Reklama

Historia

Symboliczny powrót żołnierzy gen. Andersa

[ TEMATY ]

armia Andersa

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Urnę z ziemią pochodzącą z grobów żołnierzy gen. Władysława Andersa przekazał dziś na ręce biskupa polowego Józefa Guzdka oraz sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Kunerta, ambasador Republiki Kazachstanu w Polsce Yerik Utembayev. Pamięć o Polakach spoczywających w kazachskiej ziemi uczczono Mszą św., której przewodniczył bp Guzdek. Urna z ziemią zostanie umieszczona w „Alei Wdzięczności”, którą w przyszłym roku chce otworzyć Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Uroczystość została zorganizowana w ramach Dni Kultury Obwodu Żambylskiego Kazachstanu.

- Chcemy dziś uczcić żołnierzy dwóch narodów, którzy walczyli i zginęli w II wojnie światowej a których złączyła przyjaźń – mówił ambasador Utembayev. Przytoczył też słowa z krzyża znajdującego się na cmentarzu polskim w Kazachstanie: „Przechodniu, weź garść ziemi z tego miejsca i zawieź do Ojczyzny”. – Dziś spełniamy tę prośbę polskich żołnierzy. Dla nas ważne jest, że ziemia kazachska przyjęła zmarłych i poległych Polaków, ale także to, że w polskiej ziemi spoczywają obywatele Kazachstanu, którzy walczyli przeciwko faszyzmowi – podkreślił.

Reklama

Ambasador podziękował Adamowi Struzikowi, marszałkowi województwa mazowieckiego oraz Andrzejowi Kunertowi za pomoc i opiekę nad grobami żołnierzy Armii Czerwonej, w której walczyli Kazachowie.

Tło historyczne formowania się armii Andersa i pobytu w Kazachstanie i innych republikach ZSRR przywołał Andrzej Kunert. Przypomniał, że w styczniu i lutym 1942 roku wojska i ludność cywilna znajdujący się pod dowództwem gen. Andersa zostali przesunięci znad środkowej Wołgi na południe, do ówczesnych środkowoazjatyckich republik sowieckich. - Do Kazachstanu pierwsi Polacy trafili już wiosną 1940 roku w ramach wywózek w liczbie około 60 tysięcy. W ogromnej większości były to rodziny zaginionych wtedy oficerów, którzy padli ofiarą zbrodni katyńskiej. Żołnierze polscy i cywilni uchodźcy przebywali w Kazachstanie, Uzbekistanie i Kirgistanie stosunkowo krótko, zaledwie kilka miesięcy, bo ewakuacja armii Andersa i ludności cywilnej trwała od lutego do września 1942 roku, ale wdzięczna pamięć, zarówno życzliwości, gościnności, jak i pomocy ze strony Kazachów, Kirgizów i Uzbeków pozostała - powiedział Kunert. Dodał też, że wdzięczną pamięć o Polakach zachowali także Kazachowie.

– Jesteśmy wzruszeni, że po wielu dziesiątkach lat spotykamy tak piękne echo tamtej życzliwości i obopólnej wdzięczności - podkreślił. Oznajmił, że w przyszłym roku w Warszawie otwarta zostanie „Aleja Wdzięczności”, w której umieszczone zostaną tablice z podziękowaniami dla mieszkańców tych wszystkich krajów, które udzieliły naszym rodakom pomocy.- Jedna z pierwszych tablic będzie poświęcona mieszkańcom Kazachstanu. U jej stóp wmurujemy urnę z ziemią ofiarowaną nam dzisiaj – zadeklarował.

Reklama

Marszałek Struzik podziękował ambasadorowi za „ważny i symboliczny gest”. – Wierzę głęboko, że dzisiejsze spotkanie ma wymiar szczególny, bo jest uczczeniem przeszłości, ale wybiega też w przyszłość. Chcemy z naszymi przyjaciółmi budować przyszłość i rozwijać współpracę – powiedział marszałek województwa mazowieckiego.

Przed Mszą św. odczytany został list naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha. „Cierpienie narodu polskiego sięgnęło daleko poza granice polskiego państwa. Dziesiątki tysięcy Polaków padły ofiarą sowieckich deportacji. Część z nich trafiła do Kazachstanu tam pozostawieni własnemu losowi otrzymali wsparcie i pomoc od lokalnej społeczności. Wojna wydobyła z nich to, co najlepsze w człowieku. Ci dobrzy ludzie sami mając niewiele podzielili się z potrzebującymi” - napisał. Podkreślił, że okazana przez Kazachów odwaga i człowieczeństwo mogą być dla wielu pokoleń inspiracją.

Urna z ziemią przyniesiona przez żołnierzy armii Kazachstanu, została umieszczona przed ołtarzem katedry polowej.

- Dziś, w katedrze polowej Wojska Polskeigo pragniemy szczególnie modlić się za zmarłych w roku 1942, w drodze do wolności – mówił w homilii bp Guzdek. Wyraził wdzięczność za pomoc jaką otrzymali nasi rodacy podczas II wojny światowej. Zauważył, że podobnie jak Polacy Kazachowie wyznawali wiarę w jednego Boga, tęsknili za wolnością i doceniali wartość rodziny.

- Ręce matek i głodnych dzieci, kiedy wyciągały się po kromkę chleba, nie spotkały się z obojętnością. Kazachowie, którzy wyssali z mlekiem matki zasady stepowej gościnności, oddawali gościom-niewolnikom to, co było konieczne do przeżycia: ciepłą odzież i chleb. Byli przekonani, że dobro do nich powróci. Bo wszystko, co człowiek ofiaruje bliźniemu w potrzebie – powraca - mówił.

Dodał też, że „naród kazachski okazał się jednym z najpiękniejszych ‘prezentów’, jakie Bóg dał naszym rodakom z armii Andersa w drodze do wolności”. Zaapelował, aby modlitwa, spotkania i rozmowy były okazją do dalszych wzajemnych braterskich relacji mieszkańców Polski i Kazachstanu. - Pamięć i wdzięczność to dwa filary na których można budować wspólną przyszłość - zakończył.

We Mszy św. uczestniczyła liczna delegacja pracowników ambasady Republiki Kazachstanu w Polsce. Wspólnie modlili się wraz z rodzinami kombatanci, którzy niegdyś doświadczyli pomocy ze strony Kazachów. Obecni byli także gen. bryg. Wiesław Orkisz, zastępca szefa Zarządu Planowania Strategicznego Sztabu Generalnego WP oraz płk Mariusz Kubarek z Dowództwa Garnizonu Warszawa. Nad urną pochyliły się sztandary Wojska polskiego, organizacji kombatanckich oraz szkół noszących imię związane z gen. Andersem.

Uroczystość przekazania urny to część obchodów Dni Kultury Obwodu Żambylskiego Kazachstanu, które trwają od poniedziałku w Warszawie. Towarzyszą im odczyty, ekspozycje i koncerty. W Państwowym Muzeum Etnograficznym otwarta została wystawa "Skarby starożytnego Tarazu" prezentująca m.in. artefakty odnalezione podczas wykopalisk.

W czwartek w Teatrze Polskim odbędzie się prezentacja książki kazachskiego poety Abaja Kunanbajewa pt. "Słowa pouczające" oraz spektakl prezentujący dramat historyczny "Ajsza Bibi" opowiadający historię tragicznej miłości pięknej Ajszi i wojownika Karachana.

Obchody Dni Kultury Obwodu Żambylskiego Kazachstanu zakończą się w piątek wieczorem w Parku Praskim, gdzie zaplanowano pokazy tradycyjnej muzyki, zwyczajów i kuchni kazachskiej.

2013-06-12 08:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł płk Marian Tomaszewski - żołnierz Armii Andersa, zdobywca Monte Casino

[ TEMATY ]

zmarły

armia Andersa

Monte Cassino

żołnierz polski

Beudin/Wikipedia

Marian Bronislaw Tomaszewski; Monte Cassino 2011

Marian Bronislaw Tomaszewski; Monte Cassino 2011

W Wielkiej Brytanii na Wieczną Wartę odszedł płk Marian Tomaszewski, sybirak, żołnierz 2 Korpusu, waleczny pancerniak 6 Pułku Dzieci Lwowskich, zdobywca Monte Cassino, Piedimonte, Ankony i Bolonii - poinformował w piątek na Twitterze szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk.

Płk Marian Tomaszewski urodził się w 1922 r. w Przemyślu. W listopadzie 1939 r. został aresztowany przez NKWD, następnie został zesłany do Kazachstanu. Po amnestii, w sierpniu 1941 r. wstąpił do Armii Andersa. Służył w 6. Pułku Pancernym "Dzieci Lwowskich". Walczył o Monte Cassino, Piedimonte San Germano, Ankonę i Bolonię.

Podczas uroczystości z okazji rocznicy wyzwolenia Bolonii opowiadał PAP, że "największą przeszkodą były liczne i głębokie kanały, które utrudniały przejście czołgom". "Wrzucaliśmy do nich faszyny, czyli takie powiązane ze sobą gałęzie drzew, by przejechać. A Niemcy ostrzeliwali nas, mieli ściągniętą na północ artylerię, były też wypady ich komandosów" - wspominał.

Dodał, że mieszkańcy Bolonii byli wobec wchodzących do ich miasta Polaków niezwykle serdeczni. "W oknach wywieszano flagi polskie, napisy +Viva Polonia+ były wszędzie"
- opowiadał. Dodał też, że entuzjazm części ludności przygasł dopiero wtedy, gdy Polacy rozbrajali oddziały partyzantki komunistycznej, wobec której - po doświadczeniach w sowieckiej Rosji - byli niechętni. "Komuniści rozprawiali się z faszystami, mordowali ich, a my staraliśmy się temu zapobiegać. Uważaliśmy, że takimi sprawami powinien zająć się sąd" - zaznaczył Tomaszewski.

Płk Marian Tomaszewski, który walczył o Ankonę wspominał, że najtrudniejsze walki z Niemcami dla jego pułku toczyły się w Piedimonte San Germano. Do zdobycia włoskiego miasteczka, którego niemieckie umocnienia przypominały "mały Stalingrad", doszło 25 maja 1944 r. po walkach o Monte Cassino. "Nad Adriatykiem Niemcy nie stawiali już większego oporu. Z ich strony to już była raczej walka opóźniająca, starali się nas zatrzymać, zakładali miny na drogach" - wspominał kombatant.

Podczas II wojny światowej został odznaczony Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Monte Cassino.

Zmarł w wieku 98 lat w Wielkiej Brytanii. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

CZYTAJ DALEJ

USA: wzrasta liczba ataków na miejsca kultu

2020-09-28 20:20

[ TEMATY ]

USA

profanacja

miejsca kultu religijnego

Archiwum

W USA wzrasta liczba aktów wandalizmu wobec miejsc kultu. W Kalifornii wandale zdewastowali chaldejską katedrę św. Piotra – sprofanowali krzyże, a na ścianach umieścili swastyki i polityczne hasła, m.in. „Black Lives Matter”. „Przypomina nam to o prześladowaniach, jakich doświadczają nasi bracia w Iraku” – napisali w mediach społecznościowych członkowie wspólnoty chaldejskiej. Zapewnili jednocześnie o swojej modlitwie o nawrócenie sprawców.

Społeczność chaldejska w Stanach Zjednoczonych znacznie rozrosła się w ostatnich latach, ze względu na napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu. Wandale niszczą jednak nie tylko wschodnie świątynie. Atak na katedrę św. Piotra jest ostatnim z serii aktów wandalizmu, które dotykają amerykańskie kościoły. Niedawno na Florydzie w jednym z kościołów wandale podpalili ławki, a w Teksasie mężczyzna kijem baseballowym uszkodził krucyfiks i drzwi do seminarium duchownego. W zeszłym tygodniu w teksańskiej katedrze została zniszczona figura Najświętszego Serca Jezusowego. Biskupi Stanów Zjednoczonych wyrazili swoje zaniepokojenie powtarzającymi się incydentami. „Nasze społeczeństwo potrzebuje uzdrowienia” – napisał abp Thomas G. Wenski.

Problem jest na tyle poważny, że odbija się na nastrojach społecznych w USA. Według niedawnego badania RealClear Opinion Research przeprowadzonego wśród katolików, znaczna większość respondentów jest zaniepokojona przemocą na tle religijnym. Badanych niepokoi wandalizm i antychrześcijańskie hasła wznoszone podczas protestów przeciwko rasizmowi.

Chrystianofobia narasta również w Europie. Coraz częściej dochodzi do aktów wandalizmu, podpaleń świątyń i niszczenia krzyży. W zeszłym roku na starym kontynencie odnotowano co najmniej 3 tys. aktów wandalizmu wobec chrześcijańskich miejsc kultu. Eskalacja ataków miała miejsce we Francji, ale wzrost nastąpił również w Niemczech, Belgii i Irlandii.

Według raportu amerykańskiego instytutu Gatestone liczba aktów nietolerancji wzrosła we Francji i w Niemczech proporcjonalnie do zwiększonej fali migracji ze świata muzułmańskiego. Media jednak nie informują o tożsamości sprawców i kraju ich pochodzenia. Dane nie są też na tyle szczegółowe, żeby przypisać konkretne ataki grupom związanym z islamem czy dżihadystami.

CZYTAJ DALEJ

Azerbejdżan: trwają walki w Górskim Karabachu

2020-09-29 08:38

[ TEMATY ]

Armenia

Azerbejdżan

PAP/EPA/VAHRAM BAGHDASARYAN / PHOTOLURE

W nocy z poniedziałku na wtorek trwały walki między Azerbejdżanem a kontrolowaną przez Ormian separatystyczną enklawą Górski Karabach - poinformowało we wtorek azerbejdżańskie ministerstwo obrony.

Siły przeciwnika próbowały odzyskać utracony teren, przeprowadzając kontrataki w kierunku miejscowości i miast Fuzuli, Cebrayil, Agdere i Terter - przekazało ministerstwo.

Przedstawiciele azerbejdżańskiej armii powiedzieli agencji Interfax, że ponad 550 żołnierzy armeńskich "zostało rozgromionych", czemu strona armeńska zaprzecza - podaje agencja AP. Według tych wojskowych chodzi o zabitych i rannych. Azerbejdżańskie władze podały, że dziewięciu cywilów zginęło, a 32 zostało rannych.

Według Górskiego Karabachu do tej pory zginęło 58 jego żołnierzy, a także dwoje cywilów.

Ministerstwo obrony Armenii, cytowane przez AP, przekazało, że około 200 żołnierzy zostało rannych, lecz większość z nich doznała lekkich obrażeń i powróciła już do działań.

W niedzielę rozpoczęły się najcięższe od 2016 roku walki między siłami Armenii i Azerbejdżanu o Górski Karabach. Starcia podsycają obawy o stabilność na Kaukazie Południowym. (PAP)

cyk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję