Reklama

Dopalacze nie ustępują

Czy walka z dopalaczami to będzie kopanie się z koniem? Nawet jeśli bój ten jest z góry skazany na przegraną, bezradność byłaby postawą najgorszą z możliwych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podobno w Polsce jest ok. 500 sklepów z dopalaczami, ale to szacunki przybliżone. Nikt ich tak naprawdę nie policzył. Ile jest w Warszawie? Tego nie da się ustalić. Dopalacze można bowiem kupić zarówno w „artykułach kolekcjonerskich”, ale zdarzają się również w kebabach, a nawet w sklepach odzieżowych. A co najgorsze - w internecie. Skoro ten biznes wciąż jest żyłą złota i sklepy z dopalaczami zarabiają 50 razy więcej niż monopolowe i 150 razy więcej niż spożywcze, trudno się dziwić, że pomysłowość handlujących tymi środkami nie zna zagranic.
Również w sensie dosłownym. Biznesmeni osaczani przez kontrolerów zaczynają przenosić internetowy interes do Słowacji, gdzie sprzedaż dopalaczy jest legalna, podobnie jak wysyłanie ich paczką do Polski. Hydrze trudno będzie urwać głowę. Znawca problematyki uzależnień prof. Wiktor Osiatyński mówi wręcz, że to niemożliwe, choć walkę z dopalaczami bezwzględnie należy podjąć. Będzie przypominała walkę z wiatrakami, bo jednak w pewnym momencie społeczeństwo powinno przyznać, że tę walkę przegrało. Zdaniem Osiatyńskiego, właściwie przegrało w momencie, gdy rząd ogłosił akcję walki z dopalaczami. Całe pieniądze z prewencji zostały przeznaczone na ściganie handlarzy, a nie uświadamianie młodzieży, jak bardzo „upalanie” jest groźne dla zdrowia. Błąd zrobiono dwa lata temu, dopuszczając dopalacze do obrotu.

Potrzebne współdziałanie

Osoby zażywające dopalacze to ludzie w różnym wieku, z różnych środowisk, ale najczęściej młodzież gimnazjalna i studencka. Oburzają się określeniem „narkoman”, bo nazwa tych środków brzmi niewinnie. - Ale dopalacze to narkotyki. Problemu nie rozwiąże zamykanie sklepów czy zakaz sprzedaży. Potrzebna jest edukacja młodzieży o szkodliwości tych substancji i ostrzeganie o wchodzeniu w uzależnienie - mówi psychiatra Marek Balicki, dyrektor Szpitala Wolskiego. Podobno od amfetaminy można się już uzależnić w ciągu trzech miesięcy, a wiadomo, że niektóre dopalacze amfetaminę zawierają.
Pod nazwą dopalaczy jako produktów kolekcjonerskich, z zastrzeżeniem „nie do spożycia przez ludzi”, kryją się środki psychoaktywne i odurzające wywołujące odmienne od normalności stany świadomości. Są sprzedawane w postaci saszetek z ziołami, soli do kąpieli, tabletek, różnego typu środków wziewnych, a nawet nawozu do roślin. Jednak dopalacze to nie tylko modna na imprezach młodzieżowych rozrywka, ale i śmierć. Do października zmarło już od nich w Polsce 18 młodych ludzi. 304 osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia. W opinii psychologów, najlepszą profilaktyką byłyby zajęcia sportowe i takie, które budują wśród młodzieży poczucie wartości, ułatwiają rozwiązywanie problemów z emocjami okresu dojrzewania.
O szczególne zwrócenie uwagi w nauczaniu i działaniach duszpasterskich na problem dopalaczy zaapelował metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz w liście do proboszczów i rektorów archidiecezji. Wskazał właśnie na potrzebę profilaktyki. Podkreślił, że duchowni wraz z rodzicami i wychowawcami powinni wypracować program i formy działań, które „pozwolą młodym ludziom odnaleźć sens życia, doświadczyć miłości i akceptacji, która jest najcenniejszym doświadczeniem w procesie wzrastania” - napisał w apelu kardynał.

Spóźniona legislacja

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski przyznał, że mimo zamknięcia na Mazowszu wszystkich znanych sklepów z dopalaczami powstają nowe punkty. Na początku października pracownicy inspekcji sanitarnych w asyście policji zorganizowali nalot na ponad tysiąc sklepów z dopalaczami w całym kraju. Większość została zamknięta. Do badań przesłano 9200 próbek.
W październiku Sejm przyjął ustawę dotyczącą dopalaczy. Zakazuje wytwarzania i wprowadzania do obrotu jakichkolwiek substancji (niezależnie od ich stanu fizycznego i źródła pochodzenia, w tym roślin, grzybów oraz ich części) lub produktów, które mogą być używane jako środki odurzające lub substancje psychotropowe, określanych jako dopalacze. Nie wolno też nimi handlować. Złamanie zakazu grozi karą od 20 tys. do miliona zł. Przy samym tylko podejrzeniu, że produkt stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, inspektor sanitarny będzie miał prawo wstrzymania handlu tym produktem na czas usunięcia zagrożenia, nie dłuższy niż 18 miesięcy. W tym okresie prowadzone mają być badania dotyczące jego wpływu na zdrowie.
Wielu prawników mówiło o niekonstytucyjności ustawy, twierdziło, że prezydent powinien skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego do zaopiniowania. Jeżeli ją podpisze, okaże lojalność polityczną wobec PO, a nie troskę głowy państwa o przestrzeganie zapisów ustawy zasadniczej. Prezydent ustawę podpisał. Niezależnie od późniejszych skarg do Trybunału, uznał zapewne, że szkodliwość dopalaczy jest aż tak niebezpieczna, że czekanie na bardziej doskonałe prawo będzie przyłożeniem ręki do dalszego igrania użytkowników dopalaczy ze śmiercią.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zimna krew Gugela pozwoliła zorganizować ratunek papieżowi Janowi Pawłowi II. Wspomnienie

2026-01-18 07:07

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel był bardzo oddany Janowi Pawłowi II. Był jak rodzina. Można było na nim zawsze polegać; a ponieważ był tak blisko Papieża Polaka, to i Polska była mu bliska - mówi Vatican News kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Ojca Świętego, który uczestniczył 17 stycznia w Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego byłego kamerdynera Jana Pawła II. „Nie mogłem nie przyjechać” – dodaje kardynał.

Wypełniony ludźmi kościół Matki Bożej Łaskawej niedaleko Watykanu – tak żegnano w sobotnie popołudnie zmarłego 15 stycznia w wieku 90 lat Angela Gugela, kamerdynera trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i na początku pontyfikatu – Benedykta XVI.
CZYTAJ DALEJ

Jezus pozostaje posłany od Ojca, namaszczony Duchem i dany światu jako Zbawiciel

2026-01-09 19:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
CZYTAJ DALEJ

Mozaika Leona XIV - artyzm i tradycja watykańskich mistrzów

2026-01-18 09:32

[ TEMATY ]

mozaika

Vatican Media

Umieszczenie mozaiki z wizerunkiem Leona XIV obok wizerunków kolejnych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami zaświadcza o wielkiej tradycji Kościoła, o ciągłości od czasów św. Piotra. „Dobrze, że mamy te portrety, to daje wierzącym - i niewierzącym - przekonanie, że my do tej tradycji też należymy, że my tę tradycję też kontynuujemy” – mówi ks. Waldemar Turek z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

Mozaikę z portretem Leona XIV, wykonaną na planie okręgu o średnicy 137 centymetrów – tzw. tondo - przedstawiono 14 stycznia Papieżowi. A już 15 stycznia została ona umieszczona obok portretu papieża Franciszka i w szeregu tond mozaikowych wcześniejszych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję