Reklama

Rok Jubileuszy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok 2010 śmiało można nazwać rokiem jubileuszy, ważnych dla naszej tożsamości społecznej, narodowej i religijnej. U progu nowego roku spojrzyjmy raz jeszcze na te rocznice. Naszym przewodnikiem po tych wydarzeniach będzie kard. Stanisław Dziwisz.

20. rocznica reaktywacji Caritas Archidiecezji Krakowskiej

„Postawmy zasadnicze pytanie: dlaczego Kościół podejmuje się dzieł miłosierdzia, których symbolem jest Caritas? Kościół podejmuje się tych dzieł, bo jest wspólnotą miłości. Miłość należy do istoty Kościoła i zakorzeniona jest w posłannictwie Jezusa Chrystusa, który odsłonił nam miłosierne oblicze Boga. Caritas to nie zwykła działalność filantropijna. Taką działalność mogą prowadzić i prowadzą również niewierzący. Chrześcijańska Caritas wpisuje się w całą zbawczą misję Kościoła. (...) Drodzy bracia i siostry, Kościół krakowski ma wspaniałe tradycje posługi miłości. Troska o ubogich przez całe wieki wpisywała się w jego misję. Wymieńmy tylko św. Jadwigę Królową, ks. Piotra Skargę i założone przez niego Arcybractwo Miłosierdzia oraz św. Brata Alberta Chmielowskiego. Dziś dziękujemy Bogu za krakowską Caritas, założoną przez kard. Adama Stefana Sapiehę. Sześćdziesiąt lat temu to dzieło służące ubogim skazano na unicestwienie. A jednak odrodziło się ono w wolnej Polsce. Dokładnie dwadzieścia lat temu kard. Franciszek Macharski dokonał jego reaktywacji”. (Łagiewniki, 29 stycznia 2010)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

70. rocznica Zbrodni Katyńskiej

Reklama

„Oprócz żalu po stracie naszych rodaków, jeszcze niepogrzebanych, gromadzi nas dziś trudna data, jedna z najtrudniejszych w naszej najnowszej historii: 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej. Zbrodni straszliwej, nie tylko z racji jej rozmiarów, ale i sposobu jej dokonania: zaplanowany i precyzyjnie zrealizowany, bezduszny, tajemny i skryty, cyniczny sam w sobie i jeszcze cyniczniej rozgrywany po ujawnieniu, wpisany w kłamstwo. (...) Ojciec Święty uczy, że «ani pojednanie, ani jedność nie mogą zaistnieć poza prawdą lub wbrew niej». To jest warunek sine qua non. Trzeba jasno powiedzieć: zakrywanie lub zakłamywanie prawdy nigdy nie służy pojednaniu. Przeciwnie, jest zawsze znakiem nieufności, braku zawierzenia, strachu. Jest zaprzeczeniem postawy odpowiedzialności i próbą manipulowania drugim człowiekiem, a nie budowania z nim dojrzałych i prawdziwie ludzkich relacji. Bez wyświetlenia całej prawdy o Zbrodni Katyńskiej i bez przełożenia tej prawdy na formy przekazu właściwe powszechnej edukacji mówienie o pojednaniu pozostanie nieuczciwością. Osobny problem - to wypracowanie takich postaw, które umożliwią wszystkim przyjęcie i zmierzenie się z odkrytą prawdą: «prawdę należy czynić w miłości»”. (Bazylika Mariacka, 13 kwietnia 2010)

50. rocznica obrony krzyża nowohuckiego

„Przyszliśmy, aby przeżyć godzinę wdzięczności, aby wszystkim, którzy za wiarę ojców, przyniesioną na tę ziemię ze wszystkich zakątków Ojczyzny, i za umiłowanie Krzyża Chrystusowego, będącego dla nich znakiem tego, w co wierzą, cierpieli, przelewali krew, ryzykowali życie - aby im wszystkim powiedzieć «Bóg zapłać»!
Przyszliśmy im powiedzieć: to także wam zawdzięczamy i kościół «Arki Pana», i pomnik tamtych dni - kościół Najświętszego Serca Jezusowego, i wszystkie kościoły w Nowej Hucie, która miała być miastem bez kościołów i bez Boga. Kościoły, o których mówił Czcigodny Sługa Boży Jan Paweł II, że są: «wystane, wyklęczane, wymodlone, wycierpiane, waszą wiarą, waszą żarliwą, niezłomną postawą»”. (Kraków - Os. Teatralne, Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, 27 kwietnia 2010)

600. rocznica Bitwy pod Grunwaldem

„Siostry i bracia, niech wspomnienie ważnego zwycięstwa pod Grunwaldem pomoże nam jeszcze bardziej angażować się w sprawy, w których zwycięstwo powinien odnosić człowiek, jego godność i dobro. Niechaj to wspomnienie pomoże nam angażować się w sprawy, w których zwycięstwo powinna odnosić miłość, sprawiedliwość i solidarność. Niechaj to wspomnienie zaowocuje troską o życie i pokój. Niech zaowocuje pojednaniem i braterstwem narodów”. (Katedra Wawelska, 15 lipca 2010)

Stulecie harcerstwa

„Kościół w Polsce dostrzega w harcerstwie wielkiego sprzymierzeńca w dziele ewangelizacji współczesnego świata. Przecież autentyczne harcerstwo chce formować umysły i serca młodych. Chce wydobywać z nich to, co najlepsze, co najbardziej szlachetne. Chce formować ich altruistyczne postawy. Chce ich wychowywać do służby drugiemu człowiekowi, społeczeństwu i całemu Narodowi. Polskie harcerstwo szuka inspiracji u źródeł, a więc w Bogu, w Ewangelii, w Kościele jako wspólnocie uczniów zmartwychwstałego Pana, który cały był «dla innych»”. (Wzgórze Wawelskie, 22 sierpnia 2010)

30 lat „Solidarności”

„Ojczyzna, w której żyjemy, pomimo odzyskanej wolności ciągle cierpi z powodu naszych słabości. Drążą nas choroby społeczne, jak: niewrażliwość na potrzebujących i słabych, obojętność wobec przeszłości narodowej, egoizm, niepotrzebne i bolesne podziały, osłabiające naszą wzajemną solidarność. Dominuje chciwość na pieniądze i władzę, chęć robienia kariery zamiast uczciwego pełnienia służby społecznej. We wzajemnych relacjach brakuje ludzkiego ciepła i życzliwości. Postawy agresji i przemocy wysuwają się na pierwsze miejsce w debatach parlamentarnych i samorządowych, we wspólnotach i środowiskach lokalnych, w mediach i w rodzinach. Zawiści i insynuacje zajęły miejsce bezinteresownej życzliwości, jakbyśmy zapomnieli, że jesteśmy od tysiąca lat narodem chrześcijańskim.
Rodzi się wrażenie, jakbyśmy pogubili się na drogach wolności; jakbyśmy nie wiedzieli, co myśleć, kogo wybierać, jakim wartościom służyć. Wolność stała się dla wielu z nas raczej pokusą niż wyzwaniem.
Analiza sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się po trzydziestu latach od przełomu solidarnościowego, uświadamia nam potrzebę powrotu do pierwotnego etosu «Solidarności»”. (Katedra Wawelska, 4 września 2010)

W tekście wykorzystano fragmenty homilii kard. Stanisława Dziwisza

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Biskup z Hondurasu zmarł nagle podczas podróży do papieża Leona XIV

2026-10-01 11:41

[ TEMATY ]

honduras

pl.wikipedia.org

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Bp Teodoro Gómez Rivera, ordynariusz diecezji Choluteca w Hondurasie, zmarł nagle 28 września na lotnisku w Madrycie. 63-letni hierarcha podróżował do Rzymu na wizytę „ad limina” biskupów Hondurasu u papieża Leona XIV.

Bp Teodoro Gómez Rivera był biskupem Choluteki, wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Hondurasu w kadencji 2025–2028, a także przewodniczącym Caritas Honduras i administratorem apostolskim diecezji Danlí.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję