Reklama

Parafia wśród białych skał

Niedziela częstochowska 9/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WOJCIECH MŚCICHOWSKI: - Proszę powiedzieć Czytelnikom „Niedzieli” parę zdań nt. parafii, w której Ksiądz sprawuje funkcję proboszcza.

KS. PRAŁ. RYSZARD GRZESIK: - Parafię w Olsztynie erygował 26 lutego 1552 r. arcybiskup gnieźnieński Michał Dzierzgowski, wydzielając ją z parafii w Mstowie. Z racji, że rezydowali tam Kanonicy Regularni Laterańscy związani z postacią św. Jana Chrzciciela, to on został patronem nowej parafii.
Jak głoszą zapiski i kroniki parafialne, tutejszy lud zawsze był wierny Bogu i Ojczyźnie, otwarty na sprawy Kościoła, zjednoczony we wspólnej wierze zarówno w czasach klęsk, jak i dobrobytu. Władze miasta, a później, gdy za udział w Powstaniu Styczniowym Olsztyn utracił prawa miejskie, władze gminy pozostawały w ścisłej współpracy z duszpasterzami, służąc wspólnie Bogu i lokalnej społeczności. Obecnie parafia liczy około 5,5 tys. wiernych, stanowiąc organizm rozwojowy pod względem ilości urodzin i napływu nowych mieszkańców.
Nie tak dawno w odległym o 4,5 km od Olsztyna Turowie poświęcono kościół filialny pw. bł. Honorata Koźmińskiego. Tutejsi wierni o szerokim przekroju społecznym, będąc otwarci na potrzeby lokalnego Kościoła, ubogacają swój region pracą i modlitwą. Są to ludzie ambitni, dumni ze swojej przeszłości historycznej, znający swoją wartość.

Reklama

- We wrześniu tego roku mija 25 lat posługi kapłańskiej Księdza Proboszcza w olsztyńskiej parafii. Z jakimi nadziejami obejmował ksiądz tę placówkę? Co udało się zrealizować, a co pozostało w sferze marzeń?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Po latach posługi w parafiach archidiecezji i czterech latach na stanowisku dyrektora Domu Rekolekcyjnego w pobliskiej Świętej Puszczy, problemy i oczekiwania ludzi nie były mi obce, a życzliwe przyjęcie przez społeczność parafialną pomogło mi realizować zamierzenia i potrzeby. W tym czasie wspólnym wysiłkiem udało się odnowić elewację zewnętrzną świątyni, przywrócić blask głównemu wejściu, dokonano gruntownego remontu domu parafialnego i plebanii, rozpoczęto trwające do chwili obecnej przywracanie do dawnej świetności wnętrze kościoła.
Pozostały prace przy ołtarzu głównym, w przyszłości posadzki i budowa nowej plebanii, w miejsce dotychczasowej pochodzącej z XVIII wieku. Uważając, że nawet najpiękniejsze świątynie mogą straszyć, kiedy są puste, przez osobiste kontakty z wiernymi i wspólne modlitwy, staram się otaczać troską życie duchowe parafii. Duży nacisk kładę na szersze wyjście do młodzieży i kontakty z miejscowymi szkołami. Wspólnie z księżmi wikarymi - ks. Andrzejem Nieznańskim i ks. Arkadiuszem Maklesem staramy się służyć wspólnotom parafialnym, do których m.in. zaliczyłbym Kółka Różańcowe skupiające w 23 kołach ponad 400 wiernych, Legion Maryi, KSM, Szkolne Koło Misyjne i Caritas, schole i chóry w Olsztynie i Turowie i Koło Przyjaciół „Niedzieli”.

Reklama

- Co leży u źródeł dobrej współpracy między „Panem, Wójtem i Plebanem”, której rezultaty dostrzegane są daleko poza granicami gminy?

- Nadrzędnym celem jest wierność Bogu i dobro społeczności lokalnej zarówno tej nawiedzającej kościół, jak i tej stojącej jeszcze na uboczu, czekającej na przekonywające świadectwa. Drogą do sukcesów jest dobra współpraca z władzami samorządowymi na czele z obecnym wójtem Tomaszem Kucharskim, Gminnym Ośrodkiem Kultury, placówkami oświatowymi i Wspólnotą Gruntową. Wiele spraw trudnych rozwiązywanych jest wspólnie m.in. w ramach Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Warto dodać, że w Olsztynie corocznie odbywa się Ogólnopolski Przegląd Twórczości Abstynenckiej połączony ze wspólną Mszą św. i licznymi świadectwami.

- Tutejsza świątynia zaliczana jest do perełek architektury sakralnej, a jej wspaniała akustyka przyciąga miłośników muzyki. Jak kościół oprócz duchowego, ubogaca życie kulturalne gminy?

- Dzięki dobrej współpracy z miejscowym GOK, w świątyni odbywają się coroczne koncerty kolęd, koncerty pieśni patriotycznej z okazji Dnia Niepodległości z udziałem znanych wykonawców, spotkania modlitewne na olsztyńskim miejscu straceń, gdzie spoczywa około 2 tys. jeńców wojennych zamordowanych przez Niemców. Imprezą, która na stałe wpisała się w życie tutejszej społeczności, stały się coroczne festyny w ogrodach plebańskich, które integrują rodziny.

Reklama

- Ksiądz Proboszcz jest dwukrotnym laureatem nagrody Mater Verbi przyznawanej przez Redaktora Naczelnego „Niedzieli”. Jak wygląda czytelnictwo prasy katolickiej w parafii i ewangelizacja poprzez media?

- Odwiedzając wiernych podczas tegorocznej kolędy, przekonałem się, że w ich domach popularne jest Radio Maryja, Telewizja Trwam, a także Radio Jasna Góra i „Fiat”. „Niedziela”, szczególnie przez młodych, czytana jest w Internecie oraz w formie tradycyjnej, a jej treści są wnikliwie dyskutowane.

- Czy rok jubileuszu przyniesie szczególne formy działalności duszpasterskiej? Jak zostanie upamiętniony w kronikach parafialnych?

- Będziemy kontynuować dotychczasowe formy ewangelizacji i współpracy. Motywem do refleksji na kolejne lata staną się Misje Święte, które w okresie czwartej niedzieli Wielkiego Postu poprowadzi w parafii bp Antoni Długosz. Jubileusz nie tyle zostanie upamiętniony w kronikach parafialnych, co w sercach wiernych i ich świadectwach codziennego życia zgodnie z Dekalogiem i zasadami wiary.

- Dziękując za rozmowę, życzę opieki Bożej na kolejne stulecia, by Kościół na trwałe stał się naszym domem.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boga już rośnie pośród świata nieczystego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Księga Mądrości powstała w świecie diaspory żydowskiej, zapewne w Aleksandrii. Autor pisze po grecku. Zna język myśli hellenistycznej. Zachowuje jednak serce wiary Izraela. W tym fragmencie objawia Boga jako jedynego Pana wszystkiego. Ta jedyność nie oddala Go od świata. Otwiera raczej perspektywę pełnej odpowiedzialności Stwórcy za swoje dzieło. Tekst łączy moc Boga ze sprawiedliwością oraz łagodnością. To zestawienie jest bardzo ważne. Władza ludzka często okazuje siłę przez gwałt. Bóg ukazuje wszechmoc przez cierpliwość. Właśnie dlatego może oszczędzać. Właśnie dlatego daje czas na nawrócenie. Autor natchniony nie osłabia świętości Boga. Pokazuje jej prawdziwy blask. Bóg jest sędzią. Sądzi jednak bez namiętności, bez lęku, bez potrzeby udowadniania swej przewagi. Wersety 18-19 przechodzą do wymiaru wychowawczego. Bóg swoim postępowaniem uczy lud, że sprawiedliwy powinien być życzliwy dla ludzi. Człowiek wierzący poznaje, że łagodność nie jest ustępstwem wobec zła. Jest sposobem działania właściwym prawdziwej sile. Dlatego tekst mówi o „dobrej nadziei” po grzechu. Nie ma tu taniego usprawiedliwienia. Jest wezwanie do powrotu, bo Pan zostawia miejsce na pokutę. Dobra nowina tej perykopy leży właśnie tutaj. Wszechmoc Boga nie przygniata grzesznika. Otwiera mu drogę powrotu.
CZYTAJ DALEJ

Misjonarz: w Republice Środkowoafrykańskiej dzieci wybierają między karabinem a instrumentem

2026-07-19 07:33

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

siepomaga.pl/brat Benedykt Pączka

W Republice Środkowoafrykańskiej dzieci naprawdę stają przed wyborem: dołączyć do rebeliantów albo pójść do szkoły muzycznej. – Nasza szkoła jest antidotum na wojnę. Mówimy dzieciakom: zostaw broń, weź instrument – powiedział PAP brat Benedykt Pączka, kapucyn, twórca African Music School w Bouar.

PAP: Nazwa African Music School brzmi jak egzotyczna ciekawostka. Czym właściwie jest ta szkoła – elitarnym konserwatorium w afrykańskim buszu, projektem humanitarnym ukrytym pod płaszczykiem sztuki czy raczej świetlicą terapeutyczną dla dzieci z wojenną traumą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję