Reklama

Niedziela Wrocławska

Pielgrzymkowa sztafeta do Maryi

Już 3 sierpnia wyruszy na trasę 40. Piesza Pielgrzymka Wrocławska na Jasną Górę. Będzie inna niż dotychczasowe edycje. O przygotowaniach i zmianach, które czekają na pątników z ks. Tomaszem Płukarskim, zastępcą głównego przewodnika PPW oraz Wiesławem Wowkiem „Kuzynem” – koordynatorem Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

2020-08-01 08:00

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wiesław "Wowk" Kuzyn - koordynator Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Pątnicy wyruszą na szlak. To dobra informacja. Zacznijmy nasza rozmowę od hasła tegorocznej pielgrzymki

Ks. Tomasz Płukarski: Jubileuszowa piesza pielgrzymka odbędzie się realnie, to słowo jest dla nas bardzo ważne i istotne. Oczywiście, wyruszymy dopiero za kilkanaście dni i mam nadzieje, że w międzyczasie nie wydarzy się nic, co by ją miało zatrzymać. 40-sta pielgrzymka wchodzi w nurt tegorocznego roku duszpasterskiego, ogłoszonego przez biskupów w Polsce. Chcemy na nowo przeżywać Eucharystię w trakcie tych ośmiodniowych rekolekcji.

Kiedy ustalano hasło pielgrzymki, jeszcze w miesiącach zimowych, nikt nie spodziewał się, że będą takie obostrzenia związane z koronawirusem. Później doświadczyliśmy głodu wiary. Był taki czas, kiedy większości z nas nie mogła uczestniczyć w życiu sakramentalnym. Hasło tegorocznej pielgrzymki w dużym stopniu koresponduje z tym, co działo się kilkanaście tygodni wcześniej.

Reklama

Ks. Tomasz Płukarski: Nasze życie wiarą nie może się zatrzymać w miejscu. Doświadczenie koronawirusa, czyli zamknięte kościoły i brak możliwości fizycznie uczestnictwa w liturgii tworzyło pytania – jak przeżywać w takiej formie swoją wiarę? Aczkolwiek każdy z nas wierzących potrzebuje dźwięku, słów i chce ucieszyć wzrok tym co się dzieje w liturgii. Bo ona sama w sobie jest najdoskonalszym sposobem doświadczenia Pana Boga, a Eucharystia jest szczytem.

Piesza pielgrzymka wyruszy z Wrocławia w innej formie. Jakich zmian możemy się spodziewać?

Wiesław Wowk „Kuzyn”: Wyruszamy 3 sierpnia i to jest pierwsza, bardzo ważna zmiana. Zawsze był to 2 sierpnia, ale tak jak ks. Tomasz wspomniał, będziemy szli o jeden dzień krócej. To jest podyktowane tym, że odcinek od Borek Wielkich aż do Częstochowy skróciliśmy o jeden dzień. W tym roku wychodzimy z Blachowni i wchodzimy 10 sierpnia od razu na Jasną Górę.

Reklama

Będzie też inna forma samego marszu…

Wiesław Wowk „Kuzyn”: Tak ustaliliśmy na spotkaniu księży przewodników, że każdego dnia będzie mogło w pielgrzymce uczestniczyć ok. 100 osób. Ta grupa będzie też podzielona na pół. Wszystko po to, żeby każda z 16-stu grup mogła mieć możliwość fizycznego wyjścia na szlak pątniczy. Księża przewodnicy już wiedzą o tej sytuacji i prowadzą zapisy. Z moich informacji wynika, że zgłoszeń wpłynęło tyle, że tworzą się już listy rezerwowe.

Codziennie we Wrocławiu będzie podstawiany autokar, dla tych pielgrzymów, którzy będą wyruszać w trasę i podwiezie ich na dany odcinek do przejścia. Dystans marszu wyniesie ok. 20-30 km i wieczorem autokar znów odwiezie grupę pątników do Wrocławia.

Czyli noclegów na trasie nie będzie?

Niestety nie będzie, a to wszystko jest podyktowane zaleceniami sanitarnymi w związku z koronawirusem. Nie chcemy narażać gospodarzy i mieszkańców danych miejscowości na taki bezpośredni kontakt i ryzyko zarażenia. Idąc trasą, nie skorzystamy z miejsc, które do tej pory przeznaczaliśmy na odpoczynek. Zaplanowaliśmy postoje przed lub za miejscowościami, tak, żeby zachować dystans od zabudowań.

Ale nie zapomnicie pomachać ręką tym, którzy was w poprzednich latach gościli?

Jakiś czas temu byłem na objeździe całej trasy i było bardzo wiele spotkań i rozmów z ludźmi. Wielu księży z tych miejscowości rozumie cała sytuację, ale jest im smutno i trochę żal, że gospodarze nie będą się mogli w żaden sposób zaangażować.

Mówimy o takiej formie pielgrzymki. Czy wśród księży przewodników dyskutowano o innych wariantach i czy jesteście zadowoleni tak do końca z tego, w jaki sposób ona się odbędzie?

Ks. Tomasz Płukarski: Ten sposób, w którym odbędzie się ta pielgrzymka, jest najbardziej alternatywny wobec wymogów, które stawia na organizatorów GIS. Obserwując inne duże pielgrzymki w Polsce, np. w diecezji legnickiej czy opolskiej, widzimy praktycznie ten sam sposób, który my stosujemy. Wiele też pielgrzymek diecezjalnych zostało odwołanych, np. w Katowicach, w Krakowie, którą organizowali ojcowie Dominikanie czy też pielgrzymki góralskie.

Przenieśmy się na chwilę na trasę wrocławskiej pielgrzymki. Czy punkty stałe poszczególnych dni będą takie same jak w latach poprzednich?

Ks. Tomasz Płukarski: Wszystko praktycznie zostaje, choć każdy dzień ma pewne modyfikacje. W ciągu normalnej pielgrzymki np. Msze św. są w plenerze. Jest tak na terenie parafii Bierutów, czy w pięknym lesie za Dąbrową. W tym roku każdy dzień pielgrzymkowy chcemy rozpocząć od Eucharystii, żeby było to źródło naszego wyjścia na trasę. Tym bardziej, że te parafie, w których rozpoczynamy, często są organizatorami tych grup. Jest tak w przypadku Oleśnicy czy Namysłowa. I stąd rozpoczęcie dnia pielgrzymkowego będzie zawsze od Mszy św. porannej. To też jest zaproszenie dla mieszkańców i parafian tych konkretnych miejscowości, żeby razem z nami pielgrzymami wspólnie się pomodlić. Każdy dzień pielgrzymkowy będzie wyglądał tak samo – śpiew „godzinek”, modlitwa, konferencje o tematyce eucharystycznej i różaniec. Będzie też strefa ciszy, której my pielgrzymi tak bardzo potrzebujemy.

Przejście pieszej pielgrzymki to także praca służb porządkowych. One przygotowywały się w pewnym reżimie sanitarnym. Czy to będzie miało odzwierciedlenie na trasie?

Wiesław Wowk „Kuzyn”: Jeżeli na pielgrzymi szlak idzie ok. 1500 osób, to musi być 100 porządkowych, którzy pracują i zabezpieczają całe przejście i logistykę. Teraz będzie szło ok. 50 osób, dlatego sama służba pielgrzymkowa będzie w granicach 10 porządkowych. Chodzi przede wszystkim o kierowanie ruchem na skrzyżowaniach, czy w trakcie formowania kolumny na ruchliwej drodze. Służby logistyczne będą w okrojonym składzie, ale nie zabraknie służby medycznej. Nie będzie służby kwatermistrzowskiej, która zabezpieczała pielgrzymom noclegi. W tym roku zrezygnowaliśmy również z grupy liturgicznej, która przygotowywała Eucharystię.

W całej tej wyliczance nie możemy przecież zapominać o pielgrzymach duchowych…

Ks. Tomasz Płukarski: Liczymy, że w tym roku grupa 16, czyli duchowi uczestnicy, będzie jeszcze bardziej liczna. Jak co roku przygotowaliśmy specjalne materiały – modlitewnik pielgrzyma, w którym będą rozważania Słowa. Wiele parafii w naszej archidiecezji przygotowuje spotkania dla duchowych pielgrzymów, warto się zorientować, czy u siebie na miejscu będziemy mieli taką możliwość. Media katolickie zapewnią udział w studio pielgrzymkowym i to też jest pewna forma modlitwy i rozmowy.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Filipek i jego serduszko do naprawy

2020-08-04 10:50

[ TEMATY ]

życie

pomoc

dziecko

Archiwum rodzinne

Filip Sobczuk jest półtorarocznym chłopcem z Zamościa, który urodził się ze złożoną wadą serca.

W rozpoznaniu ustalono: wrodzona wada serca pod postacią hipoplazji zastawki mitralnej, hipoplazji lewej komory, malpozycji dużych naczyń, ubytku w przegrodzie międzykomorowej oraz hipoplazji łuku aorty. Stan po operacji plastyki łuku aorty i przewężeniu do 4,5 mm pnia tętnicy płucnej

Jedni powiedzą, że całkiem sporo jak na jedno dziecko. Drudzy, że wcale nie widać po nim, że ma aż tak chore serce. A jednak wymaga kilku etapowego leczenia operacyjnego, by móc dalej żyć i sprawnie funkcjonować.

Na co dzień Filipek jest radosnym, uśmiechniętym i ciekawym wszystkiego dzieckiem. Jego uwagę przyciągają różne dźwięki, które go otaczają, a szczególnie odgłosy maszyn. Tych nie brakuje wokół, gdyż rośnie w otoczeniu pól i ciągników. Tak jak każde dziecko w jego wieku, z małym poślizgiem raczkuje, drepcze i próbuje chodzić chwytając się tego, co tylko ma pod ręką. Jego chore serce nie nadąża za energicznym ciałem i szybko się męczy. Wartości saturacji spadają, pot i duszność często pojawiają się przy codziennych harcach.

Kocha inne dzieci. Uwielbia się do nich przytulać, całować i przewracać. Tym kradnie serca wielu…

Skradł też serca te najważniejsze – swoich rodziców, którzy chcą dla niego tego, co najlepsze. Chcą, by był zdrowy. Przed nim druga, opóźniona operacja Glenna. Nie wiemy, czy do niej dojdzie, ponieważ podczas ostatniego cewnikowania serca okazało się, że jego tętnice płucne są zbyt wąskie, a to komplikuje sprawę. Z racji panującej pandemii termin jego leczenia został przesunięty.

Na początku sierpnia udajemy się na Oddział Kardiologii Dziecięcej do Instytutu Matki Polki w Łodzi na szczegółowe badania i ustalenie dalszego postępowania w celu przeprowadzenia wspomnianej operacji.

Każdy pobyt w szpitalu wiąże się z kosztami, które trzeba ponieść by móc być blisko dziecka i otoczyć go jak najlepszą opieką: posiłki, środki higieniczne i inne niezbędne akcesoria.

kawalek-nieba.pl

Po operacji Filip będzie wymagał intensywnej rehabilitacji, by móc dalej się rozwijać jak do tej pory.

To specjalistyczne leczenie nie jest za darmo. Przed nim długa droga pełna niewiadomych. My chcemy mu pomóc szukając różnych rozwiązań, w tym poprzez Państwa dobre serca.

Pomóc Filipkowi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba” Santander Bank 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Filip: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawalek Nieba PL31109028350000000121731374 swift code: WBKPPLPP Santander Bank Title: “2697 Help for Filip Sobczuk”

Aby przekazać 1% podatku dla Filipka: należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243 oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”
CZYTAJ DALEJ

W modlitwie i deszczu - [40. PPW - dzień 2] [RELACJA]

2020-08-04 20:41

Michalina Stopka

Mimo padającego deszczu, pielgrzymi grup 1 - pokutnej i 18 - karmelitańskiej z uśmiechem na twarzach, a jednocześnie w skupieniu modlitewnym przemierzali kolejne kilometry, aby przedłużyć “Sztafetę do Maryi”.

Pierwszym punktem dnia była Msza św. w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

Homilię wygłosił ks. bp Jacek Kiciński.

Więcej tutaj

Następnie pielgrzymi udali się na trasę w kierunku Boleścina. Był to najtrudniejszy odcinek, dzisiejszej drogi. Spowodował to padający deszcz. Podczas tego etapu konferencję wygłosił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, przewodnik gr. 1. Na pierwszym postoju, w miejscowej kaplicy pielgrzymi odmówili z Liturgii Godzin, Godzinę Czytań

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Niestety z powodu problemów technicznych, nie udało się nam zarejestrować konferencji.

Na drugim etapie z Boleścina do Jaksonowic przewidziany był etap ciszy oraz konferencja o. Krzysztofa Piskorza, karmelity bosego, przewodnika gr. 18. Na postoju, w kościele pielgrzymi odmówili Modlitwę Południową z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

 

Trzeci etap rozpoczął się różańcem. W tym roku zmieniła się miejscowość postoju. Zamiast w Jenkowicach był w Dobrej. Tam pątnicy odmówili Modlitwę w ciągu dnia z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 3

Czwarty etap prowadził z Dobrej do Oleśnicy. Tam mieszkańcy przywitali pielgrzymów. A dzisiejszy etap zakończył się w Bazylice pw. św. Jana Apostoła.

GALERIA ZDJĘĆ nr 4

O godz. 21:00 w kościele pw. Trójcy Świętej w Oleśnicy odbył się Apel Jasnogórski.  

Jutro na trasę wyruszą pielgrzymi z Ziemi Oławskiej i Oleśnickiej. Pójdą do Namysłowa. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję