Reklama

Dzień, który dał nam Pan

Abp Władysław Ziółek poświęcił mury łódzkiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela przy ul. Artylerzystów. Obrzęd poświęcenia wpisał się w parafialny odpust, który obchodzono 20 czerwca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Metropolita łódzki pokropił wodą święconą także wyposażenie świątyni: ołtarz, ambonkę, stacje drogi krzyżowej, organy oraz odsłonił pamiątkową tablicę. Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa została ofiarowana w intencji wszystkich parafian oraz budowniczych i dobrodziejów kościoła.
Pasterz łódzki zwrócił uwagę, że każde podejmowane w parafii działanie, a zwłaszcza budowa kościoła, przyczynia się do zintegrowania lokalnej wspólnoty. W świątyni wierni kształtują swoją postawę chrześcijańską. Uczestniczą w liturgii, słuchają Słowa Bożego, posilają się Ciałem Pańskim, nabierają sił potrzebnych do wypełniania najważniejszego przykazania - przykazania miłości. Św. Jan Chrzciciel, patron parafii, odważnie wskazuje na taką właśnie drogę miłości. (…) Abp Ziółek serdecznie podziękował proboszczowi ks. kan. Markowi Rzeźnickiemu za odważne, pełne kapłańskiej determinacji podjęcie budowy nowej świątyni. To zadanie Ksiądz Proboszcz wraz z parafianami nadal konsekwentnie realizuje. Bez parafian, ich inspirującej obecności, zrozumienia i wsparcia to dzieło by nie powstało. Stąd też w dniu odpustu i zarazem poświęcenia nowego kościoła zabrzmiało wspólne wołanie: „Oto jest dzień, który dał nam Pan! Radujmy się nim i weselmy!”.
Za sprawowanie Eucharystii, wygłoszone słowo i wspólną modlitwę Metropolicie łódzkiemu podziękował ks. kan. Marek Rzeźnicki oraz reprezentanci parafian. Ksiądz Proboszcz wyrazy wdzięczności skierował również do tych, którzy swoją modlitwą, pracą i ofiarami przyczyniają się do rozbudowy i wyposażania parafialnej świątyni. Osobne słowa podziękowań wypowiedział pod adresem uczniów i dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 169 oraz Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7, a także asyst z łódzkich parafii: Matki Bożej Bolesnej, NMP Królowej Polski, Najświętszego Serca Jezusowego, Świętej Rodziny, Zesłania Ducha Świętego, św. Franciszka, Niepokalanego Serca NMP, Najświętszego Sakramentu, Miłosierdzia Bożego. Uroczystość zwieńczyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem udzielone przez Księdza Arcybiskupa.
Na zakończenie warto wspomnieć o dużym zainteresowaniu społeczności parafialnej czytelnictwem prasy katolickiej. Po Liturgii wiele osób nabywało tygodnik „Niedziela”, a także inne tytuły katolickie. To bardzo budujące zjawisko.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra nowina jest bliska

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ozeasz porównuje Izrael do bujnej winorośli. Plon jest obfity. Wierność nie wzrasta. Przeciwnie. Im większy dostatek, tym więcej ołtarzy oraz stel. W wersecie 2 pojawia się ważne zdanie o sercu podzielonym. Hebrajski zapis może wskazywać na serce śliskie, gładkie, nieszczere. Gesty religijne zostają zachowane. Wnętrze człowieka pozostaje rozdwojone. Taki stan prowadzi do rozpadu życia publicznego. Samaria wraz ze swym królem unosi się jak piana na wodzie. Obraz jest przejmujący. To, co wydawało się trwałe, okazuje się lekkie i nietrwałe. Wyżyny kultowe zostaną porośnięte cierniem oraz ostem. Miejsce czci zamienia się w pustkowie. Taki jest koniec religii oderwanej od Boga. Na końcu czytania prorok przechodzi do wezwania pełnego nadziei. „Siejcie sprawiedliwość. Zbierajcie według ḥesed. Wykarczujcie ugór”. Pole nieuprawiane zarasta. Serce nieuprawiane także zarasta. Potrzeba pracy na głębi człowieka. Czasownik „szukać” Pana oznacza zwrócić się do Niego po światło oraz kierunek. Deszcz sprawiedliwości przychodzi z wysoka. Człowiek nie wytwarza go własnym wysiłkiem. Może jednak przygotować ziemię. Dobra nowina jest prosta. Nawet pośród zniszczenia pozostaje „czas szukania Pana”. Łaska otwiera możność nowego zasiewu.
CZYTAJ DALEJ

Obywatelski projekt ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole” nadal zamrożony

Obywatelski projekt ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole” nadal zamrożony. Brak wznowienia prac w harmonogramie Komisji Edukacji i Nauki.

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że opublikowany przez przewodniczącą sejmowej Komisji Edukacji i Nauki Krystynę Szumilas harmonogram prac Komisji na drugie półrocze 2026 r. nie przewiduje wznowienia prac nad obywatelskim projektem ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole”.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję