Reklama

Nowa Ewangelizacja (cz. II)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każda „nowość” ma to do siebie, że jej wprowadzenie zakłada pewne niedoskonałości stanu poprzedniego. Konieczność usunięcia tych braków i niedoskonałości skłania do podejmowania innych inicjatyw i nowych działań. Rzecz ma się tak samo z nową ewangelizacją. Opracowanie tego programu też było poprzedzone szczególnymi analizami dotychczasowego stanu ludzkiej a zwłaszcza chrześcijańskiej religijności.

Problem dynamizacji laikatu

Reklama

Jesteśmy dzisiaj - nie tylko w Polsce - świadomi tego, że nasz katolicki laikat wymaga poważnej dynamizacji. Jesteśmy pod tym względem trochę opóźnieni, ale duszpasterze próbujący od wielu lat szczerze współpracować z ludźmi świeckimi ciągle powtarzają: tak trudno znaleźć ludzi, którzy byliby gotowi poświęcić więcej czasu i swoich możliwości umysłu i serca w wypełnianie roli ewangelizacyjnej Kościoła. Zachęcani do większego zaangażowania się w życie Kościoła wierni mają na usprawiedliwienie swojej odmowy wiele, wcale niebłahych racji: zapracowanie prawie całodniowe obojga małżonków - jedno nie jest wstanie utrzymać rodziny - brak przygotowania do tego rodzaju pracy, zwłaszcza do wystąpień publicznych itp. Liczy się jeszcze najbardziej, i słusznie na ściślejsze powiązanie z Kościołem dzieci i młodzieży.
O szczególny rodzaj dynamizacji naszego laikatu chodzi w odbiorze coniedzielnych homilii mszalnych oraz okolicznościowych kazań. Chodzi o to, żeby owe homilie i kazania były dziełem wspólnym kaznodziei i jego słuchaczy. Jeszcze dokładnie chodzi o to, żeby nasi wierni zechcieli zdobywać się na trud dobrego wysłuchiwania głoszonego im słowa; żeby w tym co słyszą nie oczekiwali jedynie na wzruszenie, zaspakajanie zwykłej ludzkiej - czasem wyraźnie politycznej - ciekawości; żeby nie szukali jedynie takich kaznodziei, którzy zdobywają się na polemiczną odwagę, lecz żeby postanowili z każdego wystąpienia ewangelizatora czegoś się nauczyć. To wymaga jednak pewnej koncentracji umysłowej, która jest też formą intelektualnej dynamizacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ewangelizacja ewangelizatorów

Najwięcej wymagań nowa ewangelizacja będzie zgłaszać do duszpasterzy, od biskupów poczynając, a na wikariuszach parafialnych kończąc. Nowa ewangelizacja zakłada przede wszystkim konieczność przeewangelizowania samych ewangelizatorów, którzy nie mogą się ograniczyć do głoszenia ewangelizacji tylko słowem. Mają ewangelizować także widocznym, osobistym przekonaniem o prawdziwości głoszonego słowa oraz całym stylem swojego kapłańskiego życia. Dawanie świadectwa jest szczególnie mocnym argumentem.
Pod adresem kapłanów, głosicieli Bożej prawdy, najczęściej pojawia się postulat zwiększenia duszpastersko-katechetycznej gorliwości. Przejawem tej gorliwości powinna też być zwiększona wrażliwość ewangelizatorów na powinności misyjne Kościoła, niekoniecznie w sensie szczególnego zainteresowania się zamorskimi misjami, ale ciągłe taką samą potrzebą realizowania nakazu misyjnego, który brzmi: „Idąc nauczajcie”.
Nowa ewangelizacja, choć nazywa się „nową”, nie domaga się od ewangelizatorów zerwania ze wszystkimi, stosowanymi dotąd metodami duszpasterzowania. Niektóre dawne sposoby działania, wypróbowywane już wielokrotnie i pozytywnie zweryfikowane, należy tylko ożywić duchem nowej, zwiększonej gorliwości. Do takich działań, dla przykładu, należą:
- rozliczne akcje młodzieżowe prowadzone przez cały rok, a może szczególnie w okresie wakacyjnym. Za wzór godny naśladowania mogą służyć oazowe rekolekcje wakacyjne;
- wykazywanie szczególnie dużo troski o jakość katechezy szkolnej, między innymi przez dobór odpowiednich katechetów i właściwą działalność wizytatorów nauczania religii;
- poważne traktowanie pracy z ministrantami, bo to owocuje także rodzeniem się nowych powołań do życia konsekrowanego.
Sami lokalni duszpasterze - konkretnie proboszczowie i wikariusze - mają też określone sugestie i ewentualne życzenia przedstawiane biskupom, choć nie zawsze dość wyraźnie i publicznie formułowane. Oczekują owi duszpasterze terenowi, że przesyłane im listy, wskazania przełożonych będą posiadały, oprócz zrozumiałych założeń teologicznych, także konkretne zadania duszpasterskie. Właśnie tak są zredagowane pouczenia, którymi kończy się cytowana już adhortacja apostolska „Ecclesia in Europa”. Oto owe pouczenia:
- głoszeniem Ewangelii nadziei pobudzać do przechodzenia od wiary podtrzymywanej społeczną tradycją do wiary bardziej osobistej i dojrzałej, oświecanej i płynącej z przekonania;
- zabiegać o skuteczne oddziaływanie na środowiska kulturalne, gospodarcze, społeczne i polityczne;
- budzić kulturę chrześcijańską, zdolną ewangelizować najszerzej pojętą kulturę, w której żyjemy;
- rozwijać a w razie potrzeby na nowo podejmować posługę katechezy, podjętej jako kształtowanie i rozwijanie wiary każdego człowieka;
- podkreślać i odpowiednio wykorzystać rolę teologii, ponieważ istnieje nierozerwalna więź między ewangelizacją a refleksją teologiczną;
- krytycznie, ale ze spokojem spojrzeć na aktualną sytuację kulturową dzisiejszego świata a zwłaszcza Europy i poddać ocenie nowe tendencje i ważniejsze fakty;
- odnowić duszpasterstwo młodzieżowe, uwzględniając wiek i różnorodne sytuacje najmłodszej, dorastającej i starszej młodzieży;
- włączyć się w działania środków społecznego przekazu, by zapewnić w nich poszanowanie prawdy informacji i godności osoby ludzkiej.

Bł. Jan Paweł II i św. Matka Teresa z Kalkuty patronami nowej ewangelizacji

Dlaczego właśnie Jan Paweł II i Matka Teresa? Bo te dwie wyjątkowe postacie zrobiły szczególne wrażenie na ludziach, co więcej, na całych społeczeństwach naszych czasów. Chodzi przy tym nie tylko o katolików, nie tylko o różnych chrześcijan, lecz także wyznawców różnych religii oraz publicznie zdeklarowanych ateistów. Autorytety o niespodziewanym dotąd zasięgu oddziaływania. Zwracanie się do nich o, już nadprzyrodzoną, pomoc, powoływanie się na ich naukę zdaje się być ze wszech miar wskazane.
Właśnie ich nauki. Jan Paweł II przechodzi do historii, między innymi a może w pierwszym rzędzie, jako niezmordowany szermierz o godność każdego człowieka, dokładnie jako obrońca ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Matka Teresa kojarzy się wszystkim z heroiczną wrażliwością na cierpienie drugiego człowieka. O wielkości - bo to rzeczywista wielkość tej Świętej - tak wypowiedział się Ojciec Święty Jan Paweł II w Rzymie w r. 1979: „Matko Tereso! Jest Matka jednym z najbardziej autentycznych świadków Jezusa i Jego Ewangelii. Tak więc powinna Matka być obecna wszędzie tam, gdzie jest wołanie o ewangelizację”.
Czy potrzebne nam jeszcze wyraźniejsze wskazanie, kto powinien patronować nowej ewangelizacji?

Część I artykułu wydrukowaliśmy przed tygodniem

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą

2026-01-22 11:25

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
CZYTAJ DALEJ

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Zawadzkie: Pijany mężczyzna zakłócił Mszę św. w Środę Popielcową

2026-02-20 21:31

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Adobe Stock

W Środę Popielcową podczas Mszy św. w jednym z kościołów w mieście Zawadzkie (woj. opolskie) 40-letni mężczyzna nagle wszedł na ambonę i zaczął przemawiać do wiernych. Był pod wpływem alkoholu.

Część osób zgromadzonych w świątyni próbowała go uspokoić i nakłonić do zejścia z ambony. Na miejsce wezwano policję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję