Reklama

Kościół

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: chrześcijaństwo religią najbardziej prześladowaną na świecie

Chrześcijaństwo jest religią najbardziej prześladowaną na świecie. Podkreślił to w rozmowie z tygodnikiem archidiecezji wiedeńskiej „Der Sonntag”, Thomas Heine-Geldern, dyrektor wykonawczy papieskiego dzieła Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP).

2020-07-16 12:46

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

prześladowania

Adobe Stock

Ponad 250 milionów chrześcijan żyje w krajach, w których są prześladowani i dyskryminowani, gdzie są traktowani jak „obywatele drugiej klasy”. Mniejszości religijne są często uciskane, spychane na margines, a „w wielu krajach są nimi chrześcijanie”, stwierdził dyrektor PKWP.

Dlatego zadaniem międzynarodowego, katolickiego dzieła pomocy jest zwracanie uwagi na trudne sytuacje związane z wolnością religijną, „nie po to, aby pogłębiać rozdźwięk i ujawniać nienawiść i niezgodę, ale żeby dać tym ludziom głos".

Pomoc Kościołowi w Potrzebie przedstawia co dwa lata raport na temat wolności religijnej na świecie, informujący nie tylko o sytuacji prześladowanych chrześcijan, ale także innych mniejszości religijnych. "Nie chodzi tylko o wsparcie dla chrześcijan, ale także dla buddystów, hinduistów i muzułmanów w sytuacji gdy są oni prześladowani czy dyskryminowani w danym kraju" - zapewnia Heine-Geldern.

Reklama

Dane wynikające z liczącego ok. 800 stron raportu stanowią podstawę do rozmów z politykami i decydentami, tłumaczył Heine-Geldern. Dodał, że kierowane przez niego papieskie dzieło pomocy stara się ciągle przypominać, że "wolność religijna, wolność wyznawania własnej religii, czy też jej niewyznawania, jest podstawowym prawem człowieka, które należy chronić”. Jego zdaniem choć w zasadzie prawa człowieka mogą być chronione tylko przez organizacje państwowe czy międzynarodowe, to jednak dzieło kościelne może wskazywać, „że jest to dobro, które w sposób szczególny należy chronić".

Aktualnym tematem, wokół którego koncentruje się obecnie w swojej pracy PKWP jest Pakistan. Wprawdzie chrześcijanie stanowią tam tylko dwa procent ludności to jednak ze względu na ogólną liczbę mieszkańców kraju jest ich kilka milionów. Mimo to „w hierarchii społecznej zaliczani są do najniższej grupy i dlatego są dyskryminowani”. Ma to negatywne skutki zwłaszcza obecnie, w okresie pandemii koronawirusa, gdy chrześcijanie są wykluczani z normalnych środków pomocy państwa. Heine-Geldern poinformował, że dlatego PKWP prowadzi obecnie w Pakistanie „pomoc egzystencjalną” dla rodzin chrześcijańskich, „aby mogły one przeżyć”.

Ale są kraje, w których taka pomoc nie jest możliwa. W tym kontekście dyrektor PKWP wymienił np. Iran. Uznane przez państwo mniejszości chrześcijańskie, jak np. Kościół ormiańsko-apostolski, mogą wprawdzie wyznawać swoją religię, ale nie wolno im prowadzić działalności misyjnej. Dlatego niemożliwe są projekty duszpasterskie.

Reklama

Obecnie bodaj największe pogorszenie sytuacji chrześcijan Heine-Geldern dostrzega w afrykańskich krajach Sahelu. W takich krajach, jak Burkina Faso, Mali, Niger czy Nigeria obcy kaznodzieje islamscy podsycają nienawiść wobec mniejszości. „Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których rośnie też liczba przypadków, w których chrześcijanie są mocno poszkodowani, gdy niszczone są instytucje państwowe, szkoły i ośrodki opieki zdrowotnej. A ponadto żyjący tam chrześcijanie coraz częściej padają ofiarą różnorakich band” - powiedział.

