Reklama

Niedziela w Warszawie

Oddano hołd ofiarom Rzezi Pragi

Mieszkańcy Pragi upamiętnili ludność cywilną, która zginęła podczas ostatniej bitwy w obronie Warszawy podczas powstania kościuszkowskiego. Mszy św. w 226. rocznicę w katedrze warszawsko-praskiej przewodniczył bp Romuald Kamiński.

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

Warszawa Praga

Rzeź Pragi

Diecezja Warszawsko-Praska / Twitter

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Przychodzimy, aby wspominać tamte wydarzenia poprzez stanięcie w pokorze przed Bogiem. Nic nie jest tak wartościowe jak pamięć o naszych bliźnich i ojczyźnie podczas modlitwy. Nasze serce nawet jeśli jest oddalone o setki lat o tych wydarzeń, przenosi się do tamtego czasu - mówił w homilii ordynariusz warszawsko-praski. - Chcemy prosić za tych, którzy oddali życie: "Panie prosimy o przebaczenie ich win" - dodał bp Kamiński.


Po Mszy św. hierarcha razem z delegacją mieszkańców Pragi i prawosławnymi duchownymi modlił się przed krzyżem przy ul. Jagiellońskiej, upamiętniającym ofiary Rzezi Pragi. Złożono także wieńce i zapalono znicze. Rzeź Pragi dokonana przez Rosjan na 20 tys. ludności cywilnej miała miejsce 4 listopada 1794 r. Było jednym z najtragiczniejszych wydarzeń powstania kościuszkowskiego. Rosjanie po bitwie pod Maciejowiciami pod dowództwem generała Aleksandra Suworowa przełamali obronę Polaków i zajęli warszawską Pragę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-11-05 09:53

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kamiński: Prawdziwe chrześcijaństwo to nie unikanie zła ale czynienie dobra

[ TEMATY ]

bp Romuald Kamiński

Warszawa Praga

Episkopat News

Prawdziwe chrześcijaństwo to nie unikanie zła, ale czynienie dobra – podkreślił bp Romuald Kamiński. W czwartą niedzielę Wielkiego Postu zwaną niedzielą laetare biskup warszawsko-praski przewodniczył Mszy św. w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika. Liturgia transmitowana była on-line na stronie diecezji i na stronie Radia Warszawa.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że droga życia człowieka wiary to droga Chrystusowego Kazania na Górze. – Bóg chce widzieć nas cichymi, sprawiedliwymi, czystymi, miłosiernymi i czyniącymi pokój w swoim środowisku – mówił duchowny zachęcając do wierności łasce powołania. - Tylko wówczas nasze życie będzie prawdziwie owoce - przekonywał.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję