Ks. Artur Wojcieszak 31 stycznia sprawował w parafii Mszę św. prymicyjną, podczas której udzielił obecnym uroczystego błogosławieństwa. Homilię wygłosił ks. Andrzej Gerej. Nawiązał w niej do sceny uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, podkreślając ciepłe przyjęcie przez mieszkańców miasta. – Ale kilka dni później ludzie nie machali już gałązkami, lecz wołali: Ukrzyżuj! Dziś wokół Ciebie wiele twarzy przeładowanych dobrymi uczuciami, ale wiesz, co Cię czeka, bo znasz Ewangelię i idziesz za Jezusem. Kiedy Pan Jezus zszedł z osiołka, Jego stopy dotknęły ziemi, ludzkich spraw. Pamiętasz spotkania Jezusa z ludźmi? Wyglądały bardzo różnie. Spotykał ludzi opętanych przez złego ducha, którzy mu bluźnili – będziesz takich spotykał. Zresztą, spróbuj w sutannie wyjść na wrocławski Rynek. Szybko będziesz męczennikiem. Takie czasy! I będziesz spotykał ludzi poplątanych wewnętrznie. Może nawet po cichu, ukradkiem, podejdzie jawnogrzesznica – okaż jej miłosierdzie, bo tego uczy nas Jezus Chrystus. I będziesz spotykał biednych duchowo i spotkasz ludzi autentycznie głodnych. I wiem, że wyjdziesz do nich, bo choćbyś był zmęczony, zajęty, wiem, że zostawisz wszystko, bo dałeś już tego świadectwo – mówił ksiądz proboszcz.
Reklama
Zauważył następnie, że zarzuca się dziś kapłanom brak serdeczności i otwartości. A tymczasem to problem ogólnoludzki, bo mało dziś wśród ludzi zrozumienia. – Na tyle, na ile Cię poznałem, wiem, że masz serce. Ktoś je kształtował. Życie od Boga i rodziców. Wyrzeźbili piękne serce i chwała Panu! Serdecznych kapłanów dzisiaj brakuje. A Ty masz wielkie serce, choć masz też wiele zdolności. I możesz mieć jeszcze więcej tytułów przed nazwiskiem i takich osiągnięć, z których będziesz czerpał satysfakcję. Zrezygnuj z takiej opinii, bo ona może szybko przemienić się z „Hosanna!” w „Ukrzyżuj!” a to będzie bardzo bolało – mówił ks. Gerej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przypomniał następnie, że ks. Artur przybył do parafii 10 lutego ub.r. i tutaj zastała go pandemia. W sposób wyjątkowy zaczął wchodzić we wszystkie zakamarki życia tej parafii, dając się poznać jako człowiek wrażliwy, uczynny i oddany temu, co robi. Przypomniał historię z Wielkiej Soboty, gdy diakon przygotował Grób Boży, tworząc klimat dla 5 wiernych w kościele.
– Dziękujemy, że raz po raz dajesz świadectwo wielkiej troski o Kościół, bo masz świadomość tego, że jesteś jak Melchizedek, jesteś kapłanem na wieki. Bądź delikatny. Taką masz naturę. I wszystko czynisz, jakbyś obchodził się z hostią, opłatkiem. Ale jednocześnie bądź wymagający – nie tyle od innych, co od siebie. I tutaj w tym kościele bądź posłuszny woli Boga, którą odczytał św. Józef. W roku św. Józefa wszystko tu się zaczyna. On był cichym i pokornym sługą Boga. Bądź cichym i pokornym sługą Boga, ale nie pozwól sobie jednocześnie na to, aby ktoś wywrócił ten porządek, który tak skrupulatnie zaprowadzasz w sobie i w świecie dookoła – mówił ksiądz proboszcz i przywołał sceny biblijne, w których Jezus nie pozwalał na wywracanie porządku: przed Piłatem, w świątyni, kiedy wypędzał przekupniów, czy wtedy, gdy strofował św. Piotra.
– Życzę Ci, aby w tej delikatnej Twojej naturze ten Jezusowy pazur odegrał również swoją rolę. To jest ważne, bo staniesz nie tylko w obronie własnej, ale staniesz w obronie samego Boga. Na obrazku prymicyjnym pojawiły się słowa, które dzisiaj słyszeliśmy w Ewangelii: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21,17). Będziesz to nie tylko trzy razy powtarzał, będziesz to powtarzał trzy razy rano, w południe i wieczór. I wtedy, kiedy człowiek będzie Cię kochał i wtedy, gdy będzie Ci ciężko. Daj nam przykład tej świeżości kapłańskiej, daj nam z siebie tę siłę i moc, którą otrzymałeś na święceniach. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, zwyciężaj świat – zakończył homilię ks. Gerej.
Na zakończenie Eucharystii wierni otrzymali błogosławieństwo prymicyjne i zostali obdarowani pączkami.
