Reklama

Niedziela Wrocławska

Pomagają nie tylko materialnie

W ramach obchodów Tygodnia Ubogich pracownicy i wolontariusze Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, nawiedzili cmentarz, na którym znajdują się groby osób samotnych i bezdomnych.

2020-11-20 15:30

Caritas Archidiecezji Wrocławskiej

Pracownicy i wolontariusze Caritas Archidiecezji Wrocławskiej dbają nie tylko o dobro materialne swoich podopiecznych, ale także troszczą się o zbawienie dusz tych, którzy wcześniej korzystali z pomocy Caritas.

- Byliśmy na cmentarzu, gdzie przerażająco dużo mogił ma tajemniczo brzmiące tablice NN. Zapaliliśmy znicze i odmówiliśmy modlitwę za zmarłych. Groby osób bezdomnych to dla nas swoisty wyrzut sumienia. Niestety bardzo źle to świadczy o naszym chrześcijaństwie albo po prostu o człowieczeństwie. Bo czy może być coś gorszego niż pozbawienie kogoś w chwili śmierci nawet imienia? – dzieli się swoją refleksją Robert Sosnowski, długoletni wolontariusz pracujący wśród osób bezdomnych.

Reklama

"Wielka i zbawienna jest myśl, modlić się za zmarłych" - w miesiącu listopadzie w sposób szczególny pochylamy się nad tajemnicą życia i śmierci. 

- Bardzo chciałam się za nich pomodlić, okazać im miłość, której mogli nie doświadczyć przy śmierci – mówi s. Magdalena CDC, z wrocławskiej Caritas.

To, co osoby bezdomne i samotne otrzymują od Caritas, to nie tylko te dobra materialne, ale także te duchowe, co w przypadku osób nieposiadających najbliższych jest bardzo ważne. 

- Pomoc jaką otaczamy naszych podopiecznych nie dotyczy tylko spraw materialnych – zaznacza ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej – W nasze cele integralnie wpisana jest również opieka duchowa. Troska o całego człowieka, jego ciało, ducha i duszę. W Kościele nie ma osób zapomnianych, takich, o których nikt nie pamięta, bo co dzień w każdej Eucharystii za nich się modlimy. Dziś może łatwiej nam mieć w sercu tę perspektywę ostateczną, to że kiedyś umrzemy, że nasi bliscy zmarli już tylko modlitwy od nas oczekują. – przypomina ks. dyrektor.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Niedziela łowicka 49/2004

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Internetowe Wyzwanie Adwentowe. Dołącz i Ty!

2020-12-01 21:45

highwaystarz/pl.fotolia.com

Inicjatyw adwentowych jest bardzo dużo. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. My podpowiadamy jak dobrze przeżyć ten czas szczególnie tym, którzy często korzystają z mediów społecznościowych.

Różne badania dotyczące tego, ile czasu spędzamy aktywnie w internecie prowadzą do jednego wniosku. Codziennie poświęcamy na to średnio 2 godziny. Nie ma się co oszukiwać, ale ten czas będzie się wydłużał.

Z internetową inicjatywą wyszli członkowie wspólnoty Ruchu Światło-Życie przy parafii Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy we Wrocławiu. Codziennie na swoim fanpage`u na Facebooku prezentują Wyzwanie Adwentowe. Są to proste zadania do wykonania, np. porozmawianie z kimś, kogo dawno się nie widziało, czy dziesiątka różańca.

- Trzeba zadać sobie pytanie: „co ja mogę zrobić dla Kościoła”, bo Kościół to wszyscy ludzie. To babcia Jadzia, pan Tomek, mała Małgosia, bezdomny spod sklepu i ksiądz proboszcz. Każdy z nas jest za niego odpowiedzialny, grzech każdego z nas tak samo uderza we Wspólnotę. Jesteśmy jednym ciałem, składamy się z wielu członków i każdy członek ma swoje niepowtarzalne zadanie- powołanie – tłumaczy Dominika Pytlarz.

Strona na Facebooku i wyzwanie adwentowe było owocem modlitwy jednej z animatorek, w której sercu zrodziło się pragnienie ewangelizowania przez internet. - Jest to odpowiedź na coraz to szybszą laicyzację społeczeństwa, zwłaszcza wśród młodych. Potrzeba nam działania i dawania jak najlepszego świadectwa o Chrystusie, bo to On jest w tym poranionym Kościele i do Niego przychodzimy.

- Nam młodym może być łatwiej dostrzec jak wielką możliwością ewangelizacji jest Facebook, czy ogólnie internet, dlatego trzeba działać, podawać pomysły i - wraz z księżmi współpracować na tym polu. „Kościół to nie muzeum dla świętych, ale szpital dla grzeszników”, tutaj każdy może znaleźć przebaczenie oraz swoje miejsce – mówi Maria Sobieska.

Dlaczego Wyzwanie Adwentowe? Jak zapewniają organizatorzy wpływ również ma sytuacja epidemiologiczna, dużo ludzi siedzi w domach i się boi wyjść, a Adwent to szczególny okres roku liturgicznego. - Przygotowujemy się na przyjście Pana, warto przeżyć ten czas jak najowocniej. Chcieliśmy przygotować choć symboliczne zadania, które mają nam to ułatwić. Inspiracją była „Zdrapka Wielkopostna”. Mamy nadzieję, że to dzieło przyniesie owoce i prosimy o modlitwę w tej intencji – dodaje Maria Sobieska.

Do Wyzwania Adwentowego można przystąpić w każdej chwili, wystarczy polubić profil Oaza Muchobór Mały na Facebook.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję