Reklama

Jaki był tegoroczny sezon pielgrzymkowy?

Kierownicy i przewodnicy pieszych pielgrzymek, zdążających w tym roku na Jasną Górę, spotkali się w jasnogórskim sanktuarium, aby podsumować tegoroczny sezon pielgrzymkowy.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pandemia

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Na spotkaniu kilkudziesięciu księży obecni są: bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek i ks. Marian Janus, koordynator pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń i obserwacji dotyczących tegorocznego pielgrzymowania.

„Celem tego spotkania jest podsumowanie, czyli omówienie naszego pielgrzymowania – mówi ks. prał. Marian Janus - To pielgrzymowanie w tym roku było inne, niż zawsze, dlatego księża przewodnicy diecezjalnych pielgrzymek opowiedzą, podzielą się swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami, jak to pielgrzymowanie przebiegało. Chcemy też zobaczyć, jakie były owoce duchowe tego pielgrzymowania”.

Reklama

„Według wszystkich informacji, które do nas docierały w czasie przybywania pielgrzymek, powinniśmy mieć jak najpiękniejsze myśli i motywy wdzięczności Matce Bożej, że wszyscy pielgrzymi, którzy chcieli dotrzeć dotarli, i przede wszystkim dotarli bezpiecznie – podkreśla bp Krzysztof Zadarko - Poza jednym przypadkiem, ale to była sprawa absolutnie wyjątkowa (na trasie pielgrzymki – przyp. red. BP JG), nie mamy ani jednej informacji, że ktoś w przybywających pielgrzymkach, czy tych zbiorowych, czy tych indywidualnych - przez cały ten sezon ojcowie paulini mówią, że nie było ani jednego przypadku, ani jednego zgłoszenia, że ktoś mógł albo przybyć zarażony albo tutaj się zaraził. I to jest bardzo budujące, i myślę, że należy wpisać w annały jasnogórskie ten fenomen, który chyba nabiera znamion cudu”.

Jak podkreśla bp Krzysztof Zadarko, brak zachorowań wśród pielgrzymów to efekt, na który pracowali wszyscy – pielgrzymi, księża i paulini, gospodarze klasztoru jasnogórskiego. „Na pewno jest to wynikiem przestrzegania rygorystycznie przepisów, ojcowie paulini z tego, co widzę, co słyszałem - zrobili niesamowitą robotę. Ale to jest wspólny wysiłek wszystkich. Jeszcze raz podkreślam, że musi w tym być wyjątkowa moc Pana Boga, Matki Bożej Królowej Polski, która to miejsce szczególnie umiłowała, i darzy nas tutaj taką gościną, że możemy czuć się bezpiecznie. To było nasze pierwsze marzenie, kiedy na wiosnę mierzyliśmy się z tematem – przyjść, nie przyjść, organizować, nie organizować – to pierwsze nasze pragnienie było, żeby było bezpiecznie. I to się udało”.

Karol Porwich/Niedziela

Bp Krzysztof Zadarko

Bp Krzysztof Zadarko

Jak stwierdza ks. Marian Janus, wielkim owocem tegorocznego pielgrzymowania byli uczestnicy duchowi – było ich o wiele więcej, niż w latach ubiegłych. Ci, którzy ni mogli pójść pieszo na Jasną Górę, łączyli się z wędrującymi pątnikami swojej diecezji przed media, a wielu przyjeżdżało do Częstochowy na zakończenie pielgrzymowania.

Reklama

„To pielgrzymowanie tego roku dało nam wszystkim do myślenia, że jednak pielgrzymi chcą iść pieszo. Mimo wszystko musimy uczynić wszystko, żeby jak najwięcej było pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Jest tęsknota za pielgrzymowaniem do Matki Bożej Jasnogórskiej” – mówi ks. Janus.

Pielgrzymi w tym roku odbywały się w różnych formach – sztafetowych, ciągłych albo z limitem wiernych, w reprezentacjach, w sposób duchowy – każda diecezja decydowała oddzielnie o formie przebiegu pielgrzymek.

I tak na przykład w Pieszej Pielgrzymce Rybnickiej przywędrowało tylko 5 osób - kapłanów, niosących intencje całej kilkutysięcznej dotąd pielgrzymki, a Pielgrzymka Diec. Kaliskiej weszła na Jasną Górę w liczbie ok. 1000 osób, które pielgrzymowały w małych grupach przez jeden dzień.

„Ten rok był wyjątkowy, pielgrzymki odbywały się w sposób zupełnie inny, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni – mówi ks. Paweł Zieliński, kierownik Pielgrzymki Rybnickiej – Myślę, że to jest dobry czas, żeby porozmawiać o tym, co było, podzielić się tym doświadczeniem, które każdy z nas jako kierowników nabył, bo dla każdego była to nowość, i zobaczyć, co będzie w przyszłości, bo dalej trwamy w czasie epidemii, ale wszyscy mamy nadzieję, że już w przyszłym roku będzie normalnie tak, jak było do tej pory”.

„Ale wszyscy, którzy tutaj jesteśmy, przede wszystkim jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z tego, że te pielgrzymki, choć inaczej niż w latach poprzednich, ale mogły się odbyć, i że byliśmy tutaj nie sami, że byliśmy tutaj z pielgrzymami, z tymi którzy pragnęli uczestniczyć w tegorocznym pielgrzymowaniu w tym czasie pandemii, z różnymi obostrzeniami, ale jednak zdecydowali się, więc przede wszystkim jest radość” – dodaje ks. Rafał Grzęda, kierownik Pielgrzymki Kaliskiej.

Jak informuje bp Zadarko, spotkanie ma zaowocować wspólnym apelem, aby mimo trudnego czasu nie przerywać tradycji pielgrzymowania, nie ustawać i nie lękać się organizowania pielgrzymek, nawet jeśli byłyby tak, jak w niektórych przypadkach, tylko symboliczne, w liczbie samych duszpasterzy. „Nie ustajemy w mówieniu, propagowaniu i informowaniu o sensie pielgrzymowania, tym bardziej w okresie trudnym, bo jak mówią kroniki pielgrzymek, w ciągu wieków nawet, jak było wielkie zagrożenie, nawet jak była II wojna światowa, pielgrzymki się odbywały. I nie wolno nam z tego etosu pielgrzymowania zrezygnować” – mówi bp Krzysztof Zadarko.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 9.30, podczas której homilię wygłosił bp Krzysztof Zadarko.

Wszystkich księży przewodników i kierowników witał w imieniu Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak, kustosz klasztoru jasnogórskiego: „Był to dla nas wszystkich czas wyjątkowy, czas szczególny, którego nikt z nas się nie spodziewał. Pielgrzymowanie było w ograniczonym zakresie, każdy z przewodników stawał przed wielkim dylematem, w jaki sposób przeprowadzić to pielgrzymowanie, jak pielgrzymować i czy pielgrzymować. Cieszymy się, że na różne sposoby ludzie przybywali tutaj, na Jasną Górę, modląc się u tronu Jasnogórskiej Pani”.

„Dziś na ręce ks. bp. Krzysztofa chcę podziękować, że mimo trwającej pandemii Jasna Góra była dalej tętniącym sercem modlitwy Polaków, którzy mimo pandemii byli tutaj i modlili się – mówił o. kustosz - Dziękuję wam, drodzy księża, za wasz trud, za wszelkie działania, dzięki którym mogliśmy tutaj w bezpiecznych warunkach modlić się”.

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze
2020-09-22 14:47

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Jubileuszowa pielgrzymka szkół papieskich tylko z udziałem reprezentacji

2020-10-09 07:00

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Karol Porwich/Niedziela

- Nie odchodźcie od Chrystusa - prosił na Jasnej Górze, zwłaszcza młodych uczestników XX Pielgrzymki Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, bp Antoni Długosz z Częstochowy. Jako przykład wierności Jezusowi, także w cierpieniu, ukazał papieża z Polski i wkrótce błogosławionego nastolatka Carlo Acutisa. Jubileuszowa pielgrzymka szkół papieskich odbyła się w reżimie sanitarnym, tylko z udziałem przedstawicieli, a wspólnoty szkolne łączyły się duchowo z Jasną Górą dzięki różnym środkom przekazu.

Zobacz zdjęcia: Jubileuszowa pielgrzymka szkół papieskich tylko z udziałem reprezentacji

- Dziękujemy Bogu za dar, jakim jest dla nas nasz Patron, modlimy się za Ojczyznę i Papieża. Prosimy o łaski potrzebne do wychowywania kolejnych pokoleń w duchu odpowiedzialności za Ojczyznę, Kościół i świat – podkreślali organizatorzy.

Mszy św. na jasnogórskim szczycie przewodniczył i homilię wygłosił bp senior arch. częstochowskiej Antoni Długosz.

- W centrum waszego życia niech będzie Chrystus – zachęcał kaznodzieja. Jako przykład wierności Jezusowi, także w cierpieniu, ukazał papieża z Polski i wkrótce błogosławionego nastolatka Carlo Acutisa, który zmarł na białaczkę w wieku zaledwie 15 lat w opinii świętości jako “mały wielki i cudowny przyjaciel i apostoł Jezusa Chrystusa”. Przypomniał, że nastoletni geniusz komputerowy zafascynowany był św. Janem Pawłem II, o którym opowiadała mu babcia. – Posługa Jana Pawła II zaowocowała w pięknym, młodym życiu waszego rówieśnika Karola. Zachęcam was do tego, abyście jako rodzina Jana Pawła II żyli przesłaniem jego katechez. Miejmy oczy, ręce i serce Pana Jezusa, widząc człowieka w potrzebie – prosił bp Długosz.

Na zakończenie Mszy św. młodzież zawierzyła społeczność szkół im. Jana Pawła II Matce Bożej.

Specjalne słowo pozdrowienia do uczestników pielgrzymki, zarówno zgromadzonych na Jasnej Górze, jak i łączących się duchowo, skierował prezydent Polski Andrzej Duda. - Cieszę się, że mimo trudów związanych z sytuacją epidemiczną manifestują państwo swoje przywianie do wartości i tradycji, których symbolem jest to sanktuarium, jego wielka historia, oraz wielcy Polacy, którzy te historię współtworzyli – napisał prezydent. Wyraził nadzieję, że „pielgrzymka rodziny szkół im. Jana Pawła II na Jasną Górę, umocni więzy łączące jej członków, że będzie dla wszystkich źródłem inspiracji, pokrzepienia i nadziei w obliczu wyzwań, które stoją dzisiaj przed polskimi rodzinami szkołami, przed całą naszą Ojczyzną”.

W imieniu zgromadzonej wspólnoty list jedności z Ojcem Świętym Franciszkiem odczytali młodzi pielgrzymi. – Przybywamy tutaj, do naszej Matki, w czasie tak różnym od tego, który znamy. Pandemia koronawirusa uświadomiła nam jak kruchy, nieprzewidywalny jest los człowieka i jak szybko zewnętrzny porządek, bez wojen i kataklizmów, może się zachwiać i zmienić. (…) Także i dzisiaj na Jasnej Górze jest nas znacznie mniej niż w poprzednich latach, czy odczytamy ten czas właściwie? Czy wspólnota wiary, miłości i zawierzenia się Stwórcy ożywi nas i umocni? Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi – powiedział nasz Patron i Orędownik św. Jan Paweł II. Przybyliśmy tutaj, by o to błagać dla siebie i dla świata.

Rodzina Szkół im. św. Jana Pawła II zapewniła Ojca Świętego o modlitewnej solidarności – Bądź teraz Ojcze Święty razem z nami wśród miraży świata bez Boga i ofiarnej miłości, w trudach młodzieńczych wyborów i pokusach łatwego życia, błogosław nam i prowadź do nieba – prosili uczniowie papieskich szkół.

Zgromadzeni na Jasnej Górze łączyli się duchowo z biskupem Henrykiem Tomasikiem, krajowym duszpasterzem Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, który z powodu przebytej choroby i niedawno zakończonej hospitalizacji, nie mógł przybyć na pielgrzymkę.

- To przedziwny czas, trudny czas, odczuwacie to w rodzinach, w szkole, w całej przestrzeni życia publicznego. Ta pandemia nas tu dzisiaj zdziesiątkowała, ale ona nas nie może rozłożyć duchowo, dlatego jesteście” - mówił w powitaniu w imieniu paulinów o. Sebastian Matecki.

- Świętujemy kilka rocznic. Przede wszystkim 100 - lecie urodzin św. Jana Pawła II, ale także 100. rocznicę Cudu nad Wisłą. W ślad za naszym patronem chcemy dziś powtórzyć hasło: "Totus Tuus" - powiedział Zbigniew Gumiński, pomysłodawca i współzałożyciel Rodziny Szkół Jana Pawła II.

Setne urodziny patrona stały się w Rodzinie Szkół impulsem do różnorodnego upamiętniania postaci, nauczania i dziedzictwa Jana Pawła II. Przez cały rok cała społeczność włącza się w liczne inicjatywy, wśród których jest m.in. "Dar na 100”, czyli tworzenie „pomnika z serc i umysłów” budowanego z działań modlitewnych i charytatywnych, naukowych i artystycznych, edukacyjnych i wychowawczych.

Rodzina Szkół im. Jana Pawła II upamiętniła swojego patrona, organizując również ogólnopolskie konkursy wiedzy, literacki i plastyczny o papieżu. Owocem tego ostatniego jest m.in. pamiątkowy znaczek pocztowy. Imię Jana Pawła II noszą obecnie 1004 szkoły w kraju.

CZYTAJ DALEJ

Ocalmy dzieci z Michałowskiego

W Częstochowie działa (ciągle) Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla dzieci (wcześniej: Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny), który jest jedną z nielicznych placówek medycznych w Polsce przyjmującą dzieci z obciążeniami zdrowotnymi od pierwszych dni ich życia.

Zajmuje się malcami całościowo - zapewnia diagnozę lekarską, rozpoczyna leczenie i rehabilitację. Najczęściej dzieciaczki są porzucone przez biologicznych rodziców i bez specjalistycznej pomocy i rehabilitacji nie przeżyją.

Jednak Ośrodek w Częstochowie robi dla tych dzieci jeszcze jedną arcyważną rzecz - szuka i znajduje dla nich rodziny adopcyjne. Przez ostatnich 10 lat udało się znaleźć takich rodzin ponad 500.

Dlaczego więc od prawie roku trwa walka o ocalenie tego miejsca? Zarządzenie prezesa NFZ ograniczyło od stycznia 2012 r. środki na prowadzenie tego zakładu z 95 tys. zł miesięcznie do 45 tys. zł. Bernadetta Strąk, dyrektor placówki, mówiła, że ma do wyboru - albo nie podawać malcom lekarstw, albo zacząć je głodzić.

Urzędnicy twierdzą, że działają zgodnie z przepisami. Tymczasem działanie prawne pozbawione miłosierdzia jest zwyczajnym okrucieństwem. W sytuacjach podobnych do tej w Częstochowie, powinno się brać pod uwagę dobro dzieci, mieć odrobinę zdrowego rozsądku, że o współczuciu czy miłosierdziu nie wspominam. Nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe, urzędniku...

Obarczone chorobą i niepełnosprawnością dzieci wywiezione z ośrodka i ulokowane w szpitalach nie mają najmniejszych szans na odmianę losu. Żaden szpital nie będzie szukał dla nich rodzin adopcyjnych, bo tym się nie zajmuje. Chyba nikt nie wierzy, że obcinanie funduszy dla tego typu zakładu odbywa się w trosce o chore maluchy... Że ktokolwiek o nich w ogóle pomyślał. Dzieci skazuje się w ten sposób na szpitalną samotność i zapomnienie, którego nie życzymy najgorszemu wrogowi.

A walczący nieustannie o przetrwanie zakład pracuje świetnie - przeprowadził przy współpracy z ośrodkami adopcyjnymi do 97 proc. adopcji, czyli w praktyce niemal każde niepełnosprawne dziecko znajdowało rodziców. Czasem udawało się nawet skłonić tych biologicznych, którzy wcześniej niemowlaka porzucili, do zaopiekowania się nim. Personel powinien dostawać za taką pracę nagrody... tych kilka dzielnych i oddanych pracy kobiet przywraca wiarę w ludzką dobroć.

Dyrektor Strąk pukała do wielu drzwi, pisała pisma, prosiła o pomoc m.in. dziennikarzy. Dramat chorych maluchów stał się informacją dnia w największych serwisach informacyjnych. Ufne buzie malców kontrowano kamiennymi obliczami urzędników powtarzających uparcie, że działają zgodnie z prawem. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Dopiero, gdy sprawa nabrała politycznego charakteru, bo wmieszali się posłowie, okazało się, że jednak jakieś wyjście jest. Do Częstochowy przyjechali wysocy urzędnicy pionu ministerialnego z Warszawy. Okazało się, że wystarczy trochę pomyśleć i zakład opiekujący się pokrzywdzonymi przez los maleństwami będzie mógł dalej istnieć, bo będzie finansowany z dwóch źródeł - NFZ i pomocy społecznej. Z tym, że...

Z tym, że my, jak większość Polaków, już politykom nie wierzymy, ani deklaracjom urzędników mających władze decydowania o życiu i bycie innych. Także i my bacznie będziemy czekać na rozwój sytuacji. Czy skończy się na gadaniu jedynie, czy jednak placówka ta będzie ocalona...

* * *

Zaangażowanie personelu i wolontariuszy nie wystarczy - zakład potrzebuje nieustannej pomocy, aby wypełniać swoje podstawowe cele.
Warto wspierać to miejsce, bo dzięki niemu coraz rzadziej zdarzają się przypadki dzieciobójstwa i wyrzucania noworodków na śmietnik.

JAK MOŻNA POMÓC?

Ofiarując 1 procent swojego podatku, zlecając bankowi przelew stałej, niewielkiej kwoty, czy przekazując kosmetyki, pieluchy i żywność dla maluchów. Artykuły, które są zawsze potrzebne to:
Art. czystościowe: proszek do prania, płyny do płukania tkanin „sensitive”
Art. spożywcze: zupki, desery, soki dla niemowląt od 4 do 12 miesiąca (najlepiej firmy Hipp, seria z literką A dla alergików), kaszki ryżowe smakowe (malina, banan, brzoskwinia, jabłko)
Art. pielęgnacyjne: pieluchy jednorazowe - rozmiar 2/¾, środki pielęgnacyjne (kremy, oliwki, płyn do kąpieli, mydło, szampon), chusteczki nawilżające dla niemowląt, butelki do karmienia i pojenia, pieluchy tetrowe

DANE PLACÓWKI:

Adres korespondencyjny:
ul. Michałowskiego 30
42-200 Częstochowa
tel. (34) 325 77 90

CZYTAJ DALEJ

Moderator generalny wzywa Ruch Światło-Życie do modlitwy i świadectwa za życiem

2020-10-25 20:55

[ TEMATY ]

modlitwa

oaza

– Nadszedł dla nas czas dawania jednoznacznego świadectwa o wierności charyzmatowi światło-życie – napisał ks. Marek Sędek w kontekście wzmożonych protestów przeciwników ochrony życia. Moderator generalny Ruchu Światło-Życie apeluje do wszystkich związanych z oazą do wzmożonej modlitwy i dawania świadectwa.

Moderator generalny Ruchu Światło-Życie wystosował w niedzielę specjalny apel do wszystkich związanych z ruchem oazowym. W krótkim komunikacie ks. Marek Sędek przypomina, że w ostatni czwartek Trybunał Konstytucyjny RP swoim orzeczeniem radykalnie ograniczył możliwość przeprowadzania aborcji. Od tego czasu nie ustają protesty przeciwników ochrony życia, zarówno na ulicach miast, jak też w różnych mediach elektronicznych.

– Nadszedł zatem dla nas czas dawania jednoznacznego świadectwa o wierności charyzmatowi światło-życie. Wzywam wszystkich utożsamiających się z tym znakiem naszego Ruchu do wzmożonej modlitwy i dawania świadectwa: osobistego, w mediach społecznościowych i w inny, dostępny nam sposób – napisał ks. Sędek

. – Niech zwłaszcza w tym ważnym czasie nie zabraknie naszego jednoznacznego opowiedzenia się za życiem, które jest wielkim darem Boga – dodał moderator generalny Ruchu Światło-Życie.

O jakie świadectwo apeluje ks. Sędek? – Stać w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. To świadectwo ma się przejawiać w słowach i czynach każdego oazowicza – komentuje ks. Ryszard Gacek,

Moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie w archidiecezji krakowskiej dodaje, że odwagę i moc do świadectwa daje trwanie w łasce uświęcającej, życie sakramentami i codzienne spotkanie ze Słowem Bożym, które „ma być światłem dla naszego życia”. Kapłan przypomina, że oazowicze podejmują codzienną praktykę Namiotu Spotkania.

– Zachęcam młodych do tej praktyki, którą można codziennie podejmować w intencji ochrony życia, każdego życia – mówi ks. Ryszard Gacek. – A jeśli jest moc pochodząca z życia Słowem Bożym i sakramentami, to wtedy przychodzi światło Ducha Świętego do działania – dodaje kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję