Reklama

Unikalna procesja

Mieszkańcy co roku, za wstawiennictwem Świętych Patronów, modlą się o uchronienie miasta od kataklizmów. Procesji ulicami Wrocławia nie zabraknie i w tym roku. Wciąż bowiem jest o co prosić.

Niedziela wrocławska 38/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak groźne i niszczycielskie są tajfuny typu „Katrine”, czy „Irene” na drugiej półkuli, wiemy bardzo dokładnie z telewizyjnych obrazów. Jak groźne są trąby powietrzne, wiemy doświadczając ich skutków w naszym kraju. Jak groźna jest powódź, wiemy z autopsji! Najmocniej przeżyliśmy ją na Dolnym Śląsku i w samym Wrocławiu w 1997 r. Określono wówczas, że była to powódź stulecia, a nawet tysiąclecia. Pamiętamy ogrom ówczesnych zniszczeń, nieszczęść i tragedii. Ale pamiętamy też niebywałą solidarność dobra, wielką życzliwość i pomoc niesioną sobie nawzajem, jakie ten kataklizm wyzwolił wśród mieszkańców Wrocławia. Było to jak mówiono „serc pospolite ruszenie”.
Dokonując bilansu materialnych strat, jakie pozostawiła po sobie powódź, pytano też, co należy zrobić, aby w przyszłości zapobiec „wielkiej wodzie”. Od strony duchowej, religijnej, wielkiej wagi inicjatywę podjął, ówczesny metropolita wrocławski, kard. Henryk Gulbinowicz. Ufny we wstawiennictwo Świętych Patronów, wznowił praktykę rokrocznej publicznej procesji ulicami Wrocławia z relikwiami św. Stanisława Biskupa i Męczennika, do których - w roku 2001 - dołączono relikwie św. Doroty, Dziewicy i Męczennicy. Intencja Księdza Kardynała była jasna i czytelna dla wszystkich mieszkańców Wrocławia i nie tylko: chcemy każdego roku prosić Miłosiernego Boga za wstawiennictwem Świętych, o opiekę i uchronienie nas zwłaszcza przed wielkimi nieszczęściami i kataklizmami, jakie dotknęły Wrocław w 1997 r.
Pomysł Eminencji spotkał się z wielkim odzewem wśród mieszkańców stolicy Dolnego Śląska. Procesja z relikwiami Świętych każdego roku miała miejsce w innej dzielnicy miasta przy udziale wielkiej rzeszy wiernych. Coraz bardziej nabierała, oprócz akcentu błagalnego, także charakteru dziękczynnego za błogosławione owoce poprzedniej procesji. Od ubiegłego roku abp Marian Gołębiewski ustalił stałą trasę procesji w centrum Wrocławia, z bazyliki św. Elżbiety w Rynku do patronalnej świątyni Świętych Patronów, noszącej imię św. Stanisława i św. Doroty przy ul. Świdnickiej.
Tegoroczna procesja odbędzie się w niedzielę 18 września. Rozpocznie się w bazylice św. Elżbiety, o godzinie 16.00, a zakończy się Mszą św. pod przewodnictwem abp. Mariana Gołębiewskiego, metropolity wrocławskiego, w kościele św. Stanisława i św. Doroty.
Serdecznie zapraszamy do licznego udziału w tej procesji z relikwiami męczenników ulicami Wrocławia duchowieństwo diecezjalne i zakonne, żeńskie zgromadzenia zakonne i mieszkańców Wrocławia. Będziemy w duchu wiary i nadziei dziękować Bożej Opatrzności za uchronienie nas od powodzi i prosić za wstawiennictwem Świętych o Boże błogosławieństwo na „nowy czas”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święto Miłosierdzia Bożego - jak uzyskać odpust zupełny?

[ TEMATY ]

Boże Miłosierdzie

BP KEP

Ażeby wierni przeżywali to święto z głęboką pobożnością, Ojciec Święty rozporządził, że we wspomnianą niedzielę będzie można dostąpić odpustu zupełnego, zgodnie ze wskazaniami podanymi poniżej. Dzięki temu wierni będą mogli obficiej korzystać z daru pocieszenia Ducha Świętego, a przez to żywić coraz większą miłość do Boga i bliźniego; kiedy zaś uzyskają oni Boże przebaczenie, sami będą z kolei gotowi przebaczyć ochoczo braciom.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Eucharystia w intencji ofiar zbrodni katyńskiej

2026-04-13 10:33

ks. Łukasz Romańczuk

Poczet sztandarowy Wojska Polskiego

Poczet sztandarowy Wojska Polskiego

Dzisiejsza uroczystość jest kolejną okazją, abyśmy pamiętali o ofiarach. Zawsze musimy o nich pamiętać, ale też Kościół musi się nauczyć przebaczać, czyli ujawnić prawdę, ukazać ją i przebaczyć, a do tego potrzeba bardzo dużo modlitwy - mówił ks. Jerzy Żytowiecki podczas Eucharystii w intencji ofiar zbrodni katyńskiej

13 kwietnia już na stałe wpisał się w kalendarz jako Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Dlatego też od Eucharystii w Bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety rozpoczęło się modlitwa i upamiętnienie ofiar wojsk radzieckich m.in. w Katyniu, Charkowie, Twerze, Kijowie czy Mińsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję