Reklama

Wielki Post - wielka pobudka

Niedziela wrocławska 9/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MARTA PIETKIEWICZ: - Księże Arcybiskupie, stoimy u progu Wielkiego Postu, a zarazem trzy miesiące po rozpoczęciu w Kościele nowego roku duszpasterskiego pod hasłem „Kościół naszym domem”. Czy po tych trzech miesiącach możemy powiedzieć, że w naszej mentalności coś się zmieniło i faktycznie postrzegamy Kościół bardziej jako nasz dom?

ABP MARIAN GOŁĘBIEWSKI: - Jedno jest pewne: to hasło przypadło do gustu zarówno duchowieństwu jak i wiernym. Z tego, co się zorientowałem, ludzie przyjęli to hasło jako ciepłe i komunikatywne. To jest na pewno pozytywny objaw. Natomiast czy wezwanie do traktowania Kościoła jako swojego domu już stało się faktem, trudno mi powiedzieć. Zauważam jednak, czytając różne wypowiedzi kapłanów, artykuły i homilie na ten temat, że wszyscy mówimy mniej więcej to samo, kręcimy się w małym poletku, z którego nie możemy wyjść. Stąd wniosek, że należałoby jeszcze szybko pogłębić i rozszerzyć to podejście do Kościoła, w oparciu m.in. o nauczanie Soboru Watykańskiego II.

- Podobnie, zdaje się, jest z wiernymi: trochę drepczemy w miejscu. Jaki jest powód tej obojętności wobec Kościoła? To moda przychodząca z Zachodu, kwestia braku czasu, czy pewnych braków w duszpasterstwie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przyczyn jest wiele. Nie mówiłbym definitywnie, że jest to moda z Zachodu. Są przecież na Zachodzie wspaniałe wspólnoty, które tworzą atmosferę, w której Kościół jest dla ich członków domem, czymś bardzo bliskim, miejscem, w którym czują się u siebie. Nie można rzucać gromów w kierunku Zachodu, mówiąc, że tam wszystko jest źle, a u nas wszystko jest dobrze. Te akcenty różnie się rozkładają. Ciągle potrzeba nam wszystkim pogłębienia eklezjologii i znalezienia odpowiedzi na pytanie: czym jest Kościół? To pole musi być zagospodarowane. U wielu ludzi bowiem wciąż Kościół funkcjonuje jako zakład usługowy - to jest zdecydowanie za mało.

- W polskiej rzeczywistości wielu obecnie załamuje ręce nad problemem niżu demograficznego. Widać to także w kwestiach wiary - coraz mniej młodych ludzi w Kościele, coraz mniej chętnych do życia duchownego czy zakonnego, chętnych, by poświęcić swoje życie Bogu. W jaki sposób to zmienić?

Reklama

- Jeśli chodzi o powołania kapłańskie, to tu sytuacja nie jest jeszcze taka zła. Są pewne wahania, ale nie jest to sytuacja dramatyczna. Natomiast jeśli chodzi o powołania do zakonów żeńskich, to na ten temat trzeba głośno mówić, to jest już stan alarmowy. Dlaczego tak się dzieje? Ja uważam, że wśród wielu czynników wpływających na stan powołań żeńskich jest także promocja kobiety we współczesnym społeczeństwie. Kobiety mają dzisiaj cały szereg możliwości zaistnienia w wielu dziedzinach życia i bardzo dobrze sobie w nich radzą. Kiedyś tego naie było. Stąd też taka dziewczyna, która miała pewną wrażliwość duchową i chciała pogłębić swoje życie w wierze, wybierała klasztor, w którym mogła to zrealizować. W tej chwili dorastająca dziewczyna ma nieporównywalnie więcej innych możliwości. A z drugiej strony widzę ogromną sprzeczność w wypowiedziach w życiu publicznym. Są ludzie, którzy widzą wyraźnie problem niskiej dzietności naszych rodzin i to artykułują. A z drugiej strony jesteśmy świadkami chorobliwej nagonki na to, co nazywamy ochroną życia poczętego. Z jednej strony widzimy kryzys, a z drugiej mamy do czynienia czasem nawet z zachętą do aborcji. Widzę ogromną sprzeczność w tym wszystkim. To jest, można powiedzieć, zaślepienie, jeżeli jest taka polarność w tej tematyce rodzinnej.

- Jak w takich warunkach funkcjonuje Kościół w Polsce? Przypominam sobie okładkę jednego z tygodników, a na niej zdjęcie polskich biskupów - śpiących - i zdanie, że Kościół powinien się obudzić.

- To zdjęcie było co prawda bardzo sprytnie zrobione, ale ta pobudka, to czuwanie, ciągle się do nas odnosi, w każdej epoce. Wystarczy przeczytać Ewangelię, żeby zobaczyć, jak Chrystus wyraźnie o tym mówi. Nie wolno nam spocząć na laurach, w przeświadczeniu, że już jest wszystko dobrze, nie. Takie jest chrześcijaństwo i takie jest życie ludzkie. Pamiętam swoje pierwsze lata wikariuszowskie, kiedy jechaliśmy na spotkania kurialne, żeby omawiać różne problemy. Ku mojemu zdziwieniu, po 50 latach kapłaństwa widzę, że problemy są te same. Inny kontekst, inna młodzież, inne zagrożenia, ale problemy wciąż te same. I ta czujność z naszej strony musi być również permanentna.

- Spotykamy się także często - „my” jako „Kościół” - z postulatem, żebyśmy byli bardziej otwarci. Naturalnie, nie możemy zmieniać treści wiary, ale moglibyśmy chyba śmielej sięgać po nowe formy ich przekazywania?

Reklama

- To jest cała sztuka, z którą teraz szczególnie mocno wiąże się nowa ewangelizacja. Ewangelia będzie przecież cały czas ta sama, ale „nowa ewangelizacja” to znaczy nowe metody, nowy zapał, w nowym kontekście itd. Liczę na to, że rozgłos dotyczący nowej ewangelizacji, jakiego jesteśmy obecnie świadkami, i sama praktyka nowego podejścia do ogłaszania dobrej nowiny pomogą nam odnowić ducha żarliwości apostolskiej i gorliwości chrześcijańskiej.

- W „Niedzieli” wrocławskiej prowadzimy teraz cykl, w którym opisujemy poszczególne parafie archidiecezji wrocławskiej. Często spotykamy się z wieloma problemami duszpasterskimi, sprawą małżeństw niesakramentalnych, itp.; w kontekście wspomnianych już nowych form dotarcia do ludzi wystarczy podkreślić, że wiele parafii nie ma nawet swoich stron internetowych. Jak się tym wszystkim zająć, by ta pobudka była możliwa i wystarczająca na dzisiejsze czasy?

- To jest pewien proces. Tych spraw nie załatwi się dekretem biskupa. Trzeba na pewno uświadamiać i kapłanów i wiernych. Myślę, że młodzi księża będą łatwiej wchodzić w te sprawy, choćby tworzenia stron internetowych, bo tak będą wychowani. Teraz nawet dziecko w szkole doskonale operuje komputerem. Jednak w Polsce korzystanie z Internetu i wszystkich dobrodziejstw, które ten system ze sobą niesie, jest jednak stosunkowo małe. Jeszcze jesteśmy pod tym względem dość nieporadni, a co za tym idzie - sporo przed nami.

- Czas Wielkiego Postu to dla nas wielkie wyzwanie: kolejna okazja, by dobrze przygotować się na najważniejsze święta naszej wiary. Jak ten czas nawrócenia, przygotowania, połączyć z nową ewangelizacją? Jak sprawić, by czas, który przeżywamy co roku nie spowszedniał?

Reklama

- Myślę, że człowiek potrzebuje pewnego odnowienia wewnętrznego. Są pewne momenty w życiu, kiedy każdy z nas sam lgnie ku temu, żeby się zatrzymać, poczynić refleksję, nawiązać bliższy kontakt z Bogiem, uregulować pewne sprawy w życiu. I właśnie ten okres bardzo się ku temu nadaje. Oczywiście zawsze oddziałujemy na dobrą wolę człowieka i do niej apelujemy. Są naturalnie tacy, którzy się zagubili, których to nie obchodzi, stoczyli się na samo dno. Są jednak i tacy, którzy zawsze chcą więcej, chcą się bardziej ubogacić. Widać to choćby na przykładzie spowiedzi świętej. I my musimy z tych sytuacji jak najbardziej korzystać. W tej tematyce refleksji wielkopostnej będzie się także poruszać prasa katolicka i dobrze, że tak jest. Musimy też wpływać własnym, osobistym przykładem tak, żeby atmosfera postu faktycznie nas zmieniała. Okazją ku temu jest chociażby nabożeństwo Drogi Krzyżowej. To wspaniała okazja, by przez te rozmyślania - dobrze ułożone, przemyślane, dawać refleksje, które będą pobudzały człowieka i powodowały wewnętrzny niepokój, prowadzący ku zmianie życia.

- Możemy więc podsumować to tak i potraktować ten czas dla każdego z nas i dla całego Kościoła jako moment na obudzenie się?

- Zdecydowanie tak. Po to są okresy liturgiczne. Natomiast w sensie teologicznym te wszystkie okresy liturgiczne, które po sobie następują, przypominają wielkie wydarzenia zbawcze, a jednocześnie służą, żebyśmy uświęcili czas, który przeżywamy. Wielki Post też jest takim okresem - żeby ten czas przygotowujący do najważniejszych świąt w wierze chrześcijańskiej, przygotowujący do Zmartwychwstania jak najbardziej uświęcić.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Zawierzenie Maryi ma zawsze konkretne oblicze codzienności

2026-09-08 14:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

Karol Porwich

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

W 80. rocznicę Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi abp Wacław Depo podkreślał, że zarówno akt kard. A. Hlonda, jak i zawierzenia Prymasa S. Wyszyńskiego i Jana Pawła II nie mogą być tylko odczytywane jako zapis przeszłości, bo zawierzenie Maryi ma zawsze konkretne oblicze codzienności. Metropolita częstochowski przewodniczył na Jasnej Górze Mszy św. odpustowej w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Suma odpustowa celebrowana była z udziałem częstochowskiej Kapituły Archikatedralnej, obchodzącej tego dnia swoje święto patronalne i 75. rocznicę powołania. W obchody święta wpisało się też ogólnopolskie spotkanie modlitewne Żywego Różańca połączone z odnowieniem Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi w 80. jego rocznicę. To jednocześnie druga stacja diecezjalna jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca. Tradycyjnie zostało pobłogosławione ziarno pod zasiew. W tradycji polskiej święto Narodzenia Matki Bożej nazywane jest też Siewną. Uroczystości odpustowe potrwają do wieczora.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV jako pierwszy papież uczci relikwię Świętej Tuniki Chrystusa

2026-09-08 07:22

[ TEMATY ]

Leon XIV

pierwszy papież

uczci

relikwia

Święta Tunika Chrystusa

Vatican Media

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Podczas czuwania na stadionie Stade de France, w którym wraz z Ojcem Świętym weźmie udział ok. 80 tys. młodych ludzi, zostanie wystawiona Święta Tunika Chrystusa, przywieziona z bazyliki w pobliskim Argenteuil. Leon XIV będzie pierwszym papieżem, który będzie modlił się przy tej relikwii Męki Pańskiej, o którą – jak czytamy na kartach Pisma Świętego, rzucali losy żołnierze pod krzyżem Chrystusa – podaje Vatican News,

Wystawienie Świętej Tuniki podczas czuwania modlitewnego 25 września z dwóch powodów będzie wydarzeniem wyjątkowym. Po pierwsze dlatego, że na co dzień nie jest ona wystawiona na widok publiczny. Wierni, modlący się w bazylice w Argenteuil,gdzie jest przechowywana, mogą zobaczyć jedynie jej niewielki fragment, zaś wystawienie relikwii odbywa się zwyczajowo co 50 lat – choć w ostatnich latach była ona też wystawiana z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, Roku Świętego 2025 oraz 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego.
CZYTAJ DALEJ

We Francji Papież odwiedzi Centrum Schumana, co powie o Europie?

2026-09-08 15:14

[ TEMATY ]

Europa

Papież Leon XIV

Centrum Schumana

Adobe Stock

Za niespełna trzy tygodnie Papież uda się w podróż apostolską do Francji. 28 września w Metz Leon XIV odwiedzi Centrum Roberta Schumana i wygłosi przemówienie na temat Europy. Nie należy się jednak spodziewać, że Papież ograniczy się do naiwnej pochwały integracji europejskiej. Ważniejsze jest podjęcie tematu pojednania i zachęta młodych chrześcijan do zaangażowania w życie polityczne - uważa ks. Cédric Burgun.

Pochodzący z Metz ks. Burgun jest osobiście zaangażowany w proces beatyfikacyjny Schumana. Przyznaje, że zarówno postać Schumana, jak Unia Europejska to tematy, które budzą dziś kontrowersje wśród francuskich katolików. Przypomina, że w jego rodzinnych stronach wciąż są żywe traumatyczne wspomnienia z wojny. Tytułem przykładu, przytacza słowa własnej babci: „Dlaczego mamy się zajmować się Schumanem, którego celem było pojednanie z naszym wrogami?”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję