Reklama

Niedziela Wrocławska

Wolność czy dowolność? [FELIETON]

Wolność, wybór, sumienie – te słowa odmieniane są ostatnimi dniami przez wszystkie przypadki. Dominują one oczywiście wśród osób walczących o prawo do aborcji. Zauważmy jednak, że słowa te nie tylko nie są obce chrześcijaństwu, ale są wręcz dla naszej wiary fundamentalne. Skąd zatem używając tych samych pojęć, tak naprawdę walczymy o zupełnie coś innego?

adobe.stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie sposób nie zaobserwować, że mamy dzisiaj do czynienia z czymś, co można by nazwać dewaluacją najważniejszych słów. Mówiąc np. o miłości, można dzisiaj mieć na myśli równie dobrze wyłącznie fizyczny jej aspekt, jak i jedną z trzech cnót teologalnych. Nikogo chyba też to nie dziwi – rewolucję najprościej zacząć właśnie od języka. Kiedy kluczowe pojęcia napełnimy nową, drastycznie inną treścią, zamęt gotowy. Słowa stają się pałkami. Tak jest i dzisiaj – wszyscy mówią o wolności, jednak w jej rozumieniu brakuje wspólnego mianownika. Ile ludzi, tyle definicji. Tak wygląda świat, gdzie wszystko jest subiektywne.

Wolność dzisiaj jest pałką na ludzi, którzy uważają, że aborcja nigdy nie jest czymś dobrym. W mniemaniu środowiska pro – choice wolność oznacza prawo do robienia wszystkiego, co się uważa za słuszne. Pomijają fakt, że sama idea prawa ogranicza wolność. Wydają się oni zapominać, że istnieją pewne granice wolności, do których należy choćby wolność drugiego człowieka. Oczywiście zaraz ktoś powie – „płód to nie człowiek”. Ciekawe tylko skąd się wzięło takie pojęcie biologiczne, jak okres prenatalny życia człowieka?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wolność przede wszystkim jest tym, co czyni nas ludźmi. Wolność upodabnia nas do Stwórcy. Wolność czyni nas zdolnymi do miłości. I wreszcie wolność zawsze pociąga za sobą odpowiedzialność. Ostatecznie wybór zawsze należy do człowieka i tak samo konsekwencje podjętego wyboru zawsze spadają na człowieka. Współczesny świat natomiast robi wszystko, żeby wolność oddzielić od odpowiedzialności. Ale tego nie da się rozdzielić, tak jak nie da się rozdzielić dzieła sztuki od artysty.

W kontekście ostatnich sporów nie brakuje także zasłaniania się sumieniem. Tak jakby było ono wręcz czymś, co ustanawia, co jest dobre, a co złe. Tak naprawdę jednak jest ono niczym oczy. Sumienie bowiem tylko odczytuje dane przez Boga prawo i wskazuje nam, czy zgodnie z nim postępujemy. Co więcej, może być ono źle ukształtowane, ktoś może np. sądzić, że kradzież nie jest niczym złym. Jednak czy zmienia to obiektywną prawdę o niemoralności kradzieży?

Obchodzimy dzisiaj uroczystość Wszystkich Świętych. Są to ludzie, którzy wykorzystali swoją wolność we właściwy sposób i dzięki temu widzą Boga twarzą w twarz. Właśnie dlatego są świętymi, bo nie uciekali od odpowiedzialności. Może przy tej okazji warto przypomnieć, że jest też druga strona medalu. Mam na myśli piekło. Abp Fulton Sheen powiedział kiedyś, że ludzie zaczynają gorszyć się wspomnieniem piekła, gdy tylko przestaje ich gorszyć grzech. A czym jest grzech? Właśnie wykorzystaniem wolności w niewłaściwy sposób, dokonaniem złego wyboru. Piekło zaś jest gwarancją ludzkiej wolności. Jeśli ktoś dzisiaj zaprzecza istnieniu piekła, albo mówi, że jest ono puste, to znaczy, że w przeciwieństwie do Boga, nie szanuje ludzkiej wolności.

Wolność, którą na sztandary wzięli walczący o prawo do aborcji tak naprawdę winna się zwać dowolnością. Jest ona wyzuta z odpowiedzialności i nieskrępowana moralnością. To prawo do czynienia wszystkiego, co tylko ktoś w sumieniu (nieważne jak ukształtowanym) uzna za właściwe. Taka rzeczywistość już ma swoją nazwę. To anarchia.

2020-11-01 08:00

Ocena: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Sylwetka zamordowanego w Jarosławiu ks. Stanisława Zbojnowicza

2026-10-05 18:30

[ TEMATY ]

kapłan

kapłani

Diecezja Przemyska

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.

Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r. Był najmłodszym z ośmiorga dzieci Mariana i Teresy. Pochodził z Grzęski k. Przeworska. W tamtym czasie jego rodzinna miejscowość należała do parafii kościoła farnego w Przeworsku i to w przeworskim kościele (dziś bazylice) pw. Ducha Świętego 20 października Stanisław otrzymał chrzest św. z rąk ks. Stanisława Krzysztonia. Tam również przyjął pierwszą komunię św. i bierzmowanie. Ale już Mszę św. prymicyjną w 1986 r. odprawił w rodzinnej Grzęsce.
CZYTAJ DALEJ

65. rocznica obrony kościoła redemptorystów

2026-10-06 22:19

Renata Czerwińska.

W tym roku przypada 65. rocznica obrony kościoła ojców redemptorystów.

Z tej okazji w kościele św. Józefa sprawowana była Msza św. i odsłonięta pamiątkowa tablica. Następnie w kaplicy szkolnej miał miejsce wieczór wspomnień, podczas którego dk. prof. Waldemar Rozynkowski oraz prof. Wojciech Polak przedstawili zarys historyczny dramatycznych wydarzeń, natomiast świadkowie – mający wówczas zaledwie kilka lat – podzielili się świadectwem o odważnej postawie swoich rodziców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję