W ramach służbowych wędrówek po diecezji trafiłam kiedyś na imprezę charytatywną. Pomysł był prosty - zebrano pewną ilość przedmiotów, które zostały wystawione na sprzedaż, a dochód szedł na biedne dzieci. Na otwarcie zaproszono ważne osoby, a przed wejściem do pomieszczenia z przedmiotami ustawiono owe biedne dzieci, po to zapewne, żeby jeszcze bardziej poruszyć serca. Prowadząca imprezę pani wiodła za sobą orszak VIP-ów, wskazując po drodze mijane dziecko i rzucając jego krótki opis. VIP-y kiwały lekko głowami, a ja ze swoim aparatem w rękach czułam się jak w jakimś groteskowym zoo. Później VIP-y weszły do środka na lampkę wina i opowieści o zagranicznych wojażach. Dzieci zostały na zewnątrz i chyba nie sprawdziły się w swojej roli poruszaczy serc, bo ostatecznie VIP-y nic tego dnia nie kupiły. Tekst o tej imprezie nigdy nie powstał.
Po co o tym piszę? 17 czerwca w katolickim kalendarzu przypada wspomnienie św. Alberta Chmielowskiego, który mimo że był zdolnym malarzem, najbardziej znany jest ze swojego oddania najbiedniejszym. I nie chodzi mi o to, żebyśmy wszyscy nagle jego wzorem zamieszkali w slumsach. Ale wbijmy sobie do głów, że bieda nie czyni kogoś „mniej człowiekiem”. Jeśli nie pomagamy z głową i z sercem, to takie działanie jedynie mile łechce nasze ego. No, chyba że o to od początku chodziło.
Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.
Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie
Bł. ks. Jerzy Popiełuszko
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).
Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
Trwa proces beatyfikacyjny 17-letniego Szkota, Joe Wilsona, który zmarł nagle w 2011 roku. Prowadzony przez niego dziennik stał się inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie.
„Zawsze będę blisko Boga, ponieważ On jest najważniejszy w moim życiu” - to cytat z pamiętnika Joe Wilsona, który prowadził od 14. roku życia. W listopadzie ubiegłego roku szkoccy biskupi formalnie zatwierdzili otwarcie jego procesu beatyfikacyjnego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.