Reklama

Porady młodej mamy

Wszystko ma swój czas

Niedziela warszawska 48/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obserwując małe dziecko, łatwo się przekonać, że człowiek rodzi się z wbudowanym zegarem biologicznym. Ludzkie zegary, dopóki nie zostaną zakłócone przez obowiązki zawodowe, życie towarzyskie czy choćby oglądanie telewizji, bardzo silnie determinują sposób spędzania czasu. Najłatwiej to zauważyć na przykładzie spania. Często się zdarza, że drzemka niemowlęcia trwa np. 45 minut, z tolerancją do 2-3 minut. Często bywa też, że młody człowiek zrywa się co rano dokładnie o godz. 5.10, niezależnie od tego, o której godzinie zaśnie wieczorem. Dlaczego nie chce wstawać później? - dziwią się permanentnie niedospani rodzice.
Niestety, nie ma dla nich dobrych wiadomości - zegar biologiczny jest trudny do przestawienia i nie należy tego próbować bez ważnych powodów. Taki ważny powód ma miejsce np. wtedy, kiedy malec budzi się co noc o godz. 3, pełen zapału do zabawy, i domaga się zabawy. Ale nie należy zmieniać dziecięcych zwyczajów dlatego, że w porze posiłku wolelibyśmy robić zakupy czy oglądać serial w TV. Więcej nawet - powinniśmy wspierać upodobanie do rutyny, bo daje ono maluchowi orientację w czasie i poczucie bezpieczeństwa.
Na początku swojego życia dziecko powinno być kąpane i zabierane na spacer o ściśle określonych porach. Rytm dnia może się ustalać mniej więcej przez pierwsze trzy miesiące życia - mamy wtedy czas na przekonanie się, co najbardziej odpowiada nam samym i dziecku. Do katalogu zajęć wykonywanych zawsze w tym samym czasie dodajemy stopniowo także usypianie, posiłki i zabawę.
Życie według schematu nie zawsze jest łatwe, zwłaszcza kiedy mamy kilkoro dzieci i cały dom na głowie. Poza tym dziecięce zamiłowanie do uregulowanego stylu życia wcześniej czy później zderza się z zamiłowaniem do przekory („Nie chcę spać, chcę na huśtawkę!”) i potrzebą sprawdzania konsekwencji rodziców. W tym czasie szczególnie mocno powinniśmy się trzymać zegarka. Pomoże to maluchowi upewnić się, że ma on w życiu stałe punkty odniesienia i rodziców, którzy dotrzymują słowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli Boga

Ezechiel przemawia do wygnańców w Babilonii. Wśród nich krąży przysłowie: „Ojcowie jedli cierpkie grona, a synom cierpnieją zęby” (Ez 18,2). Rozdział 18 prostuje takie myślenie i mówi o odpowiedzialności osoby. Po utracie ziemi i świątyni łatwo uznać los za przesądzony. Prorok otwiera drogę nowego początku. W tej perykopie powraca hebrajskie (šûb), „zawrócić”. Nawrócenie zostaje opisane w kategoriach czynów: odejście od występków oraz zachowywanie „prawa i sprawiedliwości”. Bóg ogłasza, że dawne grzechy nie staną jako oskarżenie. To język sądowy. Wspominanie win utrzymywało oskarżenie w mocy, a przebaczenie usuwało je z pola widzenia. Formuła „będzie żył, a nie umrze” brzmi jak wyrok uniewinniający ogłoszony nad człowiekiem, który zmienił drogę. Prorok opisuje Boga, który przyjmuje zawrócenie jako nowy kierunek życia, a nie jako chwilowy zryw. Równie mocno brzmi druga strona obrazu - odejście od dobra ku nieprawości. Tekst mówi o utracie życia przez sprawiedliwego, który porzuca prawo. Nie ma tu zgody na religijną pewność siebie. W tle słychać spór o „drogę” (derek). Izraelici zarzucają Panu brak sprawiedliwości, a Ezechiel odsłania nierówność ludzkiego postępowania. Najbardziej wyraziste zdanie odsłania wolę Boga. On nie chce śmierci grzesznika. Wezwanie do zawrócenia ma charakter ratunkowy i zakłada realną możliwość zmiany. „Życie” oznacza trwanie w Bożej opiece i wśród ludzi, „śmierć” oznacza wejście w konsekwencje czynów, które niszczą relacje i wspólnotę.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję