Nawiązując do życiorysu świętego, franciszkanin podkreślił, że pochodził on z dobrej szlacheckiej rodziny, dbającej o wykształcenie. Szybko został kardynałem i doradcą Papieża Piusa IV. Był skutecznym dyplomatą i sprawnym organizatorem, zafascynowany duchowością jezuitów. Sobór Trydencki odczytywał jako wielkie wezwanie do nawrócenia, szczególnie swojego osobistego, aby poprzez nie oddziaływać na innych. Zauważał również wielką potrzebę kształcenia duchowieństwa, dlatego założył pierwsze seminarium duchowne w Mediolanie, w którym kształcił księży, by mogli pójść głosić Ewangelię w sposób mądry i pokorny. Przeprowadził wiele synodów, wierny i ofiarny w swojej pracy duszpasterskiej. Surowo oceniał i traktował tych, którzy przynosili zgorszenie.
– Gdy w Mediolanie wybuchła epidemia, wielu zamożnych opuściło miasto. Karol Boromeusz, pasterz Kościoła, poruszony miłością pasterską, pozostał w mieście z chorymi. Tworzył przytułki, organizował żywność, organizował pomoc medyczną, sam poszedł leczyć i służyć potrzebującym. Stał się wielkim autorytetem dla tego porzuconego ludu. Prowadził procesje pokutne, modlił się, by zaraz ustąpiła – boso i z krzyżem w ręku chodził ulicami Mediolanu. Jego zdolności organizacyjne pozwoliły pomagać ludziom, ale również nadawać im sens życia. Zmarł zarażony febrą – mówił kaznodzieja.
Zauważył następnie, że św. Karol Boromeusz pozostawił nam wiele myśli i wskazówek. – Jedna z nich to: wszystko przemyśleć, dołożyć starań i nigdy nie opuszczać rąk. Świętego cechowały szczególnie siła ducha i woli. Ale posiadał jeszcze jedną piękną cechę, której się uczył i nad którą pracował całe życie: pokorę. Jednoczył w sobie moc i łagodność, aby być silnym duchowo a zarazem łagodnym wobec osób, którym pomagał – mówił kustosz sanktuarium. – Patron dnia dzisiejszego i patron naszej parafii to bardzo mądry pasterz Kościoła, dany na trudny czas. Mówi nam, byśmy nie tracili ducha i wiary. Znajdujemy się w podobnej sytuacji, jesteśmy dotknięci pandemią. Szukajmy w tym trudnym czasie pomocy u świętych a w szczególności u naszego patrona św. Karola Boromeusza. Niech ten dzisiejszy uroczysty wieczór, mimo ograniczeń, łączy nas na wspólnej modlitwie, byśmy dziękowali Bogu za wspaniałego patrona i za jego wielkie bogactwo intelektualne i duchowe. Uczmy się też czerpać ze skarbnicy mądrości zawartej w Piśmie Świętym i tym słowem umacniajmy się na duchu, abyśmy zwycięsko przeszli ten trudny czas i abyśmy w Kościele zawsze widzieli oparcie, siłę i moc.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
