Ośrodki wrocławskie, mimo trudnego czasu pandemii, prowadzą działalność w rozszerzonej formule. – Udostępniamy w tym czasie nawet więcej miejsc niż zwykle. Mamy punkt, w którym osoby chcące docelowo znaleźć miejsce w schronisku przebywają na obserwacji. Obserwacja ma potwierdzić stan ich zdrowia. Jest to swego rodzaju prewentorium, placówka buforowa, którą uruchomiliśmy przy ul. Parkowej 4, gdzie na co dzień znajduje się ośrodek sportowy. Placówkę udostępniło nam miasto, które – podobnie jak każda gmina i powiat w Polsce – jest zobligowane do utworzenia doraźnych miejsc prewencyjnych. W tych miejscach osoby chcące trafić do stacjonarnych placówek mogą odbyć 14-dniową obserwację. Jeżeli się potwierdzi brak zakażenia koronawirusem, następuje ich rozlokowanie w schroniskach i noclegowniach – mówi Aleksander Pindral, prezes Koła Wrocławskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W ten sposób unika się sytuacji, w której osoba prosto z ulicy z infekcją trafiłaby do placówki - schroniska lub noclegowni, gdyż tam mogałby masowo zarażać mieszkańców. A należy podkreślić, że są to przeważnie ludzie z różnymi schorzeniami. – Charakterystyka osób, które u nas przebywają, jest podobna jak w DPS-ie. Niewiele spośród nich cieszy się pełnym zdrowiem, dlatego widzimy zagrożenie w tym, żeby dopuszczać do takich otwartych przyjęć prosto z ulicy. Prewentorium jest dobrym rozwiązaniem, bo możemy taką osobę – nie odmawiając jej dachu nad głową – poddać obserwacji w wydzielonym miejscu, w którym, jeśli już, to przebywa kilkanaście osób. To daje nam gwarancję bezpieczeństwa dla tych, których mamy pod opieką w placówkach – tłumaczy prezes Wrocławskiego Koła TPBA.
Konsekwencje takiego masowego zarażenia w placówce zawsze są poważne. Również te ekonomiczne, o czym mówi pan prezes. – Mieliśmy jedną osobę zakażoną w noclegowni i zgodnie z zaleceniami Sanepidu kwarantannie podlegała cała noclegownia, ok.160 osób. Wtedy miasto musiało ponieść duże koszty, przekraczające 200 tys. zł, by wszystkie osoby rozlokować w miejscach kwarantanny. Dlatego dziś małymi partiami przyjmujemy ludzi w ośrodku przy ul. Parkowej, który został udostępniony na potrzeby tego prewentorium.
Streetworkerzy i Streetbus
Koło Wrocławskie TPBA utrzymało również funkcjonowanie Ogrzewalni i uruchomiło dodatkową aktywność, jaką jest dostarczanie zaopatrzenia przez Streetworkerów i Streetbus. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne udostępniło busa, którym pracownicy TPBA zaopatrują osoby bezdomne pozostające jeszcze na ulicach i działkach. – Zaopatrujemy te osoby w środki higieniczne, środki ochrony osobistej i żywność. Nasze 3 placówki: prewentorium przy ul. Parkowej, Ogrzewalnia, którą przekształcono w niskoprogowe izolatorium i Streetbus uzyskały finansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach projektu „Akademia streetworkingu”. Dofinansowanie przyznane jest na razie na okres 22 kwietnia – 31 sierpnia. Środki, które dostaliśmy za pośrednictwem Zarządu Głównego Towarzystwa, pozwalają nam na funkcjonowanie tych placówek, tak że nie musimy ponosić własnych kosztów – mówi pan prezes.
Potrzebna pomoc
Reklama
Towarzystwo otrzyma jeszcze środki ze zbiórki #BRATWPOTRZEBIE, która cieszyła się dużym uznaniem i zainteresowaniem, również dzięki rekomendacji o. Adama Szustaka. Zasilą one budżet nadszarpnięty z powodu niemożności przeprowadzania kwest. – Organizowanie kwest było naszą codzienną i całoroczną aktywnością. Pojawialiśmy się w parafiach, w kościołach, gdzie za zgodą księży proboszczów, a wcześniej za zgodą Kurii, rozdawaliśmy ulotki z drukami wpłaty. W tym roku ominęła nas kwesta Wielkanocna, której nie mogliśmy już zrealizować. Nie mogliśmy też przeprowadzić takich umówionych imprez, jak np. Majówka z Bratem Albertem, Plener malarski i , Piknik Myśliwski, współorganizowany przez Koło Łowieckie, czy Międzynarodowy Turniej Piłki Nożnej Ulicznej Wrocław CUP, co miało nam przynieść dochód z kwestowania. Spróbowaliśmy zrekompensować te straty przez zbiórkę #BRATWPOTRZEBIE, która zakończyła się sukcesem – mówi Aleksander Pindral.
Niemniej kolejne straty finansowe mogą się wiązać z kwestią jednego procenta z podatku. Rozliczenie tego procenta zostało odroczone, więc tak naprawdę nie wiadomo, jak pod koniec roku będzie wyglądał budżet. – Mamy poważne obawy, bo nie byliśmy w stanie w tym czasie prowadzić kampanii. Zupełnie nie szło to w parze z tym, co ludzie w marcu czy kwietniu przeżywali. Do naszej świadomości przebijało się wtedy tylko jedno – koronawirus. Byliśmy też w tym czasie mocno zaabsorbowani organizowaniem placówek według rygorów sanitarnych. Rzeczywiście, braki finansowe w budżecie mamy, a odczujemy to pod koniec roku, kiedy trzeba będzie ten rok domknąć – mówi prezes TPBA
Należy podkreślić, że Wrocławskie Koło TPBA bardzo mocno angażuje się w to, co można uzyskać bezgotówkowo, np. zaopatrzenie ze sklepów w ramach umów na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu marnowania żywności, zbiórki rzeczowe. Natomiast są rachunki, które trzeba zapłacić w gotówce. Dotacje ze strony miasta wymagają też wkładu własnego, bo jest to tylko umowa wsparcia. Kilkadziesiąt procent kosztów jest po stronie organizacji.
– Mam takie poczucie, że łatwiej prosić o pomoc i zrozumienie, gdy potrzebujemy odzieży, czy pościeli, niż prosić tak bezpośrednio o pieniądze. A ponieważ nie możemy prowadzić kwest – nie będzie ich też w wakacje, nie wiemy nawet, czy sytuacja epidemiczna pozwoli na kwestę listopadową– to z przezorności już teraz zbieramy fundusze i prosimy o wpłaty finansowe. Próbując przewidzieć to, co może nastąpić, szukamy alternatyw – apeluje prezes Koła Wrocławskiego TPBA.
Pod opieką Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta są ludzie, którzy kiedyś stracili wszystko – tutaj próbują niestrudzenie odbudowywać swoje życie. Odzyskują trzeźwość, zdobywają kwalifikacje zawodowe, znajdują pracę. Koronawirus dotknął ich szczególnie mocno, bo placówki miały być dla nich „oknem na świat", a teraz epidemia zmusza ich do wielomiesięcznej izolacji. By ich powrót do społeczeństwa był możliwy, potrzebna jest pomoc ludzi wielkiego serca. Możemy jej udzielić na wiele różnych sposobów, o których dowiesz się tutaj https://www.bratalbert.wroclaw.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=101&Itemid=58 lub dokonując wpłat przez stronę: https://www.bratalbert.wroclaw.pl.
