowie Bractwa uczestniczyli w procesjach Eucharystycznych, nosili własną chorągiew różańcową.

Przeor Jasnej Góry O. Augustyn Kordecki wyraził zgodę na to, aby odmawianie Różańca weszło do porządku nabożeństw na Jasnej Górze od 1672 r. Bractwo to zapoczątkowało lokalną pobożność różańcową, która przenosiła się na teren Rzeczypospolitej. Jej podtrzymanie i rozwijanie w następnych wiekach przerodziło się w tradycję.

Inspiracją do odnowy apostolstwa modlitwy różańcowej na Jasnej Górze stało się po wiekach wezwanie Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który zatroskany o losy Kościoła i współczesnego człowieka, a zarazem uwrażliwiony na znaki czasu, skierował do Polaków apel: Modlitwą różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, aby stały się murem obronnym Kościoła Chrystusowego pod opieką Zwycięskiej Pani Jasnogórskiej. To milenijne wezwanie podjął paulin z Jasnej Góry – o. Bronisław Matyszczyk i w nawiązaniu do wiekowej tradycji odrodził na Jasnej Górze nurt modlitwy różańcowej. Założył Jasnogórską Rodzinę Różańcową i powierzył ją opiece świętych Aniołów Stróżów.

W Uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, 26 sierpnia 1970 r., Jasnogórska Rodzina Różańcowa otrzymała błogosławieństwo pasterskie, a 5 sierpnia 1974 r. została prawnie ustanowiona i zatwierdzona przez Prymasa Polski Kard. Stefana Wyszyńskiego. Już wcześniej – 6 stycznia 1968 r. – Wspólnota Różańca Świętego działająca na terenie Jasnej Góry dokonała zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski. Początek dały trzy „Róże”.

Po dziesięciu latach, na koniec 1976 r., wspólnota liczyła 2350064 osoby (wg zapisów w Księgach). Stosownie do tej sytuacji, 9 stycznia 1977 r. O. Bronisław Matyszczyk w Bazylice Jasnogórskiej powiedział: Tak jak O. M. Kolbe cały świat chciał zdobyć dla Niepokalanej, my również jako Jasnogórska Rodzina Różańcowa pragniemy cały świat włączyć do wspólnoty różańcowej.

Kard. Stefan Wyszyński jako protektor i patron Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej interesował się sprawami wspólnoty. Przekazywał Ojcu Bronisławowi wskazówki do działania. Materiały do pracy apostolskiej pochodziły z Instytutu Prymasowskiego. 5 maja 1977 r. podczas spotkania z władzami Jasnej Góry Ksiądz Prymas poprosił: Niech Ojcowie czuwają, aby nie zaprzepaścić tej akcji, jest ona bardzo aktualna na dzisiejsze czasy. Kolejne lata apostolstwa Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej łączą się z pontyfikatem Jana Pawła II. Jeszcze jako biskup krakowski znał sprawy Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej i O. Bronisława, który co roku jesienią udawał się do niego z delegacją różańcową.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa, podobnie jak wspomniane historyczne Bractwo Różańcowe, starała się o jak najwyższe zatwierdzenie w Kościele. Przełomowym i najważniejszym wydarzeniem w życiu wspólnoty było podpisanie Statutu Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej przez Ojca Świętego Jana Pawła II 4 czerwca 1997 r. na Jasnej Górze. Spełniło się największe pragnienie Ojca Założyciela, aby apostolstwo różańcowe z Jasnej Góry zostało rozciągnięte na cały Kościół.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa podejmuje działania natury duchowej i materialnej, które służą Jasnogórskiego Sanktuarium. W latach 2003-2004 wspólnota Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej ufundowała 3 Stacje Różańcowe oraz „alejkę” na placu przed Szczytem Jasnej Góry. Wniosła także swój wkład w renowację Kaplicy Różańcowej.

Przyjęcie do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej dokonuje się bezpośrednio w sekretariacie na Jasnej Górze w Częstochowie, lub drogą korespondencyjną. Siedzibą Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej jest Sanktuarium, przy ul. Kordeckiego 2.

W setną rocznicę objawień fatimskich 13 maja 2017 r. na Jasnej Górze odbył się specjalny „telemost modlitewny”, czyli czuwanie modlitewne w łączności z papieżem Franciszkiem i innymi sanktuariami maryjnymi na świecie.

Wielkie maryjne czuwanie modlitewne w łączności z papieżem Franciszkiem odbyło się już po raz drugi. Jasna Góra w 2013 r. została zaproszona, jako jedno z dziesięciu sanktuariów świata, które uczestniczyły w modlitwie różańcowej o pokój na świecie, w ramach Międzynarodowego Dnia Maryjnego. Także w tym roku, 30 maja, papież Franciszek poprowadził modlitwę różańcową w intencji zakończenia pandemii w łączności z sanktuariami maryjnymi całego świata, w tym z Jasną Górą.

W Sanktuarium spotykają się także na specjalnych pielgrzymkach m.in. Podwórkowe Kółka Różańcowe Dzieci czy Żywy Różaniec.

Plac jasnogórski okalają stacje różańcowe – to 20 figur, przedstawiających radosne, bolesne, chwalebne i światła tajemnice różańca świętego. Autorami ich projektu są sławny rysownik i architekt Wiktor Zin oraz artysta Tomasz Ross z Zakopanego.

CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - patronka misji

Przed swoją śmiercią św. Teresa (1873-1897) przyrzekła, że będzie z nieba „spuszczać deszcz róż”. Dlatego ikonografia przedstawia Świętą z naręczami róż, które oznaczają łaski, jakie za jej wstawiennictwem ludzie otrzymują. Te właśnie niezwykłe łaski stały się przyczyną popularności Świętej w świecie, oraz tak rychłego wyniesienia do chwały ołtarzy. W roku 1923 papież Pius XI ogłosił ją błogosławioną, a już dwa lata później wpisał ją uroczyście do katalogu świętych. W roku 1944 papież Pius XII ogłosił św. Teresę drugą, obok Joanny d´Arc, patronką Francji. W roku 1947, w 50-lecie śmierci św. Teresy, odbyła się we Francji wielka peregrynacja relikwii Świętej.

W Lisieux wystawiono obok klasztoru Karmelitanek bazylikę ku czci św. Teresy. Nad wejściem do bazyliki widnieje duży napis: „Kto się wywyższa, będzie poniżony; kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). W bazylice Święta leży w brązowym habicie, z białą peleryną, w czarnym welonie i z wiankiem róż na głowie. W prawej ręce trzyma róże, a w lewej krzyż. Wokół kryształowej trumny mnóstwo róż, jak też zapalonych świec. Dookoła trumny napis: „Chcę osiągnąć niebo, czyniąc dobrze na ziemi”. Sława św. Teresy od Dzieciątka Jezus jest rzeczywiście zadziwiająca.
Jej krótkie życie nie zawierało nadzwyczajnych wydarzeń. Nie piastowała ważnych funkcji, nie pisała traktatów teologicznych, nie założyła nowych fundacji, nie odznaczała się bohaterskimi czynami. Dziewięć lat klasztornego życia upłynęło jej na cichym wypełnianiu twardej reguły karmelitańskiej. Jednak Teresa z Lisieux została Doktorem Kościoła, jest najczęściej cytowaną kobietą w nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Swoje przemyślenia na temat życia duchowego i cierpienia napisała w księdze Dzieje duszy. Nie była wielką pisarką, ale jej teksty odznaczają się prostotą i jasnością. Pierwsza część jej autobiografii - „Rękopis A” - powstał na prośbę siostry Pauliny, przeoryszy Karmelu. Siostra Maria później nakłoniła Teresę do napisania „Rękopisu B”, prosząc o dokładniejsze wyjaśnienie „doktryny małej drogi”.
Droga ta jest prosta, dostępna każdemu, choć wcale niełatwa. Teresa mówi tu o swoim jedynym skarbie: „im bardziej jest się słabym, bez pragnień i bez cnót, tym lepszym jest się obiektem dla działania Bożej miłości, pochłaniającej i przemieniającej”. Co ciekawe, dzisiaj refleksje św. Teresy, przetłumaczone na blisko 60 języków, należą do ścisłej czołówki bestsellerów literatury religijnej.
Święta Teresa miała zaledwie 4 lata, kiedy straciła matkę. Po jej śmierci obrała sobie za matkę Maryję. W latach 1881-1886 ojciec oddał Teresę do internatu sióstr benedyktynek, które w swoim opactwie miały także szkołę z internatem dla dziewcząt. 25 marca 1883 r. Teresa zapadła na ciężką chorobę. Jak sama wyznała, uzdrowiła ją cudownie Matka Boża. Odtąd przy każdej Komunii św. powtarzała z radością: „Już nie żyję ja, ale żyje we mnie Jezus”. Pan Jezus swoją wybrankę już od dziecka doświadczył cierpieniem. Najpierw przyszła wspomniana choroba. Potem ogarnęły ją skrupuły, które dręczyły ją ponad rok. Jak wyznała, swoje uleczenie z tej choroby duchowej zawdzięcza swoim czterem siostrzyczkom, zmarłym w latach niemowlęcych. W pamiętniku swoim zapisała, że w czasie pasterki, w noc Bożego Narodzenia przeżyła „całkowite nawrócenie”. Jak je należy rozumieć? Oto ogarnął jej serce żar pozyskania dla Pana Jezusa wszystkich grzeszników. Ogarnęła ją tęsknota za modlitwą, rozmową z Bogiem. Odtąd zaczęła się jej wielka droga ku świętości.

Kiedy miała 15 lat, zapukała do bramy Karmelu, prosząc o przyjęcie. Przełożona jednak, widząc wątłą oraz zbyt młodą panienkę, nie przyjęła Teresy, obawiając się, że najsurowszego zakonu nie przetrzyma. W tej sytuacji Teresa pojechała do Rzymu. Papież Leon XIII obchodził złoty jubileusz swojego kapłaństwa. Upadła przed nim na kolana i zawołała: „Ojcze, pozwól, abym dla uczczenia Twego jubileuszu mogła wstąpić do Karmelu w 15. roku życia”. Marzenia dziewczęcia spełniły się dopiero po roku. Została przyjęta, najpierw w charakterze postulantki, potem nowicjuszki. Zaraz przy wejściu do klasztoru uczyniła postanowienie: „Chcę być świętą”.
W styczniu 1889 r. odbyły się jej obłóczyny i otrzymała imię: Teresa od Dzieciątka Jezus i od Świętego Oblicza. Jej drugim postanowieniem było:
„Przybyłam tutaj, aby zbawić dusze, a nade wszystko, by się modlić za kapłanów”. Na rok przed śmiercią zaczęły pojawiać się u św. Teresy pierwsze objawy daleko już posuniętej gruźlicy: wysoka gorączka, osłabienie, zanik apetytu. Pierwszy krwotok zaalarmował klasztor w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Mimo to spełniała nadal wszystkie zlecone jej obowiązki: mistrzyni, zakrystianki, opiekunki starszych sióstr. Zima roku 1896/1897 była wyjątkowo surowa. Klasztor nie był ogrzewany. Przełożona zlekceważyła stan siostry. Do infirmerii posłano ją dopiero w lipcu 1897 r., gdzie 30 września zmarła.

Często święta przedstawiana jest jako osoba uśmiechnięta. Tak było w istocie. Nawet wśród największych cierpień umiała zdobyć się na uśmiech. Chciała zostać świętą. Chciała wiele czynić dla zbawianie dusz. Chciała pomagać kapłanom. I oto nadarzyła się okazja - cierpienie. Św. Teresa cieszyła się z tych krzyży, bo widziała w nich piękny prezent, jaki może złożyć Boskiemu Oblubieńcowi. Pan Jezus nie był też wobec niej dłużny, obsypywał Wybrankę pociechami wewnętrznymi, a nawet stanami ekstazy.
W Polsce kult św. Teresy stał się bardzo popularny w XX w. Nie było kościoła bez obrazu uśmiechniętej Świętej z różami. Wystawiono ku jej czci kilkadziesiąt kościołów. Ukazało się kilkanaście wydań jej żywotów. Także jej imię stało się popularne. Istnieją w Polsce dwie rodziny zakonne pod wezwaniem św. Teresy: Karmelitanki od Dzieciątka Jezus oraz Siostry św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Może zadziwiać, dlaczego św. Teresa została ogłoszona patronką misji katolickich. Wyjaśnia to wyznanie Teresy: „nie mogąc być misjonarką czynną, pragnę nią być mocą miłości i pokuty”. Te słowa wzbudziły wśród głoszących Dobrą Nowinę na krańcach świata wiarę w Jej autentyczną miłość i wstawiennictwo w trudach misyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie na wyciągnięcie ręki

2020-10-01 14:52

[ TEMATY ]

Częstochowa

miłosierdzie

akcja dobroczynna

Beata Pieczykura/Niedziela

Chciały zrobić jak najwięcej, choć mają niewiele. Dlatego postanowiły zorganizować akcję dobroczynną „Wietrzymy szafę, wspieramy parafię” w duchu „zero waste”, która odbędzie się 4 października dziedzińcu kościoła św. Wojciecha BM w Częstochowie.

To pomysł Wojciechowych Dziewczyn, które zaproponowały dobroczynną akcję w parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie. Organizatorki Wojciechowe Dziewczyny chcą przekazać odzież damską, zarówno nową, jak i używaną w dobrym stanie za co łaska, aby w ten sposób wspierać finansowo parafię. Wszystkie dobrowolne datki składane przy nabywaniu odzieży zostaną przekazane na potrzeby wspólnoty parafialnej, np. paczki dla ubogich, pomoc chorym, bezdomnym, dzieła charytatywne czy prace remontowe kościoła.

Ideę akcji wyjaśniają organizatorki Wojciechowe Dziewczyny: – Co najmniej dwa razy do roku wietrzymy szafę, zamieniając garderobę wiosenno-letnią na jesienno-zimową i na odwrót. Odkładamy wówczas te ubrania, których chcemy się pozbyć, i to nie ze względu na ich wiek, ale choćby na kaprysy sezonowe czy ich nieużyteczność, jak wyciągnięte z szafy jeansy, które okazują się za duże, czy śliczna bluzka, ciekawy, ale nietrafiony prezent, więc nienoszony. Ubrania są w idealnym stanie, jednak szkoda nam ich wyrzucać.

Celem akcji jest przekazanie wybranych przez nas, organizatorek, ubrań w kolejne, dobre ręce (tzw. szansa na drugie życie), jednocześnie dając możliwość wsparcia finansowego naszej parafii. Będzie to odzież damska, ubrania zarówno nowe, jak i używane, ale w idealnym stanie, ubrania na każdą porę roku, które będzie można wziąć za co łaska - dosłownie! Wszystkie dobrowolne datki składane przy nabywaniu odzieży zostaną przekazane na potrzeby naszej wspólnoty parafialnej. A jest tych potrzeb naprawdę wiele: paczki dla ubogich, pomoc chorym, bezdomnym, dzieła charytatywne czy po prostu prace remontowe budynku kościoła.

Za tak niewiele można więc zrobić tak dużo! Ubrania nabywane będą za dowolną ofiarę!

Akcja dobroczynna odbędzie się w niedzielę 4 października, we wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, na dziedzińcu kościoła św. Wojciecha BM przy ul. Brzeźnickiej 59 w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję