W imię odpowiedzialności za nasze bezpieczeństwo nie powinniśmy zbyt często robić zakupów, nawet spożywczych. Lepiej – o ile to tylko możliwe – robić większe zakupy raz w tygodniu. Można też spróbować podjąć się upieczenia chleba. W internecie nie brakuje przepisów na rumiane bochenki, ale my proponujemy unikanie eksperymentów – produkty są dziś na wagę złota, każdy składnik się liczy. Pan Radek Mokrzycki podzielił się z nami przepisem na chleb, który w jego rodzinie piecze się od dawna. Jest łatwy w wykonaniu, a smak zadowoli najbardziej wybrednych domowych piekarzy.
o rodzinie Mokrzyckich pisaliśmy tutaj;
Pomóż w rozwoju naszego portalu
https://www.niedziela.pl/artykul/140573/nd/Matka-Polka-jej-ukochany-maz-i-dzieci
Chleb rodziny Mokrzyckich (przepis na 3 foremki „keksówki”):
* 1250 g mąki typu 750 (z 650 też wychodzi)
* 250 g mąki pszennej razowej
* 150 g otrąb żytnich
* 80 g drożdży
* 2,5 łyżki soli
* 7,5 łyżki cukru (najlepiej brązowego)
* 1400 ml ciepłej wody
* 20 g kminku, 20 g czarnuszki, lub 100 g pestek dyni do posypania bochenków
Obydwie mąki przesiać do miski, wsypać otręby, sól i cukier.
Drożdże pokruszyć i zalać letnią wodą, dobrze wymieszać.
Reklama
Sypkie składniki połączyć z wodnym rozczynem z drożdży. Dokładnie zagnieść ręką ciasto – będzie płynne, nie ciasne i gęste. Zostawić w misce na 30 minut do wyrośnięcia. W tym czasie wyłożyć foremki papierem do pieczenia i po upływie 30 minut przelać ciasto do foremek.
Rada pana Radka:
- Miskę po wyrabianiu ciasta zalać małą ilością wody ścierając resztki ciasta ze ścianek. Nabrać łyżką wodę z miski i delikatnie zmoczyć wierzch ciasta, wygładzić nierówności i dopiero na tę wilgotną powierzchnię rozsypać ulubione ziarna – dynię, kminek, czy czarnuszkę. Zabieg jest prosty, ale dzięki temu ziarna przykleją się do powierzchni i nie będą odpadać podczas krojenia chleba.
Foremki włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec 70 minut w temperaturze 225 st. C.
- Chleb jest właściwie gotowy, ale po tym czasie bochenki można odwrócić w foremkach (nie odrywać papieru) i piec jeszcze 4-5 minut, aby przyrumienić ich spód - podpowiada pan Radek.
Wyjąć z foremek, ułożyć na kratce i wystudzić. Z wystudzonych bochenków oderwać papier.
