Czy jest przepis na miłość? Co zrobić, by miłość zakwitła w naszym życiu? Czy istnieje miłość „na zabój", na zawsze? Gdzie jej szukać? Jak wejść w związek tak, żeby on miał sens? Jak pielęgnować miłość?
„Ballady i romanse" powstały z myślą o osobach, które pragną „po bożemu" tworzyć swoje najważniejsze ludzkie relacje: chcą znaleźć miłość swego życia lub sprawić, by miłość, w której już trwają – jeszcze lepiej i piękniej się rozwijała. Książka uświadamia, że budowanie związku to długi i wielowymiarowy proces, ale mogą mu towarzyszyć „absolutnie niewiarygodne rzeczy".
Reklama
W „Balladach i romansach" o. Adam Szustak bierze pod lupę podstawowe pojęcia dotyczące miłości i przygląda się jej fazom, od etapu „singla" i szukania miłości, po etap wejścia w miłość "na serio", przypieczętowany przysięgą małżeńską. Podpowiada, jak mądrze skorzystać z czasu randkowania i narzeczeństwa, by zbudować bliską, zdrową i fascynującą relację na całe życie.
Autor podejmuje kwestię mieszkania razem przed ślubem, związków na odległość czy radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Wiele uwagi poświęca celebrowaniu wspólnych chwil i dbaniu o czas tylko dla dwojga. Na konkretnych przykładach pokazuje, jak ważna jest umiejętność konstruktywnej rozmowy, słuchania się nawzajem i szukania kompromisów.
Książka zawiera rozdział poświęcony przygotowaniom ślubnym, z sugestiami, czego nie przeoczyć w tym dniu i jak sprawić, by ceremonia miała wyjątkowy przebieg, w czym pomocny jest dodatek w postaci antologii tekstów ślubnej Liturgii Słowa.
Bonusem jest rozdział ze sprawdzonymi radami, jak zatroszczyć się o związek w trakcie każdej z czterech pór miłości, które mogą występować naprzemiennie na różnych etapach życia.
O. Adam Szustak - "Wujek Dobra Rada" - zachęca Czytelnika do zwracania się z sercowymi dylematami wprost do Boga. Książka zawiera liczne przykłady takich „konsultacji z Panem Bogiem", uczy na przykładach, jak korzystając z Pisma Świętego szukać odpowiedzi na różne pytania z życia wzięte.
Podziel się cytatem
„Ballady i romanse", choć zawierają bogato okraszony wskazówkami przegląd stereotypów, mechanizmów i zasad, przydatnych w pracy nad związkiem, to jednak nie aspirują do bycia kompleksowym katolickim podręcznikiem dla par. Jak mówi sam autor: „Nie traktujcie tej książki jak katolickiego podręcznika do budowania związków. Miłości mamy się uczyć nie od świata, w którym żyjemy, ale od Pana Boga".
Opisana historia jest o tyle przerażająca, że nie jest wytworem wyobraźni, ale wydarzyła się naprawdę w USA.
Płacz, niedowierzanie, złość, współczucie. Nie umiałam się uspokoić po lekturze najnowszej powieści ks. Arkadiusza Paśnika. Podwójni to tytuł tak mocny, że pracował we mnie dobre kilka tygodni, odkąd skończyłam czytać. Ta książka to wnikliwa i bardzo trafna analiza tego, co kryje serce każdego człowieka. Jak w piosence Luxtorpedy – wilk dobra i zła. Wygrywa w nas ten, którego karmimy...
„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży
Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?
Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.