Austriak Thomas Heine-Gelder jest z wykształcenia prawnikiem. Po wielu latach pracy w zarządach zakładów papierniczych, jest od kwietnia 2018 dyrektorem wykonawczym dzieła Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wcześniej, od 2003, był dyrektorem austriackiego oddziału PKWP.

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nikaragua: 24 ataki przeciwko Kościołowi w ciągu 20 miesięcy

2020-08-02 19:29

[ TEMATY ]

prześladowania

Zdjęcie poglądowe

Wrzucenie butelki z benzyną, która spowodowała pożar w kaplicy katedry w Managui 31 lipca jest najnowszym z serii 24 ataków na Kościół katolicki, do jakich doszło w Nikaragui w ciągu ostatnich 20 miesięcy.

Poinformowała o tym organizacja pozarządowa Nikaraguański Ośrodek Praw Człowieka, która odpowiedzialnością za te czyny obarcza władze tego kraju.

Wśród różnorodnych przypadków wskazanych przez Ośrodek są m.in. oblanie kwasem twarzy kapłana przez feministkę, dziewięciodniowy areszt domowy zastosowany przez policję wobec innego księdza przy odcięciu dopływu wody i elektryczności, okupacja katedry przez grupę kobiet, a także niszczenie lub kradzież przedmiotów kultu.

CZYTAJ DALEJ

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

2020-08-01 16:26

[ TEMATY ]

ksiądz

Powstanie Warszawskie

wikipedia.org

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Zajmowali się organizowaniem Eucharystii i wspólnych modlitw, udzielali sakramentów, towarzyszyli poległym na ostatniej drodze, a niejednokrotnie oddawali własne życie w walce o wolność Ojczyzny.

Jednym z nich był pallotyn ks. Józef Stanek – kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Obecnie trwają modlitwy o rychłą kanonizację niezłomnego kapłana.

Ks. Józef Stanek, noszący pseudonim “Rudy”, w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego posługiwał jako kapelan w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach. Od 1 sierpnia 1944 uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. W trudnych warunkach odprawiał nabożeństwa, udzielał pomocy rannym i umierającym, wspierał ludność cywilną i personel medyczny w szpitalach polowych. W drugiej połowie sierpnia zajął się towarzyszeniem żołnierzom zgrupowania AK “Kryska”, walczącym na Czerniakowie.

Duchowny z oddaniem i gorliwością służył powstańcom. Jego zaangażowanie w sprawowanie sakramentów i zwykłe rozmowy z wiernymi, miały niebagatelny wpływ na morale walczących. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych powstańców, posługując niemal w każdym miejscu walczącego Czerniakowa. Zjawiał się nawet w najbardziej niebezpiecznych punktach oporu powstania, by wspierać załamanych cywili, głosić Ewangelię i udzielać sakramentów.

Podczas trwania powstania duchowny dostał propozycję przeprawy na prawy brzeg, co miało zapewnić mu bezpieczeństwo. Ustąpił jednak miejsca w pontonie rannemu żołnierzowi, rezygnując z przeprawienia się przez Wisłę. Nie zdecydował się na opuszczenie walczących powstańców i do końca pozostał w ruinach konającego Czerniakowa.

Był dla nich wsparciem do ostatnich chwil. Świadkowie życia młodego pallotyna podkreślają jego heroiczną miłość bliźniego. Nazywano go „niestrudzonym Samarytaninem”. Śmierć poniósł mając zaledwie 28 lat, po 5 latach kapłaństwa. Jego altruistyczna i bohaterska postawa sprawiła, że zyskał wielki szacunek i uznanie ze strony wszystkich walczących.

W dniu kapitulacji Czerniakowa 23 września, duchowny dostał się w ręce SS. Odważnie pertraktował z wrogiem, aby ocalić jak najwięcej powstańców. Był poddawany wielu szczególnie brutalnym torturom, a następnie powieszony na własnej stule. Kiedy na szyję duchownego nałożono pętlę, pobłogosławił on jeszcze powstańców i ludność cywilną prowadzoną przez Niemców do obozów.

Jednym ze świadków jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania jezuita, o. Józef Warszawski. Ks. Stanek ściągnął na siebie szczególną nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń, ponieważ hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce Niemców i służyła zabijaniu powstańców.

Ks. Stanek święcenia kapłańskie przyjął już w latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwłoki duchownego ekshumowano i złożono w zbiorowej mogile przy ul. Solec w Warszawie 14 kwietnia 1945 r. Następnie w 1946 roku przeniesiono je na cmentarz Powązkowski. 4 listopada 1987 w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Zagórnej odbyło się nabożeństwo żałobne połączone z ekshumacją i pogrzebem, 5 listopada 1987 szczątki pallotyna złożono w powązkowskiej kwaterze zgrupowania AK „Kryska”. W 1994 roku przy skrzyżowaniu ulic Wilanowskiej i Solec postawiono pomnik ku czci ks. Józefa Stanka oraz innych bohaterów walczących na tym terenie w oddziałach Armii Krajowej i Wojska Polskiego.

13 czerwca 1999 roku w Warszawie Jan Paweł II ogłosił ks. Józefa Stanka błogosławionym w gronie 108 męczenników II wojny światowej oraz drugim pallotynem – ks. Józefem Jankowskim.

Kaplicę im. bł. ks. Józefa Stanka można odwiedzić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Poświęcił ją kard. Józef Glemp podczas otwarcia Muzeum 31 lipca 2004 r. Do kaplicy wniesiono wówczas relikwie kapelana powstańców na Czerniakowie.

„Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami” – tak mówił o bł. ks. Józefie Stanku, pallotynie i męczenniku ks. dr Jan Korycki SAC w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w 74. rocznicę śmierci duszpasterza Powstańców Warszawskich.

CZYTAJ DALEJ

"Rz": Kredyt prosto z komputera

2020-08-05 07:38

[ TEMATY ]

kredyt

Adobe.Stock

Wprowadzenie zdalnego pożyczania na zakup mieszkań pozwoli bankom przyspieszyć zamykanie oddziałów - pisze w środę w "Rzeczpospolita".

Jak czytamy, polskie banki od lat są w światowej czołówce nowoczesnych rozwiązań technologicznych, ale jeszcze nie wszystko da się załatwić w pełni online. "Jednym z ostatnich takich produktów były kredyty mieszkaniowe. Teraz także one przechodzą do internetu" - podaje gazeta.

Wyjaśnia, że dotychczas załatwianie hipoteki wymagało przyjścia do banku: klient podpisywał wniosek kredytowy i przynosił kolejne dokumenty, co czasami wymagało kilku spotkań. "Teraz niemal wszystkie czołowe banki umożliwiają zdalne wnioskowanie o kredyt mieszkaniowy, a dokumenty są przesyłane pocztą lub drogą elektroniczną. Zmiany przyśpieszyła pandemia. Wizyta w oddziale jest konieczna, tylko aby podpisać umowę. Ale i to ma się zmienić" - podkreśla.

Cyfryzacja kredytów mieszkaniowych - podkreśla dziennik - byłaby korzystna dla klientów, a bankom przyniosłaby oszczędności. "Może w większym stopniu umożliwić zmniejszanie sieci oddziałów" - ocenia analityk Haitong Banku Marta Czajkowska-Bałdyga.

Jak czytamy w dzienniku, zamykanie oddziałów i w konsekwencji zwalnianie zatrudnionych w nich pracowników trwa od lat. Koronawirus ten proces przyspiesza. Dodano, że banki wskazują, że w końcu czerwca klienci odwiedzali placówki o 20–30 proc. rzadziej niż przed pandemią. "Zamykanie oddziałów przyspiesza też z powodu spadku rentowności banków, co jest skutkiem niemal zerowych stóp procentowych i dużego wzrostu odpisów na niespłacane kredyty" - napisała "Rz".(PAP)

agzi/ amac/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję