Wędrówka rozpoczęła się Eucharystią, której przewodniczył ks. Tomasz Hawrylewicz. Homilię wygłosił proboszcz parafii ks. Paweł Druszcz. Podkreślił, że droga w którą wybierają się wierni to droga pokutna. – Nie jest to taka Droga Krzyżowa, którą odmawiamy w domu z książeczki, ani taka, którą przed chwilą celebrowaliśmy tutaj w kościele, patrząc na stacje Drogi Krzyżowej – mówił ksiądz proboszcz.
Następnie przypomniał, że od wczesnego średniowiecza istnieje w Europie najstarsza pielgrzymka pokutna, podczas której pielgrzymi przez 3 dni i noce modlą się, nic nie jedząc. Po tym czasie wracają do domów przemienieni. – Pokuta, która czyni cuda, pokuta, która naprawia życie, pokuta, która sprawia, że człowiek zaczyna żyć w nowy sposób. Wy dzisiaj wyruszacie na drogę, która jest drogą pokuty, bo wszyscy zgrzeszyliśmy przed Panem i przyczyniliśmy się do Jego cierpienia podczas Drogi Krzyżowej i do Jego śmierci na krzyżu. Ruszacie w drogę, aby doświadczyć tego, co znaczy, że Jezus jest Drogą, aby spotkać Jezusa podczas tej Drogi Krzyżowej – mówił salezjanin.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Nawiązując do Ewangelii, podkreślił: – Dzisiaj Jezus odpowiada uczonemu w Piśmie –pierwsze i najważniejsze przykazanie jest: Słuchaj, Izraelu. Wychodzisz na drogę, aby słuchać, co Bóg mówi. Wyłączamy telefony i wszystko, co może nas rozpraszać, bo w ciągu tej nocy chcemy usłyszeć, co Bóg chce nam powiedzieć. Chcemy usłyszeć to starodawne: Słuchaj, Izraelu; Szema, Izrael.
Ksiądz proboszcz wyraził nadzieję, że treścią rozważań podczas tej nocy będzie przykazanie miłości. – Jezus skupił wszystkie przykazania Starego Prawa w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Mamy dzisiaj pochylić się nad tajemnicą miłości Boga do człowieka – mówił.
Przytoczył też słowa, wypowiedziane w ostatnich dniach przez kard. Raniero Cantalamessę, że w Kościele przeżywamy kryzys, bo tak mało ludzi poznało Chrystusa. – Tak mało nas wierzących spotkało Jezusa, usłyszało Jego zaproszenie do miłości. Idziecie dzisiaj, aby spotkać Jezusa bardzo konkretnie, osobiście, ze ściśniętym gardłem, wielkim wzruszeniem. Dzisiaj Bóg chce się przyłączyć do Ciebie w tej Drodze Krzyżowej. Będziesz niósł swój krzyż – w ręku będziesz miał ten symboliczny krzyżyk, ale tak naprawdę będziesz niósł krzyż swojego życia, krzyż swoich decyzji. Może to krzyż, który jest związany z trudnościami, które przechodzisz, może z trudnościami w domu, pracy, relacjach.
Na koniec ksiądz proboszcz poprosił, by Ci, którzy wyruszają na EDK zabrali nasze intencje, zwłaszcza intencje tych, którzy cierpią w szpitalach, czy z powodu samotności, depresji i innych problemów.
– Idziecie również, aby spotkać Matkę. Pielgrzymujecie do miejsca wyjątkowego, do miejsca namacalnej obecności Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Stajecie pod krzyżem razem z Maryją, aby usłyszeć: To jest Matka twoja, to jest Syn Twój. To jest twój Kościół, to jest twoja wspólnota, to jest twoje życie. Idźcie, słuchając i otwierając swoje serce na miłość, prosząc o przebaczenie i wracajcie jako ludzie armii Jezusa Chrystusa, jako Ci, którzy poznali Boga i którzy są gotowi oddać za Niego życie – zakończył ks. Druszcz.
Salezjańska EDK z Wrocławia do Twardogóry zainaugurowała tegoroczne ekstremalne pielgrzymowanie. Wzięła w niej udział również grupa z Twardogóry, która przyjechała z o. Hieronimem Kotalą, salezjaninem, a także studenci z Opola.
