Głoszenie słowa musi być jednoznaczne i bezkompromisowe; nie powinniśmy poddawać się żadnym naciskom czy przymusom. Nie jest najważniejszym to, czy się to ludziom podoba czy nie; czy się zgadzają z tym słowem, czy miewają problemy w jego przyjęciu; czy akceptują to słowo czy też jego treść bywa czasem kontestowana. Słowo Boże jest tak silne, że samo się obroni - mówił do przedstawicieli świata nauki naszego regionu bp Piotr Greger podczas Mszy św. inaugurujący doroczny opłatek środowisk uczelnianych.
Eucharystii sprawowanej w kurialnej kaplicy przewodniczył bp Tadeusz Rakoczy razem z biskupem pomocniczym. Przy ołtarzu stanęli także: rektorzy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, ks. prof. Władysław Zuziak, ks. prof. Maciej Ostrowski, dyrektor Instytutu Teologicznego im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej ks. prof. Tadeusz Borutka oraz kapłani pracujący w różnych ośrodkach naukowych Krakowa, Cieszyna i Bielska-Białej.
- Na co dzień stajemy przed studentami i podczas prowadzonych zajęć przekazujemy wiedzę i dzielimy się swoim życiowym doświadczeniem. Zasadniczo w zdecydowanej większości przypadków jesteśmy w pozycji nauczających: prowadząc wykłady, spotykając się na seminariach, podczas przeprowadzonych egzaminów czy dokonując naukowych recenzji. Spróbujmy na moment odejść od tej pozycji i zasiądźmy po drugiej stronie akademickiej katedry, by poczuć własną tożsamość ucznia Chrystusowego - mówił w homilii bp Piotr Greger przybliżając słuchaczom teologię Słowa Bożego, na które najwłaściwszą odpowiedzią powinna być wiara człowieka.
W modlitwie uczestniczył także ewangelicki biskup Paweł Anweiler oraz blisko 100 przedstawicieli świata nauki z naszego regionu. Obecni byli m.in. pracownicy bielskiej Akademii Techniczno-Humanistycznej, Instytutu Teologicznego im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej, Uniwersytetu Ekonomicznego z Katowic, Beskidzkiej Wyższej Szkoły Umiejętności z Żywca, cieszyńskiej filii Uniwersytetu Śląskiego, Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu oraz Kolegium Nauczycielskiego, Wyższej Szkoły Bankowości i Prawa i Wyższej Szkoły im. J. Tyszkiewicza w Bielsku-Białej.
Po Mszy św. duchowni i wykładowcy wyższych uczelni spotkali się przy wspólnym stole.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Są takie momenty, kiedy państwo przestaje być abstrakcją z ustaw i konferencji prasowych, a staje się czymś brutalnie prostym: albo pomaga słabszym, albo ich porzuca. Fundusz Sprawiedliwości miał być jednym z tych miejsc, gdzie państwo nie dyskutuje, nie kalkuluje politycznie, tylko działa. Dziś staje się symbolem czegoś odwrotnego: ofiary przestępstw stały się realnym kosztem polityki zemsty.
Luty będzie kolejnym miesiącem bez wsparcia dla pokrzywdzonych. Konkurs, który miał zapewnić ciągłość pomocy od stycznia, znów przesunięto. Minister Waldemar Żurek nie dotrzymał kolejnego terminu. I nie jest już ważne, ile razy ogłaszano „przyspieszenie”, ile wydano na zewnętrzne firmy, ile razy zapewniano o porządkach. W praktyce wygląda to tak: potrzebujący zostali sami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.