Reklama

Temat tygodnia

Wigilia 2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z jakim sercem zasiądziemy w tym roku do wigilijnego stołu? Znowu zabrakło nam kogoś bliskiego, kto jeszcze tak niedawno był z nami. Tych wolnych miejsc z roku na rok przybywa - i należy się z tym oswoić. Jako chrześcijanie mamy świadomość, że oni przecież żyją, są blisko nas, jak blisko nas jest sam Bóg poprzez swoje Boże Narodzenie. Ta uroczystość jest w nas, bo w nas rodzi się Chrystus i bez Niego nie wyobrażamy sobie naszego życia ani tu na ziemi teraz, ani życia, które nas czeka.
Wszystko dzieje się z Chrystusem i w Chrystusie. I Bogu dzięki, że tak właśnie jest. Mimo wszystko pytania o egzystencję, o los człowieka, o jego doczesną, ale szczególnie wieczną przyszłość, kołaczą się w naszych sercach. Nie ma człowieka, który by nie pytał o swój los ostateczny, nie wyrażał jakiegoś lęku o swoją przyszłość wieczną. Czy człowiek mówi, że jest wierzący czy że jest ateistą, to pytania wielkiej metafizyki, pytania o los człowieka, pozostają. Ten los jest zabezpieczony w Bożym Narodzeniu, w jego teologii. Jest także zabezpieczony w nauce chrześcijańskiej: że Chrystus przyszedł jako Bóg, by zbawić człowieka, by objawić mu życie wewnętrzne Boga oraz możliwości wewnętrzne człowieka, który jest przeznaczony do wieczności.
To są wielkie sprawy, które rozgrywają się w naszych sercach w dniach wielkiego Adwentu, przygotowania do Świąt. Cała teologia chrześcijańska jest ustawiona na to, żeby człowiekowi wyjaśnić jego losy, żeby mu pokazać, iż nie jest przeznaczony do nicości, ale do wiecznego obcowania w Bogu i z Bogiem. Zauważyć tu trzeba wielką teologię św. Pawła, który mówi, że „w Bogu poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28).
Żłóbek betlejemski to objawienie się Boga na sposób ludzki, kontakt Boga z człowiekiem - prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. Przeżywamy je jako nasze wewnętrzne zbawienie. Bo nic nie dzieje się bez „urodzinnienia” z Bogiem. Człowiek, który jest obrazem i podobieństwem Boga, stanowi rodzinę Boga. Bóg obdarzył człowieka rozumem i wolnością, czyli najpiękniejszymi cechami, które czynią go człowiekiem, podobnym do samego Boga.
Z tymi myślami teologicznymi powinniśmy zasiadać do wigilijnego stołu. Jednocześnie ten stół będzie przecież nasz, polski, będziemy przy nim rozważać narodowe sprawy. Trzeba więc zachować duży spokój w zamęcie, jaki celowo jest wytwarzany - niektóre tytuły prasowe np. specjalnie na święta przekazują opinii społecznej tzw. gwóźdź, by zaszczepić niepokój, odbierać nadzieję.
Nie bójmy się o Kościół, gdyż on jest Chrystusowy. Nie bójmy się o biskupów, bo oni są zjednoczeni z Ojcem Świętym, budują i tworzą jeden Kościół. To jest podstawa dla naszego życia polskiego.
Naszym pokarmem duchowym jest Ewangelia - Słowo Boże, a także katolicka prasa w nim zakotwiczona, upowszechniająca myśl Kościoła Chrystusowego. Naszym marzeniem duszpasterskim jest, by znalazła się ona w każdej katolickiej rodzinie. By zawarte w niej treści przenikały do naszego życia. Ta prasa stara się o obiektywizm, patrzy na świat w szerokiej, Bożej perspektywie.
Obok życzeń wszelkiej pomyślności, zdrowia i obfitych łask Bożych składam więc katolikom polskim życzenia, by nasze społeczeństwo bazowało na katolickiej myśli i było solidarne. Niech prasa katolicka, w tym i nasza „Niedziela”, zaistnieje w te święta w naszych katolickich domach, by miejsce dla niej przeznaczone nie było puste.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielka Brytania: Kościół przeciw blokerom dla 11-latków

2026-08-20 16:38

[ TEMATY ]

dzieci

Wielka Brytania

blokery dojrzewania

badania kliniczne

@Vatican Media

Nawet 11-letnie dzieci mają zostać objęte badaniem klinicznym dotyczącym stosowania blokerów dojrzewania. Sprzeciw zgłasza Kościół katolicki, wskazując na ryzyko poważnych i nieodwracalnych konsekwencji dla zdrowia najmłodszych. Kontrowersje budzi także fakt, że NHS England wcześniej wycofał te leki z rutynowego stosowania u dzieci z powodu niewystarczających dowodów dotyczących ich bezpieczeństwa i skuteczności.

Wybrzmiewa sprzeciw i przestroga: dzieci nie można traktować instrumentalnie po to, aby wyniki eksperymentu mogły w przyszłości przynieść ewentualną korzyść innym. Paradoksem jest, że brytyjska publiczna służba zdrowia NHS England wycofała blokery dojrzewania z rutynowego stosowania u dzieci właśnie z powodu braku wystarczających dowodów na ich bezpieczeństwo i skuteczność.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

Od Wadowic po Brazylię. Jan Paweł II wciąż łączy pokolenia

2026-08-20 16:54

[ TEMATY ]

Watykan

św. Jan Paweł II

pielgrzymi

grób św. Jana Pawła II

@Vatican Media

Jak w każdy czwartek pielgrzymi z różnych stron Polski i świata modlili się przy grobie św. Jana Pawła II (na zdjęciu Grupa z Radomska)

Jak w każdy czwartek pielgrzymi z różnych stron Polski i świata modlili się przy grobie św. Jana Pawła II (na zdjęciu Grupa z Radomska)

Pobudka o czwartej rano, prezent na 50. urodziny i wspomnienia sięgające czasów, gdy Karol Wojtyła był jeszcze kardynałem. Przy grobie św. Jana Pawła II spotykają się pielgrzymi z Polski i Brazylii, a wraz z nimi różne pokolenia. Ci, którzy pamiętają Papieża, przekazują swoje wspomnienia młodym. Ci zaś zaczynają odkrywać Jana Pawła II już nie tylko z opowieści rodziców.

Bernada przyjechała do Rzymu z trojgiem dzieci. W dniu 50. urodzin dostała od nich prezent, o którym marzyła od lat - Mszę św. przy grobie Jana Pawła II. „Właściwie to dzieci mnie tutaj przywiozły. Zrobiły mamie niespodziankę” - mówi. Na Eucharystię trzeba było wstać wcześnie. „To było silniejsze. Czekaliśmy na ten moment tyle lat” - opowiada ze łzami w oczach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję