Reklama

Wiadomości

PSP: w sobotę ponad 1,6 tys. interwencji w związku z burzami

Ponad 1,6 tys. razy interweniowali w sobotę strażacy w związku z wystąpieniem w całym kraju burz i ulewnych deszczy – poinformował w niedzielę PAP rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski.

Batorski przekazał, że minionej doby strażacy interweniowali w związku z burzami 1659 razy. Najwięcej wezwań odnotowano na Opolszczyźnie (217), Mazowszu (206), Śląsku (205), a także w województwie kujawsko-pomorskim (200) i dolnośląskim (194). W większości przypadków działania straży polegały na pompowaniu wody i usuwaniu powalonych lub nadłamanych drzew.

W miejscowości Szczyrzyc, w powiecie limanowskim w Małopolsce doszło do zalania szpitala. Strażacy ewakuowali pacjentów na wyższe kondygnacje. Natomiast w miejscowości Korfantów, w powiecie nyskim na Opolszczyźnie, potopieniem były zagrożone cztery domy. By nie dopuścić do zalania strażacy umocnili wał przy stawach hodowlanych.

Reklama

W sobotę strażacy przeprowadzili ponad 2,8 tys. interwencji, z czego 164 stanowiły pożary, w których 5 osób zostało rannych, a prawie 2,5 tys. tzw. miejscowe zagrożenia, w których zginęło 19 osób, a 153 zostały ranne; 166 razy strażacy reagowali na alarmy fałszywe.(PAP)

Autor: Marcin Chomiuk

mchom/ mark/

2020-06-21 07:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódzkie: Szacowanie strat po wieczornych burzach

[ TEMATY ]

burza

Adobe.Stock

218 zgłoszeń zanotowano w związku z burzami i wichurami, które wieczorem przeszły nad regionem łódzkim - poinformował PAP w nocy z wtorku na środę rzecznik wojewódzkiej straży pożarnej mł. bryg. Jędrzej Pawlak. Według informacji strażaków, nikt nie ucierpiał podczas nawałnic.

Trwa szacowanie strat po wieczornych burzach w województwie łódzkim. Najwięcej interwencji było w powiecie wieluńskim (81), radomszczańskim (33) i pajęczańskim (32) - powiedział PAP Pawlak.

Według informacji strażaków, podczas wtorkowych nawałnic nikt nie ucierpiał.

"Do godziny 23.00 odnotowaliśmy 218 zgłoszeń. Ucierpiało 31 budynków mieszkalnych, w których - w różnym stopniu - uszkodzonych jest 20 dachów. Wichura nie oszczędziła 20 zabudowań gospodarczych, z których zerwała jeden dach, a w 19 pokryć dachowych zostało uszkodzonych" - podał PAP w nocy z wtorku na środę młodszy brygadier Pawlak.

Strażacy odnotowali też 147 wiatrołomów i 13 podtopionych po ulewach budynków.

We wtorek późnym wieczorem bez prądu było ponad 15 tysięcy mieszkańców regionu łódzkiego - powiedziała PAP dyżurna operacyjna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi Natalia Włochińska.

"To nie jest dużo jak na ostrzeżenie drugiego stopnia. Najwięcej awarii zanotowano w powiatach piotrkowskim, bełchatowskim i zgierskim" - podała Włochińska.

Trwa usuwanie skutków awarii. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Uchodźczyni z Czeczenii: od Polaków otrzymałam wiele dobra

2020-09-27 11:47

[ TEMATY ]

uchodźcy

Lydia Geissler/Fotolia.com

- Wiele dostałam od Polaków. Wspierali mnie, spotkałam tutaj wspaniałych ludzi. Mam tylko dobre doświadczenia – podkreśla Khedi Alieva. Czeczenka uczestniczyła w konferencji online, którą z okazji 106. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy zorganizowała w Krakowie Wspólnota Hanna.

Czeczenka Khedi Alieva opuściła ojczyznę już po wojnie. W Polsce, jak mówi, chce być "mostem" pomiędzy uchodźcami a krajem, który ich przygarnął. Wyjechała z ojczyzny po wojnie. W 2002 r. straciła męża i przez 10 miesięcy szukała go w całym kraju, w więzieniach, szpitalach, na ulicach. Ostatecznie dowiedziała się, że mężczyzna został porwany i wysadzony w powietrze przez rosyjskich żołnierzy. Alieva miała nadzieję, że sprawcy tej tragedii zostaną sprawiedliwie osądzeni i ukarani. Tak się nie stało. Po 10 latach od tych wydarzeń opuściła Czeczenię.

Trafiła do Polski i postanowiła poznać tutejsze obyczaje, święta i religię, bo wiedziała, jak ważne jest, by szanować kraj, w którym się mieszka. - Przeczytałam Biblię i widzę, że jesteśmy bardzo podobni, bo modlimy się do tego samego Boga - podkreśla muzułmanka.

Była w Wadowicach i Krakowie, by poznać miejsca narodzin i życia Jana Pawła II. W 2017 r. uczestniczyła w Szczecinie w konferencji naukowej na temat pracy socjalnej, gdzie po raz pierwszy usłyszała o św. Bracie Albercie. Płakała, słuchając historii jego życia.

- Dał ludziom dach nad głową, ten jeden krok potrzebny, by przywrócić im godność. Z jego inspiracji stworzyłam w Polsce dom międzykulturowy - opowiada. Do Fundacji Kobiety Wędrowne zaprasza uchodźców - starszych, młodzież i dzieci - bo chce, by docenili swoje życie w Polsce. - Wiele dostałam od Polaków. Wspierali mnie, spotkałam tutaj wspaniałych ludzi. Mam tylko dobre doświadczenia - zapewnia Alieva.

Podkreśla, że ważna jest edukacja, "aby człowiek, który przyjechał do Polski, wiedział, dokąd przyjechał". Potrzebna jest także otwartość ze strony Polaków, którzy - jak mówi - są tu gospodarzami i do nich należy zrobienie pierwszego kroku w stronę żyjących tu obcokrajowców. - Musimy się spotykać, by wzajemnie się poznać, żeby nie było lęku i uprzedzeń - przekonuje.

Czeczenka marzyła o prowadzeniu piekarni i dzieleniu się chlebem z potrzebującymi, zwłaszcza samotnymi i ludźmi w podeszłym wieku, jednak te plany pokrzyżowała pandemia. - Polacy mi pomogli, chciałabym też im pomóc - mówi.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Papież rozmawiał o sytuacji na Kaukazie ze zwierzchnikiem Ormian

2020-09-27 20:57

Copyright: Vatican Media

W dniu wybuchu walk między siłami Armenii i Azerbejdżanu o Górski Karabach papież Franciszek przyjął zwierzchnika Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego Karekina II. Niedzielna audiencja, planowana od dawna, nabrała dramatycznego znaczenia - mówią komentatorzy.

O porannej audiencji poinformowało watykańskie biuro prasowe, nie podając szczegółów.

Następnie w południe, w czasie spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański, papież wystosował ogólny apel o pokój na Kaukazie, nie wymieniając z nazwy stron konfliktu. Wezwał je do dialogu i negocjacji oraz zapewnił o swej modlitwie za ten region.

Watykaniści podkreślają, że spotkanie papieża ze zwierzchnikiem Kościoła Ormiańskiego miało nadzwyczajny przebieg ze względu na wiadomości napływające z Armenii i Azerbejdżanu, które były tematem ich rozmowy.

Karekin II według mediów poprosił Watykan o pomoc i opisał sytuację w regionie.

W wywiadzie dla dziennika "Il Messaggero" powiedział, że papież wyraził ból z powodu tego, co dzieje się na pograniczu obu krajów. Jak dodał, powiedział Franciszkowi, że to Turcja wspiera Azerbejdżan, by "wywołał wojnę".

"Celem jest umocnienie pozycji militarnej Turcji w regionie" - dodał duchowny. Podkreślił też: "Boimy się".

W niedzielę doszło do walk między siłami Azerbejdżanu i Armenii. Oba kraje oskarżają się nawzajem o eskalowanie sytuacji. (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję