Reklama

Widzę w nich Chrystusa

11 lutego - w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes - Kościół katolicki obchodził Światowy Dzień Chorego. Najważniejsze uroczystości związane z obchodami Dnia Chorego odbyły się w Zielonej Górze, Gorzowie, Głogowie i Nowej Soli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości związane z Dniem Chorego w diecezji zielonogórskiej-gorzowskiej rozpoczęły się 10 lutego Mszą św. w kościele pw. św. Józefa w Zielonej Górze, po której bp Stefan Regmunt spotkał się z chorymi i personelem działającego przy parafii Hospicjum im. Jana Pawła II.
11 lutego bp Regmunt przewodniczył zaś uroczystościom w Głogowie, gdzie w kaplicy szpitalnej modlił się w intencji chorych oraz pobłogosławił nowy tomograf.
W Zielonej Górze Mszy św. w przyszpitalnej kaplicy przewodniczył bp Paweł Socha, który również spotkał się z chorymi i personelem Hospicjum im. Lady Ryder of Warsaw.
Mszę św. w gorzowskim Hospicjum im. św. Kamila odprawił ks. inf. Roman Harmaciński. Spotkania z chorymi i personelem odbyły się w hospicjum i w szpitalu.
Bp Adam Dyczkowski spotkał się natomiast z chorymi szpitala w Nowej Soli.
Bp Stefan Regmunt - przewodniczący Zespołu ds. Służby Zdrowia przy KEP podkreślał w homilii, iż Dzień Chorego został ustanowiony
18 lat temu przez Jana Pawła II, aby przypomnieć światu o obowiązkach względem ludzi chorych. - Mimo rozwoju medycyny wśród nas jest coraz więcej ludzi chorych, bo każdy z nas nosi jakąś słabość czy chorobę - mówił bp Regmunt. - Każdy chory, a szczególnie ten cierpiący, który nie może zniwelować swego cierpienia, jest poddany pewnemu egzaminowi na tym świecie. Człowiek zdaje egzamin ze swojego zaakceptowania choroby i sposobu jej przeżywania. Człowiek chory nigdy nie pozostaje sam - mówił Ksiądz Biskup. - Z chorym zawsze chce być Chrystus. Chce towarzyszyć chorobie i cierpiącemu. Przychodzi do niego przez wolontariuszy, siostry zakonne - ludzi o wielkim sercu.
Bp Stefan podkreślał również, że sam od chorych wiele się uczy. - Gdy patrzę na chorych, widzę w nich Chrystusa. Uczę się od nich modlitwy, cierpliwości i zaufania.
Tradycyjnie już w lutym w parafiach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zostały przeprowadzone zbiórki pieniędzy na hospicja w Zielonej Górze i Gorzowie. A w Gorzowie już po raz czwarty odbył się charytatywny bal żużlowy, z którego dochód został przeznaczony na rzecz gorzowskiego hospicjum.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: kolejne piesze pielgrzymki przybywają na odpust Matki Bożej Częstochowskiej

2026-08-24 19:26

[ TEMATY ]

pielgrzymki

Monika Książek

Od rodziców z bardzo małymi dziećmi łapiącymi już „bakcyla” drogi, przez liczną młodzież, aż po kapłanów i siostry zakonne - Jasna Góra tętni życiem i tradycją przodków wraz z rozpoczęciem drugiego sierpniowego szczytu pielgrzymkowego. Przed zbliżającym się odpustem Matki Bożej Częstochowskiej, nazywanym „polskimi Imieninami Maryi”, do sanktuarium dotarły tysiące pątników. Przyszły wyjątkowo rodzinne i młodzieżowe kompanie, a także te, które na szlaku świętowały ważne jubileusze. Głównie z arch. łódzkiej, diec. radomskiej czy łowickiej,

Jedną z pierwszych grup, które zameldowały się dziś u celu, była 51. Piesza Pielgrzymka z Kaszewic w arch. łódzkiej. Grupa weszła na jasnogórskie błonia z flagami biało-czerwonymi, papieskimi i maryjnymi. - Kocham Maryję i nie wyobrażam sobie roku bez pielgrzymowania na Jasną Górę. A emblematy, które niesiemy, pokazują, co tak naprawdę jest dla nas w życiu ważne - powiedziała Stanisława Delek. Pątniczka dotarła do sanktuarium już po raz piętnasty. W tym roku prosiła szczególnie o nawrócenie dla męża oraz o to, aby jej dzieci zawsze trwały blisko Boga.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus widzi człowieka, gdy ten siedzi jeszcze w cieniu grzechu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Zaproszenie anioła - „chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka” - jest celowo zbudowane na tej samej formule, którą wcześniej zapowiedziano wizję Wielkiej Nierządnicy (Ap 17,1-3). Apokalipsa stawia naprzeciw siebie dwa miasta-kobiety: Babilon, cywilizację uwodzenia i przemocy, oraz Jeruzalem, wspólnotę wierności. Widzenie z „góry wielkiej i wyniosłej” podejmuje Ezechielową wizję nowej świątyni; Miasto Święte „zstępuje z nieba od Boga” - ostateczna wspólnota zbawionych nie jest produktem ludzkiej strategii, lecz darem, i jaśnieje „chwałą Boga” jak drogocenny kamień. Architektura ma sens teologiczny. Dwanaście bram z imionami dwunastu pokoleń synów Izraela pochodzi wprost z finału Ezechiela (Ez 48,30-35); bramy wychodzą na cztery strony świata - po trzy na wschód, północ, południe i zachód - miasto jest otwarte na wszystkie kierunki, z których Bóg zgromadzi swoich. Dwanaście warstw fundamentu nosi „dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka” - jak u Pawła: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków” (Ef 2,20). W jednym obrazie spotykają się Izrael i Kościół; Bóg nie zrywa swojej historii, lecz prowadzi ją do pełni. W święto Bartłomieja szczególnego blasku nabiera zdanie o imionach wpisanych w fundamenty. O samym apostole Ewangelie synoptyczne mówią tylko w listach Dwunastu, zawsze obok Filipa - co od dawna skłania do utożsamienia go z Natanaelem, którego do Jezusa przyprowadził Filip. Euzebiusz z Cezarei przekazuje w „Historii kościelnej” tradycję o jego misji na Wschodzie, gdzie Pantajnos miał zastać pozostawioną przez niego Ewangelię Mateusza; tradycja ormiańska czci go jako swojego apostoła i męczennika. Apostoł nie jest w Kościele jedynie wspomnieniem - jest warstwą fundamentu, na którym Bóg wznosi wieczne miasto.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję