Reklama

"Droga Życia"

Niedziela lubelska 12/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adam Panek przedstawił ostatnio, ukończony w ubiegłym roku, czternastoobrazowy cykl czarno - białych linorytów, objętych wspólnym tytułem "Droga Życia", nawiązujący tematycznie do Drogi Krzyżowej Jezusa Chrystusa. Autor jest absolwentem Instytutu Wychowania Artystycznego UMCS - obecnie adiunktem w Zakładzie Grafiki Warsztatowej w Instytucie Sztuk Pięknych na Wydziale Artystycznym UMCS. Zespół obrazów (30x30 cm) składających się na ten cykl był tworzony w latach 1995 - 2001 i został pokazany po raz pierwszy w całości na przełomie września i października ubiegłego roku na wystawie indywidualnej w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach, następnie w Lublinie w Akademickim Centrum Kultury " Chatka Żaka" podczas listopadowej edycji XII Ogólnopolskiego Studenckiego Festiwalu Piosenki Religijnej "Żakeria 2001". "Droga Życia" prowadzi obrazami niedosłownymi - aluzyjnymi do Drogi Krzyżowej, a ich literackie tytuły pełnią rolę komentarzy - odniesień do wydarzeń stacyjnych ( ostatniego etapu Pasji Jezusa).

Pierwsza kompozycja została opatrzona podpisem "Wzburzenie umysłów - Ziarno zła". Wyłaniający się na obrazie z głębi pień drzewa kieruje nasze skojarzenie ku drzewu poznania dobrego i złego. Niedosłowność pozwala widzieć w tym obrazie ponadczasową aktualność braku odpowiedzialności człowieka, podatnego na kłamstwo burzącą harmonię jego dotychczasowej rajskiej egzystencji. "Wyruszenie w Drogę Życia" jest początkiem człowieczej, po wyjściu z raju, peregrynacji. Zaczyna się szlak lęków, strachu i zagrożeń: lew szczerzy kły, szukając kogo by pożarł. "Upadek" w obrazie trzeciej stacji ma wymiar fizyczny i duchowy - tu dokonuje się rozwinięcie upadku rajskiego z całą grozą nękania człowieka nie odstępujące go zła. Człowiek upada. Artysta - twórca płaskorzeźby Ewy z katedry w Autun (1. poł. XII w., Francja) ukazuje to wyraźnie: Ewa nie stoi pod drzewem rajskim. Pełnymi wdzięku kuszenia, jak wężowymi, malowaniami ciała, na kolanach i na łokciu czołga się, a przyłożoną do ust dłonią przesyła Adamowi konfidencjonalnie "kuszenie szatańskie" od węża, którego stała się już bezwolną pełnomocniczką. "Spotkanie" w kolejnej kompozycji przedstawia dłonie w uścisku na tle pokrytych korą słupa - pnia i belki poprzecznej krzyża. Jest to aluzja do Stworzenia - "ożywienia Adama" Michała Anioła na fresku sklepiennym watykańskiej Kaplicy Sykstyńskiej, a obrazuje spotkanie Matki w IV stacji Drogi Krzyżowej. W linorycie odpowiadającym stacji z otarciem twarzy Jezusa przez Weronikę, artysta sięgając do praktykowanych od dawna przez twórców odniesień do samych siebie prezentuje własną twarz, a tytuł " Pieczęć sumienia" i spojrzenie sobie w oczy przypomina o odpowiedzialności również przed samym sobą. Obraz dziesiąty ma w całym tym cyklu niespodziewany temat: "Unicestwienie Cmentarza Orląt Lwowskich". Droga Krzyżowa Jezusa krzyżuje się tu z Drogą Krzyżową Polski, z ofiarą jej synów. Z zaciemnionej przestrzeni wyzwalają się pion i poziom, wydobyte rozjaśnieniami i bielą. Tworzą kolejny raz w tej Drodze zarys ramion krzyża z wpisanymi w nich kilkakrotnie lwowskimi rekwizytami cmentarnymi: wijące się dróżki tej Kalwarii prowadzą pomiędzy pylonami, kolumnadą, Łukiem Triumfalnym, rysunkiem planistycznym założenia, zarysem całego cmentarza i znów pod Łuk Triumfalny, kaplicę aż po masyw Łuku w jeszcze innym ujęciu widokowym wieńczącym całość. Krzyże i srebrzysta sylwetka Krzyża Virtuti Militari "uczestniczą" w przystankach na tej Drodze. Obiekty cmentarne stają się okaleczonymi, tragicznymi "memoriami" . Kompozycja X stacji, wyróżniająca się z całego cyklu konkretem miejsca i czasu, jest łącznikiem pomiędzy "Drogą Życia", a zamierzonym cyklem stacyjnym (kontekst czasowo - narodowy), który ma być poświęcony historii Polski i drodze Narodu Polskiego aż po odzyskanie niepodległości - Zmartwychwstanie.

Credo artysty według Adama Panka: "Ubiegający się o rządy świata jawią się jako przyjaciele człowieka, ale tylko na czas im dogodny, jako twórcy porządku, wolności i dobra, ale bywają na ogół towarzyszami stołu; przychodzą do nas w porze dostatku, zaś ukrywają się w momentach kryzysowych". Artysta - moim zdaniem - może stać się przyjacielem tylko wtedy, gdy poprzez swoją sztukę będzie służył człowiekowi, ukazując mu wartości ponadczasowe. Nie może tworzyć wyłącznie dla siebie, dla własnej satysfakcji i sławy za wszelką cenę. Zatem rolą grafika, uprawiającego również reklamę i plakat, nie może być tylko zabawa w sztukę, chwilowe przeżycie zmysłowe czy rozrywka, ale musi on przemawiać do swojego odbiorcy, uwzględniając jego przekonania i stosunek do świata, poglądy religijne i moralne, a także poprzez obrazy pomagać mu rozumieć sens życia. Sztuka powinna uwrażliwiać na dobro i piękno. Artysta powinien kierować się prawdą, być wzorem pracowitości i wyróżniać się niezależną oraz konsekwentną postawą twórczą."

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była „przełomem” dla Kościoła

2026-04-07 14:43

[ TEMATY ]

adhortacja

papież Franciszek

„Amoris laetitia”

dubia

Ks. Paweł Kłys

Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.

Papież Franciszek stwierdził w „Amoris laetitia”, że osoby ponownie zawarte w związek małżeński nie powinny być już kategorycznie wykluczane z dostępu do sakramentu pokuty i pojednania oraz komunii św. w Kościele katolickim; od tego czasu duszpasterze mogą decydować w zależności od konkretnego przypadku. Według kardynała i arcybiskupa seniora Wiednia nie oznacza to ani relatywizacji nauczania Kościoła, ani tego, że od tego czasu sakramenty są udzielane „za darmo”. Jak powiedział kard. Schönborn, kiedy wyjmuje ten dokument z biblioteczki lub nawet tylko o nim myśli, „nadal łzy napływają mu do oczu”. Dla wielu ludzi w Kościele, a także dla niego osobiście, dokument ten był „ogromną ulgą”: „Nie dlatego, że papież zmienił cokolwiek w nauczaniu Kościoła, ale dlatego, że mówi o życiu”.
CZYTAJ DALEJ

Wkrótce Niedziela Miłosierdzia Bożego. Dlaczego obchodzona jest od razu po Wielkanocy?

2026-04-07 09:58

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Karol Porwich/Niedziela

Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Święto to - obowiązujące w Kościele powszechnym od 2000 r. - ukazuje jedną a najważniejszych prawd chrześcijaństwa. Zostało ustanowione przez Jana Pawła II w odwołaniu do objawień s. Faustyny Kowalskiej, na zawartą w nich prośbę samego Jezusa. Zabiegi o ustanowienie tego święta sięgają roku 1938 r., Podjął je po śmierci św. Faustyny jej spowiednik ks. Michał Sopoćko.

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy - na ten dzień przypada oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, która wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Inaczej mówiąc - nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga.
CZYTAJ DALEJ

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

2026-04-07 16:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Tradycja polewania się wzajemnie wodą w Wielkanocny Poniedziałek przetrwała do dziś. Śmigus Dyngus to oblewanie się wodą jeden drugiego. Kultywuje się tę zabawę na łódzkim Manhattanie.

Już po raz trzeci odbyła się tutaj Galanta Bitwa Wodna. - Piękna tradycja połączona z super zabawą. Jak pamiętam z dzieciństwa biegałem po osiedlu, wtedy jeszcze z wiadrami i z grupą chłopaków. Nie było to takie ucywilizowane jak dzisiaj. Teraz na Manhattanie mamy prawdziwą bitwę wodną w centrum miasta, blisko ul. Piotrkowskiej. Każdy może wziąć udział, przychodzi ze swoim sprzętem, a my mamy balony z wodą i pamiątkowe koszulki – powiedział Marcin Gołaszewski radny Rady Miejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję