Reklama

Uczcie się ode mnie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest piątek . samo południe. O takiej porze, 20 wieków temu, Odkupiciel człowieka i Zbawiciel całej ludzkości został przybity do krzyża i zawieszony pomiędzy niebem i ziemią. Dzisiaj wiemy, że On wszystko zwyciężył, "darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny... przygwoździwszy do krzyża" (Kol 2, 13-14).

Zwycięski Zbawiciel pragnie na początku XXI wieku posłać nas, jako swoje sługi, byśmy razem z Nim zbawiali świat. Chrystus zna nasze słabe siły i dlatego zwraca się słowami pełnymi zrozumienia i miłości: "Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem - a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych" (Mt 11, 28-29).

W pierwszy piątek miesiąca, kiedy to w specjalny sposób oddajemy cześć Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, odprawimy Drogę Krzyżową idąc z ochotą śladami Zbawiciela. Zaczniemy od dziedzińca Piłata w Jerozolimie i skierujemy się - stacja po stacji - ku Golgocie. Naszą pobożną wędrówkę zakończymy u Grobu Świętego, gdzie Pan Jezus zmartwychwstał.

Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

Reklama

Sąd nad Jezusem miał się odbywać według reguł rzymskiego prawa państwowego, którego stróżem w Palestynie był wtedy Piłat Poncki. Jednak wkrótce - pod naciskiem podburzonego, fanatycznego tłumu - wszystko się przemieniło w parodię prawdziwego procesu. Oskarżony Jezus, świadom niezmiennie swej istotowej jedności z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, poddawał się ze spokojem biegowi wypadków - zgodnie z deklaracją złożoną poprzedniej nocy w Ogrodzie Oliwnymi: "Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!" (Mt 26, 42). Przewodniczący sądu w osobie Piłata dziwił się takiej postawie: "«Nie chcesz mówić ze Mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?» . Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby Ci jej nie dano z góry»" (J 19, 10). Tak więc również czynności Piłata mieściły się w planach Bożej Opatrzności!

Czy ja, już dzisiaj w Seminarium Duchownym, posiadłem taką czystość serca, takie zjednoczenie z Bogiem i taką świadomość swego powołania w Kościele, bym innych nie osądzał, a sam przyjmował cudze wyroki z poddaniem i modlitwą? Czy pamiętam zarazem o trudnych nieraz do akceptacji słowach św. Pawła Apostoła: "Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga" (Rz 13, 1)?

Stacja II Pan Jezus bierze na siebie krzyż

Powiedział kiedyś Jezus do swoich uczniów: "Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. Zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty; ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie" (Łk 18, 31-33). Teraz wybiła godzina męki i Zbawiciel bierze krzyż na swoje ramiona. Ma się dokonać wielka tajemnica zbawienia - poprzez niewyobrażalne cierpienie Boga-Człowieka. Psalmista napisał w natchnieniu słowa Jezusa, skierowane do Ojca w niebie: "Jest moją radością, mój Boże, czynić wolę Twoją" ( Ps 40, 9).

Czy już dotarła do ciebie, jako kandydata do kapłaństwa Chrystusowego, ta podstawowa prawda, że droga powołanego do służby Bożej prowadzi zawsze ku Jerozolimie, gdzie czeka krzyż, który trzeba ochotnie wziąć na swe ramiona? Już dzisiaj musisz o tym wiedzieć, by cię widok krzyża - choćbyś na niego nie zasłużył - nigdy w życiu nie zaskoczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stacja III Pierwszy upadek Pana Jezusa

Reklama

Mówił Odkupiciel w dawnych pieśniach Izajasza: "Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem" (Iz 50, 6).

Zbawiciel upada pod ciężarem krzyża, ale też zaraz się podniesie, aby iść dalej i wypełnić do końca wolę Ojca z nieba. Uczy teraz nie tyle słowem ile własnym przykładem, jak wykonywać życiowe powołanie i z każdej sytuacji wyprowadzać dobro.

Czy już umiesz szybko podnosić się ze swego upadku? Na pewno rzeczą ludzką jest upadać, ale rzeczą diabelską jest pozostawać w błocie grzechu. Czy już wiesz, jak wiele zależy od tego, byś zaplanowane wobec Boga i ludzi dzieło powołania kapłańskiego zrealizował dokładnie i spokojnie aż do końca?

Stacja IV Pan Jezus spotyka Matkę

Doświadczył Syn Boży, że w swoim utrudzeniu nie jest sam, bo oto spojrzały Nań z bliska ukochane oczy Matki. Te oczy były pełne bólu i współczucia, ale też pełne zachęty dla Syna, by szedł dalej - bo w tym okrutnym ludzkim spektaklu kryje się wielki Boży sens.

Czy jako alumn tego Seminarium, oddanego wraz z całą diecezją zamojsko-lubaczowską pod opiekę szczególną Matki Odkupiciela, zawarłeś już z Nią niepisaną umowę, by ci towarzyszyła na wszystkie drogach i ścieżkach życia? Czy także swoją matkę ziemską poprosiłeś kiedyś, aby teraz i w przyszłości zawsze się modliła i cierpiała w intencji twego powołania? Wiedz, że taka szlachetna, umowa z Matką Jezusa i twoją matką według ciała może być sprawą dla twego życia kluczową i rozstrzygającą!

Stacja V Szymon Cyrenejczyk pomaga Panu Jezusowi dźwigać krzyż

Reklama

Nie tylko Matka Boża pomagała Jezusowi! Oto dołączył ktoś z początku zupełnie nieświadomy biegu i celu tych piątkowych wypadków w Jerozolimie. W normalnym układzie spraw powinien po Matce Bożej pojawić się teraz św. Józef, przybrany ojciec Pana Jezusa - ale jego już nie było na tej ziemi. Znalazł się więc Szymon z Cyreny, ojciec dwóch synów, Aleksandra i Rufusa, ludzi dobrze znanych w kręgach św. Marka Ewangelisty ( por. Mk 15, 21). Szymon więc, jako ojciec rodziny i człowiek ciężkiej pracy, szybko wszedł w rolę pomocnika do dźwigania cudzego krzyża. Otrzymał łaskę wiary i na stałe przylgnął do Chrystusa.

Czy na swojej drodze życia, jako kandydat do kapłaństwa, zdobywasz sobie oddanych przyjaciół? Dobre i wierne przyjaźnie będą pomocne szczególnie wtedy, gdy nadejdą dni ciemne i złe, które nikogo na tym świecie nie omijają. Czy do takich przyjaciół zalicza się także twój ziemski ojciec?

Stacja VI Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Napisał Izajasz patrząc w widzeniu na drogę męki Jezusa: "Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa" (Iz 53, 2-3). Idąca z tłumem św. Weronika też nie szukała krasy ani piękności w twarzy umęczonego Jezusa. Ona jednak chciała pomóc, choćby drobnym gestem, na tej wyboistej drodze, gdy pot zalewał czoło Jezusa, a łzy bólu przysłaniały widzenie osób i przedmiotów. Wrażliwa kobieta otrzymała w darze ikonę z odbiciem twarzy Zbawiciela - jakby na potwierdzenie, że nawet w czysto ziemskim wymiarze warto być odważnym i dobrym człowiekiem.

A jakie serce masz ty, młody kandydacie do służby Bożej? Przecież całe twoje życie - jeśli ma być rzeczywiście owocne i sensowne - będzie podawaniem ręki upadającym, przemywaniem oczu ślepych, uwalnianiem z jarzma grzechu tych, którzy upadli w proch czy błoto ziemi!

Stacja VII Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Reklama

Pisał przed wiekami wielki Izajasz: "Tak mówi Pan, Odkupiciel Izraela, jego Święty, do wzgardzonego w swej osobie, do budzącego odrazę pogan, do niewolnika przemożnych: Królowie zobaczą Cię i powstaną, książęta padną na twarz" (Iz 49, 7).

Do Golgoty było wprawdzie coraz bliżej, ale "ciężar dnia i spiekoty" (Mt 20, 12) stawał się coraz bardziej przytłaczający. Jezus ponownie upadł i dotknął twarzą ziemi - jako Baranek Boży umęczony za ludzkie grzechy. Zaraz jednak się podniósł, żeby iść dalej i dalej.

Czy już umiesz zapanować nad własnymi słabościami? Czy idziesz do przodu, gdy wiatr wieje w oczy, kurz i pył wciska się do ust - a tzw. opinia publiczna z samego założenia, choćby dla politycznej poprawności, jest ci niezmiennie nieżyczliwa?

Stacja VIII Pan Jezus przemawia do płaczących niewiast

Niewiasty z tłumu podniosły płacz i lament nad sponiewieranym Synem Człowieczym. Ale Chrystus nie przestał być sobą nawet w czasie męki i udręczenia. Pełnym głosem zalecił pokutę dla wszystkich, którzy Go otaczali, nie wyłączając z tego obowiązku płaczących, nad Nim kobiet jerozolimskich: "Nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi" (Łk 23, 28).

Czy już zrozumiałeś na czym polega wierność powołaniu? Niech nigdy cię nie zmylą ani nie zwiodą żadne syrenie śpiewy tego świata i nawet szczery płacz ludzkiego współczucia. Swój krzyż niesiesz zarówno z woli Boga, jak i z własnego wyboru - skoro Jezusa obrałeś sobie za Przyjaciela i Mistrza na całe życie. Powołanemu nie przystoi płacz nad sobą.

Stacja IX Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Reklama

Napisał w widzeniu Izajasz: "Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął" (Iz 42, 1). Tak w Duchu Świętym mówi Bóg Ojciec o swoim Synu jednorodzonym, zdążającym na miejsce kaźni.

Kiedy wzgórze Golgoty było bardzo blisko, trzeba się było znowu boleśnie zetknąć z twardą palestyńską ziemią. To był już upadek trzeci - jakby podsumowanie wszelkiej ludzkiej słabości. Wędrowanie do wzgórza Czaszki dokonało się. Było południe. Po bolesnym ucałowaniu rodzinnej ziemi Jezus miał być zaraz potem uniesiony na krzyżu ku niebu.

Czy umiesz przytomnie i trzeźwo stąpać po tej ziemi? Czy kochasz ziemię ojczystą, ziemię polską, choćby ci dostarczała wielu przeróżnych boleści? Przyjdzie kiedyś czas, że ty także zostaniesz od niej siłą oderwany, by w całej prawdzie swego człowieczeństwa i własnej egzystencji zawisnąć w obliczu Boga i świata.

Stacja X Pan Jezus obnażony i ogołocony

Napisał św. Paweł Apostoł o Chrystusie: "On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przydawszy postać sługi" (Flp 2, 6). Ludzie nie oszczędzili Jezusowi niczego - żadnego zawstydzenia i żadnej pogardy. Wobec tłumu gapiów stał bezbronny, milczący i bezgranicznie osamotniony. Widział bezczelne spojrzenia i plugawe gesty. Słyszał szyderstwa i złośliwe docinki. Wszystko Mu zabrano, gdy rzucano los o suknię. Niczego Mu nie oszczędzono z dziedziny ludzkiej hańby.

Mój młody bracie na drodze do kapłaństwa Chrystusowego! Choćby również tobie niczego nie oszczędzono, masz całym swym życiem osłaniać Jezusa - żyjącego w zwykłych ludziach - przed taką i podobną hańbą. Ktoś musi to robić, by czyste były oczy i serca dzieci, młodzieży, dorosłych na tej ziemi - by Bóg zachował w istnieniu naszą ziemię!

Stacja XI Pan Jezus przybity do krzyża

Reklama

Ewangelista nie używał do opisu zbyt wielu słów: "Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie" (Łk 23, 33).

Akcja tego dramatu rozwijała się dość składnie i szybko. Przybito do krzyża ręce i nogi naszego Pana. Krzyżowe drzewo wróciło zaraz potem jakby do swej naturalnej pozycji, która z ziemi zawsze wskazuje ku niebu. Pozostało jeszcze kilka godzin męki na scenie świata całego. Ten dramat był zarazem okrutny i piękny. Zbawiciel bezbłędnie odgrywał swą mesjańską rolę.

Płaczcie, aniołowie, ale radujcie się wszyscy sprawiedliwi od czasów niewinnego Abla aż po chwilę obecną! Syn Boży zakrólował ze wzgórza Golgoty - Trupiej Czaszki.

Zamilknij przed obliczem Pana, wszystka ziemio!

Stacja XII Pan Jezus umiera na krzyżu

Napisał św. Paweł o Chrystusie Panu: "Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej" (Flp 2, 8) . Zanim wypełnił się czas aż do godziny trzeciej po południu - kiedy to nagłe ciemności ogarnęły Jerozolimę razem z jej mieszkańcami - chciał jeszcze Jezus rozgrzeszyć świat z jego złośliwej ignorancji: " Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23, 34). Pragnął także uratować dla nieba choćby jednego z dwu ukrzyżowanych z Nim łotrów (por. Łk 23, 39 nn). Chciał też zabezpieczyć Matkę Bolesną przed kaprysami ziemskiego losu i przez osobę św. Jana Apostoła dać Ją ludzkości za najlepszą Opiekunkę (J19, 26-28). Jakby nie zdążył wypowiedzieć do końca, czego jeszcze chciał, gdy rzucił słowo "Pragnę" ( J19, 28). A gdy zawołał "Wykonało się" (J19, 30) - nie wytrzymała dłużej napięcia dziejów i pękła od góry do dołu, niby w kosmicznym teatrze, zasłona w najświętszym miejscu Przybytku Pana Zastępów w Jerozolimie (por. Mt 27, 51).

Zamilknij przed głosem konającego Pana, cała ziemio!

Stacja XIII Pan Jezus z krzyża zdjęty

Reklama

Na Golgocie opadła zasłona z oczu wielu ludzi. Jedni bili się w piersi; inni szli, gdzie poniosą oczy (por. Łk 23, 47-48). Dramat nie był jeszcze zakończony, ale jego dalsza akcja została już tylko dla ludzi najbliższych Jezusowi. Przyszedł więc Józef z Arymatei oraz uczony Nikodem. Piłat pozwolił zdjąć ciało z krzyża. Spoczęło ono przez chwilę na rękach najlepszej ze wszystkich matek tej ziemi - Maryi.

Przystąpmy do Niej i razem z Najświętszą Dziewicą uczcijmy Pana po Jego męce. Za chwilę kondukt żałobny uda się do dziewiczego Grobu, wykutego w pobliskiej skale.

Stacja XIV Pan Jezus w grobie złożony

Tego Grobu nie dotknęła ludzka śmierć, ponieważ nikt przedtem nie był tutaj pochowany. Nadchodziła noc, więc zasunięto kamień u wejścia do Grobu i wszyscy się rozeszli. Niewiasty z wonnościami miały tu przyjść w niedzielę o świtaniu. Teraz jednak żołnierze zajęli miejsca przy Grobie, aby pełnić straż nad pogrzebanym Jezusem. Piłat wziął pod uwagę głosy, które utrzymywały, że Chrystus zapowiadał zupełnie otwarcie swoje przyszłe Zmartwychwstanie.

I tak się stało, zanim na dobre rozwidnił się trzeci dzień po Jego męce. Apostoł Paweł mógł potem napisać dla pouczenia ludzi takich jak my, którzy kończymy właśnie tę Drogę Krzyżową: "Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie" (1Kor 15, 3-8).

Zakończenie

Napisał jeszcze i to Apostoł Narodów: "Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście przyjęli i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem. Chyba żeście uwierzyli na próżno" (1 Kor 15, 1-2).

Natomiast najnowszy Katechizm Kościoła Katolickiego tak podsumowuje i konkluduje rozważane przez nas wydarzenia zbawcze: " Bóg posyłając własnego Syna w postaci sługi, w postaci człowieka upadłego i poddanego śmierci z powodu grzechu, «dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą» (2 Kor 5, 21)" (KKK, 602).

Matko Odkupiciela - módl się za nami!

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli” u stóp Maryi. Homilia Nuncjusza Apostolskiego z okazji jubileuszu

2026-10-06 13:43

[ TEMATY ]

homilia

Nuncjusz Apostolski

100‑lecie

100‑lecie "Niedzieli"

Joanna Popławska/Niedziela

Abp Antonio Guido Filipazzi

Abp Antonio Guido Filipazzi

Tygodnik Katolicki „Niedziela” świętuje 100 lat istnienia. Centralnym punktem obchodów była dziękczynna Eucharystia na Jasnej Górze. Prezentujemy homilię, w której przedstawiciel Ojca Świętego w Polsce przypomniał o misji i wyzwaniach stojących przed mediami katolickimi.

1. Drodzy Bracia i Siostry, z głęboką wdzięcznością gromadzimy się na sprawowanie Eucharystii, tutaj, w Sanktuarium na Jasnej Górze. Eucharystia jest bowiem najdoskonalszym dziękczynieniem, poprzez które Kościół wielbi Boga za wszystkie Jego dobrodziejstwa. Podczas tej Mszy Świętej w sposób szczególny składamy dziękczynienie za stulecie katolickiego tygodnika „Niedziela”. To nasze dziękczynienie przeżywamy u stóp Królowej Polski oraz w święto świętego Stanisława Kostki, obchodzone w tym roku szczególnie, bo wspominamy trzechsetną rocznicę jego kanonizacji.
CZYTAJ DALEJ

Drezdenko na ogólnopolskiej konferencji

2026-10-06 19:30

[ TEMATY ]

Zielona Góra

drezdenko

ks. Paweł Greń

Przedstawiciele parafii Przemienienia Pańskiego w Drezdenku wzięli udział w 8. edycji Konferencji Creatio Continua, która odbyła się w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele świata nauki, Kościoła, kultury i mediów. Byli obecni także: ks. Paweł Greń CRL – proboszcz parafii w Drezdenku i p. Katarzyna Jenek, autorka projektu ekologicznego, który został nagrodzony podczas Gali Plebiscytu Ekologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego „Wspólna Zielona Przyszłość”. Konferencja stanowiła przestrzeń do dyskusji nad wpływem nowych technologii na życie wspólnotowe, duchowe i społeczne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję